W weekend w Australii rozpocznie się nowa era w Formule 1, znacznie bardziej elektryczna od poprzednich. Wielu kibiców już komentuje, iż właśnie ginie „duch F1”. Kierowcy mają odtąd myśleć o hamowaniu i zwalnianiu, bo te czynności będą służyć do odzyskiwania energii elektrycznej. – Poprzednie zdanie jest prawdziwe, natomiast w sprawie duchów chętnie wdam się w polemikę – mówi ekspert F1 Mikołaj Sokół.