Żaden kraj na świecie nie może się równać ze Słowacją pod względem produkcji samochodów per capita. To z jednej strony błogosławieństwo, z drugiej – strukturalne obciążenie. Ten drugi aspekt coraz wyraźniej daje się Słowakom we znaki. Prognozy rozwoju sektora motoryzacyjnego są systematycznie korygowane w dół. Branża ostrzega, że jeśli nie zmieni się polityka gospodarcza państwa, Bratysława może podzielić los Detroit, a Słowacja stać się europejskim „pasem rdzy”.