To może być ostatnia i najważniejsza bitwa w długiej karierze byłego związkowca z robotniczego Pernambuco. Wkraczając w rok wyborczy, Luiz Inácio Lula da Silva nie walczy już tylko o reelekcję, lecz o kształt świata, jaki chce po sobie pozostawić. Brazylijski prezydent próbuje na nowo zdefiniować „ład oparty na zasadach” – wolny od zachodniej hipokryzji i wrażliwy na interesy Globalnego Południa. Chce udowodnić, że nawet w epoce dyktatu siły i wojen handlowych nadal liczą się dialog i prawo międzynarodowe. Sprawdzamy, jak ta wizja zderza się z rzeczywistością: amerykańskimi cłami, interwencją w Wenezueli i ostrą walką o władzę w samej Brazylii, od której zależy geopolityczny kurs całego regionu.