Rezygnacja prezydenta Rumena Radewa to kolejne poważne wstrząsy w państwie, które od sześciu lat zmaga się z kryzysem zaufania do instytucji publicznych. Decyzja ta sprawia, że Sofia znalazła się w bezprecedensowej sytuacji ustrojowej – wakaty obejmują obecnie oba najważniejsze urzędy w państwie. Zaledwie miesiąc wcześniej, w newralgicznym momencie poprzedzającym wejście Bułgarii do strefy euro, do dymisji podał się premier Rosen Żelazkow.