Szacuje się, że nawet 10–17 proc. światowej floty tankowców funkcjonuje dziś w tzw. flocie cieni, obsługując w dużej mierze rosyjski eksport ropy. Mowa o setkach wysłużonych jednostek, często bez realnego ubezpieczenia i z wyłączonym systemem AIS, które każdego miesiąca transportują dziesiątki milionów baryłek surowca. Mechanizm opiera się na zmianach bandery, fikcyjnych właścicielach i przeładunkach na pełnym morzu, a jego skuteczność pokazuje, jak ograniczona pozostaje egzekucja sankcji wobec Rosji.