Strażak z Olecka po zawale, do którego doszło w czasie służby, musiał odejść z formacji. Walczy o odszkodowanie, wskazując, że kłopoty ze zdrowiem to wynik mobbingu. Ani jego macierzysta komenda, ani komenda wojewódzka nie stwierdziły jednak uchybień. Z kilkudziesięciu spraw wszczętych w Polsce ani jednak nie potwierdziła nieodpowiednich zachowań w PSP.