Transkrypcje i co dalej? Wciąż jest kilka niewiadomych
Od sierpnia pary jednopłciowe, które zawarły związek małżeński w innych państwach Unii Europejskiej, będą mogły w całej Polsce otrzymać transkrypcję aktu małżeństwa. Kilka instytucji zapowiedziało już respektowanie transkrypcji. Nie wszystkie wątpliwości są jednak rozwiane.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Jak doszło do wydania rozporządzenia dotyczącego transkrypcji aktów małżeństw jednopłciowych.
- Co wynika z transkrypcji dla par, które ją uzyskają.
- Które skutki transkrypcji budzą wątpliwości.
Jakub Cupriak-Trojan i Mateusz Trojan są pierwszą polską parą jednopłciową, która doczekała się transkrypcji aktu małżeństwa zawartego w innym państwie członkowskim Unii Europejskiej. Walczyli o to przez osiem lat.
Związek małżeński zawarli w Berlinie w 2018 r. W listopadzie ubiegłego roku Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej orzekł, że Polska musi uznać ich małżeństwo zawarte w Niemczech.
Od orzeczenia TSUE po rozporządzenie
Naczelny Sąd Administracyjny powołując się na orzeczenie TSUE, orzekł w marcu, że artykuł 18 konstytucji nie stoi na przeszkodzie uznania zagranicznego małżeństwa osób tej samej płci. Chodzi o artykuł mówiący o państwowej ochronie małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny.
W połowie maja Jakub i Mateusz Trojanowie doczekali się transkrypcji aktu małżeństwa. Stołeczny urząd zrobił to, jeszcze zanim wydano rozporządzenie o zasięgu ogólnopolskim. Wyrok dotyczył pary składającej wniosek o transkrypcję właśnie w Warszawie. Po TSUE wyroki w sprawach innych par jednopłciowych wydały inne Wojewódzkie Sądy Administracyjne.
„Minimalny poziom ochrony prawnej”
Dr hab. Sylwia Majkowska-Szulc, radczyni prawna i profesor Uniwersytetu Gdańskiego specjalizująca się w prawie cywilnym i międzynarodowym, zwraca uwagę na istotny aspekt orzeczenia TSUE. Orzekł on, że obywatelstwo Unii i wynikające z niego prawo do swobodnego przemieszczania się i pobytu oraz prawo do poszanowania życia prywatnego i zakaz dyskryminacji ze względu na orientację seksualną, stoją w sprzeczności z polskimi uregulowaniami. Chodzi o przepisy, które do tej pory nie zezwalały na uznanie legalnie zawartego za granicą małżeństwa pary jednopłciowej oraz transkrypcję aktu zawarcia przez nią małżeństwa.
Prawniczka zwraca uwagę na podstawy decyzji NSA. Uznał on, że w polskim ustawodawstwie transkrypcja to jedyny skuteczny sposób uznania małżeństwa prawa obcego.
– NSA stwierdził, że transkrypcja, gwarantując minimalny poziom ochrony prawnej, zapewnia w tym zakresie efektywność prawa Unii na terenie Rzeczypospolitej Polskiej, pozwala na pełne wykazanie statusu rodzinnoprawnego, nie narusza przy tym ani tożsamości narodowej, ani krajowej autonomii regulacyjnej w dziedzinie prawa rodzinnego. NSA nie powołał się na „klauzulę porządku publicznego”, ponieważ nie stwierdził, że transkrypcja naruszyłaby polski porządek publiczny – mówi dr hab. Sylwia Majkowska-Szulc.
Orzeczenie TSUE nie daje możliwości zawarcia w Polsce jednopłciowego małżeństwa. Prawniczka podkreśla, że transkrypcja oznacza jedynie przeniesienie do polskiego rejestru stanu cywilnego aktu małżeństwa lub urodzenia wydanego przez organy innego państwa.
Rozporządzenie. Trzy formy dokumentów
Rozporządzenie regulujące sprawę transkrypcji na poziomie ogólnopolskim ukazało się w Dzienniku Ustaw 22 maja. Podpisali je minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski oraz minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński.
Z rozporządzenia wynika wprowadzenie trzech form dokumentów w zależności od tego, kto zawarł związek małżeński: kobieta i mężczyzna, para kobiet lub para mężczyzn. Do tej pory rubryki nosiły nazwy „dane kobiety” i „dane mężczyzny”.
Rozporządzenie wejdzie w życie w sierpniu.
Transkrypcja i co dalej?
Rządowe rozporządzenie o transkrypcji aktów zawarcia jednopłciowego małżeństwa stało się kolejnym polem politycznych napięć. Także wewnątrz rządzącej koalicji.
Krzysztof Hetman, eurodeputowany Polskiego Stronnictwa Ludowego, stwierdził na antenie Telewizji Republika, że transkrypcja nie będzie oznaczała nowych praw dla par. Dodał, że „ci ludzie nadal będą mieli te wszystkie problemy, które do tej pory zgłaszali”.
Jego słowa nie spodobały się lewicowej i liberalnej części koalicji. Dorota Łodoba, rzeczniczka klubu Koalicji Obywatelskiej, stwierdziła w TVN24, że ze strony PSL-u to próba szukania konserwatywnego wyborcy.
Spór w koalicji
Wbrew temu, co twierdzi polityk PSL-u, transkrypcje będą miały skutki prawne. Magdalena Biejat, wicemarszałkini senatu z Lewicy, zareagowała na słowa Hetmana, przypominając decyzję Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. ZUS już w kwietniu zadeklarował, że pary jednopłciowe, których akty małżeństwa będą transkrybowane w Polsce, będą miały pełnię praw socjalnych. To choćby zasiłek rodzinny, renta socjalna i zasiłek pogrzebowy.
Podobne podejście prezentuje Narodowy Fundusz Zdrowia. W kwietniu NFZ w odpowiedzi na pytania portalu zero.pl stwierdził, że małżonek zgłoszony do ubezpieczenia zdrowotnego jako członek rodziny będzie miał pełne prawo do świadczeń medycznych finansowanych przez NFZ. Oznacza to, że jeżeli jeden z małżonków będzie opłacać składki, drugi będzie mógł korzystać z publicznego systemu ochrony zdrowia.
Jakie prawa po uzyskaniu transkrypcji?
Zdaniem mec. Agaty Bzdyń, radczyni prawnej specjalizującej się w prawach człowieka, możliwość korzystania ze świadczeń zdrowotnych i socjalnych to realne prawa. Ma jednak wątpliwości co do respektowania transkrypcji przez inne instytucje niż ZUS i NFZ.
– Uważam, że również urzędy skarbowe powinny uznawać, że takie pary należą do pierwszej grupy podatkowej. Z tego mogą wynikać istotne różnice kwot podatków do zapłacenia. Mogłoby to oznaczać zwolnienie z podatku osób, które do tej pory byłyby w trzeciej grupie podatkowej po uprzednim zgłoszeniu. W sprawach medycznych to m.in. zgoda na zabiegi i informacja o stanie zdrowia. To sprawy praktyczne, które ułatwiają życie. Myślę, że w urzędach skarbowych będzie z tym problem. Dadzą o sobie znać regionalizmy – komentuje prawniczka.
Nowe nazwisko po współmałżonku
Dr hab. Sylwia Majkowska-Szulc uważa, że skutki transkrypcji należy odnieść do wykonywania praw osobistych wynikających z prawa unijnego.
– W efekcie Jakub Cupriak-Trojan ma prawo do uzyskania dokumentów tożsamości na nowe nazwisko. Jako polski obywatel może uzyskać takie dokumenty wyłącznie w państwie swojego obywatelstwa. Z prawa UE wynika też zapewne prawo małżonka do informacji o stanie zdrowia współmałżonka czy też prawa socjalne wynikające z faktu objęcia polskim systemem zabezpieczenia społecznego. W tym prawo do renty rodzinnej czy prawo małżonka do objęcia go ubezpieczeniem zdrowotnym współmałżonka. Analogicznie takim małżonkom powinno przysługiwać prawo do wspólnego rozliczania podatku dochodowego od osób fizycznych. Dotyczy to też wszelkich innych praw, które powinny być niezmienne bez względu na miejsce zamieszkania w poszczególnych państwach członkowskich – uważa wykładowczyni Uniwersytetu Gdańskiego (UG).
Brak jednoznacznego zbioru wytycznych
Dodaje, że możliwość wykonywania tych praw w Polsce będzie zależeć od poszczególnych organów. Wciąż brak jednoznacznych wytycznych na poziomie rządowym, co ma wynikać z rozporządzenia.
– Pojawia się pytanie, na ile polskie organy stosowania prawa bez jasnego i wyraźnego przepisu prawa polskiego będą zdolne do wykonania wyroku TSUE. Trybunał Sprawiedliwości nie wypowiada się dwa razy w tej samej sprawie, dlatego polskie organy są związane całym orzecznictwem TSUE. Wyrok NSA dodatkowo powinien stanowić wskazówkę jednolitego stosowania prawa w Polsce – twierdzi dr hab. Sylwia Majkowska-Szulc.
Ze strony przeciwników transkrypcji pojawiają się głosy sugerujące otwarcie furtki do adopcji dzieci przez pary jednopłciowe. Mec. Agata Bzdyń uważa, że to obawy na wyrost. Uważa, że jeżeli adopcja miałaby być w tym kontekście możliwa, to w formie przysposobienia dziecka drugiego współmałżonka.
– Obecnie, gdy biologiczny rodzic dziecka w takiej rodzinie ma problemy zdrowotne i traci przytomność, dziecko może trafić do pieczy zastępczej. Tu także spodziewam się regionalizmów w decyzjach sądu. Odnosząc się do tego rozporządzenia, wykluczyłabym adopcję dziecka obcego – komentuje mec. Agata Bzdyń.
Co w sytuacji, gdy urzędy stanu cywilnego będą odmawiać wydania transkrypcji? Taką deklarację złożył burmistrz Zakopanego Łukasz Filipowicz. Zdaniem mec. Agaty Bzdyń parom, które usłyszą odmowę, pozostanie droga sądowa.
– Będzie można z tym walczyć w sądach, powołując się na równość obywateli wobec prawa. Są regiony, w których jest źle w zakresie tolerancji i poszanowania godności drugiego człowieka. W Polsce nie ma prawa precedensowego i każdy wyrok sądu obowiązuje w danej sprawie. Sądy nie mogą jednak pozwolić, by obywatele byli traktowani różnie w takich samych sytuacjach – uważa prawniczka.
Małżeństwo jednopłciowe a prawo spółek
Dr hab. Sylwia Majkowska-Szulc określa zapowiedzi odmowy jako zadziwiające. Prawniczka podkreśla, że choć Polska zasadniczo nie uznaje małżeństw osób tej samej płci na potrzeby polskiego porządku prawnego, to informacja o nich dociera do polskich organów stanu cywilnego. Pozwala to zapobiec niedopuszczalnej w Polsce bigamii.
Zwraca również uwagę na pewien absurd. Wynika on z odmienności praw, z których polscy obywatele w związkach jednopłciowych mogą korzystać za granicą, a z których nie mogą korzystać w Polsce.
– Osoby pozostające w związku małżeńskim osób tej samej płci z pewnością wypełniają przesłanki uznania za „osoby bliskie” w rozumieniu prawa spółek. Nie mogłyby więc sprawować w jednej spółce funkcji prezesa zarządu i przewodniczącego rady nadzorczej. To oznacza, że są wystarczająco bliskie, by nie mogły zarządzać spółką i ją nadzorować, ale za mało bliskie, by uzyskiwać w polskim szpitalu informacje o stanie zdrowia drugiego ze współmałżonków. Brak wyraźnej regulacji, jak traktować małżeństwa prawa obcego, których nie zna polski porządek prawny, ale które są powszechne w większości państw członkowskich UE, stwarza pole do nadużywania władzy i pozbawiania obywateli ich praw przysługujących im na podstawie prawa UE i Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności – podkreśla prawniczka z UG.
Niewykluczone, że o kolejne prawa pary będą musiały walczyć przed sądami. Takie głosy słychać w lewicowej frakcji koalicji.
Zapowiedź weta do ustawy o osobie najbliższej
Równolegle w sejmie trwają prace nad ustawą o statusie osoby najbliższej. Powstała w miejsce zapowiadanej ustawy o związkach partnerskich. Jest też efektem kompromisu między Nową Lewicą a PSL-em, który nie godził się na związki partnerskie.
W środę szef gabinetu prezydenta Paweł Szefernaker zapowiedział możliwość weta, jeżeli ustawa zostanie przyjęta w zaproponowanym kształcie. Jego zdaniem zbliżałaby ona związki jednopłciowe do małżeństw.
Jeżeli rządowa ustawa zostanie zawetowana, parom jednopłciowym może pozostać zawieranie małżeństw w innych krajach unijnych. A w następnym kroku uzyskanie transkrypcji aktów małżeństwa w Polsce.
Główne wnioski
- Przełomem w małżeństwach par jednopłciowych stała się sprawa Jakuba Cupriaka-Trojana i Mateusza Trojana. Wywalczyli oni w TSUE prawo do transkrypcji w Polsce aktu małżeństwa, które zawarli w Niemczech. NSA potwierdził ich prawo. Rząd wydał w maju rozporządzenie dostosowujące urzędowe formularze do nowych realiów.
- Wyrok TSUE nie oznacza możliwości zawierania w Polsce małżeństw jednopłciowych. Transkrypcja oznacza uznanie w Polsce skutków prawnych małżeństw zawartych legalnie w innych państwach UE. Oznacza to konkretne prawa administracyjne (zmiana nazwiska) i socjalne (świadczenia).
- Ekspertki zwracają uwagę na brak wyraźnej regulacji o traktowaniu małżeństw prawa obcego. Nie jest wciąż jasne, czy takie pary będą mogły wspólnie się rozliczać lub czy będzie możliwe przysposobienie dziecka współmałżonka w takim związku.
