Kategorie artykułu: Biznes Newsy Świat

Trump Accounts. Co administracja USA daje dzieciom na „start”

Rząd federalny obiecuje każdemu noworodkowi tysiąc dolarów na start. Rzeczywista pomoc przy wysokich kosztach życia, czy polityczny marketing przed listopadowymi wyborami?

Donald Trump na scenie w trakcie prezentacji programu Trump Accounts
W środę administracja Trumpa oficjalnie zaprezentowała program podczas specjalnego wydarzenia w Waszyngtonie, w którym uczestniczył sam prezydent. Rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt podkreśliła, że konta mają rozwiązać problem braku oszczędności wielu amerykańskich rodzin. Fot. Valerie Plesch/Bloomberg via Getty Images

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Kto dostanie na konto pieniądze od Trumpa i ile to konto może być warte za 18 lat.
  2. Dlaczego na największe zyski z programu mogą liczyć tylko najlepiej usytuowani.
  3. Czy Trump wykorzystuje program politycznie.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Trump Accounts to nowa inicjatywa rządowa zaprezentowana jako odpowiedź na kryzys rosnących kosztów życia w Stanach Zjednoczonych. Program przewiduje depozyt tysiąca dolarów dla każdego dziecka urodzonego między 2025 a 2028 rokiem.

Administracja Trumpa twierdzi, że saldo konta może wynieść niemal 1,1 mln dolarów do 28. urodzin dziecka – przy maksymalnych wpłatach. Eksperci wskazują jednak na znaczące ograniczenia i wątpią w skuteczność programu jako remedium na problemy ekonomiczne Amerykanów.

Czym są Trump Accounts?

Trump Accounts to nowy rodzaj indywidualnego konta emerytalnego (IRA), wprowadzony w ustawie „One Big Beautiful Bill Act”, uchwalonej latem 2025 r. Program jest przedstawiany jako sposób na wzmocnienie bezpieczeństwa finansowego przyszłych pokoleń.

Congressional Budget Office (CBO) szacuje, że cała ustawa One Big Beautiful Bill (z szerokimi cięciami podatkowymi i innymi ulgami) zwiększy deficyt o ok. 4 bln dolarów w latach 2025–2034, z czego ok. 1,8 bln ma się „zwrócić”. Według optymistycznych założeń administracji – dzięki wzrostowi gospodarczemu.

W tym kontekście same Trump Accounts to ok. 15–16 mld dolarów, czyli niewielka część całkowitego kosztu pakietu podatkowego.

Każde dziecko urodzone między 1 stycznia 2025 r. a 31 grudnia 2028 r., które jest obywatelem USA i posiada numer ubezpieczenia społecznego (Social Security Number), automatycznie otrzymuje początkowy depozyt 1000 dolarów od rządu federalnego. Pieniądze muszą być inwestowane wyłącznie w fundusze indeksowe śledzące S&P 500 lub inny amerykański indeks giełdowy.

Departament Skarbu USA szacuje, że z programu może skorzystać około 25 mln rodzin.

Oficjalna prezentacja i zainteresowanie

W środę administracja Trumpa oficjalnie zaprezentowała program podczas specjalnego wydarzenia w Waszyngtonie, w którym uczestniczył sam prezydent. Rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt podkreśliła, że konta mają rozwiązać problem braku oszczędności wielu amerykańskich rodzin.

Według najwyższych urzędników administracji ponad 500 tys. rodzin już zarejestrowało się w programie. Jednak badanie przeprowadzone przez Public First i opublikowane przez Politico pokazuje co innego: 57 proc. Amerykanów nigdy nie słyszało o Trump Accounts. Kolejne 25 proc. słyszało o programie, ale nie potrafi go wyjaśnić. Tylko 14 proc. respondentów wie, czym są te konta.

Jak to działa?

Rodziny muszą się zarejestrować się, aby otrzymać depozyt. Rejestracja odbywa się przez zaznaczenie pola w formularzu przy składaniu zeznania podatkowego za 2025 r. Konta będą otwierane od lipca 2026 r., a pierwsze depozyty trafią na nie 4 lipca 2026 r. – w dniu rocznicy 250-lecia niepodległości USA.

Limity wpłat

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

Limity wpłat są indeksowane inflacją.

Pieniądze mogą być wypłacone dopiero po osiągnięciu przez dziecko 18. roku życia. Następnie konto traktowane jest jako tradycyjny rachunek emerytalny (IRA) z takimi samymi zasadami wypłat. Fundusze mogą być wykorzystane na:

  • naukę w college’u lub szkołach zawodowych,
  • zakup pierwszego domu,
  • założenie własnej działalności gospodarczej,
  • inne wydatki związane z wejściem w dorosłość.

Prognozy wzrostu

Administracja Trumpa opiera się na danych historycznych S&P 500, aby przedstawić „kwitnącą” przyszłość dla dzieci. Liczby znacznie się jednak różnią w zależności od scenariusza:

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

Jak zaznaczyła Karoline Leavitt, jeśli rodziny wpłacą maksymalne 5000 dolarów rocznie, konto osiągnie wartość niemal 1,1 mln dolarów do 28. urodzin dziecka.

Rzeczywisty wzrost zależy od trzech czynników: zwrotów z rynku (których nikt nie może przewidzieć), wysokości wpłat (na które stać tylko niektórych) oraz czasu trwania inwestycji.

Płynie dodatkowe wsparcie

Rząd zachęca rodziny do dodatkowych wpłat na konta, a niektórzy prywatni inwestorzy już się w program zaangażowali. Michael i Susan Dell, właściciele Dell Technologies, ogłosili wkład 6,25 miliarda dolarów na rozszerzenie programu na starsze dzieci. Dzięki temu dzieci poniżej 10. roku życia (które nie urodziły się między 2025–2028) mogą otrzymać 250 dolarów, jeśli mediana dochodów w ich kodzie pocztowym jest poniżej 150 tys. dolarów.

Ponadto kilka dużych korporacji (Charles Schwab, Robinhood, SoFi, Uber, Charter Communications, BNY) zobowiązało się do dodatkowych wpłat dla pracowników, których dzieci uczestniczą w programie.

Krytyka i ograniczenia

Choć program prezentuje się jako „darmowe pieniądze", rzeczywistość jest bardziej skomplikowana. Rodziny, które mogą sobie pozwolić na maksymalne wpłaty 5 tys. dolarów rocznie, są już w stosunkowo dobrej sytuacji finansowej. Badanie New York Times/Siena ze stycznia 2026 r. wykazało, że 65 proc. zarejestrowanych wyborców uważa, że „styl życia klasy średniej jest nieosiągalny dla większości ludzi”. A 58 proc. nie aprobuje sposobu zarządzania gospodarką przez Trumpa.

Program zakłada, że rodziny mogą czekać 18 lat na zwrot z inwestycji. Dla rodzin mających kłopot z bieżącymi wydatkami – czynsz, jedzenie, opieka medyczna – przyszłe oszczędności są mniej istotne niż obecna sytuacja materialna.

Wszystkie prognozy wzrostu opierają się na historycznych zwrotach S&P 500. Rynek akcji zawsze niesie ryzyko, a przeszłe wyniki nie gwarantują przyszłych rezultatów.

Kontekst polityczny

Program jest mocno promowany w kontekście krytyki administracji za prowadzenie polityki gospodarczej. Oraz przed wyborami uzupełniającymi do Kongresu w listopadzie. Biały Dom przedstawia Trump Accounts jako realne działanie Trumpa i Partii Republikańskiej na rzecz poprawy sytuacji finansowej Amerykanów.

Sekretarz skarbu Scott Bessent i sam prezydent Trump uczestniczą w całodniowych szczytach z biznesmenami, inwestorami i celebrytami (w tym raperką Nicki Minaj), aby zwiększyć świadomość programu.

Administracja forsuje też narrację o dwupartyjnym charakterze inicjatywy. – Nie chodzi o politykę czerwonych (Republikanie – red.) czy niebieskich (Demokraci – red.) – powiedziała podczas środowego wydarzenia Cheryl Hines, aktorka i żona sekretarza zdrowia Roberta Kennedy’ego Jr.

Start programu nie jest przypadkowy. Kampania promująca Trump Accounts przypada na sezon rozliczeniowy podatków (styczeń–kwiecień 2026), kiedy rodziny są szczególnie wyczulone na kwestie finansowe. Administracja Trumpa prezentuje program jako rozwiązanie kryzysu przystępności cenowej. Dane wskazują, że rzeczywisty potencjał ma on tylko dla najbogatszych rodzin, które mogą sobie pozwolić na maksymalne i regularne wpłaty.

Główne wnioski

  1. Choć administracja Trumpa obiecuje, że środki na koncie sięgną nawet 1,1 mln dolarów, to jednak wymaga to wpłat 5 tys. dolarów rocznie przez 28 lat. Realistyczny scenariusz dla przeciętnej rodziny (brak dodatkowych wpłat) to zaledwie 5800 dolarów po 18 latach.
  2. Rodziny mające możliwość dokonywania maksymalnych wpłat (5 tys. dolarów rocznie) są już w dobrej sytuacji finansowej. Dla rodzin walczących z bieżącymi kosztami życia program oferuje niewiele realnej pomocy w najbliższych latach.
  3. Oficjalna prezentacja programu w sezonie rozliczeniowym i przed wyborami uzupełniającymi do Kongresu (listopada) według wielu dowodzi, że Trump Accounts to nie tylko polityka ekonomiczna, ale przede wszystkim polityczny komunikat w odpowiedzi na spadające notowania za działania gospodarcze.