Kategorie artykułu: Biznes Technologia

Trwałe przeobrażenia w sektorze IT. Zawód programisty w centrum zmian

Polski sektor IT stopniowo wychodzi z korekty, która w latach 2023–2024 zachwiała poczuciem stabilności wielu firm i pracowników. Modele biznesowe firm technologicznych musiały się zmienić. Kluczowe znaczenie zyskały projekty związane ze sztuczną inteligencją. Rynek pracy IT odchodzi od masowych rekrutacji na rzecz wyspecjalizowanych kompetencji.

Zdjęcie ilustracyjne - komieta i mężczyzna pracują przed ekranami komputerów.
Z jednej strony, powolny powrót do kondycji sprzed korekty rynkowej, z drugiej, błyskawiczny rozwój sztucznej inteligencji - rynek IT nie pozostaje obojęny na te zjawiska. Zaczyna się dostosowywać do nowych realiów. [Fot.: Getty Images]

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Jakie konsekwencje dla kondycji finansowej branży i modeli działania polskich firm IT przyniosła korekta rynkowa z lat 2023–2024.
  2. W jaki sposób sztuczna inteligencja wpływa na strukturę popytu, charakter projektów oraz decyzje biznesowe w sektorze IT.
  3. Jak zmieniły się mechanizmy rekrutacyjne, struktura zapotrzebowania na kompetencje oraz poziom wynagrodzeń na polskim rynku pracy IT.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Ostatnie lata zmieniły perspektywę patrzenia na polski sektor IT. Zniknęła dawna, i jak pokazał czas, nadmierna, euforia. Wielu przedstawicieli tego sektora utraciło poczucie stabilizacji. W aktualnych analizach rynkowych wybija się jednak nuta nadziei na poprawę sytuacji rynkowej.  

– Firmy – zwłaszcza mniejsze – przeszły przez twardą weryfikację w latach 2023–2024. Wiele z nich zamykało 2024 rok ze słabym wynikiem finansowym, czasem wręcz notując stratę, natomiast w 2025 jest już wyraźnie lepiej. Co istotne, nie wróciła euforia i wiara w „łatwe” zlecenia, akcentowana jest natomiast rentowność i przewidywalność – mówi Paweł Pustelnik, dyrektor operacyjny w Future Processing oraz wiceprezes SoDA.

Biorąc pod uwagę to, że cały sektor cyfrowy w krajach OECD rósł w ostatniej dekadzie szybciej niż reszta gospodarki, to IT ma silne fundamenty popytowe. Przedstawiciel Future Processing mówi więc jako o normalizacji po korekcie, a nie po zapaści rynkowej.

- Zamiast masowego skalowania obserwujemy selektywny wzrost i większą dyscyplinę biznesową. Projekty są krótsze, bardziej precyzyjne i mocniej rozliczane z efektów. Klienci oczekują realnej wartości, a nie eksperymentów technologicznych bez jasno określonego celu – dodaje Piotr Kaźmierczak, dyrektor operacyjny WebMakers Software House i wiceprezes SoDA.

Nie wróciła euforia i wiara w „łatwe” zlecenia, akcentowana jest natomiast rentowność i przewidywalność.

Ostrożność w doborze projektów, zwłaszcza długoterminowych, wynika także z faktu, że wielu przedsiębiorców patrzy w przyszłość z niepewnością.   

– Największym zagrożeniem dla firm jest dziś niestabilne otoczenie zewnętrzne - geopolityka, zmienność kursów walut oraz rosnące obciążenia regulacyjne. To one ograniczają skłonność do ryzyka i wymuszają koncentrację na efektywności – podkreśla Piotr Kaźmierczak.

Zapotrzebowanie na wdrożenia AI

W międzyczasie nad rynkiem wywieszonych został sztandar: sztuczna inteligencja (AI). Ma ogromny wpływ na cały sektor IT i rodzaj zamówień.

– Sztuczna inteligencja jest dziś jednym z głównych elementów, dzięki których wiele firm w ogóle złapało oddech. AI jest niejako dostarczycielem projektów - klienci chcą automatyzować procesy, podnosić produktywność, porządkować dane, skracać czas wytwarzania i obsługi. Działa to jak koło zamachowe: pojawia się popyt, a wraz z nim presja na wdrożenia i praca – wyjaśnia Paweł Pustelnik.

– Wokół AI koncentrują się decyzje inwestycyjne, sprzedażowe i organizacyjne. Jest kluczowym czynnikiem porządkującym rynek - nie w sensie jednorazowego przełomu, ale jako mechanizm, który przyspiesza dojrzewanie firm, zmienia sposób realizacji projektów i redefiniuje oczekiwania klientów – dodaje Piotr Kaźmierczak.

Sztuczna inteligencja jest dziś jednym z głównych elementów, dzięki których wiele firm w ogóle złapało oddech.

AI nie można traktować tylko jako cudownego panaceum na obecną zadyszkę. Popularyzacja tej technologii będzie miała wpływ na głębsze przeobrażenia rynkowe. Uczestnicy rynku będą musieli je zaakceptować.

– Sztuczna inteligencja zmienia strukturę rynku. Proste prace stają się mniej opłacalne, rośnie znaczenie kompetencji wdrożeniowych i odpowiedzialności za wynik, a nie za samą liczbę godzin. Firmy, które traktują AI jak gadżet, szybko będą wyglądały jak te, które kiedyś „miały stronę internetową”, ale nie miały biznesu w internecie – przestrzega Paweł Pustelnik.

Skończył się etap turystyki płacowej w IT

Analitycy i przedstawiciele sektora wskazują, że lekki oddech łapie także rynek pracy IT. Ostatnie lata przewartościowały jednak sposób zatrudniania specjalistów, premiując tych z doświadczeniem i z najbardziej pożądanych na rynku dziedzin.

– Z perspektywy rynku pracy IT w Polsce widać poprawę aktywności rekrutacyjnej, ale ma ona charakter selektywny i daleki od masowego boomu. Liczba ofert pracy rośnie o 8,42 proc. rok do roku, co potwierdza, że firmy ponownie uruchamiają projekty i zespoły, jednak robią to w sposób znacznie bardziej kontrolowany niż w latach dynamicznego wzrostu – zaznacza Dagna Frydrych, dyrektor ds. rozwoju marketingu w portalach pracy justjoin.it i rocketjobs.pl

– Po okresie „turystyki płacowej” widać stabilizację, a firmy częściej mówią o utrzymaniu zespołów i sensownym wykorzystaniu kompetencji niż o gonitwie rekrutacyjnej. Nie wróciliśmy do czasów, kiedy głównym problemem było wyłącznie znalezienie ludzi. Teraz problemem jest raczej to, jak budować kompetencje, których brakuje – dodaje Paweł Pustelnik.

Po okresie „turystyki płacowej” widać stabilizację, a firmy częściej mówią o utrzymaniu zespołów i sensownym wykorzystaniu kompetencji niż o gonitwie rekrutacyjnej.

Popyt na rynku pracy koncentruje się gównie wokół technologii  obszarów, które wpływają na rozwój produktów i efektywność operacyjną, takich jak DevOps, cyberbezpieczeństwo napędzane wojnami hybrydowymi i regulacjami Unii Europejskiej, FinOps, a także data engineering i AI Ops, czyli budowanie infrastruktury danych dla modeli sztucznej inteligencji.

– Dominują rekrutacje na poziomach mid i senior (96 proc.), co pokazuje, że pracodawcy szukają kompetencji pozwalających szybko dowozić wartość biznesową, a nie inwestują szeroko w długoterminowe budowanie zespołów od podstaw – wskazuje Dagna Frydrych.

AI zmieni profil zawodu programisty

AI wpływa bezpośrednio także na rynek pracy w IT. Wydaje się, że zmiany te będą miały trwały charakter.

– Fundamentalnie zmieni się profil programisty. AI stanie się oczywistym narzędziem pracy, a rola dewelopera przesunie się od pisania kodu szablonowego w stronę weryfikacji, architektury i bezpieczeństwa rozwiązań generowanych przez sztuczną inteligencję. To paradoksalnie może oznaczać mniejsze zespoły przy zachowanej produktywności – efektywność seniorów wzrośnie drastycznie – wnioskuje Dagna Frydrych.

AI nieodwracalnie zmieni również podejście i pozycję juniorów, czyli pracowników z najmniejszym doświadczeniem zawodowym.

Fundamentalnie zmieni się profil programisty. AI stanie się oczywistym narzędziem pracy, a rola dewelopera przesunie się od pisania kodu szablonowego w stronę weryfikacji, architektury i bezpieczeństwa rozwiązań generowanych przez sztuczną inteligencję.

– Jeszcze w 2021 roku bootcampy niemal gwarantowały zatrudnienie – dziś próg wejścia do branży jest zawieszony niezwykle wysoko. Firmy przestały szkolić od zera, a AI automatyzuje proste zadania. „Tani junior" stracił uzasadnienie biznesowe – zaznacza Dagna Frydrych.

Czynniki te wpłynęły na „normalizację” wynagrodzeń.

– Po wykładniczych wzrostach lat 2020–2022 nastąpiła stagnacja, a realnie – spadek. Dynamiczne podwyżki dotyczą dziś wyłącznie wąskich specjalizacji: AI, cyberbezpieczeństwa, architektury chmurowej. Era, w której sam tytuł „programista" gwarantował ponadprzeciętne zarobki, dobiegła końca – stwierdza Dagna Frydrych.

Zdaniem eksperta

Kto w IT może liczyć na atrakcyjne wynagrodzenie

Rekrutacje w sektorze IT nadal prowadzone są ostrożnie i selektywnie, a każda decyzja o uruchomieniu procesu musi być uzasadniona realną potrzebą biznesową. Dzisiaj nikt nie zatrudnia „na zapas”, z myślą o potencjalnych projektach. Wydaje się jednak, że po korekcie zatrudnienia w latach 2024-2025, sektor powoli wraca do stabilizacji i rekrutacji.

Zmienia się jednak jej skala, gdyż inwestorzy koncentrują się raczej na mniejszych, wyspecjalizowanych projektach technologicznych, szczególnie tych związanych z rozwojem sztucznej inteligencji, cyberbezpieczeństwem, zaawansowaną analityką danych oraz rozwiązaniami chmurowymi. Intencją inwestorów coraz częściej nie jest osiągnięcie w Polsce dużej skali zatrudnienia, lecz zbudowanie niewielkich, eksperckich hubów, zatrudniających bardzo dobrze wynagradzanych ekspertów z kluczowymi umiejętnościami. Tym samym Polska staje się prawdziwym centrum eksperckich kompetencji technologicznych dla regionu EMEA, obsługując coraz więcej złożonych procesów i projektów strategicznych.

Ostrożność rekrutacyjna firm idzie w parze z ostrożnością w zakresie kształtowania polityki wynagrodzeń. Firmy z sektora IT podejmują decyzje płacowe bardzo analitycznie, co często wydłuża procesy rekrutacyjne i prowadzi do rozbieżności między oczekiwaniami finansowymi kandydatów a możliwościami pracodawców. Wpływa to również na plany dotyczące podwyżek. Chociaż jak wynika z Raportu płacowego Hays 2026, 77 proc. firm z branży planuje zwiększyć płace, to aż 67 proc. przewiduje, że te podwyżki nie przekroczą poziomu 10 proc. Szacunki wskazują, że rok 2026 przyniesie sektorowi IT wzrost płac rzędu 3-6 proc. Pomimo wielu zmiennych wpływających na rynek, najbardziej wyspecjalizowani pracownicy wciąż jednak będą mogli liczyć na atrakcyjne stawki.

Trwałe przemiany w strukturze rynku AI

Polski rynek IT przeszedł w ostatnich latach kilka głębokich zmian – choć nie wszystkie były równie widoczne.

– Pierwsza to „cicha korekta". W odróżnieniu od głośnych fal zwolnień w amerykańskich gigantach, polskie firmy – zwłaszcza software house'y – redukowały zatrudnienie niemal po cichu. Statystycznie bezrobocie w IT nie skoczyło, ale poczucie bezpieczeństwa wśród specjalistów spadło znacząco – przypomina Dagna Frydrych.

Druga przemiana jest unikalna i charakterystyczna dla naszego regionu.

– Po wybuchu wojny w Ukrainie i represjach na Białorusi Polska stała się hubem relokacyjnym – tysiące specjalistów IT przeniosło się do naszego kraju, często z całymi zespołami. Zwiększyło to konkurencję o projekty, ale jednocześnie podniosło prestiż Polski jako centrum kompetencyjnego w Europie Środkowo-Wschodniej – podkreśla Dagna Frydrych.

Z jej obserwacji wynika, że zmienia się również charakter „nearshoringu”, zjawiska przenoszenia produkcji bliżej docelowego rynku zbytu.

Po wybuchu wojny w Ukrainie i represjach na Białorusi Polska stała się hubem relokacyjnym – tysiące specjalistów IT przeniosło się do naszego kraju, często z całymi zespołami.

– Proste projekty webowe i aplikacje mobilne odpływają do Azji lub są realizowane przez AI i narzędzia no-code. Do Polski natomiast trafiają coraz częściej projekty krytyczne dla działania zachodnich firm – systemy wymagające inżynierskiej precyzji, nie tylko sprawnego kodowania. To dobra wiadomość dla specjalistów o wysokich kompetencjach, ale wyraźny sygnał dla juniorów: droga do wartościowej kariery wiedzie przez szybką specjalizację i umiejętność pracy z AI - zaznacza Dagna Frydrych.

Liczy natomiast, żestabilizatorem rynku będą fundusze unijne i KPO.

– Rok 2026 to szczytowy moment realizacji projektów cyfryzacji sektora publicznego – od e-urzędów po systemy ochrony zdrowia i cyberbezpieczeństwo infrastruktury krytycznej. Dla software house'ów i firm konsultingowych to "kroplówka" podtrzymująca zatrudnienie, gdy sektor prywatny zwalnia – dodaje Dagna Frydrych.

Główne wnioski

  1. Polski sektor IT po okresie silnych zawirowań w latach 2023–2024 wchodzi w etap stopniowej stabilizacji, określanej przez przedstawicieli branży jako normalizacja po korekcie. Wiele firm, zwłaszcza mniejszych, zakończyło 2024 rok z osłabionymi wynikami finansowymi, jednak w 2025 roku sytuacja zaczęła się poprawiać. Jednocześnie rynek funkcjonuje w warunkach większej ostrożności, wynikającej z niepewności geopolitycznej, zmienności walut oraz rosnących obciążeń regulacyjnych. Przekłada się to na większą dyscyplinę biznesową, selektywny wzrost oraz koncentrację na projektach krótszych, precyzyjniej definiowanych i rozliczanych z efektów.
  2. Sztuczna inteligencja odgrywa kluczową rolę w kształtowaniu obecnego popytu i struktury rynku IT. To właśnie projekty związane z AI w wielu przypadkach pozwoliły firmom utrzymać ciągłość działalności, generując zapotrzebowanie na automatyzację procesów, poprawę produktywności oraz pracę z danymi. AI wpływa także na sposób podejmowania decyzji inwestycyjnych i organizacyjnych oraz zmienia charakter realizowanych projektów. Jednocześnie technologia ta prowadzi do ograniczenia opłacalności prostych prac, zwiększając znaczenie kompetencji wdrożeniowych, architektonicznych i odpowiedzialności za rezultat biznesowy.
  3. Rynek pracy IT w Polsce wykazuje oznaki ożywienia, jednak ma ono charakter selektywny i wyraźnie różni się od wcześniejszych okresów dynamicznego wzrostu. Liczba ofert pracy rośnie, ale rekrutacje koncentrują się niemal wyłącznie na specjalistach z doświadczeniem, głównie na poziomie mid i senior, oraz w określonych obszarach technologicznych, takich jak AI, cyberbezpieczeństwo, DevOps czy inżynieria danych. Jednocześnie zauważyć można trwałe zmiany w profilu zawodu programisty, spadek znaczenia prostych zadań oraz podwyższenie progu wejścia do branży dla juniorów. Wynagrodzenia po okresie gwałtownych wzrostów uległy stabilizacji, a dalsze podwyżki mają dotyczyć głównie wąskich, wyspecjalizowanych kompetencji.