Twórca Cyber Folks chce zgarnąć 100 mld euro z europejskiego e-commerce. „Nigdy się nie sprzedam”
Jakub Dwernicki, twórca Cyber Folks, chce przyspieszyć z ekspansją. Firma już dziś obsługuje 270 tys. sprzedających, ale skala biznesu ma wzrosnąć bardziej niż dwukrotnie w ciągu pięciu lat. – Nigdy nie sprzedam firmy. To bardzo przyjemna praca – powiedział na konferencji Infoshare.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Jak cyber_Folks chce zwiększyć skalę działalności do poziomu, który dałby spółce istotny udział w europejskim rynku e-commerce.
- Dlaczego dane i sztuczna inteligencja mogą stać się jej najważniejszą przewagą w walce o sprzedawców internetowych.
- W jaki sposób cyber_Folks wykorzystuje przejęcia, aby szybciej budować kompetencje i pozycję poza Polską.
Cyber_Folks chce stać się jednym z kluczowych technologicznych pośredników europejskiego handlu internetowego. Za tą ambicją stoją konkretne liczby. Firma obsługuje dziś około 270 tys. merchantów, a przez jej systemy przechodzi około 40 mld euro GMV, czyli wartości brutto sprzedawanych towarów. Jak powiedział na konferencji Infoshare twórca i prezes spółki Jakub Dwernicki, cel na najbliższe lata jest znacznie wyższy.
– Naszą ambicją jest, żeby w perspektywie pięciu lat wzrosło to do 100 mld euro GMV – powiedział Jakub Dwernicki.
Jeśli ten plan się powiedzie, przez aplikacje i systemy cyber_Folks przechodziłoby około 8–10 proc. europejskiego rynku e-commerce. Dla spółki, która zaczynała w 1999 r., gdy internet w Polsce dopiero się rozwijał, byłaby to skala jeszcze niedawno trudna do wyobrażenia.
Jak rozwijał się cyber_Folks
Cyber_Folks przez lata budowała organiczny biznes usług internetowych, ale równolegle kupowała kompetencje i produkty, które pozwalały jej wchodzić na nowe rynki. Jednocześnie, co Jakub Dwernicki mocno podkreśla, spółka pozostawała zyskowna i dzieliła się pieniędzmi z akcjonariuszami.
– Masz firmy, które płacą dywidendę i są bardzo zyskowne, ale mniej więcej stoją w miejscu. Są też firmy, które bardzo intensywnie inwestują w R&D i palą kasę. Masz firmy, które szybko rosną przychodowo, ale znowu… palą kasę – powiedział prezes cyber_Folks.
Jak zaznaczył, jego firma nauczyła się łączyć te trzy modele.
– Bardzo dużo inwestujemy, nasz CAGR [średnioroczne tempo wzrostu – przyp. red] przychodów przez ostatnie 15 lat to około 40 proc., a jednocześnie wypłacamy coraz większe dywidendy – dodał Jakub Dwernicki.
Wzrost, inwestycje i dywidenda to trzy fundamenty cyber_Folks.Jak zadeklarował Jakub Dwernicki, spółka nie chce być wyłącznie firmą programistyczną, holdingiem spółek technologicznych ani tradycyjnym dostawcą hostingu. Chce być platformą dla e-commerce, która zarabia na tym, że sklepy internetowe coraz częściej potrzebują nie tylko infrastruktury, lecz także danych, automatyzacji, marketingu i narzędzi opartych na sztucznej inteligencji.
Przypomnijmy, przychody grupy cyber_Folks w 2025 r. wzrosły o 30 proc. w ujęciu rocznym do 855,2 mln zł. Skorygowana EBITDA osiągnęła poziom 291,7 mln zł. To wzrost o blisko dwie trzecie (66 proc.) rok do roku.
W latach 2017–2025 przychody cyber_Folks rosły średnio o około 36 proc. rocznie, natomiast skorygowana EBITDA zwiększała się w tempie około 37 proc. CAGR.
Transformacja cyber_Folks
Prezes nie ukrywa, że spółka jest w trakcie kolejnej transformacji. cyber_Folks przeszło już drogę od prostych usług hostingu do narzędzi dla e-commerce. Teraz ma przejść z etapu firmy, która używa AI, do organizacji projektowanej wokół sztucznej inteligencji.
– Dzisiaj musimy relatywnie szybko przekształcić się z firmy, która używa AI. Sztuczna inteligencja jest już obecna w procesach, produktach i rozwiązaniach dla klientów, ale nadal funkcjonuje jako jedna z funkcjonalności. Idziemy w kierunku firmy zbudowanej wokół AI – zapewnił Jakub Dwernicki.
Jak zaznaczył, nie ma wątpliwości, że AI będzie wszędzie. Sprzedawca butów ma sprzedawać buty, a nie uczyć się złożonego ekosystemu reklam, analityki, platform sprzedażowych i automatyzacji. cyber_Folks chce w tym modelu stać się warstwą technologiczną, która przejmuje coraz więcej decyzji operacyjnych.
Według niego dobrze zaimplementowana sztuczna inteligencja w wyspecjalizowanej domenie będzie „świetną dźwignią dla klientów”.
Jak dane zmieniają e-commerce
Największą wartością w tym modelu mogą okazać się dane. cyber_Folks, obsługując setki tysięcy sprzedawców internetowych i miliardy euro wartości transakcji, widzi trendy, których pojedynczy sklep nie jest w stanie dostrzec. Jakub Dwernicki mówi o produkcie, który ma dawać klientom gotowe wnioski: co działa źle, co trzeba poprawić i jak sklep wypada na tle branży.
– Mamy mnóstwo danych. Dane są dziś jednym z najważniejszych trendów – powiedział Jakub Dwernicki.
Jak zaznaczył, cyber_Folks dysponuje tak dużymi zbiorami danych, że wyzwaniem jest już samo ich przetwarzanie, nie mówiąc o wyciąganiu z nich wniosków.
Przykład? System może pokazać przedsiębiorcy, że jego biznes działa gorzej niż branża, i wskazać przyczyny: zbyt wiele metod płatności, słabą konfigurację sklepu, błędy w ścieżce zakupowej czy niewystarczającą skuteczność działań marketingowych.
Pod koniec maja Shoper przedstawił nowe funkcjonalności dla klientów. Wśród nich wyróżnia się robo_Folks – asystent AI generujący wnioski i rekomendacje na podstawie raportów. Nowe rozwiązania obejmują także uproszczenie panelu, wprowadzenie cyfrowych kart podarunkowych, mechanizm ułatwiający zwroty oraz różne szablony dla sprzedawców oferujących odmienne kategorie produktów.
Warto wiedzieć
Rośnie popularność narzędzi dla e-commerce
Narzędzia dla sprzedających w e-commerce coraz szybciej przechodzą od prostych paneli do obsługi sklepu w stronę zintegrowanych systemów automatyzujących sprzedaż. Według firmy Gorgias 77,2 proc. profesjonalistów e-commerce używa już AI lub automatyzacji w codziennej pracy, a 42 proc. zespołów korzysta każdego dnia z sześciu różnych narzędzi. AI pomaga dziś tworzyć opisy produktów, optymalizować oferty, obsługiwać klientów, analizować rentowność kanałów sprzedaży i personalizować komunikację. McKinsey wskazuje, że 88 proc. firm używa AI w co najmniej jednej funkcji biznesowej, choć tylko część potrafi ją skalować. Z kolei DHL w raporcie „E-commerce Trends” wskazał na rosnące znaczenie social commerce i personalizacji w branży.
E-commerce po pandemii. I co dalej
Jakub Dwernicki podkreślił, że e-commerce po pandemii stał się trudniejszym rynkiem. W czasie COVID-19 wiele sklepów internetowych rosło niemal siłą bezwładu. Dziś to już nie wystarcza. Koszt dotarcia do klienta jest wyższy, konkurencja większa, a przewaga technologiczna bardziej istotna.
– Dzisiaj widzimy, że dynamika naszych produktów marketingowych jest lepsza od dynamiki platform technologicznych dla e-commerce – powiedział Jakub Dwernicki.
Jak zaznaczył, połączenie AI z dużymi zbiorami danych to trend, który będzie dominował i dalej profesjonalizował handel internetowy.
Warto wiedzieć
Jak rozwijało się cyber_Folks?
Historia cyber_Folks zaczyna się w 1999 r., gdy powstała jedna z pierwszych firm hostingowych w Polsce. Z lokalnego dostawcy usług internetowych spółka wyrosła na grupę technologiczną, która dziś obsługuje setki tysięcy klientów w obszarach hostingu, domen, automatyzacji marketingu i e-commerce.
Ważnym etapem rozwoju była konsolidacja rynku. Grupa rosła przez kolejne przejęcia, budując skalę i kompetencje wykraczające poza klasyczny hosting. W 2017 r. spółka, jeszcze jako R22, zadebiutowała na GPW. Marka cyber_Folks, wcześniej kojarzona głównie z usługami hostingowymi, z czasem stała się nazwą całej grupy. W 2023 r. R22 zmieniło nazwę na cyber_Folks.
Kolejny strategiczny zwrot nastąpił w 2025 r., gdy grupa przejęła PrestaShop oraz włączyła do ekosystemu Sylius i BitBag, wzmacniając pozycję w europejskim e-commerce.
Będą przejęcia
Drugą nogą strategii są przejęcia. Cyber_Folks budował pozycję w e-commerce nie tylko przez własny rozwój, lecz także przez zakup spółek takich jak Shoper, PrestaShop, Sylius oraz Sellintegro – zależnie od segmentu rynku i kompetencji, które grupa chciała pozyskać.
Jednym z najważniejszych przejęć cyber_Folks w ostatnim czasie było sfinalizowane w lutym 2026 r. przejęcie platformy PrestaShop. Transakcja dała grupie około 230 tys. aktywnych sklepów oraz silną obecność na kluczowych rynkach Europy Zachodniej, w tym we Francji, Hiszpanii i we Włoszech.
Jakub Dwernicki tłumaczył, że jeszcze cztery lata temu firma nie była szeroko rozpoznawalna w e-commerce. Zaczęła budować własny produkt, ale nie po to, by od razu skalować go globalnie.
– Wiedzieliśmy od samego początku, że nie budujemy go dla skali. Budujemy go dla poznania kompetencji, zbudowania zespołu, nauczenia się. A wiedzieliśmy, że wcześniej czy później zrobimy M&A. Kupiliśmy Shopera, za chwilę kupiliśmy PrestaShop, w międzyczasie pojawiły się kolejne spółki. W ciągu dwóch lat staliśmy się największym graczem na kontynencie w tym obszarze. Tego byśmy nie zrobili organicznie – podsumował prezes cyber_Folks.
Wzrost organiczny, zdaniem Dwernickiego, najlepiej działa wtedy, gdy firma skaluje kompetencje, które już ma. Nowy produkt w dużej organizacji często przegrywa walkę o uwagę zarządu, ludzi i budżet. Dlatego akwizycje stają się sposobem na szybkie pozyskanie kompetencji, których nie da się zbudować w rozsądnym czasie od zera.
Sukces w akwizycjach
Cyber_Folks ma na koncie około 50 przejęć. Jakub Dwernicki twierdzi, że tylko jedno było nieudane, dwa „średnie”, a 47 bardzo dobrych. Prezes cyber_Folks przekonywał, że sukces wynika nie z mechanicznego procesu, lecz z bardzo selektywnej strategii.
– Z każdym rokiem dostajemy coraz więcej ofert spółek, w które mamy zainwestować albo które mamy przejąć. Myślę, że tygodniowo dostajemy dwie, trzy takie oferty. Oczywiście większość odrzucamy. Z zewnątrz ludzie mogą myśleć, że to do nas pasuje, ale my dobrze wiemy, co do nas pasuje, co chcemy rozwijać i gdzie widzimy największe synergie – powiedział.
Przykładem takiej synergii jest niedawna decyzja o połączeniu Shopera i cyber_Folks.
– Upraszczamy strukturę grupy, która – szczególnie z perspektywy inwestorów zagranicznych – była momentami zbyt skomplikowana. Powstanie większy podmiot o wyższej kapitalizacji, większej liczbie akcji w wolnym obrocie i istotnie wyższej płynności akcji, co powinno zwiększyć zainteresowanie globalnych funduszy technologicznych i inwestorów instytucjonalnych. Wychodzimy naprzeciw oczekiwaniom rynku i budujemy jeden silny podmiot skoncentrowany na e-commerce – ocenił cytowany w komunikacie prasowym, prezes obu spółek Jakub Dwernicki.
Jak wygrać w e-commerce?
Najlepsze transakcje, jak zaznaczył prezes cyber_Folks, nie zaczynają się wtedy, gdy bank inwestycyjny organizuje formalny proces sprzedaży. Zaczynają się wcześniej.
– Największy sukces jest wtedy, kiedy nie ma procesu, tylko my sami przychodzimy do tej spółki trochę w momencie, zanim ten proces się zacznie. Trudno jest kupić spółkę, która wcale nie jest na sprzedaż, ale całkiem dobrze nam to wychodzi – zapewnił Jakub Dwernicki
Co po przejęciu? Jakub Dwernicki podkreśla, że cyber_Folks nie zaczyna od cięcia kosztów. To częsty odruch funduszy private equity i działów finansowych po przejęciu: szybko znaleźć synergie kosztowe, ujednolicić struktury, ograniczyć zatrudnienie. Dwernicki robi inaczej.
– Mamy ogromny szacunek do ludzi ze spółek, które kupujemy. Jeżeli spojrzysz dzisiaj na kadrę cyber_Folks, łącznie z najwyższą kadrą menedżerską, to ona głównie składa się z ludzi z przejętych spółek – powiedział.
Jak zaznaczył, inwestorzy często pytają go o synergie, rozumiejąc przez to synergie kosztowe.
– Najpierw integrujemy się, jeśli chodzi o zrozumienie kompetencji ludzi. Dopiero później szukamy synergii przychodowych, a dopiero w dalszej kolejności oszczędności kosztowych. Rzadko kiedy w ogóle się na tym koncentrujemy – dodał Jakub Dwernicki.
AI? Tak, ale nie w formie przejęcia decyzyjności
Jakub Dwernicki nie zakłada, że sztuczna inteligencja całkowicie zastąpi proces kupowania. Jest sceptyczny wobec wizji, w której agenci AI będą samodzielnie wybierać większość produktów i realizować transakcje w imieniu konsumentów. Jego zdaniem część rynku zostanie zautomatyzowana, zwłaszcza powtarzalne zakupy, takie jak kawa czy maszynki do golenia. Handel ma jednak także komponent emocjonalny.
– Ludzie lubią robić zakupy. Lubimy przebierać między produktami. Jest cała masa produktów, które kupujemy, choć wcale nie są nam potrzebne, bo chcemy mieć doświadczenie zakupowe – dodał szef firmy.
Jakub Dwernicki zapewnił, że celem jest przejście z 40 mld euro rocznego GMV do 100 mld euro oraz lepsza monetyzacja usług. Na pytanie, kiedy przyjdzie moment, by sprzedać firmę, odpowiedział jednym słowem: „Nigdy”.
– To jest bardzo przyjemna praca – zaznaczył.
Główne wnioski
- cyber_Folks chce przejść z pozycji dostawcy usług internetowych i narzędzi dla sklepów do roli jednego z głównych technologicznych pośredników europejskiego e-commerce. Firma obsługuje dziś około 270 tys. sprzedawców internetowych, a przez jej systemy przechodzi około 40 mld euro GMV, czyli wartości brutto sprzedawanych towarów. Ambicją spółki jest zwiększenie tej wartości do 100 mld euro w ciągu pięciu lat.
- Kluczowym elementem dalszego rozwoju ma być transformacja w kierunku firmy „AI native”, czyli organizacji budowanej wokół sztucznej inteligencji. Cyber_Folks nie chce jedynie dodawać AI jako kolejną funkcję w produktach, lecz opierać na niej procesy, usługi i narzędzia dla klientów. Spółka widzi szczególną wartość w danych zbieranych dzięki obsłudze setek tysięcy sprzedawców.
- Przejęcia pozostają jednym z najważniejszych narzędzi budowania skali cyber_Folks. Spółka ma za sobą około 50 akwizycji, w tym zakup Shopera i PrestaShop, które znacząco wzmocniły jej pozycję w europejskim handlu internetowym. Według Jakuba Dwernickiego firma kupuje nie tylko przychody, lecz przede wszystkim kompetencje, ludzi i dostęp do rynków, których nie dałoby się zbudować organicznie w rozsądnym czasie.