Kategorie artykułu: Biznes Newsy

Ustawa frankowa wejdzie w życie. "Niewiele zmieni, problem rozwiązuje się sam"

Najpóźniej w połowie sierpnia zacznie obowiązywać ustawa frankowa, która ma usprawnić postępowania w sądach. Pełnomocnicy kredytobiorców chwalą automatyczne zawieszenie płatności rat. Strona bankowa ostrzega, że dokument sprowadzi sądy do roli fabryki do wydawania wyroków.

Leżące na stole banknoty i monety franka szwajcarskiego
Choć spraw w sądach jest mniej niż rok temu, w apelacjach spory frankowe stanowią wciąż aż 70 proc. wszystkich postępowań. Nowe przepisy mają zatrzymać tę lawinę spraw. Fot. GettyImages

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Czy ponad dekadę po pokazaniu pierwszych propozycji ustawa frankowa jest jeszcze potrzebna,
  2. Kto i w jakiej sytuacji będzie mógł przestać płacić raty kredytu frankowego,
  3. Dlaczego zaplanowany na 10 września 2026 r. wyrok TSUE może sprawić, że nowa ustawa błyskawicznie się zdezaktualizuje.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Gdyby dekadę temu ktoś powiedział prawnikom, że doczekają uchwalenia ustawy frankowej, uznaliby to za ponury żart. Wtedy, w reakcji na pierwsze projekty kancelarii prezydenta, sektor bankowy straszył stratami idącymi w setki miliardów złotych. Krytyczne stanowisko zajmowali też sami frankowicze i ich prawnicy, liczący na dużo bardziej prokonsumenckie podejście.

Podpisana 17 czerwca przez prezydenta Karola Nawrockiego ustawa frankowa nie ma już nic wspólnego z tamtymi koncepcjami. Po latach prób państwo przestało szukać arbitralnego kompromisu politycznego i znalezienia balansu między stabilnością sektora a ochroną konsumentów. Zamiast tego oddało pole orzecznictwu Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE), a nowymi przepisami chce jedynie przyspieszyć postępowania w sądach.

Ustawa pozwala na automatyczne wstrzymanie rat

Licząca siedem stron ustawa na dniach trafi do Dziennika Ustaw, a wtedy rozpocznie bieg 14-dniowy okres, po którym oficjalnie wejdzie w życie. Stanie się to jeszcze w sierpniu. Jakie kredyty obejmie? Te indeksowane do franka szwajcarskiego lub denominowane w franku, o ile stroną postępowania jest konsument, a nie przedsiębiorca. Regulacja nie obejmuje za to innych finansowania w innych walutach, np. euro i jenie. To znaczy, że fiaskiem zakończyły się próby prawników reprezentujących kredytobiorców, którzy zabiegali o to, by zakres stosowania ustawy objął kredyty w euro, które coraz częściej kwestionowane są w sądach.

Jedna z kluczowych zmian zapisana jest w artykule 3. Chodzi o to, że z chwilą doręczenia bankowi pozwu kredytobiorcy automatycznie wstrzymywane będą jego płatności rat związane ze spłacanym przez niego kredytem. Taka sytuacja będzie się ciągnąć aż do czasu prawomocnego zakończenia sprawy. To znaczy, że frankowicze nie będą już musieli składać tzw. wniosków o zabezpieczenie, które dotychczas dodatkowo obciążały sądy. W tym czasie bank nie może rozwiązać umowy, czy zgłosić zaległości do Biura Informacji Kredytowej (BIK) i gospodarczych.

Będzie więcej spraw niejawnych i zdalnych przesłuchań

Kolejna zmiana to możliwość rozpatrywania spraw na posiedzeniach niejawnych, nawet jeśli strona złożyła wniosek o wysłuchanie. Nowa regulacja pozwoli ponadto na zdalne przesłuchanie świadków lub na piśmie, jeśli nie ma potrzeby odebrania przyrzeczenia. Inna kwestia to rozliczenie kosztów procesowych. W tej sytuacji bank poniesie koszty powództwa także w części, w jakiej powództwo zostało oddalone wskutek tzw. zarzutu potrącenia.

Wreszcie ostatnią kwestią jest powództwo wzajemne. Będzie je można wytoczyć aż do zamknięcia rozprawy przed sądem pierwszej instancji. Jak podkreśla odpowiedzialny za ustawę resort sprawiedliwości, pozwoli to na rozpoznanie roszczeń kredytobiorcy w jednym procesie. Ograniczy to zatem konieczność prowadzenia dwóch odrębnych postępowań sądowych.

Wprowadza ponadto ułatwienia dla samych sędziów

Są też ułatwienia dla samych sędziów. Po pierwsze, referendarz sądowy będzie mógł wydawać postanowienia o umorzeniu postępowania i kosztach procesu w sytuacji, gdy pozew lub apelacja zostały wycofane przed wydaniem wyroku. Po drugie, uzasadnienie wyroku sądu pierwszej instancji może się ograniczać wyłącznie do powołania na pozew i odpowiedź na niego oraz powołania na przepisy prawa, na których oparł się sąd. Wreszcie po trzecie, kolejny zapis umożliwia rozpoznawanie spraw w drugiej instancji wyłącznie przez jednego sędziego, także w trybie niejawnym.

W artykule 17 znajdziemy zapis, który mówi, iż ustawa obejmuje nie tylko nowe pozwy, ale też te już złożone do sądów. Chodzi głównie o umorzenie będących w sądach wniosków o udzielenie zabezpieczenia, czyli wstrzymanie obowiązku płacenia rat na czas procesu. To znaczy, że konsumenci dostaną taką możliwość, gdy tylko ustawa wejdzie w życie. Banki będą musiały w ciągu dwóch miesięcy przekazać informację do BIK i BIG, że konsument nie musi spełniać obowiązku spłaty świadczenia. Dotyczy to sytuacji, gdy bank wcześniej zgłosił konsumentów, że ci przestali spłacać raty swojego kredytu.

Sprawy frankowe "zapychają" sądy drugiej instancji

– To ważny krok dla usprawnienia pracy sądów i skutecznej ochrony konsumentów – ocenia Aneta Wiewiórowska-Domagalska, pełnomocniczka Ministra Sprawiedliwości ds. ochrony praw konsumenta, która o potrzebie udrożnienia sądów mówiła w XYZ już w listopadzie 2024 r.

Według danych resortu, na koniec 2025 r. w sądach było jeszcze 170,8 tys. spraw frankowych wobec 204 tys. rok wcześniej. To oznacza, że sytuacja wymiaru sprawiedliwości i tak stopniowo się poprawia. Nadal jednak takie pozwy stanowią ogromną część spraw poszczególnych sądów. W sądach apelacyjnych franków dotyczy aż 70 proc. oczekujących spraw. W sądach okręgowych natomiast jest to 25 proc. wszystkich oczekujących spraw cywilnych.

"Ustawa nie przybliża nas do rozwiązania problemu"

Podobnie jak w lutym 2025 r., kiedy pierwsza wersja projektu trafiła do konsultacji publicznych, tak i teraz spytaliśmy przedstawicieli obu stron sporu o ich spostrzeżenia dotyczące regulacji. Prawnicy reprezentujący stronę konsumencką zwracają uwagę, że ustawa porządkuje wiele kwestii. Zdaniem Wiktora Budzewskiego, partnera zarządzającego w KBiW Kurpiejewski Budzewski i Wspólnicy akt nie wnosi jednak niczego nowego ani odkrywczego.

– Bezpośrednio nie przybliży nas do rozwiązania problemu frankowego. Rozwiązania, które zostały w ustawie uregulowane, mamy już wypracowane. Są one też szeroko stosowane przez sądy, jak np. obieranie zeznań świadków na piśmie. Podobnie jest z wydawaniem orzeczeń na posiedzeniu niejawnym, które jest możliwe i dzisiaj – ocenia mecenas.

Strona konsumencka chwali zawieszenie spłat i ...

Zgadza się jednak, że dla konsumentów najważniejsza będzie kwestia zawieszenia spłat na czas trwania procesu. Od teraz będzie ono działało z mocy prawa. Umorzone będą też sprawy zażaleń na zabezpieczenia przyznane przez sąd. Wydawanie orzeczeń wtedy stanie się bezprzedmiotowe.

– Ważną kwestią są również regulacje dotyczące kwestii wpisów konsumentów do wszelkich biur informacji gospodarczej. Dzisiaj był to faktycznie realny problem. Mieć bowiem należy, że dzisiaj jedynym uprawnionym do żądania wykreślenia wpisu w BIK był kredytodawca. Wśród spraw, które prowadziliśmy były i takie, w których nawet pomimo posiadania prawomocnego orzeczenia stwierdzającego nieważność umowy, kredytodawca nie składał wniosków o wykreślenie danych z BIK. Ustawa w podpisanym kształcie zdaje się takie sytuacje eliminować – ocenia Budzewski.

– Z sądów zniknie duża część postępowań dotyczących zabezpieczenia i zażaleń banków na postanowienia wstrzymujące spłatę rat. Automatyczne wstrzymanie rat oraz ograniczenie dodatkowych postępowań zabezpieczających mogą odciążyć sądy i przyspieszyć rozpoznawanie spraw w pierwszej instancji – ocenia Karolina Pilawska z kancelarii Pilawska Zorski Adwokaci.

... liczy na skrócenie czasu oczekiwania na wyrok

Poza automatycznym wstrzymaniem spłacania rat do zakończenia procesu, nasza rozmówczyni pozytywnie postrzega też możliwość zdalnego przesłuchiwania świadków. Jej zdaniem może to realnie skrócić czas oczekiwania na wyrok. Negatywnie ocenia natomiast wydłużenie bankom terminu na wniesienie powództwa wzajemnego. Uważa, że to kolejne uprzywilejowanie profesjonalnej strony sporu.

Wojciech Bochenek z kancelarii Bochenek i Wspólnicy z grupy Votum wskazujena możliwość wydania wyroku bez przeprowadzania rozprawy, szersze wykorzystanie posiedzeń niejawnych i zdalnego przesłuchania świadków. Jego zdaniem może to obciążyć wokandy w sprawach, gdzie stan faktyczny jest powtarzalny. Pozytywnie postrzega też zapis o umarzaniu postępowań przez referendarzy sądowych, co powinno odciążyć sędziów od spraw czysto technicznych.

– Realne zmiany będę uzależnione od podejścia sądów. Ważne jest to, w jaki sposób i w jakim zakresie będę wykorzystywały rozwiązania procesowe przyjęte w ustawie frankowej. Ich pełne zastosowanie może znacznie wpłynąć na dynamikę prowadzenia spraw. Za tym z kolei idzie szybsze ich kończenie zarówno w sądzie I jak i II instalacji – ocenia Bochenek.

Kontrowersje budzi brak regulacji o zarzucie potrącenia

Karolina Pilawska korzystnie wypowiada się też o tym, że w toku prac usunięto zapis mówiący o szczególnych zasadach potrącenia. Jej zdaniem mógłby on pozbawić frankowiczów znacznej części należnych odsetek ustawowych za opóźnienie.

Zupełnie inaczej patrzy na to Wojciech Wandzel z kancelarii KKG Legal, która reprezentuje w sądach banki. Jego zdaniem dzięki temu rozwiązaniu banki nie musiałyby występować z własnymi powództwami o zwrot kapitału, jeśli konsument dobrowolnie zaspokoiłby roszczenia.

– Tymczasem po usunięciu tych ułatwień pozostała ustawa w istocie regulująca wpadkowe kwestie proceduralne. Nie ma to większego znaczenia dla rzeczywistego odciążenia sądów od konieczności rozpoznawania tj. drugiej fali spraw frankowych – ocenia prawnik.

Podobnego zdania jest Piotr Szwechłowicz, partner zarządzający JNS Legal, reprezentującej banki. Uważa, że niesłusznie z ustawy wykreślono przepisy ułatwiające składanie zarzutów potrącenia przez banki. Jego zdaniem stoi to w sprzeczności z aktualną linią orzeczniczą TSUE. Mówi ona, że potrącenie jako forma rozliczenia pomiędzy stronami jest preferowana.

– Ustawa frankowa może ulec w tym zakresie dezaktualizacji już 10 września 2026 r. Wtedy to TSUE ma wydać wyrok w sprawie pytań prawnych dotyczących teorii salda i odsetek ustawowych za opóźnienie – ocenia prawnik.

Prawnicy bankowi mówią, że problem rozwiązuje się sam

Obaj prawnicy reprezentujący banki twierdzą, że ustawa niewiele zmieni w orzecznictwie frankowym. Wojciech Wandzel ocenia, że liczba spraw i tak już naturalnie spada, niezależnie od wejścia w życie nowej ustawy.

– Możliwość przesłuchania stron na piśmie czy ograniczenie uzasadnienia wyroku istotnie nie zmienią czasu oczekiwania na rozstrzygnięcie. Są zaś przejawem zjawiska, które należy ocenić negatywnie. Chodzi o odchodzenie od roli sądu, jaką jest rozstrzyganie indywidualnego sporu między stronami, w jawnym postępowaniu, po osobistym przesłuchaniu świadków i stron - na rzecz sądu jako urzędu - fabryki do wydawania wyroków, gdzie liczy się tylko czas, a nie rzetelne rozpoznanie sprawy. Przesłuchiwanie stron czy kluczowych świadków na piśmie, nie pozwalające na ich rzeczywiste skonfrontowanie z pytaniami „na żywo”, nie służy ani powadze sądu ani ustaleniu prawdy w danej sprawie – komentuje Wojciech Wandzel.

– Proces legislacyjny ustawy frankowej trwał tak długo, że w międzyczasie problem spraw frankowych sprawnie rozwiązuje się sam. Dzieje się to głównie przez większą chęć stron procesu do zawierania ugód. Obecnie ten akt prawny, szczególnie w okrojonej postaci, nie będzie miał istotnego wpływu na odciążenie sądów – dodaje Piotr Szwechłowicz.

Główne wnioski

  1. Automatyczne zawieszenie rat i ochrona przed BIK. Prezydent podpisał ustawę frankową. Dokument wprowadza automatyczne wstrzymanie rat z chwilą doręczenia pozwu, niejawne procesy i zdalne przesłuchanie świadków. Zdaniem resortu sprawiedliwości powinno to udrożnić postępowania w sądach. Dość wspomnieć, że na koniec 2025 r. czekało 170,8 tys. spraw frankowych. Pomysły pozytywnie postrzegają prawnicy reprezentujący konsumentów, choć postrzegają, że część wprowadzonych rozwiązań jest już stosowana.
  2. Sąd jako „fabryka wyroków” czy ratunek dla apelacji. Mecenas Wojciech Wandzel ostrzega, że nowe przepisy sprowadzą wymiar sprawiedliwości do „fabryki do wydawania wyroków”, gdzie liczy się czas, a nie rzetelne rozpoznanie sprawy. Presja na odciążenie sędziów jest jednak ogromna – w sądach apelacyjnych spory frankowe stanowią dziś aż 70 proc. wszystkich oczekujących spraw.
  3. Wykreślone potrącenia i niepewna przyszłość ustawy. Prawnicy bankowi krytykują usunięcie przepisów ułatwiających zarzut potrącenia, choć strona konsumencka ocenia, że dzięki temu konsumenci nie stracą odsetek za opóźnienie. Mecenas Piotr Szwechłowicz ostrzega, że regulacja może ulec dezaktualizacji już 10 września 2026 r., gdy TSUE wyda kolejny wyrok frankowy. Co więcej, wielomiesięczny proces legislacyjny sprawił, że spór w międzyczasie sprawnie rozwiązuje się sam – głównie poprzez coraz chętniej zawierane ugody.