Węgry sięgają głębiej do kieszeni bogaczy. Nowy podatek już od 12 mln zł
Nowy podatek majątkowy może objąć około 25 tys. węgierskich gospodarstw domowych. Wyższą stawkę zapłaci jednak prawdopodobnie zaledwie 36 najbogatszych osób. Eksperci wskazują na problemy z wyceną majątku i naliczaniem daniny.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Ilu Węgrów może zostać objętych nowym podatkiem majątkowym.
- Ilu najbogatszych zapłaci podatek według wyższej stawki.
- Jakie wątpliwości wobec rządowej propozycji zgłaszają eksperci finansowi i doradcy podatkowi.
Audio generowane przez AI. Może zawierać błędy.
Pomysł wprowadzenia podatku majątkowego pojawił się już podczas ubiegłorocznej kampanii przedwyborczej. Latem zaproponował go Péter Magyar, ówczesny lider opozycji, a dziś premier Węgier. Zapowiadana wówczas danina miała objąć osoby dysponujące majątkiem o wartości co najmniej 5 mld forintów (wówczas około 54 mln zł).
„Obejmie wszystkie składniki majątku, w tym wartościowe ruchomości (jachty, prywatne samoloty, obrazy, samochody sportowe), nieruchomości, majątek firmowy oraz składniki majątku znajdujące się za granicą” – pisał w mediach społecznościowych lider partii TISZA.
400 mld forintów z podatku od najbogatszych
Nowa danina miała również umożliwić obniżenie podatku dochodowego od osób fizycznych dla najmniej zarabiających. „Zmniejszymy obciążenia z tytułu podatku dochodowego od osób fizycznych dla 2 mln naszych rodaków” – deklarował Péter Magyar w tym samym wpisie.
Portal 24.hu przytoczył szacunki oparte na danych Boston Consulting Group z 2023 r. Wynikało z nich, że podatek w pierwotnie proponowanej wersji musiałoby zapłacić około 4,5 tys. Węgrów. Łączne wpływy do budżetu mogłyby sięgnąć około 400 mld forintów (wówczas około 4,3 mld zł).
1 proc. oraz 1,5 proc.
Partia TISZA rządzi już od niemal pół roku, a jej ministrowie pracują nad projektem przyszłorocznego budżetu. W propozycjach skierowanych do konsultacji społecznych znalazły się również szczegóły planowanego podatku majątkowego. Okazuje się, że daniną mają zostać objęci także Węgrzy, których majątki są znacznie mniejsze niż pierwotnie zakładane 5 mld forintów.
Próg obniżono bowiem do 1 mld forintów, czyli obecnie około 12 mln zł. Agencja Reuters przeliczyła tę kwotę na 3,08 mln dolarów.
Przewidziano dwie stawki podatkowe. Od części majątku przekraczającej 1 mld forintów, ale nieprzekraczającej 100 mld forintów, trzeba będzie co roku odprowadzać 1 proc. Z kolei nadwyżka ponad 100 mld forintów (obecnie około 1,2 mld zł) zostanie objęta stawką 1,5 proc.
Termin corocznego rozliczenia podatku wyznaczono na 31 sierpnia. Istotna będzie również data 31 grudnia – to stan majątku na koniec roku posłuży do obliczenia należnej daniny. Oznacza to, że do 31 sierpnia 2027 r. podatnicy będą musieli rozliczyć się z majątku posiadanego na koniec 2026 r.
Tylko 36 najbogatszych zapłaci wyższą stawkę
Węgierski portal ekonomiczny Pénzcentrum sięgnął do danych firmy doradczej Blochamps Capital. Na ich podstawie oszacowano, że około 25 tys. węgierskich gospodarstw domowych dysponuje majątkiem przekraczającym 1 mld forintów, nawet bez uwzględnienia głównej nieruchomości mieszkalnej. Nie udało się jednak wiarygodnie określić, jakie wpływy z podatku mogłaby uzyskać administracja skarbowa.
Z kolei węgierska edycja magazynu „Forbes” wyliczyła, że wyższą stawką podatku może zostać objętych zaledwie 36 najbogatszych Węgrów. Wszyscy zmieściliby się zatem w jednym autokarze. Tyle właśnie majątków przekraczających 100 mld forintów znalazło się w najnowszym rankingu 100 najbogatszych Węgrów.
György Bolgár, współwłaściciel firmy Kerox produkującej ceramiczne wyroby sanitarne, zajął w zestawieniu 37. miejsce. Prawdopodobnie uniknąłby więc wyższej stawki. „Forbes” oszacował jego majątek na 99,2 mld forintów (około 1,19 mld zł), a zatem nieznacznie poniżej ustawowego progu.
Z wyliczeń opartych na najnowszym rankingu „Forbesa” wynika, że dziesięciu najbogatszych Węgrów zapłaciłoby łącznie ponad 78,7 mld forintów nowego podatku. To równowartość około 945 mln zł.
Dzieła sztuki, biżuteria i luksusowe torebki
Proponowany przez rząd Pétera Magyara podatek majątkowy budzi liczne kontrowersje. Jedna z nich dotyczy katalogu aktywów uwzględnianych przy ustalaniu podstawy opodatkowania. Miałyby do niej trafiać m.in. dzieła sztuki i biżuteria o wartości przekraczającej 3 mln forintów (36 tys. zł) oraz pojazdy warte ponad 10 mln forintów (120 tys. zł).
Cytowany przez portal telex.hu Gábor Fajcsák, dyrektor w firmie doradczej RSM, wskazuje na paradoks wynikający z proponowanych przepisów. Biżuteria warta 50 mln forintów byłaby uwzględniana przy naliczaniu podatku, ale luksusowa torebka Hermès Birkin o identycznej wartości – już nie.
Wycena majątku źródłem nieuchronnych sporów
Gábor Fajcsák zgłasza również zastrzeżenia do proponowanej metody wyceny przedsiębiorstw. Jego zdaniem może ona faworyzować największe firmy, a jednocześnie prowadzić do relatywnie wyższego opodatkowania mniejszych podmiotów.
Károly Radnai, doradca podatkowy z węgierskiego oddziału firmy Andersen, zwraca z kolei uwagę na trudności związane z samą wyceną majątku. Jego zdaniem może się ona okazać niemal równie skomplikowana i kosztowna jak prowadzenie rocznej księgowości przedsiębiorstwa. Ponieważ podatnikom będzie zależało na możliwie niskiej wycenie majątku, a administracji skarbowej na maksymalizacji wpływów, trudno będzie uniknąć rozbieżności. Mogą one prowadzić do poważnych sporów, również sądowych.
Główne wnioski
- Węgierski podatek majątkowy obejmie znacznie szerszą grupę osób, niż pierwotnie zapowiadano. Próg opodatkowania obniżono z 5 mld do 1 mld forintów, czyli z ponad 50 mln zł do około 12 mln zł. Według szacunków Blochamps Capital majątkiem przekraczającym nowy próg dysponuje około 25 tys. węgierskich gospodarstw domowych.
- Wyższa stawka podatku może objąć zaledwie 36 najbogatszych Węgrów. Podstawowa stawka wyniesie 1 proc. od części majątku przekraczającej 1 mld forintów, a od nadwyżki ponad 100 mld forintów wzrośnie do 1,5 proc. Według wyliczeń opartych na rankingu „Forbesa” pierwsza dziesiątka najbogatszych zapłaciłaby łącznie ponad 78,7 mld forintów.
- Najwięcej wątpliwości budzą zasady wyceny majątku i przedsiębiorstw. Eksperci ostrzegają przed nierównym traktowaniem firm, wysokimi kosztami ustalania wartości aktywów oraz sporami między podatnikami a administracją skarbową. Kontrowersje wywołuje również katalog przedmiotów uwzględnianych przy obliczaniu podatku.