Sprawdź relację:
Dzieje się!
Polityka

Większe odszkodowania dla pasażerów za opóźniony lot? Nic bardziej mylnego

Ministerstwo Finansów przedstawiło projekt rozporządzenia, które zakłada wzrost minimalnej sumy polisy OC do opłacenia przez linie lotnicze. Nie oznacza to jednak, że pasażerowie będą mogli ubiegać się o wyższe odszkodowanie za opóźniony lot.

Na zdjęciu kobieta na lotnisku, sprawdzająca tablicę odlotów.
Rozporządzenie unijne o odszkodowaniach za opóźniony lot jest skomplikowane, a linie lotnicze starają się często uniknąć wypłaty odszkodowań. Fot. Maria Korneeva, GettyImages

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Na czym polega zmiana wysokości ubezpieczenia OC dla przewoźników lotniczych.
  2. Czy będzie mieć ona wpływ na wysokość odszkodowania, o które będzie mógł ubiegać się pasażer.
  3. Na jakiej podstawie i w jakich okolicznościach podróżny może starać się o odszkodowanie od przewoźnika lotniczego za opóźniony lot.

„Nowy projekt Ministerstwa Finansów zakłada wzrost minimalnej sumy gwarancyjnej ubezpieczenia OC, czyli granicy odpowiedzialności finansowej przewoźników lotniczych za różne typy opóźnień” – podaje PAP.

Minimalna suma gwarancyjna ubezpieczenia OC dla przewoźników lotniczych dla jednego zdarzenia miałaby wynieść 6303 SDR na jednego pasażera w przypadku opóźnienia samolotu. Z kolei w przypadku szkody wywołanej opóźnieniem bagażu na pasażera kwota ta wyniosłaby 1519 SDR, a także 26 SDR za kilogram przewożonych towarów.

„SDR – z ang. Special Drawing Rights, to międzynarodowa jednostka walutowa używana wyłącznie w rozliczeniach. Jej wartość jest wyznaczana na podstawie koszyka walutowego, w proporcjach zależnych od wagi danej waluty w międzynarodowych transakcjach finansowych. W Polsce kurs SDR ustalany jest przez NBP” – tłumaczy PAP.

Obecnie stawki te wynoszą 4694, 1131 oraz 19 SDR. Oznacza to, że wzrosłyby we wszystkich tych przypadkach o ponad 30 proc.

Informacja o podniesieniu sumy gwarancyjnej dla linii lotniczych zaczęto omawiać w kontekście wyższych możliwych odszkodowań, o które mogliby ubiegać się pasażerowie z tytułu np. opóźnionego lotu. Nic bardziej mylnego.

Dwa różne zapisy

Jak tłumaczy Michał Kaczmarzyk szef Ryanaira na Polskę, podniesienie minimalnej sumy gwarancyjnej ubezpieczenia OC dla linii lotniczych i prawo do rekompensaty za opóźniony lot to dwa różne, niezwiązane ze sobą zapisy. To drugie nie będzie więc mogło wynikać z pierwszego.

– Każdy przewoźnik w Polsce i na świecie ma obowiązek posiadania polisy OC. Zmiana wysokości ubezpieczenia wynika z ostatniej zmiany wprowadzającej na poziomie ICAO [ang. Organizacja Międzynarodowego Lotnictwa Cywilnego – red.] i dotyczy większości krajów na świecie, członków ICAO, w tym Polski. Nie ma tutaj powiązania z rozporządzeniem EU261, które określa ryczałt odszkodowania za opóźniony lub odwołany lot i w zasadzie dotyczy wyłącznie przewoźników Unijnych – mówi w rozmowie z XYZ Michał Kaczmarzyk.

Należy więc rozróżnić kwestie dotyczące Rozporządzenia EU261 Parlamentu Europejskiego i Rady, na podstawie którego pasażerowie lotów na trasach do/z krajów UE mogą ubiegać się o odszkodowanie w przypadku opóźnienia lub odwołania lotu od proponowanej zmiany projektu rozporządzenia przygotowywanego przez Ministerstwo Finansów. Dotyczy ona zwiększenia minimalnych limitów odpowiedzialności przewoźnika m.in. za opóźnienie w przewozie pasażerów i bagażu oraz uszkodzenie bagażu.

Wysokość odszkodowania w przypadku EU261 jest ustalana ryczałtowo, natomiast w przypadku propozycji projektu rozporządzenia celem jest ustalenie nowych maksymalnych limitów odpowiedzialności linii lotniczych względem pasażerów, wyrażonych w tzw. specjalnych prawach ciągnienia (ang. Special Drawing Rights – SDR). To nie gwarantuje automatycznie wypłaty kwot przez linie lotnicze. Wskazuje po prostu nowy limit odpowiedzialności.

Dlaczego więc zmianą wysokości polisy dla linii lotniczych zajmuje się obecnie Ministerstwo Finansów? Jak się okazuje, resort ma za zadanie jedynie wdrożyć przepisy międzynarodowe do lokalnego systemu prawnego. Polska, na mocy konwencji chicagowskiej i montrealskiej, zobowiązała się m.in. do przestrzegania przepisów ICAO.

Kiedy lot się opóźnia

Linie lotnicze są zobowiązane do udzielenia wsparcia pasażerowi już w przypadku dwugodzinnego opóźnienia lotu. Mogą zaoferować bezpłatne posiłki, a także nocleg i transfer do hotelu, jeśli kolejne połączenie lotnicze linii odbywa się następnego dnia.

Jeśli jednak opóźnienie lotu sięga pięciu godzin, pasażer ma prawo całkowicie zrezygnować z umowy z przewoźnikiem i domagać się zwrotu kosztów poniesionych za bilet. Reguluje to wspomniane już unijne rozporządzenie (WE) nr 261/2004 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 11 lutego 2004 r.

Aby pasażer mógł pozyskać odszkodowanie, wystąpić muszą dwie okoliczności: minimalne opóźnienie samolotu musi być nie mniejsze niż trzy godziny, a opóźnienie lotu nie jest spowodowane nadzwyczajnymi okolicznościami, takimi jak np. złe warunki atmosferyczne.

Rozporządzenie 261/2004 reguluje również wysokość odszkodowania, jakie należą się obecnie pasażerom feralnego lotu. Podróżni mogą liczyć na kwoty od 250 do 600 euro, w zależności od dystansu opóźnionego połączenia.

Jeśli trasa ma nie więcej niż 1500 km, przysługuje im odszkodowanie w wysokości 250 euro. W przypadku opóźnionej podróży lotniczej od 1500 do 3500 km pasażer może domagać się 400 euro. Co więcej, jeśli lotnisko wylotu i przylotu znajduje się na terenie UE, podróżny może dostać 400 euro, nawet jeśli dystans jest większy niż 3500 km. Najwięcej, bo 600 euro, może otrzymać pasażer przy opóźnieniu lotu o długości powyżej 3500 km, pod warunkiem że jedno z lotnisk położone jest poza Unią Europejską.

Co więcej, lot opóźniony o wiele godzin może zostać w końcu uznany za odwołany. Dzieje się tak wtedy, kiedy pierwotny rozkład lotów zostanie zmieniony, połączenie przeniesione na inny lot, albo też połączenie zakończy się na innym lotnisku, niż pierwotnie było to zaplanowane (chyba że pasażer zgodził się wcześniej, by było inaczej). Skomplikowane?

– Unijny system odszkodowań dla pasażerów linii lotniczych jest najbardziej prokonsumencki na świecie, ale jednocześnie w praktyce jest bardzo skomplikowany – mówi w rozmowie z portalem XYZ Dominik Sipiński, ekspert rynku lotniczego.

Jego zdaniem wynika to z tego, że unijne rozporządzenie, które to reguluje, pochodzi sprzed ponad 20 lat i jest bardzo mało precyzyjne. Co więcej, od 2004 r. unijne sądy wydały setki wyroków doprecyzowujących to prawo.

– Przez to z jednej strony ani pasażerowie, ani linie lotnicze nie mają pełnej jasności co do tego, w jakiej sytuacji należy się odszkodowanie, a korzystają na tym głównie firmy odszkodowawcze, które w dobrze działającym systemie prawnym po prostu nie miałyby racji bytu. Niejasne przepisy ułatwiają przewoźnikom unikanie wypłaty należnych kwot, a pasażerom ciężko się w tym zorientować – dodaje Dominik Sipiński.

Niejasne przepisy ułatwiają przewoźnikom unikanie wypłaty należnych kwot, a pasażerom ciężko się w tym zorientować

Rozwiązaniem tej skomplikowanej kwestii mogłoby być ujednolicenie przepisów – kiedy i jakie kwoty należą się w konkretnych okolicznościach.

Główne wnioski

  1. Resort finansów pracuje nad wdrożeniem projektu rozporządzenia, które zakłada wzrost minimalnej sumy polisy OC do opłacenia przez linie lotnicze. Nie oznacza to jednak, że pasażer na tej podstawie będzie mógł się ubiegać o wyższe odszkodowanie z tytułu opóźnionego lotu.
  2. Polisa OC ma istotne znaczenie w przypadku np. bankructwa linii lotniczej – jej wysokość jest regulowana przez międzynarodowe prawo. Natomiast pasażerowie mogą domagać się odszkodowań na podstawie rozporządzenia unijnego z roku 2004.
  3. Pasażer za opóźniony lot może uzyskać od 250 do nawet 600 euro w zależności od długości trasy i tego, czy jedno z lotnisk jest położone w Unii Europejskiej czy też nie.