Kategoria artykułu: Biznes

WIG20 minimalnie spadł. Słabo radziły sobie KGHM i CD Projekt. Dzień na GPW 13 kwietnia 2026 r.

WIG20 zakończył notowania 13 kwietnia 2026 r. na minimalnym minusie, na lekkim plusie był za to WIG. Oto co działo się dziś na warszawskim parkiecie.

Minimalne spadki WIG20, WIG jednak na lekkim plusie. Fot. John Guillemin/Bloomberg/Getty Images

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Co działo się dziś na warszawskim parkiecie
  2. Które spółki radziły sobie najlepiej, a które najgorzej
  3. Co jest ważniejsze od samych wyników kwartalnych na amerykańskiej giełdzie
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Na poniedziałkowej sesji indeks WIGdivplus wzrósł z poziomu 2803,12 pkt do 2822,45 pkt, co oznacza zmianę o 0,22 proc. Również WIG zakończył dzień na lekkim plusie – indeks zwiększył swoją wartość z 130465,23 pkt do 131315 pkt, notując symboliczny wzrost o 0,01 proc.

W gronie największych spółek sytuacja była praktycznie stabilna. Indeks WIG20 nieznacznie spadł z 3590,57 pkt do 3596,03 pkt (spadek o 0,02 proc.). Podobny kierunek obrał WIG30, który obniżył się z 4516,61 pkt do 4544,37 pkt (spadek o 0,16 proc.).

Segment średnich spółek także zakończył dzień pod kreską. Indeks mWIG40 spadł z poziomu 9016,55 pkt do 9031,26 pkt, co oznacza zmianę o 0,05 proc. Niewielkie spadki widoczne były także w indeksie szerokiego rynku WIG140, który zmniejszył swoją wartość z 2535,55 pkt do 2551,67 pkt, notując spadek o 0,02 proc.

Na tle pozostałych indeksów wyróżniły się małe spółki. sWIG80 wzrósł z 30323,67 pkt do 30393,35 pkt, co oznacza solidniejszy ruch w górę na poziomie 0,55 proc. Był to najlepszy wynik spośród głównych segmentów rynku.

Sytuacja na giełdach to m.in. efekt porażki negocjacji w Pakistanie między Iranem a USA. Oba kraje nie porozumiały się ws. zakończenia wojny, trwającej od 28 lutego 2026 r. Donald Trump wprowadził więc morską blokadę Iranu, a Teheran zapowiedział ataki na porty w Zatoce Perskiej. Dalej też pozostaje zamknięty kluczowy szlak transportu ropy z krajów arabskich, czyli cieśnina Ormuz, a po słowach prezydenta USA, że ropa może pozostać droga nawet do listopada, cena baryłki poszła znów w górę powyżej 100 dolarów.

Które spółki radziły sobie najlepiej, a które najgorzej?

Dziś do godz. 14.40 w dół szła większość spółek wchodzących w WIG20. Najmocniej traciły KGHM (spadek o 3,3 proc.) oraz CD Projekt (spadek o 2,2 proc.). W górę szedł jednak Orlen (o 2 proc.), na jego akcjach były też najwyższe na rynku obroty w wysokości 150 mln zł (na całym rynku 1 mld zł). Dobrze radziła sobie też Żabka (wzrost o 2,4 proc.) i PGE (wzrost o 0,4 proc.).

Wśród małych spółek w górę szła Bogdanka (2 proc.), po tym jak opublikowała wyniki zgodne z szacunkami analityków. Miała bowiem 543,1 mln zł EBITDA i 263,8 mln zł zysku netto. W dół za to szła Amica (o 2 proc.), mimo tego że wyniki spółki także były zgodne z oczekiwaniami rynku. W 2025 r. producent AGD osiągnął 73,7 mln zł zysku operacyjnego i 134,4 mln zł EBITDA (w 2024 r. EBITDA wyniosła 125,4 mln zł, a EBIT 65 mln zł).

Na szerokim rynku aż o 12 proc. szła spółka MOL. To efekt miażdżącego zwycięstwa partii Tisza w niedzielnych wyborach parlamentarnych. Ugrupowanie Petera Magyara zdobyło bowiem większość konstytucyjną (138 mandatów), podczas gdy rządzący od 16 lat Fidesz Viktora Orbana uzyskał zaledwie 55 mandatów.

Rusza sezon wyników kwartalnych w USA

Analitycy wskazują też, że oprócz czynników makroekonomicznych i geopolitycznych wpływających na światowe giełdy ważny jest też kolejny sezon wyników kwartalnych w USA. Zacznie się od największych banków. – W obecnym otoczeniu makroekonomicznym ich znaczenie jest szczególnie duże, ponieważ pozwalają one nie tylko ocenić bieżącą kondycję sektora finansowego, ale również pośrednio wyciągać wnioski na temat stanu amerykańskiej gospodarki, aktywności kredytowej oraz ogólnego nastawienia do ryzyka. Choć sektor bankowy nie odzwierciedla w pełni realnej gospodarki, jego wyniki oraz komunikacja zarządów często stanowią wczesny sygnał zmian zachodzących w cyklu koniunkturalnym – tłumaczy Mikołaj Sobierajski z XTB.

– To właśnie ton wypowiedzi zarządów, ich ocena ryzyk oraz wskazówki dotyczące kolejnych kwartałów będą miały kluczowe znaczenie dla kształtowania oczekiwań rynkowych i w wielu przypadkach mogą okazać się istotniejsze niż same wyniki kwartalne. W efekcie to nie pojedyncze odczyty, lecz spójność całej narracji dotyczącej kondycji sektora finansowego i amerykańskiej gospodarki zdecyduje o tym, jak rynek zinterpretuje początek sezonu wyników – podsumowuje analityk.

Główne wnioski

  1. Główne indeksy warszawskiej giełdy zachowywały się stabilnie, z niewielkimi zmianami – część z nich zanotowała symboliczne wzrosty, a część spadki. Najlepiej wypadły małe spółki, podczas gdy segment średnich i największych firm był pod lekką presją. Ogólny obraz rynku pozostaje więc mieszany, bez wyraźnego kierunku.
  2. Na nastroje inwestorów istotnie wpłynęły czynniki geopolityczne, w tym fiasko negocjacji USA z Iranem oraz blokada morska i napięcia w regionie Zatoki Perskiej. Zamknięcie cieśniny Ormuz i wzrost cen ropy powyżej 100 dolarów dodatkowo zwiększyły niepewność. To przełożyło się na spadki na wielu giełdach oraz presję na część spółek.
  3. Jednocześnie rynek pozostaje wrażliwy na czynniki makroekonomiczne, zwłaszcza rozpoczynający się sezon wyników kwartalnych w USA. Wyniki banków oraz komunikacja ich zarządów mogą mieć kluczowe znaczenie dla dalszych oczekiwań inwestorów. Szczególnie ważna będzie interpretacja kondycji gospodarki i poziomu ryzyka na podstawie tych danych.