Kategoria artykułu: Analizy

Zacięta konkurencja sieci sklepów w Polsce. 9 wykresów, które obrazują sytuację na rynku spożywczym

Silna przecena akcji Dino Polska, sięgająca ponad 15 proc. po publikacji wyników za 2025 r., to sygnał, że dobra passa polskich sieci spożywczych się kończy. Inwestorzy coraz wyraźniej dostrzegają presję na marże i efekty wyniszczającej wojny cenowej, która uderza w rentowność nawet najszybciej rosnących graczy.

Sklep sieci Dino
Od 2019 r. liczba supermarketów Dino wzrosła dwuipółkrotnie, z 1,2 tys. do 3 tys. na koniec 2025 r. Fot. PAP/Jakub Kaczmarczyk

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Dlaczego wyniki największych sieci spożywczych rozczarowały inwestorów mimo rosnących przychodów.
  2. Co stoi za gwałtownym spadkiem kursu Dino Polska i pogorszeniem perspektyw całego sektora.
  3. Jakie mogą być długoterminowe skutki zaostrzającej się konkurencji na polskim rynku handlu detalicznego.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Największe sieci spożywcze notowane na giełdzie opublikowały swoje wyniki za 2025 r. I pomimo nominalnych wzrostów, nie są to wyniki dobre. A przynajmniej dużo gorsze niż te, których spodziewali się inwestorzy. Kurs Dino po wynikach opublikowanych wczoraj wieczorem (26.03.2026 r.), spada dzisiaj o 15 proc. Z kolei kurs Jerónimo Martins, czyli spółki-matki Biedronki (sieć odpowiada za 70 proc. przychodów grupy), spadł w dniu publikacji wyników o ponad 7 proc. Jedynie Żabka wyłamała się z tego grona – kurs po publikacji rocznych danych wzrósł o ponad 4 proc.

Co tak przestraszyło inwestorów w wynikach Biedronki i Dino? Czego się spodziewać w kolejnych kwartałach? I jakie mogą być długoterminowe skutki zaciętej rywalizacji w Polskim handlu?

1. Biedronka pozostaje niekwestionowanym liderem pod względem przychodów

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

Biedronka wygenerowała w zeszłym roku ponad 107 mld zł. To więcej niż Dino, Żabka i Carrefour Polska razem wzięte. Wyników nie podał jeszcze Lidl, który ma przesunięty rok obrotowy trwający od marca do lutego, a jego właściciel nie jest notowany na giełdzie.

2. W liczbie sklepów bezkonkurencyjna jest Żabka

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

Żabka zakończyła 2025 r. z liczbą ponad 12,3 tys. sklepów. Pod tym względem nie miała sobie równych, choć oczywiście wynika to z jej modelu działalności. Wśród dyskontów prym wiodła Biedronka, która zakończyła rok z prawie 3,9 tys. sklepów. Za nią znalazło się Dino z ponad 3 tys. sklepów.

3. Różne modele biznesowe

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

Różnice w modelach biznesowych sieci są dobrze widoczne, kiedy spojrzymy na liczbę pracowników przypadających średnio na jeden sklep. Najwyższy wskaźnik ma Kaufland, który prowadzi hipermarkety – prawie 62 pracowników. Następnie Lidl (28,3), Biedronka (21,9), za nimi Dino (18,4). Przy czym sklepy Lidla są znacznie większe niż pozostałych dwóch sieci. Generalnie jednak ich model operacyjny jest dosyć zbliżony. Dalej jest Carrefour, sieci mniejszych dyskontów i Żabka.

4. Wielkie starcie: Dino kontra Biedronka kontra Lidl

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

To właśnie na Biedronce, Lidlu i Dino warto skoncentrować uwagę, bo ich rywalizacja jest kluczowa dla całego rynku sieci spożywczych. Przede wszystkim ze względu na zbliżony model działalności, co implikuje bezpośrednią konkurencję. Są to też trzy największe sieci, których przychody szybko rosną. Biedronka w 2025 r. miała wspomniane już prawie 108 mld zł przychodu, w przypadku Dino to było 34 mld zł, a w przypadku Lidla – ok. 45 mld zł. Biedronka i Lidl podwoiły swoje przychody od 2019 r., a Dino zwiększyło je czterokrotnie.

5. Ekspansja sieci sklepów

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

Konkurencja między tą trójką przebiega na dwóch głównych płaszczyznach. Pierwszą jest rozwój sieci sklepów. Od 2019 r. liczba supermarketów Dino wzrosła dwuipółkrotnie, z 1,2 tys. do 3 tys. na koniec 2025 r. Sieć Lidla urosła o prawie 40 proc., a Biedronki o 30 proc. Zwłaszcza w przypadku Biedronki i Dino jest to pole zaciętej rywalizacji. Biedronka zaczęła bowiem wchodzić do małych miast (5-10 tys. mieszkańców), które stanowiły domenę Dino. Z kolei Dino zaczęło budować sklepy na obrzeżach większych miast, gdzie dominowała Biedronka.

6. Biedronka od ponad dwóch lat walczy z deflacją koszyka zakupowego

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

Drugą płaszczyzną konkurencji jest rywalizacja cenowa. Jej główną osią jest konkurencja pomiędzy Lidlem a Biedronką, która rozpoczęła się pod koniec 2023 r. Skutek to znaczne spowolnienie dynamiki sprzedaży w porównywalnych sklepach (tzw. LfL – like-for-like), czyli tych, które funkcjonowały już rok wcześniej. W okresie podwyższonej inflacji sieciom udawało się podnosić ceny bardziej niż wzrost inflacji żywności w Polsce. Jednak później nastąpiło odwrócenie tego trendu. Od II kw. 2024 r. Biedronka raportuje spadek sprzedaży w porównywalnych sklepach, czyli tzw. deflację koszykach zakupowego.

Dino również zanotowało niższą dynamikę. A wydawało się, że ma „supermoc”, która nawet przy niższej inflacji pozwala mu wyraźnie podnosić sprzedaż (wiele sklepów Dino wciąż nie ma bezpośredniej konkurencji innych sieci spożywczych). W ostatnich kwartałach ta moc jednak przestała działać.

7. Dino straciło swoją supermoc

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

Jest to widoczne, gdy porównuje się tempo wzrostu porównywalnej sprzedaży pomiędzy Dino a Biedronką. Ta przewaga do II kw. 2025 r. była naprawdę spora – z wyjątkiem jednego kwartału w 2021 r., dynamika Dino była o przynajmniej 2,5 pkt proc. wyższa niż Biedronki. Tymczasem w III kw. nastąpił wyraźny spadek do zaledwie 0,9 pkt proc., w IV kw. to było niewiele więcej – 1,3 pkt proc.

Skoro obie sieci w coraz większym stopniu konkurują w tych samych miejscach, to widoczne jest również zbliżanie się ich dynamik w zakresie wzrostu sprzedaży. Do tego dochodzi zwiększona wrażliwość konsumentów na ceny, co raportowały ostatnio obie sieci.

8. Kompresja marż

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

Konkurencja geograficzna w połączeniu z rywalizacją cenową przełożyła się na kompresję marż obu spółek. W 2025 r. marża Dino na poziomie EBITDA wyniosła 7,6 proc., a w IV kw. 2025 r. był to jedynie 6,9 proc. Od 2020 r. pozostaje w trendzie spadkowym. Z kolei marża EBITDA sieci Biedronka (nie mylić z danymi dla całego Jerónimo Martins), wyniosła 7,9 proc., o 0,2 pkt więcej niż w 2024 r. Na tle historycznym są to jednak też bardzo niskie wartości. Dodatkowym czynnikiem, który przekłada się na spadek marż, jest również wzrost kosztów, zwłaszcza wynagrodzeń.

9. Giełda już nie kocha Dino

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

Sytuacja sieci znajduje odzwierciedlenie w zmianach kursu giełdowego. Kurs Dino w ciągu ostatniego pół roku spadł o prawie 30 proc. Z kolei kurs Jerónimo Martins od roku utrzymuje się w trendzie bocznym. Kursy obu firm są jednak znacznie wyższe niż przed pandemią – w przypadku Dino ponad trzykrotnie, a Jerónimo Martins – dwukrotnie.

Jerónimo Martins jest wyceniane obecnie na ok. 56 mld zł, a Dino na ok. 33 mld zł.

Co dalej?

W najbliższych kwartałach główne sieci handlowe może czekać trudny okres. Konsument nadal będzie oszczędny. Tak jak w latach 2021-2023 wzrost inflacji zadziałał na korzyść sieci spożywczych, umożliwiając im wzrosty przychodów. Obecnie sytuacja jest inna, a konkurencja bardziej intensywna.

Coraz więcej sieci nie wytrzymuje ostrej konkurencji na rynku. Ostatnio pojawiają się informacje, że Carrefour będzie chciał sprzedać swój biznes w Polsce. Im dłużej będzie trwała ostra walka w polskim handlu, tym mniej sieci ją przetrwa, ale, tym mocniejszą pozycję będą miały te, które przetrwają.

Główne wnioski

  1. Wyniki największych sieci spożywczych za 2025 r. rozczarowały inwestorów mimo wzrostów przychodów, co przełożyło się na spadki kursów giełdowych (szczególnie Dino i Jerónimo Martins).
  2. Kluczowa rywalizacja toczy się między Biedronką, Lidlem i Dino – zarówno przez ekspansję sklepów, jak i agresywną konkurencję cenową. Wchodzenie na swoje terytoria oraz większa wrażliwość konsumentów na ceny doprowadziły do spadku dynamiki sprzedaży (LfL) i utraty przewag, szczególnie przez Dino.
  3. Efektem intensywnej konkurencji jest wyraźna kompresja marż i trudniejsze perspektywy krótkoterminowe, obciążone rosnącymi kosztami i słabszym konsumentem. W długim okresie może to jednak doprowadzić do konsolidacji rynku, gdzie najsilniejsze sieci jeszcze bardziej umocnią swoją pozycję.