Żaden człowiek nie jest wyspą. O ryzykach 2026 r., AI i odporności polskiego biznesu
Jakie są dziś najważniejsze trendy, co stanowi największy czynnik ryzyka, a co pozwala budować ostrożny optymizm oraz o czym marzy i jaki prywatny oraz zawodowy cel stawia sobie na rok 2026 Rafał Brzoska, prezes InPostu.
Na 5 pytań odpowiada…
Rafał Brzoska
Twórca, założyciel i współwłaściciel Grupy Integer.pl, do której należą InPost oraz Paczkomaty 24/7. Przedsiębiorca, który dzięki innowacyjnym rozwiązaniom zrewolucjonizował rynek pocztowo-kurierski w Polsce i za granicą. Odpowiada za strategiczny rozwój Grupy, pozyskiwanie kluczowych partnerów oraz ekspansję międzynarodową, obejmującą dziś 14 krajów. Laureat Nagrody Polskiej Rady Biznesu im. Jana Wejcherta w kategorii „Wizja i innowacje”.
- XYZ: Co jest największym czynnikiem ryzyka w 2026 r. i jak się na niego przygotować?
Rafał Brzoska, prezes InPostu: Zdanie „żaden człowiek nie jest wyspą” liczy już 400 lat, a wciąż pozostaje aktualne. To także drogowskaz, którym się kieruję, poświęcając coraz więcej czasu, zasobów i emocji działalności charytatywnej.
Niedawno spędziliśmy wyjątkowe chwile z chłopakami z Młodzieżowego Ośrodka Socjoterapii w Kiernozi. Były świąteczne niespodzianki. Byli też z nami – jak co roku – wyjątkowi goście: Rafał Maserak, Alan Andersz, reżyser Maciej Kawulski, Łukasz „Juras” Jurkowski, Krzysztof „Diablo” Włodarczyk, Grzegorz „Gabor” Jędrzejewski oraz Gustaw Wiśniewski. Wiem, jak wymagający bywa dla tych chłopaków okres świąteczny. Na zewnątrz było zimno, szaro i wietrznie, ale ta dawka bliskości, wspólnej radości i po prostu bycia razem sprawiła, że stworzyliśmy najgorętsze miejsce w Polsce. Razem z Fundacją Omeny pracujemy też nad otwarciem dla nich kompleksu sportowo-artystycznego – wiemy, że bardzo na to czekają.
Słowa „No man is an island” odnoszą się również do czynników ryzyka dla biznesu. Otoczenie regulacyjne wpływa na nas wszystkich. Powinno zapewniać stabilność niezbędną dla długofalowych inwestycji i tworzenia miejsc pracy, a także oferować wsparcie konieczne w zagranicznej ekspansji. Jednak środowisko, w którym działamy, może być również toksyczne. Jako przedsiębiorcy tak właśnie oceniamy każdy pomysł, który de facto pozwalałby urzędnikom arbitralnie decydować o być lub nie być firm budujących PKB Polski.
Każdy polski przedsiębiorca jako istotny czynnik ryzyka postrzega również sytuację za naszą wschodnią granicą. Wpływa ona na gospodarkę i atrakcyjność inwestycyjną Polski. Wszyscy czekamy na koniec wojny – taki, który zapewni Ukrainie suwerenność, bezpieczeństwo i ochronę newralgicznych interesów oraz umożliwi rozpoczęcie odbudowy tego kraju – mam nadzieję, że z aktywnym udziałem polskiego biznesu.
Wrogie działania rosyjskich służb specjalnych są kolejnym czynnikiem ryzyka dla nas wszystkich – podpalenia hal targowych czy eksplozje materiałów wybuchowych na torach. Szczególnie zagrożone są firmy logistyczne, czego dowodem były zamachy na infrastrukturę i samoloty DHL. Dlatego wdrożyliśmy w InPost szczególne środki ostrożności oraz procedury identyfikowania zagrożeń „z kierunku wschodniego” – i one już działają.
2. Trzy główne trendy biznesowe/społeczne i jak na nie pan odpowiada? Jak zmieniają pana firmę, styl pracy lub sposób życia?
W maju, podczas Impact, jako jeden z pierwszych w kraju zwróciłem uwagę, że AI całkowicie zmieni model kupowania w sieci. Wtedy mogło to brzmieć jak abstrakcja, ale rewolucja dzieje się na naszych oczach – tak przewidywałem. Podkreślałem ogromną oszczędność czasu i wygodę, jaką to nam zaoferuje, wskazując nawet przybliżony termin – koniec roku. I to się sprawdziło.
Od paru tygodni cała branża – i nie tylko – mówi o rewolucji AI w e-commerce. Tytuł w listopadowym „The Economist” nie pozostawia wątpliwości: „How AI is disrupting shopping. Looking for Christmas gifts? Just ask a chatbot”. Podkreślono w nim, że po raz pierwszy każdego z nas stać na usługę – do tej pory zarezerwowaną dla najbogatszych – osobistego „personal shoppera”, który doradzi, co warto zamówić, porówna ceny i jakość oraz stworzy listę zakupów. Tego trendu nie da się już zatrzymać.
Jak wynika z badań Spotify, w najbogatszych krajach dwie trzecie konsumentów skorzysta z porad AI podczas świątecznych zakupów. McKinsey i Capgemini wskazują z kolei, że takie porady to już drugi z najczęstszych powodów, dla których zwracamy się do modeli językowych. Teraz idziemy krok dalej. Czyli tam, gdzie AI nie tylko doradza, lecz umożliwia bezpośrednie zakupy (instant checkout), bez wychodzenia z okna LLM.
Moim zdaniem AI z czasem zmieni paradygmat naszego życia. Co nas czeka? Być może planowanie i zakup wakacji na podstawie naszych książek, filmów, kondycji fizycznej, a nawet diety. Odpowiednio „karmione” LLM stanie się codziennym doradcą – w treningach, planach zawodowych i jakości życia.
W kolejnym kroku być może „nasze” AI będzie autonomicznie komunikować się z modelami LLM wbudowanymi w portale i aplikacje randkowe, aby znaleźć nam „drugą połówkę”. Już nie na podstawie wyglądu, preferencji czy hobby, lecz głębiej: „wzorców życia”, tego, co daje trwałe szczęście bycia razem. Uwalniając wodze fantazji, wyobrażam sobie sztuczną inteligencję jako wsparcie naszego sumienia. Przez lata karmiona naszymi emocjami, rozmowami i refleksjami mogłaby pomagać w egzystencjalnych wyborach: „twoja decyzja będzie sprzeczna z postanowieniem sprzed trzech lat i z tym, jak się czułeś, gdy wtedy potraktowano cię tak, jak ty teraz chcesz potraktować bliźniego”.
Jak widzimy, horyzonty są nieskończone – i każdego dnia będziemy wyznaczać je sami. Stąd mój ogromny apel do czytelników XYZ o zaangażowanie w akcję „Nakarm Bielika”. Mogą z niej już bezpłatnie korzystać wszyscy użytkownicy aplikacji InPost Mobile. Jesteśmy – jako Polacy – wyjątkowi. Nasze codzienne interakcje z Bielikiem sprawią, że będzie on oddawał nasz narodowy charakter. A także skutecznie rywalizował – a nawet wygrywał – z zagraniczną konkurencją.
Kolejnym trendem, na który zwracam uwagę, jest rosnąca presja na ograniczanie dostępu dzieci do mediów społecznościowych. Kazus Australii, która wprowadza takie restrykcje, oraz wnioski stamtąd płynące będą punktem odniesienia dla całego świata.
Biznes będzie też bacznie obserwował, czy Unia Europejska dokona niezbędnych reform, aby zatrzymać spadek konkurencyjności wobec USA i Chin. Konieczne będzie odejście od ambicji bycia światowym czempionem regulacji oraz od utrzymywania wysokich cen energii. Oba te czynniki pogłębiają problemy nie tylko tradycyjnego przemysłu, ale także przemysłu przyszłości – fabryk AI i centrów danych.
3. Optymizm na 2026 r. buduję na…
Od czasu „Wzgórza Złamanych Serc” z Clintem Eastwoodem dewiza „Improvise, Adapt, Overcome” stała się nieformalnym mottem amerykańskiej Piechoty Morskiej. Jest jednak ktoś jeszcze, kto mógłby mieć te słowa na sztandarze – polscy przedsiębiorcy. Improwizujemy, gdy musimy podejmować szybkie decyzje. Adaptujemy się do pracy pod presją czasu oraz w nieustannie zmieniających się warunkach. Pokonujemy wyzwania – tak jak w ostatnich latach: pandemię covid, przerwane łańcuchy dostaw, wojnę za naszą wschodnią granicą – oraz dziś, gdy mierzymy się choćby z rosnącymi cenami energii.
Nigdy nie rozwijaliśmy się w warunkach komfortu. Nie mogliśmy – w odróżnieniu od naszej zachodniej konkurencji – liczyć na aktywne wsparcie dyplomacji i służb państwowych w walce o rynki zagraniczne. Inaczej niż firmy z Niemiec czy Francji nie łudziliśmy się również, że przy dużych zamówieniach publicznych ktoś weźmie pod uwagę fakt, że to my płacimy tu pełne podatki, nie transferując zysków za granicę, oraz że to my budujemy krajowy kapitał i tworzymy polskie kadry menedżerskie oraz inżynieryjne – a to wymaga lat i długiej akumulacji kapitału.
A jednak jesteśmy. Improwizujemy, adaptujemy się, pokonujemy trudności i wygrywamy. Wygrywamy zarówno grając u siebie, jak i – coraz częściej, jak InPost – na boisku przeciwnika.
4. Gdyby złota rybka mogła spełnić pana jedno marzenie, byłoby to…
To, co teraz powiem, nie jest ani eurosceptyczne, ani euroentuzjastyczne – jest po prostu patriotyczne i leży w interesie nas wszystkich. Marzę o powrocie silnej Europy. Silnej – ale nie wszechmogącej – skoncentrowanej na wspieraniu państw członkowskich w wygrywaniu wyzwań oraz przezwyciężaniu zagrożeń, zarówno globalnych, jak i regionalnych. Silnej w ramach swojej pierwotnej misji – budowy europejskiej wspólnoty opartej na demokracji i godności.
Marzę także o Unii, w której każde państwo – nie tylko największe – czuje się pełnoprawnym gospodarzem. Jest traktowane po partnersku i nie musi rezygnować ze swoich newralgicznych interesów. O Unii silnej, ale jednocześnie skupionej na rdzeniu integracji. Prawdziwym wolnym rynku z realnym przepływem kapitału, usług, towarów i osób oraz rzeczywistą swobodą przedsiębiorczości.
O Wspólnocie Europejskiej, w której firma taka jak InPost może na rynkach zagranicznych rywalizować na równych prawach... Wyłącznie na podstawie satysfakcji klientów i jakości świadczonych usług. Chcę w końcu Unii Europejskiej silnej nie nakazami, regulacjami i lobbingiem, lecz potencjałem swojej konkurencyjności, innowacyjnością gospodarki oraz siłą społeczeństwa obywatelskiego.
5. Pana cel na rok 2026 – zawodowy i prywatny?
Zawodowo – chciałbym, aby we Francji, Włoszech i Iberii, a przede wszystkim w Wielkiej Brytanii, wybrzmiało głośno i wyraźnie: We are InPost and we are here to stay! – jesteśmy tu na stałe. Efekty naszej ekspansji widać w twardych liczbach. W trzecim kwartale tego r. dostarczyliśmy 351 mln przesyłek. Jedynie w Wielkiej Brytanii odnotowaliśmy wzrost tego wskaźnika o 219 proc., a nasze przychody poszybowały aż o 307 proc. W całej strefie euro było to odpowiednio 24 proc. i 36 proc.
Jednak nasz cel na 2026 r. jest być może ważniejszy niż same wyniki. To trwała zmiana nawyków zakupowych w Europie Zachodniej. Chcemy, by i tam paczkomaty stały się naturalnym modelem odbioru zakupów e-commerce. I to już się dzieje. Brytyjczycy, Francuzi, Włosi i Hiszpanie coraz rzadziej czekają w domu na kuriera. Za to coraz częściej odbierają przesyłki naszych partnerów – takich jak Vinted, eBay, Decathlon czy Asos – w paczkomatach. Wtedy i tam, gdzie jest im najwygodniej.
Prywatnie… nie będę ukrywał, że wciąż czuję w kościach efekty naszego 100-dniowego deregulacyjnego sprintu 😊 Obiecałem więc moim najbliższym, że zadbam o siebie. Wszyscy planujemy oszczędzać czas dzięki narzędziom AI. Jeżeli mi się to uda – przeznaczę go na rodzinę i zdrowie.
Projekt specjalny XYZ
Trendy, zagrożenia i marzenia – biznesowi liderzy prognozują 2026 r.
Ta rozmowa to część serii, w której kluczowi menedżerowie i przedsiębiorcy mówią o prognozach na 2026 r. Osiemnaścioro liderów biznesu odpowiada na ten sam zestaw pytań. Przeczytaj wszystkie rozmowy.
Napisaliśmy o tym, bo uznaliśmy to za ważne i ciekawe. Dla pełnej transparentności informujemy, że fundusz RiO, należący do Omeny Mensah i Rafała Brzoski, prezesa i akcjonariusza InPostu, jest inwestorem w XYZ.

