Kategorie artykułu: fact-checking Społeczeństwo

Zagraniczni lekarze coraz częściej wybierają Polskę. Ilu ich mamy?

Jeszcze w 2015 roku co pięćdziesiąty lekarz w Polsce kończył studia za granicą. Dziś dotyczy to co osiemnastego. Rząd wydłużył im czas na egzamin z polskiego, część opozycji jest niezadowolona.

Lekarze w Polsce
W Polsce pracuje ponad 160 tys. lekarzy. Fot. PAP/Artur Reszko

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Ilu zagranicznych lekarzy pracuje w Polsce.
  2. Jak w ostatnich latach Polska otwierała drzwi dla lekarzy i stomatologów z zagranicy.
  3. Jakie warunki muszą spełnić lekarze z zagranicy, by leczyć w Polsce.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

W 2013 roku Bartosz Woźniak z Dolnego Śląska postawił na studia medyczne w języku angielskim za granicą, bo planował pracować poza Polską. Ostatecznie wrócił do Polski i pracuje jako okulista w Warszawie.

– Zdecydowały realia. To może zabrzmieć dziwnie, ale lekarze w Polsce zarabiają więcej niż na Zachodzie. Warunki w Polsce bardzo się polepszyły w stosunku do tego, co było kilkanaście lat temu – tłumaczy Bartosz Woźniak.

Dane potwierdzają, że praca lekarza w Polsce jest atrakcyjna dla obcokrajowców.

Ilu mamy lekarzy w Polsce?

W 2015 roku w Polsce pracowało 131 059 lekarzy. Według aktualnych danych Naczelnej Izby Lekarskiej (NIL) w 2024 roku było ich 161 175. To wzrost o około 30 tys. w ciągu 10 lat. W znacznej części odpowiedzialni są za to lekarze, który przyjechali do nas z zagranicy. W 2015 roku mieliśmy 2 451 lekarzy, którzy studiowali za granicą, a w 2024 roku – 8 595. 1704 z nich to Polacy, którzy studiowali poza Polską i wrócili do kraju. Niemal 7 tys. to obcokrajowcy.

Przez ostatnich dziesięć lat udział zagranicznych lekarzy pracujących w Polsce wzrósł z 1,8 proc. (2015) do 5,33 proc (2024).

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

Skąd przyjeżdżają do nas zagraniczni lekarze?

Najliczniejszą grupą, która wystąpiła o prawo wykonywania zawodu lekarza w Polsce, są osoby, które skończyły studia medyczne w Ukrainie. Między 2018 a 2024 rokiem aż 4321 lekarzy z Ukrainy zaczęło pracę w Polsce. Na drugim miejscu są lekarze z Białorusi (1956 osób). Trzecie miejsce stanowią osoby, które uprawnienia zdobyły na Słowacji (199 osób). W olbrzymiej większości są to nie Słowacy, ale Polacy, którzy od lat masowo wybierają studiowanie medycyny i stomatologii po angielsku w Bratysławie czy Koszycach.

Czwarte miejsce zajmują absolwenci medycyny w Rosji (109 lekarzy). Można jeszcze zauważyć grupę lekarzy z Litwy (35) oraz Niemiec i Rumunii (po 30 lekarzy w latach 2018-2024).

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

Lekarze z Unii Europejskiej niemal automatycznie uzyskują prawo wykonywania zawodu

Dr Iwona Kania z Naczelnej Izby Lekarskiej przypomina, że lekarze, którzy uzyskali kwalifikacje zawodowe w innym państwie członkowskim UE, występują do okręgowej izby lekarskiej z wnioskiem o automatyczne uznanie kwalifikacji zawodowych i przyznanie w Polsce prawa wykonywania zawodu lekarza. Obowiązują ich jedynie egzamin potwierdzający znajomość języka polskiego na poziomie B1. Polacy czy osoby z polską maturą są z niego zwolnieni. To dotyczy absolwentów medycyny np. ze Słowacji, Litwy, Niemiec czy Rumunii.

Jak informuje NIL, lekarze spełniający wymogi do uznania kwalifikacji w powyższym trybie uzyskują w Polsce prawo wykonywania zawodu bez konieczności odbywania w Polsce stażu podyplomowego i składania Lekarskiego Egzaminu Końcowego.

– Przystąpienie do tego egzaminu może być natomiast konieczne na dalszym etapie w przypadku chęci rozpoczęcia w Polsce szkolenia specjalizacyjnego – informuje dr Iwona Kania.

Tryb uproszczony dla lekarzy spoza UE

Przez lata droga do gabinetów medycznych dla lekarzy spoza Unii Europejskiej była mocno utrudniona. Jak informuje NIL, sytuację zmieniono w trakcie pandemii COVID-19. Pozwolono wtedy, by lekarze oraz lekarze dentyści posiadające dyplomy uzyskane w innych państwach UE mogli uzyskiwać prawo wykonywania zawodu w Polsce w tzw. trybie uproszczonym.

To te przepisy przyczyniły się do wzrostu udziału zagranicznych lekarzy w Polsce. W 2017 roku 1,88 proc. wszystkich lekarzy stanowiły osoby, które nie skończyły medycyny w naszym kraju. W 2024 – 5,33 proc.

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

– Naczelna Izba Lekarska od początku zgłaszała liczne zastrzeżenia dotyczące obowiązujących uproszczonych procedur dopuszczania do wykonywania zawodu osób posiadających dyplomy spoza UE – informuje dr Iwona Kania.

Samorząd lekarski wskazywał m.in. na ograniczone możliwości rzeczywistej weryfikacji kwalifikacji zawodowych czy niewystarczające mechanizmy oceny znajomości języka polskiego. NIL zwracał uwagę, że tryb uproszczony niesie ryzyko obniżenia standardów bezpieczeństwa pacjentów.

Tysiąc lekarzy bez zaświadczenia o znajomości języka polskiego

Według wyliczeń samorządu lekarskiego w Polsce ok. 3,3 tys. lekarzy posiada warunkowe prawo wykonywania zawodu. To niewiele ponad 2 proc. wszystkich. Co trzeci z nich miał obowiązek dostarczenia do okręgowych izb lekarskich poświadczenia zdania egzaminu językowego na poziomie B1. Wymienieni lekarze mieli na to czas do 30 kwietnia 2026 roku. Ministerstwo zdrowia chce przedłużyć ten czas do 1 maja 2027 roku. Stosowne regulacje przyjął sejm i senat, a nowe prawo czeka na ewentualny podpis prezydenta.

– Dotychczas wskutek niedostarczenia do okręgowych izb lekarskich certyfikatów językowych ok. 230 lekarzy spoza Unii Europejskiej utraciło prawo wykonywania zawodu – informuje NIL.

Dodatkowy rok na zdanie egzaminu z języka polskiego dla lekarzy: argumenty za i przeciw

Nowe regulacje, które czekają na decyzję prezydenta, przyjęto głosami posłów popierających rząd. Przeciwko głosowali przede wszystkim posłowie Konfederacji i Konfederacji Korony Polskiej. Parlamentarzyści Prawa i Sprawiedliwości wstrzymali się od głosu. Poseł Bolesław Piecha z PiS zwracał uwagę, że rząd za późno dostrzegł problem. Jego zdaniem przyjęcie nowych regulacji wymusi działanie prawa wstecz. Wątpliwości budzi na przykład sytuacja ok. 230 lekarzy, którzy po 30 kwietnia 2026 roku utracili prawo do wykonywania zawodu na mocy wcześniejszych regulacji.

Krzysztof Bojarski, lekarz i poseł Koalicji Obywatelskiej, który jest autorem tego rozwiązania, zwraca uwagę na kwestie techniczne utrudniające lekarzom dostęp do egzaminu z języka polskiego.

– Jednostki, które są akredytowane do przeprowadzenia tego egzaminu, nie oferowały zbyt dużo terminów. W konsekwencji jest spora grupa personelu medycznego, który pracuje w naszych szpitalach, wspiera trudne sytuacje, zwłaszcza kadrowe, w szpitalach powiatowych, a nie zdążył złożyć zaświadczenia o zdaniu tego egzaminu – argumentował Krzysztof Bojarski.

Za to poseł Konfederacji Witold Tumanowicz uważa, że nowe regulacje mogą być niebezpieczne dla pacjentów.

– Jak taki lekarz ma prawidłowo przeprowadzić wywiad medyczny, a pacjent dokładnie opisać swoje objawy, wcześniejsze choroby albo reakcje na leki? Jak lekarz ma przekazać informacje o ryzyku leczenia, sposobie przyjmowania leków czy możliwych powikłaniach, skoro nie zna języka pacjenta? – apelował z trybuny sejmowej Witold Tumanowicz.

Poseł Konfederacji stwierdził, że „w medycynie jedno źle zrozumiane słowo może prowadzić do błędnej diagnozy albo zagrożenia zdrowia, a nawet życia”.

Posłanka Elżbieta Gelert z KO przekonywała, że brak zaświadczenia o znajomości języka polskiego na poziomie B1 nie jest niebezpieczny dla zdrowia pacjentów.

– Największy problem jest oczywiście z dyktandem, z ortografią. Tymczasem dla pacjenta to tak naprawdę bez różnicy, czy ktoś mówi „u” zwykłe czy „o” kreskowane, czy „rz” czy „z” z kropką – stwierdziła posłanka Koalicji Obywatelskiej.

Główne wnioski

  1. W 2015 roku w Polsce mieliśmy 131 059 lekarzy. Według aktualnych danych Naczelnej Izby Lekarskiej w 2024 roku było ich 161 175.
  2. W 2015 roku mieliśmy 2 451 lekarzy, którzy studiowali za granicą, a w 2024 roku – 8 595. 1704 z nich to Polacy, którzy studiowali poza Polską i wrócili do kraju. Niemal 7 tys. to obcokrajowcy.
  3. Lekarze, którzy kształcili się w krajach UE, niemal automatycznie otrzymują prawo do wykonywania zawodu w Polsce. Wymogiem jest jedynie zaświadczenie o znajomości języka polskiego. Lekarze spoza UE mogli skorzystać z tzw. trybu uproszczonego. Tą drogą poszło ok. 3,3 tys. osób. Według danych NIL tysiąc z nich nie przedstawiło ciągle dokumentu potwierdzającego znajomość języka polskiego na poziomie minimum B1.