Zagwozdka Marine Le Pen. Czy skazana wystartuje w wyborach prezydenckich?
We Francji trwa marsz prawicy po władzę. Sondaże wskazują, że kandydat Zjednoczenia Narodowego wygra pierwszą turę wyborów prezydenckich. Paradoksem okazał się wyrok sądu apelacyjnego w Paryżu. Marine Le Pen została uznana winną za sprzeniewierzenie funduszy, ale może wystartować w 2027 r., choć… z bransoletką elektroniczną.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Dlaczego Marine Le Pen teoretycznie może wystartować w wyborach prezydenckich w 2027.
- Z jakim programem francuska prawica idzie do wyborów 2027 r.
- Czy Le Pen-Barella to skuteczny polityczny duet.
– Ta decyzja sądu apelacyjnego w Paryżu jest jakimś szaleństwem. Marine Le Pen może startować w wyborach z bransoletką elektroniczną. Czegoś takiego nie było jeszcze w naszej historii – skomentował wtorkowy werdykt paryskiego trybunału szef gazety „La Tribune Dimanche”.
W kuluarach sądu słychać komentarze, że chodzi o to, aby nie było demonstracji skrajnej prawicy i oskarżeń o zablokowanie liderki w sądzie. Opinia publiczna, komentatorzy, politycy nie kryją szoku. Media głównego nurtu po wcześniejszych deklaracjach samej Marine Le Pen, że nie wystartuje w wyborach w przypadku wyroku skazującego w apelacji, uznały, że kandydatem Zjednoczenia Narodowego będzie Jordan Bardella, 30-letni następca Le Pen. Teraz nie wiadomo, co myśleć i czego się spodziewać.
Duet doskonały
Marine Le Pen i Jordan Bardella tworzą jeden z najbardziej nietypowych duetów w europejskiej polityce. Dzieli ich różnica 27 lat, ale od kilku lat funkcjonują niemal jak polityczna para: ona odpowiada za strategię i doświadczenie, on za komunikację i nowoczesny wizerunek. W partii Bardella jest określany jako „Plan B”, choć coraz więcej działaczy uważa, że stał się już „Planem A”.
Bardella jest pierwszym francuskim politykiem, który zbudował ogromną popularność dzięki mediom społecznościowym. Na TikToku i Instagramie publikuje krótkie, profesjonalnie przygotowane filmy, często pokazujące kulisy kampanii. Jego zespół komunikacyjny świadomie wzoruje się na marketingu politycznym stosowanym przez włoską premier Giorgię Meloni.
Według współpracowników Marine Le Pen decyzje strategiczne nadal zapadają głównie z jej udziałem. Bardella ma większą swobodę w sprawach komunikacji i kampanii, ale najważniejsze kierunki polityczne uzgadniane są wspólnie.
Po rozpoczęciu wojny w Ukrainie Bardella odegrał ważną rolę w zmianie międzynarodowego wizerunku RN. Partia zaczęła dystansować się od dawnych kontaktów z Rosją i intensywniej budować relacje z konserwatywnymi rządami we Włoszech oraz innymi ugrupowaniami europejskiej prawicy.
Prawica blisko przejęcia władzy
To właśnie połączenie doświadczenia Marine Le Pen z medialną sprawnością Bardelli sprawia, że wielu analityków uważa obecne RN za znacznie lepiej przygotowane do objęcia władzy niż jeszcze dekadę temu.
Wyrok sądu apelacyjnego w sprawie Marine Le Pen może okazać się jednym z najważniejszych i najbardziej paradoksalnych momentów francuskiej polityki od czasu zwycięstwa Emmanuela Macrona w 2017 roku. Francuska prawica po raz pierwszy znajduje się tak blisko przejęcia władzy.
Jeszcze ponad dekadę temu RN – wówczas funkcjonujące pod nazwą Front Narodowy – pozostawało partią protestu, izolowaną przez pozostałe ugrupowania. Dziś jest największą siłą opozycyjną we francuskim Zgromadzeniu Narodowym, a kolejne badania opinii publicznej pokazują, że zarówno Marine Le Pen, jak i Jordan Bardella mają realne szanse na zwycięstwo w pierwszej turze wyborów prezydenckich w 2027 roku. Dla części Francuzów jest to zapowiedź długo oczekiwanej zmiany. Dla innych – źródło poważnych obaw o przyszłość liberalnej demokracji.
Kluczowe pytanie brzmi jednak inaczej: czy współczesne Zjednoczenie Narodowe jest nadal partią skrajnej prawicy, jak przedstawiają je przeciwnicy polityczni, czy raczej ugrupowaniem narodowo-konserwatywnym, które – podobnie jak włoscy Bracia Włosi Giorgii Meloni – przeszło proces głębokiej transformacji?
Start z bransoletką- jak to jest w ogóle możliwe?
We Wtorek 7 lipca Marine Le Pen została przez sąd apelacyjny w Paryżu uznana za winną, skazana na trzy lata więzienia, w tym dwa w zawieszeniu oraz 100 tys. euro kary grzywny. Rok zamkniętego więzienia odbędzie na wolności, ale w bransoletce elektronicznej. Otrzymała również 45-miesięczny zakaz pełnienia funkcji publicznych, z czego 30 miesięcy w zawieszeniu.
Liderka nie zabrała głosu po ogłoszeniu wyroku i opuściła sąd, omijając kamery i dziennikarzy. Udała się natychmiast do siedziby swojej partii w Paryżu. Nie ulega wątpliwości, że prowadzenie kampanii z ograniczoną możliwością poruszania się jest raczej niemożliwe. Tym bardziej że mocną stroną Marine jest bezpośredni kontakt z wyborcą, wiece polityczne w terenie.
Proces Marine Le Pen – polityczny punkt zwrotny
W marcu 2025 roku Le Pen została skazana w pierwszej instancji za udział w systemie nieprawidłowego finansowania asystentów w PE. Według oskarżenia środki pochodzące z budżetu Parlamentu Europejskiego były wykorzystywane do finansowania działalności partyjnej we Francji, co miało spowodować straty szacowane na około 4 mln euro. W pierwszej instancji Le Pen usłyszała wyrok skazujący obejmujący m.in. pięcioletni zakaz ubiegania się o funkcje publiczne.
Sama polityk konsekwentnie odrzucała zarzuty, twierdząc, że sprawa ma charakter polityczny, a sposób organizacji pracy eurodeputowanych był zgodny z praktyką obowiązującą również w innych ugrupowaniach. Prokuratura utrzymuje jednak, że system miał charakter zorganizowany i funkcjonował przez wiele lat.
Jordan Bardella – nowe pokolenie francuskiej prawicy
Bardella jest jednym z najbardziej niezwykłych zjawisk współczesnej polityki francuskiej. Urodzony w 1995 roku na przedmieściach Paryża, wychowany w rodzinie o włoskich korzeniach, błyskawicznie przeszedł drogę od młodzieżowego działacza do przewodniczącego największej partii opozycyjnej.
To właśnie on symbolizuje proces określany we Francji mianem „dédiabolisation” – odchodzenia od radykalnego wizerunku stworzonego przez nieżyjącego już od półtora roku seniora rodu Jean-Marie Le Pena. W przeciwieństwie do założyciela Frontu Narodowego Bardella unika prowokacyjnych wypowiedzi dotyczących historii II wojny światowej czy relacji rasowych. Znacznie częściej mówi o kosztach życia, bezpieczeństwie, kryzysie mieszkaniowym, przemyśle oraz potrzebie odbudowy francuskiej suwerenności gospodarczej.
Nie oznacza to jednak rezygnacji z podstawowych filarów programu RN. Migracja pozostaje centralnym elementem przekazu partii, podobnie jak krytyka części kompetencji Unii Europejskiej i postulat przywrócenia pierwszeństwa prawa krajowego w wybranych obszarach.
Jednocześnie Bardella świadomie poszerza elektorat ugrupowania. Regularnie spotyka się z przedsiębiorcami, uczestniczy w międzynarodowych konferencjach konserwatywnych, rozwija kontakty z rządzącymi we Włoszech, w Polsce i na Węgrzech oraz buduje wizerunek polityka zdolnego do sprawowania najwyższych funkcji państwowych. W przeciwieństwie do Marine Le Pen jest także znacznie bardziej aktywny w mediach społecznościowych, gdzie dociera do młodszych wyborców.
To właśnie ta zmiana stylu powoduje, że wielu analityków uważa Bardellę za polityka potencjalnie bardziej niebezpiecznego dla przeciwników niż sama Marine Le Pen. Nie dlatego, że prezentuje bardziej radykalne poglądy, lecz dlatego, że potrafi je przedstawiać w sposób znacznie bardziej umiarkowany i profesjonalny.
Program RN: mniej rewolucji, więcej pragmatyzmu?
Największą zmianą, jaka zaszła w Zjednoczeniu Narodowym w ostatnich latach, nie jest odejście od idei narodowego państwa, lecz sposób ich prezentowania. Program wyborczy przygotowany przez Jordana Bardellę na wybory parlamentarne w 2024 roku oraz późniejszy dokument „22 mesures” pokazują partię, która stara się przekonać wyborców, że jest gotowa do rządzenia, a nie jedynie do protestu.
Najbardziej kontrowersyjnym elementem pozostaje polityka migracyjna. RN proponuje zniesienie prawa ziemi, zaostrzenie zasad łączenia rodzin, likwidację państwowej pomocy medycznej dla osób przebywających nielegalnie i zastąpienie jej wyłącznie pomocą w nagłych przypadkach, przywrócenie przestępstwa nielegalnego pobytu oraz wprowadzenie zasady „priorytetu narodowego” w dostępie do części świadczeń społecznych i mieszkań komunalnych. Program zakłada również ograniczenie swobody przemieszczania w strefie Schengen wyłącznie do obywateli państw europejskich oraz składanie wniosków azylowych poza terytorium Francji – w ambasadach i konsulatach.
To właśnie te propozycje są najczęściej krytykowane przez organizacje praw człowieka i część konstytucjonalistów, którzy wskazują, że część rozwiązań wymagałaby zmiany konstytucji lub pozostawałaby w kolizji z prawem Unii Europejskiej. Z drugiej strony badania opinii publicznej pokazują, że kwestie migracji i bezpieczeństwa należą do najważniejszych problemów wskazywanych przez francuskich wyborców. RN skutecznie wykorzystuje ten społeczny niepokój, przedstawiając się jako jedyna partia gotowa do radykalnego ograniczenia napływu migrantów. Paradoksalnie, partie głównego nurtu w Europie i PE również przejęły część narracji Zjednoczenia Narodowego choćby przy głosowaniu nad tworzeniem centrów azylowych poza granicami UE.
Skuteczność państwa, a nie konflikt kulturowy
Drugim filarem programu jest bezpieczeństwo. Partia proponuje przywrócenie minimalnych kar dla recydywistów, zwiększenie liczby miejsc w więzieniach, obniżenie wieku odpowiedzialności karnej do 16 lat w części przestępstw, rozszerzenie uprawnień policji oraz wprowadzenie domniemania działania w obronie koniecznej wobec funkcjonariuszy. W przeciwieństwie do retoryki sprzed kilkunastu lat nacisk położony jest jednak bardziej na skuteczność państwa niż na konflikt kulturowy.
Znacznie mniej radykalnie wygląda program gospodarczy. RN od kilku lat odchodzi od dawnych pomysłów opuszczenia strefy euro czy organizacji referendum w sprawie wyjścia z Unii Europejskiej. Zamiast tego proponuje politykę gospodarczego protekcjonizmu: obniżkę podatków od produkcji, wsparcie francuskiego przemysłu, inwestycje w energetykę jądrową, ochronę rolnictwa oraz preferowanie krajowych przedsiębiorstw w zamówieniach publicznych. Dokument Bardelli zakłada również obniżenie VAT na energię i wybrane produkty pierwszej potrzeby, likwidację części podatków dla młodych przedsiębiorców oraz dalsze wspieranie energetyki atomowej jako podstawy francuskiej konkurencyjności.
Jednocześnie ekonomiści zwracają uwagę, że realizacja wszystkich zapowiedzi oznaczałaby wielomiliardowe obciążenie dla budżetu państwa. Sam RN odpowiada, że koszty zostaną zrekompensowane dzięki ograniczeniu wydatków socjalnych dla cudzoziemców, walce z nadużyciami w systemie świadczeń oraz reformie administracji publicznej. Skala tych oszczędności pozostaje jednak przedmiotem sporu.
Europa bez frexitu
Najbardziej spektakularna zmiana dotyczy stosunku do Unii Europejskiej. Jeszcze podczas kampanii prezydenckiej w 2017 roku Marine Le Pen zapowiadała możliwość opuszczenia strefy euro. Dziś partia odrzuca scenariusz frexitu. Celem nie jest wyjście z UE, lecz ograniczenie kompetencji Brukseli i wzmocnienie państw narodowych.
RN sprzeciwia się dalszej federalizacji Unii, wspólnej polityce migracyjnej oraz przekazywaniu nowych kompetencji instytucjom europejskim. Popiera natomiast współpracę gospodarczą, ochronę granic zewnętrznych i rozwój europejskiego przemysłu obronnego pod warunkiem zachowania pełnej suwerenności państw członkowskich. W praktyce oznacza to model bliższy Europie narodów niż federacji.
Bardella na europejskiej scenie
Zmianę wizerunku widać również w polityce zagranicznej. Jordan Bardella coraz częściej pojawia się na międzynarodowych spotkaniach europejskiej prawicy, utrzymuje kontakty z rządzącą we Włoszech Giorgią Meloni, uczestniczy w konferencjach konserwatywnych i buduje relacje z ugrupowaniami należącymi do europejskiej rodziny Patriotów dla Europy. Jednocześnie po pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę RN wyraźnie ograniczył wcześniejsze prorosyjskie akcenty obecne w retoryce partii.
Czy RN jest wyjątkiem w Europie?
Jeszcze kilkanaście lat temu francuski Front Narodowy był traktowany jako polityczny wyjątek. Dziś podobne ugrupowania współrządzą lub odgrywają kluczową rolę w wielu państwach Unii. We Włoszech Giorgia Meloni, mimo wcześniejszych obaw, prowadzi pragmatyczną politykę gospodarczą, utrzymuje silne relacje z NATO i Komisją Europejską. Na Węgrzech Viktor Orbán pozostawał symbolem modelu „demokracji nieliberalnej” i jednocześnie brylował na europejskich salonach, znacznie częściej wchodząc w spór z instytucjami unijnymi. Holenderska PVV Geerta Wildersa złagodziła część dawnych postulatów, koncentrując się na migracji. Z kolei niemiecka AfD pozostaje zdecydowanie bardziej radykalna niż RN zarówno w retoryce, jak i stosunku do integracji europejskiej.
Na tym tle Zjednoczenie Narodowe plasuje się dziś bliżej modelu Meloni niż AfD. Nie oznacza to jednak, że zniknęły wszystkie kontrowersje. Krytycy wskazują na możliwość ograniczania praw cudzoziemców, konfliktów z prawem europejskim oraz dalszej polaryzacji francuskiego społeczeństwa. Zwolennicy odpowiadają, że program RN jest odpowiedzią na realne problemy związane z bezpieczeństwem, migracją i kosztami życia, a sama partia przeszła głęboką ewolucję od czasów Jean-Marie Le Pena.
Główne wnioski
- We Wtorek Marine Le Pen została przez sąd apelacyjny w Paryżu uznana za winną, skazana na trzy lata więzienia, w tym dwa w zawieszeniu oraz 100 tys. euro kary grzywny. Rok zamkniętego więzienia odbędzie na wolności, ale w bransoletce elektronicznej. Otrzymała również 45-miesięczny zakaz pełnienia funkcji publicznych, z czego 30 miesięcy w zawieszeniu.
- Największą zmianą, która zaszła w Zjednoczeniu Narodowym w ostatnich latach, nie jest odejście od idei narodowego państwa, lecz sposób ich prezentowania. Program wyborczy przygotowany przez Jordana Bardellę na wybory parlamentarne w 2024 roku oraz późniejszy dokument „22 mesures” pokazują partię, która stara się przekonać wyborców, że jest gotowa do rządzenia, a nie jedynie do protestu. Najbardziej kontrowersyjnym elementem pozostaje polityka migracyjna, partia nie chce już jednak wychodzić z UE, złagodziła również swoją prorosyjską politykę. Gospodarczo opowiada się za obniżeniem podatków i większej liberalizacji.
- Marine Le Pen i Jordan Bardella tworzą jeden z najbardziej nietypowych duetów w europejskiej polityce. Dzieli ich różnica wieku 27 lat, ale od kilku lat funkcjonują niemal jak polityczna para: ona odpowiada za strategię i doświadczenie, on za komunikację i nowoczesny wizerunek. W partii Bardella jest określany jako Plan B, choć coraz więcej działaczy uważa, że stał się już Planem A. Bardella jest pierwszym francuskim politykiem, który zbudował ogromną popularność dzięki mediom społecznościowym. Jego zespół komunikacyjny świadomie wzoruje się na marketingu politycznym stosowanym przez włoską premier Giorgia Meloni. Według współpracowników Marine Le Pen decyzje strategiczne nadal zapadają głównie z jej udziałem. Bardella ma większą swobodę w sprawach komunikacji i kampanii, ale najważniejsze kierunki polityczne pozostają uzgadniane wspólnie.