Zapasy na koniach i rzuty korpusem kozy... Trwają nietypowe igrzyska. Polacy zdobyli już pierwsze medale
Nie ma tu piłki nożnej czy lekkoatletyki. Są za to kirgiskie stepy, dzikie konie i najdziwniejsze dyscypliny sportowe. Na ceremonii otwarcia igrzysk obecni byli Władimir Putin i Xi Jinping.
Z tego artykułu dowiesz się…
- W jakich sportach rywalizują uczestnicy światowych igrzysk nomadów.
- Jak liczna jest na zawodach grupa reprezentantów Polski.
- Gdzie żyje dziś najwięcej osób prowadzących koczowniczy tryb życia.
Audio generowane przez AI. Może zawierać błędy.
Na teren, gdzie rozstawione są tarcze strzelnicze, wpada koń. Dosiada go łuczniczka, która w ruchu oddaje strzał z łuku. Trafia. W ten sposób Anna Sokólska wywalczyła srebrny medal trwających w Kirgistanie światowych igrzysk nomadów.
– Niektórzy się dziwią, gdy mówię, że strzelanie z biegnącego konia jest dla mnie łatwiejsze niż z pozycji stojącej. W mojej konkurencji wzięło udział 123 zawodników z całego świata. Dużo. To jest zresztą największa edycja igrzysk, jakie do tej pory organizowano – mówi Polka, dla której to trzecie igrzyska nomadów w karierze.

Konkurencji konnych jest kilka, wszak konie to naturalni towarzysze ludzi prowadzących koczowniczy tryb życia. Efektowne są, chociażby zapasy na koniach, w których mężczyźni próbują wzajemnie zrzucić się z wierzchowców.
– Konie są na tych igrzyskach nie tylko tam, gdzie trwają zawody. Czasami dzikie koniec schodzą do przepływającej niedaleko rzeki, żeby napić się wody. U nas takich widoków nie ma, a w Kirgistanie to normalne – mówi Anna Sokólska

Punkt za kozi korpus
Jedną z konkurencji drużynowych, a przy tym budzących ogromne emocje i jeszcze większe zdziwienie, jest kok-boru. Tradycyjnie zawodnicy na koniach walczyli tu o przejęcie i dostarczenie do wyznaczonego miejsca korpusu kozy. W języku tadżyckim nazwa tej gry dosłownie oznacza „wydzieranie sobie kozy”. W kok-boru gra się przede wszystkim w Kirgistanie, Uzbekistanie, Tadżykistanie i Turkmenistanie.
– Miałam okazję oglądać ten sport, który mi przypomina trochę rugby – tyle że na koniach. Nie miałam jednak nerwów, żeby dłużej na to patrzeć. Teraz na zawodach zamiast kozy wykorzystuje się fantom. Choć słyszałam, że zdarzają się jeszcze rozgrywki według tradycyjnych zasad – mówi Anna Sokólska.
Na igrzyskach nomadów rywalizują też grający w szagaj – popularną zwłaszcza w Mongolii grę zręcznościową, w której używa się kości skokowych barana.
Te dziwne być może dla nas dyscypliny to sportowe wersje aktywności, którym ludzkość oddaje się znacznie dłużej niż siatkówce, koszykówce czy tenisowi.
Organizatorzy igrzysk nomadów dbają o oprawę kulturalną. Rozbudowany program daje uczestnikom i kibicom możliwość wzięcia udziału w warsztatach malarskich czy garncarskich oraz spróbowania lokalnej kuchni.
– Gdy poprzednim razem igrzyska odbywały się w Kirgistanie, sportowcy mieli możliwość spania w jurtach. Teraz żywimy się właściwie wyłącznie lokalną kuchnią. Na miejscu widziałam może jedno stoisko z hamburgerami – reszta to tutejsze potrawy. Jest też rozbudowana etnowioska, gdzie mieszkańcy pokazują swoje zwyczaje i rękodzieło – opowiada Anna Sokólska.
Trudno oszacować ile osób wiedzie dziś koczownicy tryb życia. Najpowszechniej cytowane, lecz sięgające lat 80. szacunki World Resource Institute wskazywały, że nomadyczny tryb życia może prowadzić ok. 30-40 mln ludzi. Aktualniejszych badań nie ma, choć można przypuszczać, że dziś ta liczba jest mniejsza. Największe grupy prowadzące koczowniczy tryb życia żyją w Mongolii, Rosji, Kazachstanie, Kirgistanie i Uzbekistanie.
Na stepie silny znaczy żywy
Igrzyska nomadów to też pokaz ludzkiej siły. Wspomniane zapasy na koniach to tylko jeden z licznych rozgrywanych tu sportów walki. Aby uszanować tradycję i zwyczaje różnych kultur, rozgrywane są zapasy w kilku tradycyjnych odmianach dla różnych ludów.
Jest wśród nich sumo. W tych zawodach wystąpił Antoni Czebatura. Zajął siódme miejsce.
– Poziom sportowy był wysoki. Nie aż tak jak na mistrzostwach świata, ale przyjechali naprawdę mocni zawodnicy z 13 krajów. Żeby zdobyć tu medal, trzeba być naprawdę świetnym zawodnikiem. Dodam, że każdy z moich rywali był ode mnie cięższy o ponad 40 kg – opowiada Polak.
Na listach startowych znalazło się w sumie 47 naszych reprezentantów. Dotąd zdobyli dwa medale: do srebra Anny Sokólskiej w łucznictwie konnym należy dodać brąz Igora Błaszaka w zapasach w turkijskim stylu alysh.
Kinowa ceremonia
Mogłoby się wydawać, że takie zawody w nieznanych powszechnie sportach i grach, to kameralna zabawa dla pasjonatów. Nic bardziej mylnego: do Kirgistanu zjechało ok. 3 tys. sportowców z 89 państw. Skala wydarzenia jest więc porównywalna z tegorocznymi zimowymi igrzyskami olimpijskimi we Włoszech. A rozmach ceremonii otwarcia zdecydowanie tę olimpijską przebił.
Na stadionie w Biszkeku artyści mieszali się z galopującymi końmi. Wszystko z mnóstwem efektów specjalnych i iluminacji.
O organizacyjnym rozmachu świadczy też lista gości VIP ceremonii otwarcia. Ani mundial, ani zimowe igrzyska olimpijskie nie przyciągnęły do loży honorowej takiej plejady pierwszoplanowych graczy polityki międzynarodowej jak igrzyska nomadów. Ceremonię i paradę uczestników oglądali prezydent przewodniczący ChRL Xi Jinping, premier Indii Narendra Modi, prezydent Rosji Władimir Putin, premier Turcji Recep Tayypi Erdogan, prezydent Iranu Masud Pezeszkian i przywódca Białorusi Aleksandr Łukaszenko. Uczciwie będzie wspomnieć, że nie pofatygowali się do Biszkeku specjalnie z okazji igrzysk – dzień po ceremonii otwarcia rozpoczynał się tam szczyt Szanghajskiej Organizacji Współpracy. Jednak ich obecność tak licznej grupy dygnitarzy musi robić wrażenie.
Powody do zadowolenia mógł mieć Władimir Putin: rosyjscy sportowcy paradowali pod własną flagą. Światowe igrzyska nomadów nie są imprezą w żadnym stopniu powiązaną z MKOl-em, więc jego rekomendacje, dotyczące braku ekspozycji rosyjskich barw narodowych i nieodgrywania rosyjskiego hymnu, tutaj nie sięgają. Co więcej, za dwa lata to w Rosji, a konkretnie w Tatarstanie zorganizowana zostanie kolejna edycja igrzysk.
Główne wnioski
- Światowe igrzyska nomadów są organizowane od 10 lat. Pod względem liczby uczestniczących w nim sportowców i reprezentowanych przez nich państw, to impreza porównywalna z zimowymi igrzyskami olimpijskimi.
- Na zawodach rozgrywanych jest wiele dyscyplin z udziałem koni, w tym łucznictwo konne czy zapasy na koniach.
- Igrzyska mają charakter nie tylko sportowy. Organizatorzy troszczą się o program kulturalny i dają możliwość zaprezentowania swoich tradycji przez przedstawicieli ludów koczowniczych.