Samsung, WOC i służby ułatwią życie wojskowym
Żołnierze Wojska Polskiego będą mogli swobodniej używać służbowych urządzeń. Dowództwo Komponentu Wojsk Obrony Cyberprzestrzeni i wojskowe służby specjalne dały zielone światło do lepszego wykorzystania urządzeń Samsunga w siłach zbrojnych.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Czego dotyczy współpraca firmy Samsung i Dowództwa Komponentu Wojsk Obrony Cyberprzestrzeni.
- Jak wpłynie to na możliwości Wojska Polskiego i co uprości w codziennej pracy/służbie żołnierzy.
- Czego pokłosiem może być certyfikacja urządzeń komunikacyjnych marki Samsung.
Komunikacja i łączność to sedno armii. To dzięki nim siły zbrojne mogą działać i funkcjonować sprawnie. To także jedne z najpilniej strzeżonych, najlepiej chronionych sektorów każdej armii. Ale w dobie nowych technologii wymagają szczególnych środków i rozwiązań.
Jednym z palących problemów każdej armii jest wykorzystanie służbowych urządzeń telekomunikacyjnych. Zazwyczaj w armiach jest ono mocno ograniczone. Co jest zrozumiałe – tam, gdzie zaczyna się praca z informacją niejawną, muszą pojawić się systemy dopuszczone do jej przetwarzania i używania.
Dlatego, duży krok naprzód wykonało w tym zakresie Dowództwo Komponentu Wojsk Obrony Cyberprzestrzeni (DK WOC). We współpracy, co trzeba podkreślić, z jedną z największych firm z branży technologicznej, czyli Samsungiem.
Jak poinformował DK WOC, zakończono proces badań i certyfikacji ochrony kryptograficznej platform Samsung Galaxy S23 i S24. W ramach procesu certyfikacji wybrane mechanizmy bezpieczeństwa Samsung Knox obu platform uzyskały stosowne dopuszczenie do wykorzystania w środowisku wojskowym.
Oznacza to, że żołnierze będą mogli swobodniej korzystać – w określonym zakresie – z przydzielonych im urządzeń. Ciekawe, czy pozyskiwany np. z USA sprzęt jest weryfikowany w ten sam sposób?
Samsung i WOC zacieśniają współpracę. Dobra wiadomość dla wojska
Zakończony proces potwierdził, jak czytamy w opublikowanym komunikacie „spełnienie wymagań bezpieczeństwa w obszarze mechanizmów kryptograficznych”. Oraz ich poprawnej implementacji w środowisku komercyjnych platform mobilnych.
Duże znaczenie miało zaangażowanie kryptologów Dowództwa Komponentu Wojsk Obrony Cyberprzestrzeni (DKWOC). Odpowiadali oni za prowadzenie badań kryptologicznych i ocenę rozwiązań z perspektywy wojskowych wymagań bezpieczeństwa.
Choć w komunikacie tego nie podano, to ważną rolę musiała odegrać także Służba Kontrwywiadu Wojskowego. A konkretnie, jej zarząd, odpowiedzialny za cyberbezpieczeństwo i cyberkontrwywiad. Oprócz kryptologów z WOC dużą część certyfikacji musieli wziąć na siebie także specjaliści z SKW. To bowiem SKW odpowiada za ochronę informacji niejawnych.
Z informacji przekazanej przez WOC wynika, że telefony wojskowe będą mogły być używane do przesyłania informacji niejawnych. Zapewne tych, o najniższej klauzuli (zastrzeżone).
Zagwarantuje to wojskowym dostęp, przynajmniej w pewnym stopniu, do serwisu MILNET. A to krok do przodu. MILNET, jak tłumaczy osoba, zorientowana w tematyce łączności wojskowej, jest swoistym „systemem systemów”. To sieć informatyczna, będąca szkieletem dla bardzo wielu usług i aplikacji, baz danych, poczty, elektronicznego obiegu dokumentów itd.
– Czyli dla bardzo dużego procentu informacji niezbędnych, wykorzystywanych w codziennej służbie – mówi rozmówca XYZ.
Partnerstwo datowane na 2024 r.
SKW nie podaje szczegółów współpracy funkcjonariuszy z samsungiem.
Nie produkujemy własnych smartfonów, musimy więc polegać na tym, co mamy. A to, co mamy jest pokłosiem umowy z listopada 2024 r. Parafowana przez szefa DK WOC, generała dywizji Karola Molendę i prezesa Samsung Polska, Conora Pierce’a umowa dotyczyła współpracy w dziedzinie ochrony cyberprzestrzeni.
- Wzajemna wymiana doświadczeń i współpraca z zaufanymi partnerami to ważny element wzmacniania bezpieczeństwa państwa w cyberprzestrzeni. Dzięki takim inicjatywom rozwijamy nasz potencjał obronny, podnosimy świadomość i znajomość najnowszych rozwiązań technologicznych oraz identyfikujemy nowe narzędzia wypływające na zwiększenie bezpieczeństwa. To bezpośrednio przekłada się na skuteczności naszych działań – mówił wtedy gen. Molenda.
Można zatem powiedzieć, że dziś Wojsko Polskie i big tech wyciągnęły do siebie ręce. Dzięki temu, mamy przykład udanej współpracy w zakresie rozwiązań dual-use, czyli wykorzystania technologii komercyjnych na rzecz wojska.
Zdaniem eksperta
Łukasz Nowatkowski: Jedynym ryzykiem jest to, że zaufaliśmy Korei jako dostawcy usług
Np. czy Samsung przygotował odpowiednią infrastrukturę, która pozwala na pełną suwerenność. Innymi słowy, gdzie będą przechowywane dane? Jak porozumienie to będzie odbierane przez naszych partnerów z NATO? A przede wszystkim dwie sprawy kluczowe: kto jest właścicielem certyfikatów, na jak długo są one wystawione, a także czy właściwie zabezpieczono klucze prywatne użytkowników? W odpowiedni sposób musi też zostać zabezpieczone urządzenie; chronione przed backdoorami i odporne na wszelkiej maści ataki przy pomocy luk, znanych jako exploit zero day.
Ważne jest, jak szybko Samsung będzie reagował na zgłoszenia prób ataków lub ingerencji w system, jak szybko zapewni nam wsparcie. Można mieć wątpliwości czy dobrze się stało, że zostało to podane do publicznej wiadomości, bo otworzy jednak pewien wektor ataku na urządzenia od określonego dostawcy/producenta.
Główne wnioski
- Wojsko Polskie, dzięki certyfikacji platform Samsung przez DK WOC i SKW może uprościć życie żołnierzom, ponieważ da im możliwość przesyłania przy pomocy służbowych telefonów informacji niejawnych (o najniższej klauzuli).
- Pokazuje to, że platformy produkowane przez koreańskiego giganta technologicznego są sprawdzone przez kryptologów z polskiego kontrwywiadu. Co z kolei sygnalizuje duże zaufanie między partnerami.
- Proces może być związany z dużymi zakupami zbrojeniowymi, które Polska dokonuje w Korei, chodzi o czołgi, armatohaubice, wyrzutnie rakiet i samoloty bojowe.