Kategoria artykułu: Lifestyle

125 lat warszawskiej legendy. Kulisy, anegdoty i wielki jubileusz Hotelu Bristol

Z okazji 125-lecia ikony Warszawy przez cały rok zaplanowano wiele różnych inicjatyw, wśród nich m.in. zwiedzanie historycznych wnętrz hotelu, jazzowe dancingi, urodzinowe praliny z Café Bristol inspirowane ikonami stolicy czy wielki bal w rocznicę przyjęcia pierwszego gościa. A wiedzieliście, że w przeszłości kupnem Bristolu podobno zainteresowany był sam Michael Jackson? Przypominamy najciekawsze anegdoty z życia hotelu.

Hotel Bristol
Zdjęcie Hotelu Bristol wykonane przez Henryka Poddębskiego, jednego z najwybitniejszych polskich fotografów. Fot. Materiały prasowe Hotel Bristol

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Jak tworzyła się historia warszawskiego Hotelu Bristol.
  2. Jakie sławne osobistości odwiedziły hotel i jakie bywały ich oczekiwania.
  3. Jakie atrakcje przygotowano dla gości, turystów i Warszawiaków z okazji 125 urodzin hotelu.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Fundatorem Hotelu Bristol był Ignacy Jan Paderewski. Od początku istnienia hotel stanowił synonim luksusu i nowoczesności. Wyposażony był w liczne udogodnienia na najwyższym światowym poziomie jak choćby winda czy pokoje z łazienkami.

– W 1895 roku grupa osób postanowiła wydać sporo pieniędzy, by stworzyć coś wyjątkowego. Łatwiej było jednak planować, niż wcielić pomysł w życie. Z pomocą przyszedł Ignacy Jan Paderewski będący w owym czasie patronem nowoczesnych inwestycji budowlanych w stolicy. Zawiązano spółkę, która postanowiła zbudować hotel. Ogłoszono konkurs na projekt hotelu. Wpłynęło aż 17 projektów, również z zagranicy. Ostatecznie zwyciężyła koncepcja krakowskich architektów Tadeusza Stryjeńskiego i Franciszka Mączyńskiego, jednak ostatecznie realizację powierzono Władysławowi Marconiemu. Pierwotny projekt uznany został za zbyt secesyjny i zdecydowano się na styl neorenesansowy – opowiada Paweł Owczarek, concierge Hotelu Bristol od ponad 30 lat.

Mistrz Paderewski obraził się na hotel

23 września 1898 roku wmurowano kamień węgielny, a trzy lata później, 19 listopada 1901 roku hotel przyjął pierwszego gościa.

– Kawiarnia została oddana do użytku mniej więcej miesiąc wcześniej. Co nie oznacza jednak, że hotel funkcjonował pełną parą. Cały czas trwały prace, ponieważ na poszczególnych etapach brakowało funduszy. Gdy dostarczono ostatnią partię dywanów, za którą trzeba było zapłacić 60 tys. rubli, zwrócono się do Paderewskiego. Ten jednak odmówił kolejnego wsparcia. Można by powiedzieć, że jego „miłość” do hotelu wówczas wygasła – mistrz nie pojawił się nawet na uroczystym otwarciu hotelu – zaznacza Paweł Owczarek.

Ignacy Jan Paderewski pierwszy raz odwiedził hotel dopiero w 1919 roku.

Warto wiedzieć

Kto jest obecnie właścicielem warszawskiego Hotelu Bristol?

Dziś Hotel Bristol Warsaw należy do portfolio marki The Luxury Collection skupiającej ikoniczne hotele, które łączą luksus, autentyczność i głębokie zakorzenienie w lokalnej kulturze. Hotel oferuje 165 luksusowych, stylowych pokoi oraz 41 apartamentów. W Hotelu działają: kawiarnia Café Bristol, restauracja, 2 bary – Bar Kolumnowy oraz gin bar Lane’s, sezonowy champagne bar z widokiem na Warszawę, a także sale konferencyjne, Bristol spa z centrum fitness i kameralnym basenem.

Hotel Bristol

Gdyby ściany mogły mówić

Przed II wojną światową gościli w hotelu m. in. śpiewak Enrico Caruso, noblistka Maria Skłodowska-Curie, polityk Herbert Hoover – późniejszy prezydent Stanów Zjednoczonych oraz sławny tenor Jan Kiepura, który dla zgromadzonej publiczności wykonał legendarny koncert z narożnego balkonu.

– W Sali Malinowej, która jest jednym z kilku wnętrz w hotelu objętych opieką konserwatora zabytków, rozegrało się wiele historycznych wydarzeń. To tutaj w 1913 roku odbył się bankiet na cześć Marii Skłodowskiej-Curie. Wydarzenie zorganizowane przez Towarzystwo Naukowe Warszawskie przyciągnęło całą ówczesną śmietankę towarzyską. Podczas licznych przemówień Maria siedziała spokojnie przy stoliku, cały czas coś notując. Jak się później okazało, rozwiązywała zadania matematyczne – mówi Paweł Owczarek. 

Jak dodaje concierge Hotelu Bristol, w tym samym miejscu z polityką żegnał się Józef Piłsudski. W bankiecie udział wzięło ponad dwustu znamienitych gości. Tu także przez pewien czas wisiały płótna Wojciecha Kossaka, który w hotelu miał swoją pracownię.

– W 1939 roku bomba, która spadła na hotel, zniszczyła pracownię malarza. Na szczęście pocisk nie eksplodował, więc część jego prac ocalała. Nie wiemy, o które obrazy chodziło. Plotka głosi, że Kossak mimo licznych zleceń nieustannie zmagał się z problemami finansowymi, a dyrekcja Bristolu miała się zgodzić, by za wynajem pracowni rozliczał się swoimi pracami – zaznacza Paweł Owczarek.

Bar Kolumnowy w Hotelu Bristol
Zdjęcie Baru Kolumnowego w Hotelu Bristol. Rok 1925. Fot. Materiały prasowe Hotel Bristol
Bar Kolumnowy w Hotelu Bristol
I sto lat później. Fot. Materiały prasowe Hotel Bristol

Miejsce spotkań warszawiaków

Przed II wojną światową Hotel Bristol razem z sąsiadującym po drugiej stronie ulicy Hotelem Europejskim były jednymi z najczęściej odwiedzanych miejsc przez Warszawiaków.

– W obu hotelach w tamtych czasach funkcjonowały prestiżowe restauracje, w jednym i w drugim odbywały się dancingi, gdzie wymieniała się klientela. I działała zdrowa konkurencja między hotelami, co wpływało pozytywnie na gości – mówi Bartosz Paluszkiewicz, autor książek „Warszawskie przedwojenne bary i kawiarnie” i „Menu zbrodni”.

– Pierwszy bal sylwestrowy w Hotelu Bristol odbył się w 1905 roku. W czasach przedwojennych to właśnie tutaj skupiało się całe życie towarzyskie stolicy. Ówczesna prasa donosiła, że Bristol przejął palmę pierwszeństwa w życiu kulturalnym i politycznym Warszawy – dodaje concierge Hotelu Bristol.

„Chcę mieszkać w Bristolu, a nie na siódmym piętrze”

Po II wojnie światowej hotel, przejęty przez państwo, stopniowo tracił dawny blask. Zamknięto go w 1980 roku. Dopiero w latach 90. został wyremontowany i ponownie otwarty dla gości w 1993 roku. Uroczystego przecięcia wstęgi dokonała była brytyjska premier Margaret Thatcher.

– Pamiętam, jak jeden z gości, starszy pan, wrócił do hotelu po latach nieobecności. Otrzymał pokój na siódmym piętrze, ale stanowczo odmówił, twierdząc, że nie chce tam mieszkać – on chce mieszkać w Bristolu. Należy wiedzieć, że wcześniej hotel liczył sześć pięter, a siódme piętro zostało dobudowane podczas ostatniej renowacji. Byłem ogromnie zaskoczony tymi słowami, ale to doskonale pokazuje, jak silna i emocjonalna więź łączyła go z tym miejscem – wspomina Paweł Owczarek.

W kolejnych latach hotel odwiedzili m.in. królowa Elżbieta II, Pablo Picasso, aktorki Marlena Dietrich i Sophia Loren, muzycy zespołów Depeche Mode i Rolling Stones, a także reżyserzy jak: Woody Allen i Martin Scorsese. Dziś te nazwiska, jak i wiele innych, można podziwiać na Ścianie Sław – instalacji artystycznej, która upamiętnia najznamienitszych gości hotelu. Mieści się ona przy wejściu do Café Bristol.

Ścina sław Hotelu Bristol
Ściana Sław Hotelu Bristol. Fot. Materiały prasowe Hotel Bristol

Nietypowa prośba mistrza

Paweł Owczarek wspomina, że jednym z nietypowych zleceń, jakie mu się przydarzyły w pracy concierge’a, pochodziło od Tadeusza Różewicza.

– Pamiętam, jak do hotelu przyszła pewna pani i zapowiedziała: proszę państwa, dzisiaj będzie u was nocował Tadeusz Różewicz. Proszę bez wahania spełnić każde życzenie mistrza. Jest noc, pełnię dyżur, nagle dzwoni telefon – to on. Odbieram, słucham i z niedowierzaniem dopytuję, czy aby na pewno o to chodzi. Potwierdził, więc biegnę do pokoju z zamówieniem. Gdy mistrz otworzył drzwi, wręczyłem mu to, o co prosił. Okazało się, że chodziło o… krakersy. Zapytałem, czy wszystko w porządku, na co Różewicz odpowiedział: Ja to bym chciał, ale mój żołądek grzmi – mówi Paweł Owczarek

Michael Jackson zainteresowany kupnem Bristolu i prezydent USA w płaszczu dyrektora hotelu

Brytyjska Grupa Forte, dzięki której Bristol został ponownie otwarty w 1993 roku, rok później została właścicielem sieci hoteli Le Meridien. Rozważano wówczas zmianę nazwy warszawskiego hotelu i dopasowanie jej do znanej na całym świecie sieci. Zanim jednak podjęto decyzję, Grupa Forte została przejęta przez brytyjską firmę Granada, która dążyła do sprzedaży hotelu. Miejska legenda głosi, że jednym z zainteresowanych kupnem był ówczesny król muzyki pop, Michael Jackson.

– Artysta po wizycie w hotelu był oczarowany jego blaskiem. Jego przyjazd do Warszawy odbił się szerokim echem. Jackson przybył do Polski swoim prywatnym odrzutowcem, a w hotelu zjawił się pod eskortą policji i w towarzystwie swoich ochroniarzy. Ostatecznie jednak żaden z potencjalnych nabywców nie zdecydował się na transakcję – wspomina Magdalena Liwosz, dyrektor marketingu Hotelu Bristol.

Ciekawie w hotelu było także przy okazji wizyty George’a Busha w 1999 roku, który przybył do Polski z okazji obchodów Święta Niepodległości. W Warszawie panowała wtedy jesienna, wietrzna pogoda, a prezydent Bush, który przed przylotem do Polski odwiedził Niemcy, w Berlinie zostawił swój płaszcz.

– Główna część uroczystości odbywała się przed Grobem Nieznanego Żołnierza. Nasz personel, śledząc transmisję telewizyjną, dostrzegł, że prezydent jest zbyt lekko ubrany. Reakcja była natychmiastowa. W ciągu kilku minut marznącemu prezydentowi dostarczono elegancki płaszcz należący do jednego z dyrektorów Hotelu Bristol. George Bush był niezwykle wdzięczny za „uratowanie mu życia” oraz pomoc, która wykraczała poza standardowe obowiązki – dodaje Magdalena Liwosz.

Każdy szczegół ma znaczenie

Przez te wszystkie lata Hotel Bristol miał zaszczyt gościć mnóstwo wyjątkowych osobistości z całego świata, w tym m.in. przedstawicieli rodów królewskich, czołowych polityków, wielkich kompozytorów, pisarzy, muzyków, malarzy, gwiazdy świata filmu i rozrywki. Jak wyglądają przygotowania hotelu na tego typu wizyty?

– Kiedy przygotowujemy hotel na wizytę gości o najwyższej randze, jak choćby głowy państw czy członkowie rodzin królewskich, każdy szczegół ma znaczenie. To duże przedsięwzięcie, które angażuje wiele osób i wiele działów operacyjnych. Pracujemy wtedy ramię w ramię z odpowiednimi służbami i zespołami odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo oraz protokół tak, aby wszystko przebiegło sprawnie i zgodnie z wymaganiami – podkreśla Magdalena Liwosz.

Jak dodaje, ze strony hotelu oznacza to bardzo dokładną koordynację, sprawdzenie wszystkich przestrzeni czy rezerwację odpowiednich stref.

– Dopracowujemy logistykę i przygotowujemy zespół tak, by był gotowy na potrzeby gości, którzy zwykle mają nieco inne oczekiwania niż standardowi podróżujący. Wszystko to oczywiście z zachowaniem pełnej dyskrecji. Chciałabym wspomnieć również o zakulisowej, ale nieocenionej roli naszego zespołu cukierni, który z ogromnym zaangażowaniem – często kilka tygodni wcześniej – tworzy spersonalizowane wstawki powitalne, od drobnych słodkości po różne odsłony naszego kultowego Tortu Bristol, przygotowywane specjalnie pod preferencje danego gościa lub inspirowane symbolem kraju, z którego do nas przybywa. To jeden z tych detali, który naprawdę potrafi sprawić, że goście czują się wyjątkowo zaopiekowani – zaznacza dyrektor marketingu Hotelu Bristol.

Apartament Paderewski w Hotelu Bristol. Zdjęcie z 1925 roku.
Apartament Paderewskiego w Hotelu Bristol. Zdjęcie z 1925 roku. Fot. Materiały prasowe Hotel Bristol
Apartament Paderewskiego w Hotelu Bristol
I 100 lat później. Fot. Materiały prasowe Hotel Bristol

Wielki bal, zwiedzanie hotelu i jubileuszowe słodkości

Jak już wspomnieliśmy, pierwszego gościa hotel powitał 19 listopada 1901 roku. W ramach obchodu jubileuszu w listopadzie tego roku, w rocznicę przyjęcia pierwszego gościa, odbędzie się wielki bal w hotelu. Wydarzenie będzie kulminacją całorocznych obchodów. Wcześniej zaś przygotowano mnóstwo innych atrakcji w związku z urodzinami hotelu.

– To wyjątkowy jubileusz, dlatego postanowiliśmy obchodzić go przez cały rok i zaprosić do udziału nie tylko gości i partnerów, ale również mieszkańców stolicy. Hotel Bristol to miejsce nierozerwalnie związane z życiem kulturalnym i towarzyskim Warszawy. To miejsce-instytucja, które od momentu powstania stało się tłem wyjątkowych momentów polskiej historii oraz wizyt najznamienitszych przedstawicieli ze świata nauki, polityki, kultury i sztuki – zarówno polskich, jak i zagranicznych. To nasze wspólne dziedzictwo – mówi Magdalena Eliasz, dyrektor generalna Hotelu Bristol.

W ramach obchodów w lutym hotel gościł m.in. przedstawicieli kalifornijskiej winnicy Epoch Estate Wines, założonej przez Ignacego Jana Paderewskiego. Od czerwca do września możliwe będzie zwiedzanie historycznych wnętrz hotelu z przewodnikiem. Uczestnicy zobaczą m.in. apartament Paderewskiego, Ścianę Sław, Bar Kolumnowy oraz wspomnianą Salę Malinową.

Z kolei w Café Bristol pojawi się jubileuszowa edycja Tortu Bristol, stworzona we współpracy z jednym z najbardziej rozpoznawalnych artystów sceny klasycznej oraz czekoladowe praliny w kształcie architektonicznych ikon Warszawy, dostępne w opakowaniach zaprojektowanych przez lokalną artystkę.

– Z okazji jubileuszu zaprojektowano m.in. logo inspirowane motywem dekoracyjnym widocznym na suficie hotelowego lobby. Autorem oryginalnego ornamentu jest Otto Wagner jr – jeden z czołowych twórców wiedeńskiej secesji. Motyw ten najczęściej interpretowany jest jako dmuchawce. Jego obecność odnajdujemy m.in. na dywanach pięter gościnnych, gdzie wzór powraca w nowoczesnej odsłonie. To jeden z najważniejszych symboli artystycznego dziedzictwa hotelu – harmonijne połączenie sztuki i architektury. Jubileuszowe logo towarzyszy wszystkim wydarzeniom związanym z rocznicą. Pojawia się ono także na nowych przypinkach, które zdobią uniformy hotelowego zespołu – dodaje Magdalena Eliasz.

Główne wnioski

  1. Na przestrzeni 125 lat Bristol stał się czymś więcej niż luksusowym hotelem – to instytucja wpisana w życie kulturalne, polityczne i towarzyskie stolicy. Jego wnętrza były świadkami kluczowych wydarzeń i wizyt wybitnych postaci, a liczne anegdoty pokazują, jak silnie splatają się tu historia miasta i indywidualne ludzkie losy.
  2. Choć hotel przeszedł trudne momenty – od zniszczeń wojennych po okres powojennego upadku – potrafił się odrodzić i dostosować do zmieniających się czasów. Dzisiejszy Bristol łączy historyczne dziedzictwo z nowoczesnym podejściem do luksusu i gościnności, zachowując przy tym swoją unikalną tożsamość.
  3. Obchody 125-lecia pokazują, że Bristol nie zamyka się w historii, lecz aktywnie angażuje współczesnych odbiorców – zarówno gości, jak i mieszkańców Warszawy. Wydarzenia, inicjatywy i detale, takie jak jubileuszowe symbole, wzmacniają jego rolę jako żywego miejsca spotkań i doświadczeń, a nie tylko zabytkowego obiektu.