Kategoria artykułu: Sport

Bogdanka znów dobiera się do złota. Prowadzi w tabeli, a Wilfredo León mówi: zostaję

Mistrzostwo Polski zdobyte w ubiegłym roku przez Bogdankę Luk Lublin określano nawet jako sensacyjne, a zatem w kontekście kolejnego sezonu dominowały prognozy, iż klub z Lublina pewnie osłabnie. Nie osłabł – a seryjnie wygrywając, przy okazji dobrze wychodzi „PR-owo” z wpadki dopingowej, która przydarzyła się siatkarzowi tej drużyny w ubiegłorocznych finałach.

Wilfredo Leon, siatkarz drużyny Bogdanka Luk Lublin
Wilfredo León w Bogdance Luk Lublin występuje od 2024 r. Wcześniej w klubach zagranicznych cztery razy wygrał Ligę Mistrzów. Urodził się na Kubie, Polskę reprezentuje od 2019 r. Fot. Wojtek Jargiło/PAP

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Jaką zakazaną substancję wykryto w organizmie Mikołaja Sawickiego, siatkarza Bogdanki Luk Lublin.
  2. Co jest największą siłą Bogdanki Luk Lublin według jej kapitana Marcina Komendy.
  3. Kto jest nowym trenerem Bogdanki Luk Lublin i jak opisuje go Marcin Komenda.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Na początku poprzedniego sezonu wiceprezes klubu Maciej Krzaczek mówił: „Czujemy się tak, jakby przyszedł do nas Michael Jordan”. Wilfredo León, debiutujący w lubelskim klubie, budził też inne skojarzenia. Siatkarze Bogdanki noszą żółte stroje jak piłkarska Brazylia.

Urodzony na Kubie reprezentant Polski to jeden z najlepszych siatkarzy na świecie, niemniej Bogdanka Luk Lublin nie była faworytem do zdobycia złotego medalu – siatkówka to gra zespołowa, a polska liga jest obok włoskiej najmocniejsza w Europie.

– Na początku ubiegłego sezonu nie myśleliśmy o mistrzostwie, mimo że zdawaliśmy sobie sprawę, jak dużym wzmocnieniem jest przyjście Wilfredo Leóna. I mimo tego, że wiedzieliśmy, że drużyna też ma niemały potencjał. Sam Wilfredo zresztą także ostrożnie podchodził do sprawy, dominowało podejście: krok po kroku – mówi Marcin Komenda, rozgrywający i kapitan lubelskiej drużyny.

Marcin Komenda, kapitan siatkarskiej drużyny Bogdanka Luk Lublin
Marcin Komenda, kapitan i rozgrywający siatkarskiej drużyny Bogdanka Luk Lublin. W klubie od 2022 r. Fot. Wojtek Jargiło/PAP

Triumf i rysa

Po fazie zasadniczej sezonu Bogdanka Luk Lublin zajmowała czwarte miejsce, w fazie play-off w półfinale mierzyła się z Jastrzębskim Węglem, najlepszą ekipą sezonu zasadniczego i klubem, który bronił tytułu. W decydującym meczu Bogdanka wygrała na wyjeździe 3:2. W finale Wartę Zawiercie pokonała już wyraźnie, mistrzostwo stało się faktem. Zdobył je klub, dla którego był to dopiero czwarty sezon w najwyższej lidze.

Rysa na niezwykłym sukcesie pojawiła się bardzo szybko – kontrola antydopingowa wykazała obecność niedozwolonej substancji w organizmie Mikołaja Sawickiego, zdolnego przyjmującego, który po udanym sezonie wchodził do seniorskiej reprezentacji Polski. Niedozwoloną substancją w jego organizmie był modafinil, środek stosowany w leczeniu np. narkolepsji. W sporcie jest zakazany, gdyż „korzystnie” działa zarówno na koncentrację, jak i parametry fizyczne sportowca.

Mikołaj Sawicki, siatkarz Bogdanki Luk Lublin zawieszony za pozytywny wynik testu antydopingowego.
Mikołaj Sawicki, 26-letni siatkarz Bogdanki Luk Lublin został zawieszony za pozytywny wynik testu antydopingowego. Fot. Wojtek Jargiło

Mikołaj Sawicki oblał test antydopingowy w czasie finałów z Zawierciem, sytuacja była więc dla kibiców lubelskiego klubu niepokojąca. Uspokajająco zabrzmiały w końcu dla nich słowa przedstawicieli Polskiej Ligi Siatkówki, że nie można karać klubu za złamanie przepisów dopingowych przez jednego zawodnika.

Władze Warty Zawiercie zwracały uwagę nie „niesamowicie równą formę” całej linii ataku Bogdanki – w polskim światku siatkówki pytano, czy aby na pewno tylko Mikołaj Sawicki przyjął niedozwoloną substancję.

Ciężar dowodu spoczywa na podejrzanym

Mikołaj Sawicki przekonuje, że świadomie niczego niedozwolonego nie przyjął (sugeruje więc, że zakazaną substancją były zanieczyszczone np. suplementy, które przyjmował). Ale postępowanie trwa – a w nim to siatkarz musi udowodnić swoją niewinność. Gdy na początku poprosił o zbadanie tzw. próbki B, ona także dała wynik pozytywny.

– Wierzymy w niewinność Mikołaja i mamy nadzieję, że wróci do nas jeszcze w tym sezonie. Wierzymy, że świadomie niczego zabronionego nie wziął – mówi Marcin Komenda.

Michał Rynkowski, szef Polskiej Agencji Antydopingowej, zwraca uwagę, iż w styczniu odbędzie się kolejna rozprawa w sprawie Mikołaja Sawickiego.

– Przed nią wiemy tylko tyle, że zawodnik nadal poszukuje źródła pochodzenia zabronionej substancji w swoim organizmie – mówi Michał Rynkowski.

Bogdanka na wysokich obrotach

Gdyby Bogdanka Luk Lublin w obecnym sezonie grała gorzej, podejrzeń wokół klubu byłoby znacznie więcej. Ale drużyna – w bardzo podobnym składzie do tego z ubiegłego sezonu – gra bardzo dobrze – po 14 kolejkach zajmuje pierwsze miejsce w tabeli PlusLigi. W listopadzie wygrała Super Puchar Polski, pokonując Jastrzębski Węgiel 3:1.

Morale zespołu w ostatnich tygodniach tylko rośnie – kontrakty na przyszły sezon przedłużyli najważniejsi siatkarze (w tym Wilfredo León, co nie było takie pewne), a także trener Stéphane Antiga. Francuski szkoleniowiec – trener reprezentacji Polski z 2014 r., gdy zdobywała mistrzostwo świata – przyszedł do Lublina po ubiegłym sezonie, czyli po zdobytym mistrzostwie Polski.

– Trener Antiga to pracoholik… Oddaje całe serce. Analizuje niezwykle skrupulatnie swoją drużynę oraz drużyny rywali. Wszędzie szuka najdrobniejszych przewag. Jest uzależniony od wygrywania, a to się przekłada na nas – mówi Marcin Komenda.

Stephane Antiga (z prawej), nowy trener Bogdanki Luk Lublin, oraz Marcin Komenda, kapitan drużyny.
Stéphane Antiga (z prawej), nowy trener Bogdanki Luk Lublin, oraz Marcin Komenda, kapitan drużyny. Antiga był trenerem reprezentacji Polski w 2014 r., gdy ta zdobyła mistrzostwo świata. Fot. Wojtek Jargiło/PAP

Marcin Komenda także w ostatnim czasie przedłużył kontrakt z klubem, jest bardzo zadowolony ze świetnej formy drużyny.

– Oczywiście, że przed obecnym sezonem miałem pewne obawy. Jasne było, że po sukcesie może przyjść zadyszka, oraz to, że wśród rywali zacznie obowiązywać zasada: „bij mistrza”. Że będą szczególnie zmotywowani w starciach z nami. Tymczasem my potrafimy wygrywać nawet te mecze, w których nam nie idzie. A to jest cecha bardzo mocnych drużyn – mówi Marcin Komenda.

Ile znaczy prawdziwy lider

Jako główne źródło siły Bogdanki Marcin Komenda wymienia atmosferę w zespole. Używa nawet słowa „chemia”, chociaż w kontekście sprawy Mikołaja Sawickiego może ono brzmieć nie najlepiej...

– Należą się brawa władzom naszego klubu za to, w jaki sposób skonstruowały drużynę. A warto uważać na to, by w zespole nie było zbyt dużo ego. Widziałem wiele ekip, które przez nagromadzenie samców alfa sporo traciły. Pojawiały się różnego rodzaju walki itd. U nas tego nie ma. Pasujemy do siebie jak puzzle. Wiemy, kto jest największy siatkarsko i akceptujemy to bez problemu – mówi Marcin Komenda.

Można powiedzieć: nie może być w Lublinie walki o pierwszeństwo, bo ono jest widoczne gołym okiem. A przyjąć je tym łatwiej, że Wilfredo León nie ma w sobie podobno nic z gwiazdora.

– Poznałem go jako młody siatkarz w 2019 r., gdy on debiutował w reprezentacji Polski, a ja akurat zamieszkałem z nim w pokoju na zgrupowaniu. Był już wtedy gigantem siatkówki, ale błyskawicznie znaleźliśmy wspólny język. Gdy przyszedł do Lublina, szybko przekonałem się, że to jest cały czas taki sam człowiek – kończy Marcin Komenda.

W czwartek w Belgii Bogdanka odniosła zwycięstwo w II kolejce Ligi Mistrzów (wygrała 3:2 po zaciętym starciu), a w weekend będzie walczyć o Puchar Polski. Decydujące mecze tej imprezy odbędą się w Tauron Arenie Kraków. Półfinały rozegrane zostaną w sobotę: o 14.45 Bogdanka zagra z Indykpolem AZS Olsztyn, a o 18 PGE Projekt Warszawa zmierzy się z Asseco Resovią Rzeszów. Finał rozpocznie się w niedzielę o 14.45. Mecze będzie można obejrzeć na sportowych antenach Polsatu.

Główne wnioski

  1. Bogdanka Luk Lublin do PlusLigi awansowała w 2021 r., a jest już jej główną siłą. Mistrzostwo Polski zdobyła w 2025 r., w kolejnym sezonie zajmuje pierwsze miejsce w tabeli. Wybitny siatkarz Wilfredo León przedłużył z klubem kontrakt również na sezon 2026/2027.
  2. Podczas ubiegłorocznych finałów, jeden z zawodników Bogdanki – Mikołaj Sawicki – oblał test antydopingowy. Był to wstrząs dla kibiców siatkówki w Polsce, wynik finałów jednak nie mógł zostać zmieniony – regulamin polskiej ligi nie przewiduje tego rodzaju odpowiedzialności zbiorowej.
  3. Zawodnicy Bogdanki Luk Lublin wierzą w uczciwość Mikołaja Sawickiego i liczą, że siatkarz wróci do nich jeszcze w tym sezonie. On jednak najpierw musi udowodnić, że zakazany środek w jego organizmie znalazł się tam w wyniku spożycia „skażonej” substancji, a nie w wyniku celowego działania wspomagającego dyspozycję na siatkarskim parkiecie. W styczniu odbędzie się kolejna rozprawa zawieszonego sportowca.