Kategoria artykułu: Biznes

Reaktywacja atomowej kampanii. Przetarg na teksty edukacyjne wywołał kontrowersje

Polskie Elektrownie Jądrowe zintensyfikowały działania w ramach kampanii „Świadomie o atomie”. Spółka szuka twórców tekstów o energetyce jądrowej. Okazało się jednak, że przetarg jest tak skonstruowany, że może wziąć w nim udział bardzo wąskie grono wykonawców. Nasi rozmówcy z branży reklamowej wskazują, że w praktyce udział agencji jest zablokowany, a PEJ promują jeden portal internetowy. I to taki, z którym wcześniej związany był obecny dyrektor Departamentu Energii Jądrowej w Ministerstwie Energii.

Zrzut ekranu strony internetowej swiadomieoatomie.pl
Polskie Elektrownie Jądrowe przygotowują akcję promującą energetykę jądrową. Na zdjęciu: zrzut ekranu strony internetowej swiadomieoatomie.pl.

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Jak PEJ chcą edukować społeczeństwo w obszarze energetyki jądrowej.
  2. Dlaczego branża reklamowa zgłasza uwagi do przetargu PEJ-u na teksty edukacyjne.
  3. Jaką kampanię atomową przygotowało Ministerstwo Energii.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Prace przygotowawcze do budowy pierwszej w Polsce elektrowni jądrowej postępują. W tym roku Polskie Elektrownie Jądrowe (PEJ) zakończą negocjacje z konsorcjum amerykańskich firm: Westinghousem i Bechtelem i podpiszą kontrakt na budowę obiektu w pomorskiej gminie Choczewo. Równolegle ruszają kampanie informacyjne, które mają na celu oswojenie społeczeństwa z atomem i przekazanie rzetelnej wiedzy o energetyce jądrowej. Działania w tej sprawie podejmują Ministerstwo Energi i państwowa spółka Polskie Elektrownie Jądrowe.

PEJ postanowiły reaktywować kampanię „Świadomie o atomie”, która wystartowała w 2011 r.

– Badania opinii społecznej prowadzone przez Ministerstwo Energii pokazują, że poparcie dla energetyki jądrowej w Polsce w ostatnich latach rosło i obecnie jest bardzo wysokie. Zależy nam, aby utrzymywało się ono na takim poziomie, dlatego w ostatnim czasie zintensyfikowaliśmy działania w ramach kampanii „Świadomie o atomie”. Odświeżyliśmy jej stronę internetową i nawiązujemy współpracę z ekspertami posiadającymi wiedzę z zakresu fizyki i energetyki, którzy mogą w przystępny sposób wyjaśnić wszystkie aspekty związane z energią jądrową. Zależy nam, aby w ramach kampanii część powstających materiałów była autorstwa osób, które mają duże doświadczenie w obszarze energetyki jądrowej, będąc uznanymi autorytetami w tej dziedzinie – wyjaśnia biuro prasowe Polskich Elektrowni Jądrowych.

Trwa wybór twórcy tekstów

W ramach tej akcji w grudniu PEJ ogłosiły przetarg na usługi z zakresu media relations polegające na przygotowywaniu przez dwa lata specjalistycznych tekstów o energetyce jądrowej. Artykuły będą publikowane na stronie internetowej swiadomieoatomie.pl. Warunki udziału w postępowaniu są wyśrubowane.

Wykonawca musi przynajmniej przez rok prowadzić portal informacyjny i edukacyjny dotyczący energetyki jądrowej, na którym opublikował w tym czasie co najmniej 25 artykułów. Musi też dysponować odpowiednim personelem, w którym znajduje się trzech ściśle określonych ekspertów. Każdy z nich ma być absolwentem studiów nauk ścisłych i przyrodniczych. Powinien mieć także odpowiednio: pięcio-, dziesięcio- i piętnastoletnie doświadczenie w profesjonalnym przygotowywaniu materiałów informacyjno-edukacyjnych. To nie wszystko. Wyżej wymienione osoby muszą też udokumentować reprezentowanie wykonawcy lub przygotowanie na jego rzecz odpowiednio: trzech, pięciu lub ośmiu wystąpień w roli eksperta na konferencjach branżowych lub w publikacjach medialnych. Ostatni z ekspertów musi jeszcze wykazać się co najmniej piętnastoletnim doświadczeniem w nauczaniu studentów.

W praktyce na polskim rynku funkcjonuje tylko jeden duży portal informacyjno-edukacyjny o energetyce jądrowej. To nucelar.pl, z którym wcześniej związany był Paweł Gajda – obecny dyrektor Departamentu Energii Jądrowej w Ministerstwie Energii. Na jego pokładzie znajdują się fachowcy z branży jądrowej, którzy są w stanie sprostać wymaganiom przetargu.

Na rynku są mniejsze portale branżowe takie jak nukleo.pl czy smrnews.pl. Działają jednak w mniejszej skali i bez tak mocnego stałego składu eksperckiego.

Branża mówi o absurdalnych wymogach

Tak sformułowane zasady udziału w postępowaniu wzburzyły część branży marketingowej.

– W praktyce agencje są wykluczone z przetargu. Wymagania są takie, jakby PEJ szukały osób, które wybudują elektrownię jądrową, a nie napiszą teksty, które mają przekonać społeczeństwo do atomu. Rozumiem konieczność współpracy z ekspertami, ale dopuszczenie agencji do przetargu nie wyklucza przecież takiej współpracy – przekonuje jeden z naszych rozmówców, który chce zachować anonimowość.

Zapytaliśmy PEJ, czy portal nuclear.pl jest faworyzowany przez zapisy przetargu. Spółka temu zaprzecza.

– Warunki określone w specyfikacji warunków zamówienia (SWZ) umożliwiały wzięcie udziału w postępowaniu wielu potencjalnym wykonawcom posiadającym odpowiednie kompetencje i doświadczenie. Udział w postępowaniu mogły wziąć również agencje świadczące usługi z zakresu media relations i specjalizujące się w realizacji kampanii informacyjnych. W SWZ dopuszczono składanie ofert przez wykonawców wspólnie ubiegających się o zamówienia w ramach konsorcjum. Oznacza to, że gdyby potencjalny wykonawca nie był w stanie złożyć oferty samodzielnie, mógł wystartować w postępowaniu razem z innym podmiotem, zwiększając tym samym wspólne doświadczenie i kompetencje – przekonuje biuro prasowe PEJ-u.

W praktyce jednak udział agencji wymagałby zbudowania konsorcjum z udziałem portalu internetowego o tematyce jądrowej (których jest niewiele), a do tego jeszcze uczelni, aby pozyskać ekspertów z określonym wykształceniem, odpowiednim stażem w pisaniu artykułów i liczbą prelekcji na rzecz wykonawcy. I to w okresie świąteczno-noworocznym. Specyfikacja warunków zamówienia została opublikowana 17 grudnia 2025 r., a termin składania ofert został wyznaczony na 9 stycznia 2026 r.

Nasze pytania tej sprawie skierowaliśmy do Polskich Elektrowni Jądrowych jeszcze przed upływem terminu składania wniosków. Nie wiemy, czy miało to wpływ na dalszy przebieg postępowania. Spółka nie ujawnia, ile otrzymała ofert. Zapytaliśmy przedstawiciela nucelar.pl, czy portal złożył swoją ofertę w przetargu, ale nie otrzymaliśmy odpowiedzi.

Pieniądze z państwowego budżetu

Polskie Elektrownie Jądrowe nie podają, jaki budżet przygotowały na ten projekt.

Atomowa spółka finansowana jest z państwowych pieniędzy. Komisja Europejska 9 grudnia 2025 r. zatwierdziła pomoc publiczną dla pierwszej polskiej elektrowni jądrowej. Oznacza to zgodę Brukseli m.in. na dokapitalizowanie PEJ-u przez Skarb Państwa kwotą sięgającą 60 mld zł. Pierwsze pieniądze już popłynęły do spółki – 30 grudnia PEJ dostał obligacje skarbowe o wartości 4,6 mld zł. Dzięki temu spółka może realizować swoje działania, w tym kontynuować przygotowania do budowy elektrowni, prowadzić działania edukacyjne i promocyjne.

Ministerstwo Energii postawiło na twórców

Własną akcję edukacyjną „Czas zrozumieć atom” uruchomiło w październiku 2025 r. Ministerstwo Energii. Przetarg na zaplanowanie, przygotowanie, realizację i monitorowanie ogólnopolskiej kampanii edukacyjno-informacyjnej na temat energetyki jądrowej wygrała agencja Advalue. Zlecenie opiewało na prawie 3 mln zł.

Dzięki wykorzystaniu sztucznej inteligencji w kampanii „wystąpiła” Maria Skłodowska-Curie, a dokładniej: cyfrowa rekonstrukcja jej postaci. Akcja edukacyjna obejmuje serię filmów i animacji, które można obejrzeć w internecie i w stacjach telewizyjnych. Cała kampania resortu przewiduje też aktywność w mediach społecznościowych, serię podcastów i materiałów wideo przybliżających temat energetyki jądrowej. Zaangażowano tutaj wiele znanych osób, popularyzatorów nauki i twórców internetowych. Wśród nich są: Rafał Masny, Astrofaza, Matura to Bzdura, Karol Paciorek, Prawo Marcina, Łukasz Bok, Mikołaj Błoch, Piotr Bylina, Maciej Musiał czy Wersow.

PEJ również zapowiadają dalsze działania edukacyjne.

– Działania w ramach kampanii „Świadomie o atomie” będą stopniowo intensyfikowane, co wiąże się z planowanym poszerzaniem katalogu podmiotów do współpracy w celu popularyzowania faktów o energetyce jądrowej – poinformowało nas biuro prasowe PEJ-u.

Z badań przeprowadzonych w listopadzie 2024 r. na zlecenie Ministerstwa Przemysłu (jego kompetencje przejęło później Ministerstwo Energii) wynika, że 92,5 proc. Polaków popiera budowę w naszym kraju elektrowni jądrowych. Większość badanych (79,6 proc.) zgodziłoby się na zlokalizowanie takiego obiektu w bezpośredniej okolicy swojego miejsca zamieszkania. Ankieta wskazała też, że 90,3 proc. respondentów uważa budowę elektrowni jądrowej za dobry sposób na walkę ze zmianami klimatycznymi. Z kolei 94,2 proc. jest zdania, że taka inwestycja przyczyni się do zwiększenia bezpieczeństwa energetycznego kraju.

Główne wnioski

  1. Polskie Elektrownie Jądrowe postanowiły reaktywować kampanię edukacyjną „Świadomie o atomie” z 2011 r. Spółka odświeżyła stronę internetową kampanii i chce zamieszczać tam eksperckie teksty na temat atomu. W tym celu ogłosiła przetarg na artykuły, który wywołał kontrowersje w branży reklamowej. Budżet zlecenia nie został ujawniony.
  2. Warunki udziału w postępowaniu są wyśrubowane. Wykonawca musi przynajmniej przez rok prowadzić portal informacyjny. Musi też dysponować odpowiednim personelem, w którym znajduje się trzech ekspertów. Każdy z nich ma być absolwentem studiów nauk ścisłych i przyrodniczych. Musi też posiadać odpowiednio: pięcio-, dziesięcio- i piętnastoletnie doświadczenie w profesjonalnym przygotowywaniu materiałów informacyjno-edukacyjnych. Powinien ponadto reprezentować wykonawcę lub przygotować na jego rzecz odpowiednio: trzy, pięć lub osiem wystąpień w roli eksperta na konferencjach branżowych lub w publikacjach medialnych.
  3. W praktyce na polskim rynku funkcjonuje tylko jeden duży portal informacyjno-edukacyjny o energetyce jądrowej. To nucelar.pl, z którym wcześniej związany był Paweł Gajda – obecny dyrektor Departamentu Energii Jądrowej w Ministerstwie Energii. Nasi rozmówcy z branży reklamowej twierdzą, że udział agencji w tym przetargu w praktyce jest mało realny, a PEJ promuje jeden portal. PEJ przekonuje natomiast, że umożliwił wzięcie udziału w postępowaniu wielu potencjalnym wykonawcom posiadającym odpowiednie kompetencje i doświadczenie.