Polacy zjadają ok. 100 mln pączków w tłusty czwartek. Ile kosztuje uczciwy pączek?
Skąd wziął się kult pączków w naszym kraju, jakie były jego pierwotne warianty i ile na nie wydajemy? – Tłusty czwartek to nie test silnej woli, tylko element naszej kultury. Jeden dzień nie zrujnuje zdrowia ani sylwetki, pod warunkiem, że na co dzień dbamy o jakość diety. W żywieniu, tak jak w życiu, najwięcej korzyści przynosi równowaga, nie restrykcja – zapewniają eksperci.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Dlaczego Polacy tak bardzo lubią pączki.
- Skąd wywodzi się tradycja jedzenia pączków w naszym kraju.
- Ile pączek ma kalorii, jaki powinien mieć skład i ile powinien kosztować uczciwy pączek.
Tłusty czwartek to już niemal nasze święto narodowe. Eksperci wskazują, że w to święto przeciętny Polak zjada ok. 2,5 pączka, a przyjmując, że jest nas ok. 40 mln, zjadamy ich ok. 100 mln. Z badania Opinia24 na zlecenie Too Good To Go wynika, że 95 proc. Polaków je pączki w tłusty czwartek. Tylko 5 proc. tego nie robi, bo 2 proc. preferuje inne słodkości, np. faworki, a tylko 3 proc. nie jada słodyczy w ogóle.
Polacy najczęściej spożywają w tłusty czwartek od trzech do pięciu sztuk pączków (54 proc.), 28 proc. osób po dwa, 8 proc. od sześciu do dziewięciu, natomiast 7 proc. sięga zaledwie po jednego pączka.
Jeśli chodzi o preferencje smakowe, aż 90 proc. Polaków stawia na pączki tradycyjne, 6 proc. pączki z dziurką tzw. donuty, a 3 proc. pączki pieczone. Ulubionym nadzieniem wśród ankietowanych jest różane (37 proc.), wieloowocowe (16 proc.), adwokatowe (10 proc.), budyniowe (9 proc.) malinowe (9 proc.), nadzienie czekoladowe (7 proc.) pistacjowe (5 proc.) i z kremem waniliowym (3 proc.).
Ile kosztuje uczciwy pączek
Z badania Opinia24 na zlecenie Too Good To Go wynika, że w lokalnych piekarniach i cukierniach (31 proc.) lub sieciowych piekarniach i cukierniach (29 proc.). Jedna czwarta badanych (23 proc.) kupuje pączki w supermarkecie, natomiast 15 proc. w lokalnym sklepie spożywczym.
Na decyzje zakupowe Polaków w tłusty czwartek wpływają nie tylko przywiązanie do tradycji, ale też dostępność cenowa. 45 proc. respondentów jest w stanie wydać na jednego pączka od 3 do 5 zł. Nieco mniejszy odsetek (29 proc.) badanych zaakceptowałby kwotę od 6 do 8 zł, 9 proc. byłoby gotowe wydać od 9 do 15 zł, 4 proc. od 16 do 20 zł, a 5 proc. jest skłonnych zapłacić 21 zł i więcej – informuje Too Good To Go.
– Obecnie koszt surowcowy do wytworzenia pączka wynosi ok. 30-35 groszy, do tego należy dodać koszt nadzienia. Uczciwy i dobry pączek powinien kosztować ok. 5 zł w cukierni. Wiele rzemieślniczych piekarni sprzedaje pączki w jeszcze wyższych cenach. Obchody tłustego czwartku zaczynają się przed tym świętem i trwają potem przez 1-2 tygodnie. Pozwala na to technologia i mrożenie części produktów w sieciach handlowych. Pączkarnie, cukiernie i sklepy są już przygotowane do tego słodkiego święta – mówi Andrzej Piętka, właściciel Akademii Wypieków.
Jeśli już świętujemy tłusty czwartek, to zdaniem ekspertów, warto zrobić to jakościowo, nie ilościowo.
– Dobry pączek powinien być świeży, lekki, sprężysty, mieć cienką warstwę lukru zamiast grubej polewy cukrowej, zawierać klasyczne nadzienie (np. różane) zamiast wysoko przetworzonych kremów, być smażony na świeżym tłuszczu (nie wielokrotnie używanym), mieć krótki, prosty skład, bez utwardzonych tłuszczów roślinnych. Najlepiej wybierać pączki z dobrej cukierni, gdzie wypiek odbywa się na miejscu – dodaje Anna Radowicka, dietetyczka i technolog żywności.
Zdaniem eksperta
Tradycja tłustego czwartku ma się w Polsce dobrze
Z początkiem lutego pączki zaczęły pojawiać się także w publikacjach innych sieci, a na tydzień przed tłustym czwartkiem są już niemal w każdej gazetce promocyjnej. Jednocześnie rośnie ekspozycja produktów potrzebnych do przygotowania domowych pączków, takich jak mąka czy marmolada. Warto zauważyć, że niektóre z nich, jak smalec, praktycznie tylko w tym okresie osiągają tak tzw. wysoką widoczność w materiałach promocyjnych.
Mimo tego wcześniejszego „podgrzewania” oferty, dane z list zakupów pokazują jasno, że Polacy odkładają większe zakupy pączków na ostatni moment. Porównanie liczby pączków dodawanych do list zakupów we wtorek i środę przed tłustym czwartkiem pokazuje wzrost o ponad 300 proc. Tradycja tłustego czwartku ma się w Polsce dobrze. W 2025 r. w środę oraz w (tłusty) czwartek na listach zakupów w aplikacji Listonic było o 22 proc. więcej pączków niż w analogicznych dniach 2024 r.
Duża w tym zasługa sieci handlowych i cukierni, które co roku szybko adaptują się do trendów i poszerzają ofertę. W ubiegłym roku głośno było o pączkach dubajskich i pistacjowych, w tym sezonie pojawiają się m.in. pączki z nadzieniem makowym inspirowanym rogalem świętomarcińskim, z kremem lotus, z matchą, yuzu czy z nadzieniem baskijskim. W tłusty czwartek każda z dużych sieci oferuje po kilkanaście, a często nawet kilkadziesiąt wariantów smakowych, od klasycznych owocowych po wersje premium, takie jak pączki z białą czekoladą, kremem brûlée czy red velvet.
Poza promocjami klasyczny pączek z nadzieniem owocowym kosztuje w sieci handlowej około 2 zł, a pączek z segmentu premium 5-6 zł. Już na tydzień przed tłustym czwartkiem pojawiają się oferty typu 1+1 gratis, ale większe promocje rozpoczną się bezpośrednio w tygodniu, w którym wypada święto. W tłusty czwartek natomiast rozpocznie się walka cenowa o najtańszego pączka, którego cena w Biedronce i Lidlu spadnie nawet do kilku lub kilkunastu groszy. Nie zabraknie także ofert typu 12+12 gratis oraz darmowych pączków przy odpowiednio dużych zakupach.
Ile można zjeść pączków w tłusty czwartek
Potocznie mówi się, że jeśli nie wolno, a bardzo się chce, to można… Sprawdzamy, czy tak właśnie jest w przypadku pączków. Czy jeden pączek ma znaczenie dla zdrowia i masy ciała?
– Zjedzenie jednego, a nawet dwóch pączków w tłusty czwartek nie wpłynie znacząco ani na nasze zdrowie, ani na masę ciała, jeśli na co dzień odżywiamy się prawidłowo. Masa ciała jest efektem długoterminowego bilansu energetycznego, a nie jednego dnia w roku. Organizm nie „zamienia” jednego pączka automatycznie w tkankę tłuszczową, o przyroście masy ciała decyduje stała nadwyżka kalorii utrzymująca się tygodniami – wyjaśnia Anna Radowicka.
Dlatego, zdaniem ekspertki, kluczowe jest to, jak wygląda nasza dieta przez pozostałe 364 dni, czy jest bogata w warzywa, owoce, produkty pełnoziarniste, orzechy, nasiona, ryby i czy ograniczamy żywność wysokoprzetworzoną, cukry proste oraz tłuszcze trans.
– Tłusty czwartek to niemal kulinarne święto narodowe. Jedzenie ma również wymiar społeczny, kulturowy i emocjonalny. Elastyczne, zdrowe podejście do żywienia zakłada miejsce na okazjonalne przyjemności, bez poczucia winy i bez myślenia „wszystko albo nic”. Całkowite zakazy często prowadzą do efektu odwrotnego: napadów objadania się i utraty kontroli. Znacznie korzystniejsze dla zdrowia psychicznego i fizycznego jest świadome celebrowanie okazji, a potem powrót do codziennych, dobrych nawyków – dodaje Anna Radowicka.
Jej zdaniem nie ma jednej dozwolonej dawki, jeśli chodzi o pączki w tłusty czwartek, bo wszystko zależy od wieku, stanu zdrowia i stylu życia.
– Dla większości zdrowych osób 1-2 pączki w ciągu dnia nie stanowią problemu, szczególnie jeśli nie są jedzone na pusty żołądek, towarzyszy im normalna, zbilansowana reszta posiłków, zachowujemy codzienną aktywność fizyczną. Problem zaczyna się wtedy, gdy tłusty czwartek staje się pretekstem do całodziennego, niekontrolowanego podjadania – dodaje Anna Radowicka.
Pączek, który ma średnio ok. 250 kcal, to połączenie cukrów prostych i tłuszczu, czyli duet, który szybko podnosi poziom glukozy we krwi, daje krótkotrwały zastrzyk energii, może też powodować senność i spadek koncentracji po 1-2 godzinach.
– Ciężkostrawność wynika głównie z głębokiego smażenia, tłuszcz spowalnia opróżnianie żołądka, dlatego po kilku pączkach możemy odczuwać dyskomfort trawienny – wyjaśnia Anna Radowicka.
Warto wiedzieć
Jakie pączki pół wieku temu robiły nasze babcie i prababcie?
W Polsce są produkowane dwa typy pączków pieczone lub smażone. Obecnie bardzo mało jest cukierni i piekarni, które robią tradycyjne pączki, takie jak 50 lat temu. Mają na to wpływ rosnące koszty i coraz większa skłonność do chodzenia na skróty z recepturami. Brakuje wiedzy, umiejętności i ludzi potrafiących robić takie pączki jak dawniej. Poza tym wielu producentów jest nastawionych na maksymalny zarobek.
Oryginalna receptura pączków z 1988 r. (Piekarstwo i ciastkarstwo, prof. dr hab. Zygmunt Ambroziak, 1988 r.).
Składniki: mąka pszenna typ 500 (400 g), cukier do ciasta (80 g), cukier do pomady (100 g), jaja (80 g), margaryna (80 g), mleko w płynie (120 g), drożdże (25 g), sól (6 g), esencja migdałowa do ciasta (2 g), esencja rumowa do pomady (6 g), kwas cytrynowy do pomady (2 g), marmolada (130 g), smalec (200 g), żółtka jajek (80 g), spirytus (10 g), pomada (200 g) i skórka pomarańczowa (30 g).
Dla porównania podajemy skład pączka sprzedawanego obecnie w popularnym dyskoncie (styczeń 2026 r., lista składów dostępna w sklepach).
Pączek z ciasta drożdżowego z 23,8 proc. nadzieniem grejpfrutowym, polany 11,4 proc. różową polewą o smaku truskawkowym i posypany 5,7 proc. kandyzowaną skórka cytrynową, 90 g.
Składniki: mąka pszenna, nadzienie grejpfrutowe [cukier, woda, 20 proc. sok z zagęszczonego soku grejpfrutowego, skrobia modyfikowana kukurydziana, substancja zagęszczająca: pektyny; barwnik: owocowo-roślinne koncentraty; koncentraty (z jabłka, marchwi, cytryny, słodkiego ziemniaka, rzodkwi i jabłka), regulatory kwasowości: kwas cytrynowy, cytryniany sodu; aromat, substancja wiążąca: cytryniany wapnia; substancja konserwująca: sorbinian potasu; olej słonecznikowy], woda, polewa różowa o smaku truskawkowym [cukier, tłuszcze i oleje roślinne (ziarno palmy, palma, olej kokosowy, olej słonecznikowy), laktoza w proszku (z mleka), koncentrat (z buraka), koncentrat (z rzodkiewki, czarnej porzeczki i jabłka), emulgator: lecytyny; aromat naturalny], mieszanka piekarnicza [cukier, mąka pszenna, serwatka w proszku (z mleka), sól, białko jaja w proszku, emulgatory: mono- i diglicerydy kwasów tłuszczowych, mono- i diglicerydy kwasów tłuszczowych estryfikowane kwasem mono- i diacetylowinowym, lecytyny (z rzepaku), substancja przeciwzbrylająca: węglan wapnia]; laktoza (z mleka), olej rzepakowy, bezwonny tłuszcz mleczny, żółtko jaja w proszku, środek do przetwarzania mąki; kwas askorbinowy; przyprawy, syrop glukozowy (z pszenicy), białka mleka, barwnik: karoteny, aromat], skórka cytrynowa [cukier, skórka cytrynowa, regulator kwasowości: kwas cytrynowy, substancja konserwująca: sorbian potasu, naturalny aromat cytrynowy z innymi aromatami], mieszanka olejów i tłuszczów roślinnych (palmowy, słonecznikowy), olej rzepakowy, masa jajowa, drożdże.
Skąd się wziął tłusty czwartek
Geneza tłustego czwartku sięga czasów pogańskich, świętowanie było powiązane z okresem odejścia zimy i zbliżającej się wiosny.
– Ucztowanie opierało się na jedzeniu tłustych potraw, szczególnie mięs oraz piciu wina, a zagryzkę stanowiły jedynie „prastare pączki”. Nie były to jednak takie pączki, które dzisiaj znamy. Były przygotowywane z ciasta chlebowego i nadziewane słoniną. Tłusty czwartek powiązany był i jest ze świętami religijnymi, zapowiadał koniec zapustów, od tłustych biesiad zwany tłustym był obchodzony niezwykle hucznie oraz wesoło. Ponieważ data tłustego czwartku zależna jest od daty Wielkanocy, dzień ten jest świętem ruchomym. Był wstępem do hucznych zabaw i różnych wesołości, które towarzyszyły ostatnim dniom karnawału. Około XVI-XVII w. do Polski zawitał zwyczaj jedzenia pączków w wersji słodkiej. Pączki miały w środku ukryty mały orzech lub migdał. Ten, kto trafił na taki szczęśliwy pączek, miał cieszyć się dostatkiem i powodzeniem – mówi Andrzej Piętka, właściciel Akademii Wypieków.
Główne wnioski
- Przeciętny Polak zjada ok. 2,5 pączka, a przyjmując, że jest nas ok. 40 mln, zjadamy ich ok. 100 mln.
- Zjedzenie jednego, a nawet dwóch pączków w tłusty czwartek nie wpłynie znacząco ani na nasze zdrowie, ani na masę ciała, jeśli na co dzień odżywiamy się prawidłowo. Masa ciała jest efektem długoterminowego bilansu energetycznego, a nie jednego dnia w roku. Organizm nie „zamienia” jednego pączka automatycznie w tkankę tłuszczową, o przyroście masy ciała decyduje stała nadwyżka kalorii utrzymująca się tygodniami.
- Na decyzje zakupowe Polaków w tłusty czwartek wpływają nie tylko przywiązanie do tradycji, ale też dostępność cenowa. Koszt surowcowy do wytworzenia pączka wynosi ok. 30-35 groszy, do tego należy dodać koszt nadzienia. Uczciwy i dobry pączek powinien kosztować ok. 5 zł w cukierni. 45 proc. badanych jest w stanie wydać na jednego pączka od 3 do 5 zł. Nieco mniejszy odsetek (29 proc.) badanych zaakceptowałby kwotę od 6 do 8 zł, 9 proc. byłoby gotowe wydać od 9 do 15 zł, 4 proc. od 16 do 20 zł, a 5 proc. jest skłonnych zapłacić 21 zł i więcej.