Kategorie artykułu: Biznes Świat

Państwo wchodzi do handlu. Rządowy supermarket w Atlancie jako test granic interwencji

Można już robić zakupy w pierwszym rządowym supermarkecie w USA. Sklep powstał tam, gdzie duże sieci nie chciały inwestować – z publicznych pieniędzy, ale we współpracy z prywatnym przedsiębiorcą. Sprawdziliśmy, jak działa w praktyce i czy ten model łączenia państwa z biznesem ma sens.

Budynek, w którym znajduje się pierwszy rządowy supermarket w USA.
Pierwszy rządowy supermarket w USA rozpoczął działalność w centrum Atlanty. Ma nazwę „Azalea Fresh Market" i znajduje się w historycznym Olympia Building, który właśnie obchodzi swoje 90. urodziny. Fot. Mikołaj Śmiłowski

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Na jakich zasadach działa pierwszy rządowy supermarket w USA i kto nim zarządza.
  2. Dlaczego prywatne sieci handlowe nie chciały otworzyć sklepu w centrum Atlanty.
  3. Czy ten model może zostać powielony w innych miastach USA.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Śródmieście Atlanty nie należy do najbardziej atrakcyjnych części miasta. To jednak obszar, w którym działa większość wydziałów uniwersytetu stanowego, gdzie znajdują się biurowce, budynki administracji publicznej oraz komunalne bloki mieszkalne. Mimo tego przez blisko 10 lat nie funkcjonował tam ani jeden sklep spożywczy. Studenci, pracownicy i urzędnicy, chcąc kupić podstawowe produkty, musieli korzystać z kawiarni lub restauracji albo jechać kilka mil na północ lub południe do supermarketów dużych sieci. W szczególnie trudnej sytuacji byli mieszkańcy lokali komunalnych.

Trudne realia konsumentów w USA

Podobne zjawiska występują w wielu innych częściach kraju. Sieci takie jak Walmart czy Target przed otwarciem sklepu analizują m.in. natężenie ruchu, strukturę dochodową klientów oraz koszty najmu. Jeśli – jak w centrum największego miasta stanu Georgia – czynsze są wysokie, ruch koncentruje się głównie w dni robocze, a potencjalnymi klientami są w dużej mierze studenci i osoby o niskich dochodach, inwestycja okazuje się nieopłacalna.

W efekcie najbardziej tracą najubożsi. Nie tylko nie mają sklepu w swojej okolicy, ale często również nie dysponują samochodem, który umożliwiłby dojazd do oddalonych punktów handlowych. W odpowiedzi na ten problem władze miasta uruchomiły w Atlancie pierwszy w USA rządowy supermarket. Projekt sfinansowano w całości ze środków publicznych – łącznie ok. 8 mln dolarów – a jego operatorem jest lokalny przedsiębiorca działający w ramach umowy z miastem.

Jak działa rządowy supermarket w Atlancie? Model współpracy państwa z prywatnym przedsiębiorcą

Układ między państwem a prywatnym przedsiębiorcą jest nietypowy. Całkowite koszty utworzenia sklepu Azalea Fresh Market pokryto ze środków publicznych. Biznesmen nadzorował jednak proces powstawania placówki i przez kolejne trzy lata będzie jej menedżerem. W tym czasie może liczyć na wsparcie państwa, ale celem projektu jest osiągnięcie rentowności. Jeśli to się uda, sklep przejdzie na jego własność.

Model ten zrodził się z frustracji władz lokalnych, które przez lata bezskutecznie próbowały zachęcić duże sieci handlowe do wejścia do centrum Atlanty. Sieci operują dziś głównie na obrzeżach miasta, a dotacje nie okazały się wystarczającą zachętą. Od początku zakładano więc, że rządowy supermarket musi być zarządzany przez prywatnego operatora. Doświadczenie biznesowe i orientacja na zysk miały być gwarancją, że projekt nie zamieni się w trwałe obciążenie dla publicznych finansów.

Za zarządzanie sklepem odpowiada Paul Nair, twórca sieci Savi Provisions. Jego model biznesowy sprawdził się już w wielu lokalizacjach i opiera się na formule franczyzowej. Nowy sklep w centrum Atlanty był więc w dużej mierze kolejną franczyzą, do której mógł wdrożyć sprawdzone rozwiązania operacyjne. Co istotne, także w przypadku innych placówek Savi Provisions średni czas dojścia do rentowności wynosi około trzech lat – z tą różnicą, że tutaj proces ten wspiera znaczący zastrzyk publicznych pieniędzy.

Wnętrze pierwszego rządowego supermarketu w USA.
Wygląd sklepu i ceny typowe, ale najważniejsze, że w końcu można coś kupić. Fot. Mikołaj Śmiłowski

Co można kupić w pierwszym publicznym supermarkecie w USA? Oferta, ceny i produkty lokalne

Na pierwszy rzut oka pierwszy rządowy supermarket w USA – podobnie jak sklepy sieci Savi Provisions – niczym się nie wyróżnia. Choć układ przestrzeni jest nietypowy ze względu na budynek, w którym mieści się sklep, to klientów wita klasyczna ekspozycja świeżych owoców i warzyw. Dalej znajdują się standardowe produkty spożywcze, ale też inne artykuły codziennego użytku, takie jak chemia gospodarcza czy drobna elektronika.

Wyraźnie zastosowano typowy dla handlu detalicznego model biznesowy. Produkty podstawowe sprzedawane są w cenach zbliżonych do kosztów, by przyciągać klientów, którzy następnie sięgają po towary wysokomarżowe. W pierwszym rządowym supermarkecie są nimi m.in. pizza, bagietki czy sushi, oferowane na drugim piętrze w wydzielonej strefie gastronomicznej, przypominającej tę znaną ze sklepów IKEA.

Placówkę wyróżnia także strefa produktów lokalnych. Latem w ofercie pojawią się brzoskwinie, zimą – ziemniaki, cebula czy fistaszki. Zwraca uwagę również wyjątkowa czystość lokalu oraz jego stylistyka, wyraźnie nawiązująca do estetyki „vintage”. Skromna oprawa graficzna i hasła marketingowe odwołują się do wizerunku amerykańskich sklepów sprzed dekad – znanych wielu widzom z hollywoodzkich filmów.

Widok z okna pierwszego rządowego supermarketu w USA.
Kanapkę kupioną na piętrze w rządowym supermarkecie można zjeść, wyglądając przez okno na wieżowce. Fot. Mikołaj Śmiłowski

Czy rządowy supermarket w USA to sukces? Plany ekspansji w Nowym Jorku i Wisconsin

Choć dane finansowe pierwszego rządowego supermarketu nie są ujawniane, pojawiają się sygnały sugerujące, że projekt radzi sobie dobrze. Wkrótce ma powstać kolejny sklep działający według tego samego modelu współpracy z firmą Savi Provisions. Tym razem lokal zostanie otwarty w południowo-wschodniej części Atlanty, zamieszkiwanej głównie przez najuboższą ludność miasta.

Informacje o powodzeniu projektu w Georgii dotarły także do innych stanów. Plany uruchomienia sieci sklepów finansowanych ze środków publicznych ogłosił Zoran Mamdani, nowy burmistrz Nowego Jorku. Również tam zakłada się współpracę z prywatnym operatorem, który w zamian za ograniczenie cen wybranych produktów miałby zostać zwolniony z czynszu oraz podatku od nieruchomości.

Podobna inwestycja ruszyła już w Madison, jednym z większych miast stanu Wisconsin, gdzie rozpoczęto budowę pierwszego publicznego supermarketu. W przeszłości w USA podejmowano wiele podobnych inicjatyw, z których większość kończyła się niepowodzeniem. Kluczową różnicą obecnego modelu jest jednak istotna rola prywatnego przedsiębiorcy – element, który w Atlancie okazał się centralny. To właśnie ta współpraca przyciąga uwagę władz w miastach zmagających się ze znikaniem sklepów spożywczych, także w metropoliach takich jak Chicago czy Nowy Jork.

Główne wnioski

  1. W centrum Atlanty powstał pierwszy w USA rządowy supermarket, którego celem jest zapewnienie dostępu do żywności w miejscu dotąd pozbawionym sklepu spożywczego. Przez dekadę mieszkańcy, studenci i pracownicy okolicznych instytucji nie mieli tam żadnego marketu. Duże sieci, takie jak Walmart czy Target, nie zdecydowały się na inwestycję ze względu na wysokie koszty i strukturę klientów. Miasto sfinansowało więc projekt z publicznych pieniędzy – ok. 8 mln dolarów – aby przeciwdziałać wykluczeniu zakupowemu i pobudzić lokalną przedsiębiorczość.
  2. Sklep działa w formule współpracy publiczno-prywatnej. Koszty utworzenia pokryło państwo, natomiast zarządzanie powierzono prywatnemu przedsiębiorcy. Przez trzy lata placówka funkcjonuje przy wsparciu publicznym; jeśli w tym czasie osiągnie rentowność, przejdzie na własność operatora. Za bieżące zarządzanie odpowiada Paul Nair, twórca sieci Savi Provisions, a model działania opiera się na jego doświadczeniu franczyzowym. Władze miasta uznały, że udział prywatnego menedżera zwiększa szanse na długoterminową stabilność projektu.
  3. Oferta sklepu obejmuje standardowy asortyment spożywczy oraz produkty wysokomarżowe sprzedawane w wydzielonej strefie gastronomicznej. Zastosowano klasyczny model cenowy, w którym podstawowe artykuły mają przyciągać klientów. Placówkę wyróżnia także strefa produktów lokalnych. Choć szczegółowe wyniki finansowe nie są publikowane, planowane jest otwieranie kolejnych podobnych sklepów – zarówno w Atlancie, jak i w innych miastach, m.in. w Nowym Jorku i Madison.