Kategorie artykułu: Biznes Newsy Technologia

Wietrzenie w innowacjach. Będzie remanent kolejnego kluczowego obszaru

Ministerstwo Rozwoju bierze na tapet kolejny element ekosystemu podnoszenia innowacyjności polskiej gospodarki. Po uruchomieniu konsultacji nad nową strategią dla startupów przyszedł czas na ewaluację systemu ulg na B+R.

robotyka innowacje B+R
Najwięcej, bo aż 31 proc. CBR działa w sektorze  IT, robotyki i transformacji cyfrowej, podaje MRiT. Fot. Getty Images

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Czym są CBR i dlaczego Ministerstwo Rozwoju zajmuje się ich ewaluacją właśnie teraz.
  2. Jakie zmiany rekomendują laboratoria i firmy, by usprawnić funkcjonowanie CBR.
  3. Dlaczego ten sam pakiet ulg B+R jednym firmom się opłaca, a innym nie.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Pisaliśmy już o nowej strategii dla startupów przygotowywanej przez Ministerstwo Rozwoju w ścisłej współpracy z ekosystemem startupowym. Jednym z kluczowych elementów budowy rynku innowacji w Polsce jest rozwój nowoczesnego zaplecza badawczo-rozwojowego. Dlatego równolegle do prac nad strategią startupową resort zamierza przeprowadzić remanent modelu wsparcia firm prowadzących działalność B+R.

Resort przeprowadzi analizę instrumentu

Ministerstwo chce dokonać ewaluacji CBR, czyli Centrów Badawczo-Rozwojowych. Są to firmy realizujące działalność B+R, które uzyskały specjalny status decyzją ministra na podstawie ustawy o niektórych formach wspierania działalności innowacyjnej.

Dlaczego ta dość przydługa „afiliacja” ma znaczenie? Ponieważ działalność badawczo-rozwojową prowadzi w Polsce wiele firm i instytucji, natomiast status CBR posiada ich niewiele. Rząd chce więc sprawdzić, jak rynek ocenia ten instrument i jakie powinny być jego dalsze losy.

W marcu ministerstwo planuje ogłosić przetarg i wybrać firmę, która przygotuje kompleksową ewaluację tego rozwiązania.

– Chcemy poznać opinie podmiotów posiadających status CBR: jak dziś sprawdzają się te rozwiązania i co ich zdaniem należy poprawić. Od firm, które również prowadzą B+R, ale nie mają statusu CBR, chcemy natomiast usłyszeć, co należałoby zmienić, aby się nim zainteresowały – mówi Zbysław Ziemacki, dyrektor Departamentu Innowacyjności i Polityki Kosmicznej w Ministerstwie Rozwoju i Technologii (MRiT).

Resort chce ocenić skuteczność, trwałość i efektywność CBR również przez pryzmat korzyści, jakie odniosły podmioty korzystające z ich usług badawczo-rozwojowych.

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

Temat lekcji: co mamy z CBR?

Podstawowe pytanie, jakie musi sobie zadać MRiT, brzmi: po co dziś CBR jako odrębna kategoria podmiotów prowadzących B+R?

Gdy koncepcja ta powstawała – niemal 20 lat temu, wraz z ustawą z 2008 r. – w Polsce było niewiele firm zdolnych samodzielnie realizować badania niezbędne do rozwoju. CBR miały wypełnić tę lukę. Jednym z warunków uzyskania statusu było świadczenie usług na rzecz podmiotów trzecich. W zamian centra mogły korzystać z wyższych ulg podatkowych niż inne firmy inwestujące w B+R.

Dziś sytuacja na rynku wygląda inaczej. Działalność badawczo-rozwojową prowadzi znacznie więcej podmiotów niż tylko CBR figurujące na rządowej liście. Z tej zmiany resort rozwoju zdaje sobie sprawę. Stąd potrzeba ewaluacji instrumentu i odpowiedzi na pytanie, czy w obecnym kształcie nadal realizuje on cele, dla których go wprowadzono, jak podkreśla dyrektor Ziemacki.

Warto wiedzieć

Jak firmy inwestują w B+R w Polsce?

Zgodnie z raportem Głównego Urzędu Statystycznego „Działalność badawcza i rozwojowa w Polsce” z 2025 r. Największymi inwestorami w B+R pozostają przedsiębiorstwa. Ich wydatki wyniosły 32,6 mld zł, co stanowiło 63,3 proc. krajowych nakładów brutto na B+R.

Warto jednak zauważyć różnice sektorowe. W przedsiębiorstwach przemysłowych nakłady spadły do 24,1 mld zł, czyli o ponad 7 proc. rok do roku. Wzrost odnotowano natomiast w usługach – o 12,6 proc., do 33,44 mld zł.

GUS

Nadal większość firm poza dużymi korporacjami nie ma nawet własnych działów badawczych. Bez jakiejkolwiek formy potencjalnego dostępu do B+R wiele z nich nawet nie spróbuje wejść na wyższy poziom rozwoju. Na ponad 2,8 mln podmiotów gospodarczych w Polsce niemal 96 proc. stanowią mikrofirmy. Dane GUS pokazują, że 99 proc. przedsiębiorstw w Polsce nie raportuje żadnej działalności B+R. Jest ona ekstremalnie skoncentrowana w wąskiej grupie 7–8 tys. liderów.

Tu pojawia się zasadnicze pytanie: czy CBR mogą realnie coś zmienić?

Inne firmy dostają tyle samo

Pod koniec stycznia tego roku status CBR posiadało w Polsce 58 przedsiębiorstw. Zaledwie 58. Wśród nich m.in. Asseco Data Systems, CD Projekt, Ryvu Therapeutics, Selvita, KGHM Cuprum, Techland czy GSK Commercial. Większość to jednak podmioty znacznie mniejsze. W ciągu zaledwie pół roku lista ta skróciła się o trzy podmioty.

Dlaczego duzi inwestorzy, wydający grube miliony złotych na prowadzenie B+R w Polsce, nie są zainteresowani statusem CBR? Samsung, który swoje dotychczasowe inwestycje w Polsce wycenia na około 2 mld dolarów, nigdy nie starał się o uzyskanie statusu CBR.

– Nie tworzy to benefitów dla tego typu szerokich inwestycji korporacyjnych – pisze w komentarzu rzecznik prasowy Samsung Polska Olaf Krynicki.

Z ocen naszych rozmówców wynika, że ulgi podatkowe dostępne dla CBR oraz dla pozostałych podmiotów prowadzących działalność B+R w praktyce niemal się zrównały. Niezależnie od tego, czy badania prowadzi się na własne potrzeby, czy na rzecz innych podmiotów, poziom wsparcia jest dziś bardzo podobny.

– Istniejące przepisy dają tak duże wsparcie, że jesteśmy z tego zadowoleni i nie mamy potrzeby szukać innych możliwości – mówi Przemysław Zakrzewski, dyrektor Korporacyjnego Centrum Technologicznego ABB w Krakowie.

Bez korzyści?

W ramach zmian obejmujących cały sektor badań i rozwoju w Polsce dla wszystkich podatników podniesiono do 200 proc. limity kosztów kwalifikowanych w zakresie wynagrodzeń osób zaangażowanych w działalność B+R. Oznacza to w dużej mierze zrównanie z możliwościami odliczeń dostępnych dla CBR, ponieważ koszty wynagrodzeń stanowią zazwyczaj największą pozycję w budżetach projektów badawczo-rozwojowych.

W efekcie korzyść podatkowa związana z posiadaniem statusu CBR w dużej mierze się zatarła.

Udowodnienie wymaganego do uzyskania statusu CBR progu 20 proc. przychodów z działalności badawczo-rozwojowej często wymaga prawdziwej gimnastyki po stronie firmy, zwłaszcza jeśli B+R nie jest jej głównym obszarem działalności komercyjnej.

– Udowodnienie wymaganego do uzyskania statusu CBR progu 20 proc. przychodów z działalności badawczo-rozwojowej często wymaga prawdziwej gimnastyki po stronie firmy, zwłaszcza jeśli B+R nie jest jej głównym obszarem działalności komercyjnej. W typowej firmie produkcyjnej dział B+R generuje przede wszystkim koszty, a przychody – o ile w ogóle się pojawiają – stanowią ułamek procenta całkowitych obrotów – mówi Tomasz Stypułkowski, prezes Instytutu Innowacji i Technologii, spółki celowej Politechniki Białostockiej działającej jako CBR.

CD Projekt jest zadowolony…

Mimo tych ograniczeń CD Projekt, jeden z najbardziej rozpoznawalnych polskich producentów gier, korzysta ze statusu CBR i nie zamierza z niego rezygnować.

– Dostępność ulgi badawczo-rozwojowej dla podmiotów prowadzących działalność B+R w Polsce jest obecnie szeroka. Rozbudowano zarówno definicję działalności badawczo-rozwojowej, jak i katalog kosztów kwalifikowanych, które mogą stanowić podstawę odliczenia podatkowego. W przypadku CBR katalog ten dodatkowo rozszerzono i obejmuje m.in. koszty ekspertyz czy usług doradczych – mówi Adam Korgul, dyrektor w zespole podatkowym CD Projekt.

…ale też wskazuje, co należałoby zmienić

Adam Korgul zwraca jednak uwagę na ten sam problem, który sygnalizuje także prezes spółki celowej politechniki – i który może skutecznie zniechęcać wiele firm do ubiegania się o status CBR.

– Trudność polega na tym, że przepis umożliwiający CBR korzystanie z rozszerzonego katalogu kosztów jest niejasny i skomplikowany. W praktyce zakwalifikowanie części wydatków wymagało od nas uzyskania interpretacji indywidualnej, a ostatecznie dopiero postępowanie sądowe potwierdziło możliwość odliczenia kosztów niektórych usług – mówi Adam Korgul.

Jak podkreśla, te niejasności stanowią realną barierę dla firm, które być może rozważałyby staranie się o status CBR, ale nie potrafią jednoznacznie ocenić, jakie korzyści faktycznie z niego wynikają. To właśnie ten obszar mógłby być pierwszym do poprawy, jeśli strona publiczna uzna, że chce utrzymywać i rozwijać instytucję CBR jako element systemu wsparcia innowacji.

Warto dodać, że CD Projekt nie świadczy usług badawczo-rozwojowych na rzecz innych firm, co dodatkowo pokazuje, jak bardzo zmienił się sens funkcjonowania statusu CBR w porównaniu z pierwotnymi założeniami sprzed kilkunastu lat.

Warto wiedzieć

Jak polskie firmy szukają innowacji?

W latach 2022–2024 aktywność innowacyjną wykazało 36,5 proc. przedsiębiorstw przemysłowych oraz 28,9 proc. przedsiębiorstw usługowych. Nakłady na działalność innowacyjną poniesione w 2024 r. wyniosły 24,1 mld zł w przedsiębiorstwach przemysłowych oraz 33,44 mld zł w przedsiębiorstwach usługowych.

W 2024 r. udział przychodów ze sprzedaży produktów nowych lub ulepszonych, wprowadzonych na rynek w latach 2022–22024, w przychodach ogółem przedsiębiorstw przemysłowych wyniósł 5,9 proc., a w usługowych 4,6 proc.

Źródło: GUS

Kiedy ulga nie jest warta odkrycia kart

Argumenty przeciw staraniu się o status CBR często mają charakter pozapodatkowy. Proces uzyskania lub przedłużenia statusu CBR powtarza się co roku. Wymaga istotnego nakładu pracy – niekiedy zaangażowania wielu osób – oraz przekazywania informacji, które firmy uznają za wrażliwe. Przedsiębiorstwa niechętnie ujawniają zbyt wiele danych o swojej działalności, zwłaszcza jeśli nie widzą w tym wyraźnej korzyści.

– Dla dużych, renomowanych i efektywnie działających firm sama korzyść podatkowa bywa zbyt mała, by zrównoważyć konieczność ujawniania szczegółowych danych finansowych. Nie każda firma chce zdradzać, co ma „w środku”. Utrzymanie statusu CBR wymaga bowiem ujawniania – w pewnym zakresie – danych merytorycznych. Na przykład dotyczących prowadzonej działalności badawczej czy sposobu jej realizacji – mówi Tomasz Stypułkowski.

To ryzyko bywa porównywane do procedury patentowej, w której konieczne jest ujawnienie istoty rozwiązania.

– Wiele polskich przedsiębiorstw ma problem z tak daleko idącym uzewnętrznianiem się – dodaje Tomasz Stypułkowski.

Zero premii za starania

Firmy, które uzyskały status CBR – co samo w sobie nie jest łatwym zadaniem – wskazują również na brak dodatkowych korzyści w państwowych konkursach na granty i dotacje na działalność innowacyjną.

– Z jednej strony państwo oczekuje, że nasza praca wniesie wartość do rozwoju całej gospodarki. Z drugiej – gdy przychodzi do konkursów publicznych, praktycznie się nie liczymy. NCBR potrafi nie uznać CBR za podmiot badawczy, ponieważ nie podlegamy ewaluacji, której poddawane są instytucje naukowe, takie jak uczelnie, instytuty czy PAN – mówi szef jednego z laboratoriów w Małopolsce, proszący o zachowanie anonimowości.

Podobne wnioski płyną z rozmów z innymi firmami prowadzącymi działalność B+R. Posiadanie statusu CBR bardzo rzadko stanowi dodatkowy atut.

– Jako CBR nie otrzymaliśmy w praktyce nic ponad to, co dostaje każda firma B+R działająca na rynku. Nie wystąpiliśmy w żadnym projekcie publicznym w roli partnera badawczego. CBR pozostają w dalszym ciągu niewidoczne dla większości instytucji finansujących współpracę nauki z biznesem – podkreśla Tomasz Stypułkowski.

Preferencje tylko dla CBR-ów

Status CBR oznacza potwierdzoną, formalnie zweryfikowaną działalność badawczo-rozwojową. Innymi słowy – nie są to „firmy krzaki” nastawione na przemielanie dotacji, lecz podmioty z realnym zapleczem badawczym i sprawdzoną kadrą.

Jak podkreśla prawnik CD Projektu, gdyby status CBR był dodatkowo punktowany, mógłby stać się realnym atutem.

– Wprowadzenie tego typu dodatkowych preferencji dla CBR mogłoby pozytywnie wpłynąć na odbiór tego rozwiązania po stronie firm – mówi Adam Korgul.

Jego zdaniem warta rozważenia jest także propozycja, która już wcześniej pojawiała się w debacie o intensyfikacji wsparcia innowacyjności w Polsce.

– Z uwagi na to, że nie wszystkie branże są wysoko zyskowne albo zysk jest rozłożony w czasie, warto byłoby wprowadzić rozwiązanie umożliwiające kompensowanie ulgi badawczo-rozwojowej w inny sposób niż przez obniżenie podatku. Chodzi o mechanizm, w którym ulga niewykorzystana w danym roku lub w kilku latach – z powodu braku wystarczającego dochodu – byłaby wypłacana podatnikowi w formie zwrotu gotówki – tłumaczy Adam Korgul.

Jak dodaje, mogłaby to być dodatkowa korzyść zarezerwowana wyłącznie dla CBR. Takie rozwiązanie zachęcałoby firmy do zwiększania nakładów na B+R, jednocześnie ograniczając ryzyko związane z niepowodzeniem projektów badawczych.

– To model, który z powodzeniem funkcjonuje w innych jurysdykcjach, na przykład w Niemczech czy we Francji – podkreśla Adam Korgul.

Nie wylać dziecka z kąpielą

Po co utrzymywać instrument, którym interesuje się niewielu? Odpowiedź brzmi: bo to nadal B+R, a każda forma wsparcia rozwijająca ten sektor w Polsce jest cenna. Z ostatnich danych GUS wynika, że wydatki na B+R w Polsce spadły. Na europejskiej liście największych inwestorów B+R TOP800 są tylko trzy polskie firmy – jedną z nich jest CD Projekt.

Międzynarodowe koncerny raczej nie będą zainteresowane świadczeniem usług B+R na zlecenie rynku. Duże krajowe firmy mogłyby jednak robić to chętniej, na przykład w ramach sektorowych klastrów. Potrzebują do tego bardziej elastycznych zasad.

Komiwojażer potrzebny od zaraz

Ewaluacja może zakończyć się albo likwidacją instrumentu, albo rozszerzeniem preferencji. Utrzymywanie CBR będzie miało sens tylko wtedy, jeśli państwo zaoferuje nowe zachęty, ale jednocześnie postawi konkretne wymagania. Jakie? Tego resort też chce się dowiedzieć w ramach planowanego zlecenia ewaluacyjnego.

Od kilku naszych rozmówców usłyszeliśmy taką samą propozycję – potrzebna jest większa aktywność CBR w pozyskiwaniu nowych zleceń. Od uczelni państwo zaczyna już wymagać intensywnej promocji prac naukowo-badawczych. Ta ma prowadzić do realnego transferu wiedzy do biznesu – poprzez licencje, patenty i przychody. Wymaga to bardziej ofensywnej roli brokerów wiedzy. Podobny model mógłby obowiązywać w CBR.

– Broker usług musi działać trochę jak komiwojażer: od drzwi do drzwi, z ofertą usługi, która przyniesie firmom wymierne, realne korzyści. CBR muszą się zareklamować, ale rząd musi im w tym udrożnić drogę – mówi szef małopolskiego laboratorium.

Nie każdemu taki styl działania się spodoba. Jednak bywa on najbardziej skuteczny, jak przyznaje w wywiadzie dla XYZ szefowa spółki celowej UMK w Toruniu.

– Nie odrzucamy żadnej okazji dobrej współpracy z biznesem. Jednego dnia rozmawiam o kosmosie, a następnego jestem na spotkaniu w kaloszach w gospodarstwie rolnym – mówi Alina Jaworska, prezeska firmy Startova, spółki celowej UMK odpowiedzialnej za transfer innowacji na rynek.

W świetle spadku nakładów na B+R raportowanych przez Główny Urząd Statystyczny w grudniu 2025 r. widać, że Polska ma w tym obszarze wciąż wiele do nadrobienia. W 2024 r. jedynie około 0,25 proc. wszystkich działających w kraju przedsiębiorstw prowadziło sformalizowaną działalność B+R. Wśród dużych firm (powyżej 250 pracowników) mniej niż połowa – około 48 proc. – posiadała dedykowane struktury badawczo-rozwojowe, choć zdecydowana większość deklarowała prowadzenie działalności innowacyjnej.

Główne wnioski

  1. Ewaluacja Centrów Badawczo-Rozwojowych. Ministerstwo Rozwoju uruchamia kompleksową ocenę statusu Centrów Badawczo-Rozwojowych. Po rozpoczęciu konsultacji nad nową strategią dla startupów resort chce sprawdzić skuteczność, trwałość i atrakcyjność tego instrumentu. W marcu ma zostać ogłoszony przetarg na ewaluację. Raport obejmie także ocenę korzyści, jakie z działalności CBR osiągają ich klienci.
  2. Czy status CBR stracił atrakcyjność. Status CBR został wprowadzony niemal dwie dekady temu jako instrument oferujący wyższe ulgi za prowadzenie i świadczenie usług B+R. Dziś korzyści podatkowe dostępne dla całego rynku B+R są w dużej mierze zbliżone, podczas gdy podmioty ze statusem CBR muszą spełniać dodatkowe obowiązki, w tym coroczną sprawozdawczość. CBR nie są też premiowane w konkursach dotacyjnych. Duże firmy, takie jak Samsung czy ABB, nie są zainteresowane tym statusem, a część obecnych CBR rozważa rezygnację.
  3. Rekomendacje i przyszłość. Praktycy rynku proponują m.in. dodatkowe punkty dla CBR w konkursach grantowych, możliwość zwrotu gotówki za niewykorzystaną ulgę B+R oraz bardziej aktywną promocję usług świadczonych przez CBR. Ewaluacja ma ruszyć w marcu i przesądzić, czy instrument zostanie wzmocniony, przebudowany, czy wygaszony.