Nie zawody fizyczne, a białe kołnierzyki. Komu zagraża sztuczna inteligencja? (RAPORT)
Anthropic, amerykańska firma zajmująca się wdrożeniami AI, opublikowała raport o wpływie sztucznej inteligencji na rynek pracy. Analitycy wymieniają branże, w których już obecnie istnieje potencjał do wykorzystania sztucznej inteligencji. Prognozują przy tym, w których z wymienionych sektorów automatyzacja będzie w stanie wyprzeć ludzką pracę.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Które zawody są najbardziej narażone na wpływ sztucznej inteligencji.
- W jaki sposób sztuczna inteligencja zmieni rynek pracy.
- Jakie kompetencje będą w cenione na rynku w dobie automatyzacji pracy.
Zmiany na rynku wywołane rozwojem sztucznej inteligencji są nieuchronne. Dotychczasowe próby odpowiedzi na pytanie, kto powinien obawiać się utraty pracy, nie stawiały na pierwszym planie tzw. białych kołnierzyków. Najnowszy raport Anthropic przedstawia nową metodę pomiaru wpływu AI na rynek pracy oraz analizuje dane empiryczne dotyczące zmian w zatrudnieniu. Wnioski mogą stać w sprzeczności z dotychczasową narracją o wpływie AI na rynek pracy.
Zawody z „największą ekspozycją na AI”
Wskaźnik stworzony przez analityków pokazał, że AI w największym stopniu wpłynąć może na profesje związane z pracą administracyjną i biurową. Na szczycie listy są także zawody programistyczne, a także obsługa klienta. Poza wyraźnym zasięgiem sztucznej inteligencji znajdować się będą zawody związane np. z fizycznymi pracami rolniczymi, czy, chociażby, pracą prawnika reprezentującego klienta przed sądem.
Poniższy wykres przedstawia zawody najbardziej narażone na wpływ AI wraz z wykazem czynności, które zostaną zautomatyzowane.
Wniosek? Z AI trzeba nauczyć się współpracować
W świetle powyższych danych analitycy wskazują na co najmniej trzy wnioski.
- AI nie przyniesie rewolucyjnych i gwałtowanych zmian na rynku pracy. Jej wpływ na stabilność zatrudnienia jest rozłożony w czasie i zależy od wielu zmiennych.
- Do 2034 roku automatyzacja wymusi przebranżowienie lub nabycie nowych kwalifikacji przez doświadczonych pracowników w większości płci żeńskiej, z wyższym wykształceniem.
- Młodzi, którzy wstępują na rynek pracy, już obecnie powinni być wyposażeni w kompetencje cyfrowe. W raporcie wskazano, że w narażonych na wpływ AI sektorach, zatrudnienie młodych spowolniło.
Zdaniem ekspertaa
Białe kołnierzyki i juniorzy najsilniej odczują wpływ AI
Myślę, że w najbliższych latach znacznie większym niż AI zagrożeniem dla rynku pracy będzie starzenie się społeczeństwa. Paradoksalnie, nowe technologie w tym kontekście mogą okazać się zbawienne i poniekąd wypełnić lukę na rynku pracy.
Znikanie części zawodów i powstawanie nowych profesji traktuję raczej jako naturalne zjawisko rozwoju cywilizacyjnego.
Oczywiście do spodziewanej transformacji powinniśmy się zawczasu przygotować. Już teraz wymóg posiadania kompetencji w zakresie wykorzystania AI jest wpisany w ok. 5 proc. ogłoszeń o pracę, w przypadku IT czy marketingu – w ok. 25 proc. ogłoszeń.
Na zmiany powinni być gotowi zwłaszcza młodzi pracownicy. Próg wejścia na rynek pracy jest wyższy niż kiedykolwiek wcześniej. Proste, podstawowe czynności są automatyzowane, a właśnie one stanowiły istotny element zdobywania pierwszych doświadczeń w ramach praktyk zawodowych czy staży. Mówiąc ogólniej, definicja „juniora” przybrała nową formę – to osoba posiadająca choćby minimalne kompetencje zawodowe i doświadczenie.
Nowe spojrzenie na zasięgi AI
Autorzy raportu zwrócili uwagę, że dotychczasowe badania nad sztuczną inteligencją i prognozy dotyczące jej wpływu na rynek nie zawsze okazywały się trafione. Na próżno oczekiwać w analizie niniejszego tematu jasnego związku przyczynowo-skutkowego. Wpływ AI na rynek pracy zwykle zależy od wielu czynników i jest rozłożony w czasie. Autorzy badania oszacowali zarówno teoretyczne możliwości dużych modeli językowych, jak i dane o faktycznym wykorzystaniu AI.
Analitycy zauważyli, że do zero-jedynkowych wniosków można dojść w obliczu wydarzeń, które wstrząsnęły rynkiem. Do takich należała pandemia, której skutki były widoczne gołym okiem. Badania nad sztuczną inteligencją nie przyniosą odpowiedzi na pytanie o przyszłość rynku ad hoc. Wnioski przedstawione przez Anthropic są pokłosiem badań zarówno nad możliwościami modeli językowych w teorii, jak i ich faktycznym wykorzystaniu. Zakładamy wówczas, że rynek nie uwolnił pełnego potencjału, jaki daje sztuczna inteligencja.
Badanie wprowadza wskaźnik „observed exposure” (obserwowanej ekspozycji na AI), który mierzy, w jakim stopniu dany zawód jest faktycznie narażony na automatyzację przez wykorzystanie sztucznej inteligencji. Analitycy połączyli dwa elementy: teoretyczne możliwości dużych modeli językowych (LLM) do wykonywania zadań w danym zawodzie oraz rzeczywiste danych o użyciu AI w pracy. W analizie większą wagę przypisuje się zastosowaniom automatyzującym zadania (zastępującym pracę), a nie tylko wspomagającym, oraz zastosowaniom bezpośrednio związanym z pracą zawodową.
Zdaniem eksperta
Automatyzacja konkretnych zadań, nie całych zawodów
Sztuczna inteligencja coraz mocniej wchodzi w obszary pracy umysłowej i raport Anthropic dobrze pokazuje skalę tej zmiany. Co ciekawe, najbardziej narażone na automatyzację są dziś nie zawody fizyczne, ale część tzw. białych kołnierzyków. Wśród najbardziej „eksponowanych” zawodów raport wskazuje m.in. programistów, analityków czy pracowników obsługi klienta.
To odwraca dotychczasową logikę rewolucji technologicznych. Przez dekady zakładaliśmy, że automatyzacja będzie dotyczyć głównie pracy fizycznej. Tymczasem generatywna AI najpierw zmienia pracę biurową. Warto jednak zachować proporcje. Na razie dane nie pokazują masowego wypierania pracowników.
Bezrobocie w zawodach najbardziej narażonych na AI pozostaje stabilne, choć widać pierwsze sygnały zmian w rekrutacji, szczególnie trudniej jest dziś wejść do tych branż młodym pracownikom. Z punktu widzenia rynku pracy ważne są dwie rzeczy. Po pierwsze, AI rzadko zastępuje całe zawody, częściej automatyzuje konkretne zadania. Po drugie, każda duża zmiana technologiczna w historii powodowała nie tylko znikanie części ról, ale też powstawanie nowych. Dlatego kluczowe pytanie nie brzmi dziś, czy AI zabierze pracę, ale kto najszybciej nauczy się z nią pracować. W najbliższych latach przewagę będą mieli pracownicy, którzy potraktują sztuczną inteligencję nie jako konkurencję, lecz jako narzędzie zwiększające ich produktywność.
Czy przedsiębiorcy obawiają się zmian?
Najnowszy raport World Economic Forum „Four Futures for Jobs in the New Economy: AI and Talent in 2030” wskazuje, że szybka komercjalizacja nowych technologii, szczególnie sztucznej inteligencji, znacząco przekształca procesy pracy, modele biznesowe oraz systemy kształcenia kadr. Wraz z przechodzeniem AI z etapu eksperymentów do szerokiej integracji rośnie niepewność dotycząca jej wpływu na przedsiębiorstwa, pracowników i gospodarkę globalną.
Z badań przywołanych w raporcie wynika, że 54 proc. kadry zarządzającej spodziewa się, iż AI doprowadzi do likwidacji istniejących miejsc pracy, natomiast 24 proc. uważa, że technologia ta stworzy nowe miejsca pracy. Jednocześnie 45 proc. respondentów przewiduje wzrost marż zysku przedsiębiorstw, podczas gdy jedynie 12 proc. oczekuje wzrostu wynagrodzeń w wyniku upowszechnienia AI.
Raport World Economic Forum podkreśla również, że przyszłość rynku pracy nie będzie determinowana wyłącznie przez rozwój technologii, lecz także przez decyzje dotyczące inwestycji w kapitał ludzki oraz strategie rozwoju kompetencji.
Warto wiedzieć
Anthropic i Claude
Claude to sztandarowy projekt amerykańskiej firmy Anthropic, która działa w branży IT. Ten model AI za oceanem ma duże znaczenie także w kontekście politycznym. Według „Washington Post” Claude jest wykorzystywany w niejawnych pracach rządu. Miał być także użyty podczas operacji pojmania przywódcy Wenezueli Nicolasa Maduro. Wartość obecnego, trwającego od 2024 r. kontraktu z Pentagonem to 200 mln dolarów, Wartość Anthropic szacuje się na 380 mld dolarów.
Główne wnioski
- Największe zmiany spowodowane przez AI dotkną pracy biurowej. Wynika to z faktu, że duże modele językowe dobrze radzą sobie z przetwarzaniem informacji, analizą danych czy generowaniem tekstu. Z kolei zawody wymagające pracy fizycznej lub bezpośredniej obecności człowieka są trudniejsze do zastąpienia.
- Sztuczna inteligencja nie wyeliminuje pracy ludzi natychmiast, lecz będzie stopniowo zmieniać strukturę zatrudnienia. Raport wskazuje, że wpływ AI będzie rozłożony w czasie. W wielu przypadkach technologia będzie raczej wspierać pracowników niż całkowicie ich zastępować. Jednak w dłuższej perspektywie może doprowadzić do konieczności zmiany kwalifikacji lub przebranżowienia części pracowników.
- Kluczową kompetencją przyszłości stanie się umiejętność współpracy z AI i rozwój kompetencji cyfrowych. Pracownicy będą musieli rozwijać umiejętności związane z wykorzystaniem technologii. Szczególnie ważne będzie łączenie wiedzy branżowej z kompetencjami cyfrowymi, ponieważ w wielu sektorach proste zadania będą automatyzowane przez sztuczną inteligencję.

