Zamiast statystyk. Lubelskie małżeństwo pokazuje, że polskie dzieci wcale nie rezygnują ze sportu
Lubelska młodzieżowa akademia AS Lublin powstała pod koniec 2021 r., przedstawiając dość nietypową ofertę: siatkówkę kobiet oraz łyżwiarstwo figurowe. Dziś w siatkówkę gra tam 250 dziewczynek, a piruetów uczy się prawie 500 osób.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Które dane informują o malejącej sprawności fizycznej polskich dzieci.
- W jaki sposób państwo oraz władze Lublina pomagają w funkcjonowaniu sportowych akademii.
- Jak w polskim systemie szkolenia kształtowany jest sportowy rozwój najmłodszych siatkarek.
Wyniki badań dotyczące usportowienia polskich dzieci bywają zaskakujące – w 2024 r. polskie ministerstwa edukacji i sportu pokazywały, że ćwierć wieku wcześniej polscy uczniowie skakali z miejsca w dal ponad 20 cm dalej. Akademia Wychowania Fizycznego alarmowała parę lat temu, iż prawie 90 proc. uczniów z klas I-III nie umie wykonać przewrotu w przód. Doprawdy łatwo w dzisiejszych czasach wyrobić sobie negatywne zdanie na temat nastolatków i ich kondycji fizycznej.
Ale łatwo też popaść w przesadę i przyjąć, że skoro polska młodzież gorzej radzi sobie z zadaniami sportowymi, to również masowo odchodzi od sportu. Tymczasem polskie dzieci – mówiąc sportowym żargonem – jeszcze walczą. Może dzięki... rodzicom.
Według badań Compensa Trends z 2025 r. nawet 70 proc. polskich dzieci może uczęszczać na pozalekcyjne zajęcia sportowe. Pod koniec ubiegłego roku CBOS również przekazał w tej sprawie optymistyczne wieści – według badań tego ośrodka aż 80 proc. rodziców finansuje dzieciom dodatkowe płatne zajęcia edukacyjne lub ogólnorozwojowe, z czego najczęściej wybierane były zajęcia sportowe (57 proc.).
Córka sportsmenka
– Na nasze pierwsze zajęcia z łyżwiarstwa figurowego przyszły kilka lat temu cztery dziewczynki. Dziś ten sport, licząc łącznie z jazdą figurową na rolkach, uprawia u nas ok. 500 osób. Zresztą pewna część osób łączy te dyscypliny – mówi Łukasz Szawracki, były siatkarz i założyciel akademii młodzieżowej AS Lublin.

Łyżwiarstwa figurowego uczy w akademii jego żona – Monika Szymanek-Szawracka. On jest trenerem siatkówki. Ich 11-letnia córka uprawia trzy oferowane przez akademię sporty. W jeździe figurowej na rolkach jest mistrzynią Polski. W łyżwiarstwie figurowym zajęła na krajowych mistrzostwach czwarte miejsce. Jazda figurowa na rolkach to sport, który w Polsce zyskał popularność m.in. dlatego, że nie dysponujemy bazą lodowisk, na których można trenować przez cały rok.

– Jeśli chodzi o siatkówkę, to stawiamy na dziewczynki, a sekcja męska jest względnie niewielka, liczy ok. 50 chłopców. Dziewczynek jest 250, począwszy od tych pięcio- lub sześcioletnich, skończywszy na tych 15-letnich. Skąd decyzja, by postawić na siatkówkę kobiet? Kiedy startowaliśmy w 2021 r., grupy chłopców były już w dwóch klubach w Lublinie, a ponadto, jak wiadomo, wielu młodych chłopaków idzie w kierunku piłki nożnej. Konkurencja na rynku siatkówki dziewcząt była mniejsza – wyjaśnia Łukasz Szawracki.
Jak wygląda siatkówka dla najmłodszych
Mimo że AS Lublin nie jest sekcją juniorską żadnej z profesjonalnych polskich drużyn siatkarskich, przebija się na mistrzostwa Polski. W ubiegłym roku wysłał tam drużyny w trzech kategoriach wiekowych.
– Nie tyle „wysłał”, ile zakwalifikował się – dzięki zwycięstwu w mistrzostwach wojewódzkich. Warto też doprecyzować, co oznaczają drużyny siatkarskie w kategoriach młodzieżowych… Otóż mecze zespołów sześcioosobowych zaczynają się dopiero od kategorii młodziczek, czyli dziewczyn w wieku 13 lub 14 lat. Na wcześniejszym etapie rywalizacja odbywa się w formacie trzy na trzy, dwa na dwa, a nawet jeden na jeden. Ciekawostka: siatkówkę trenuje u nas córka Brazylijczyka Thalesa Hossa, libero Bogdanki Luk Lublin – chwali się Łukasz Szawracki.
Bogdanka Luk Lublin to aktualny mistrz Polski w siatkówce, w drużynie gra Wilfredo Leon, jeden z najlepszych siatkarzy na świecie. Ale pytania o jego dziewięcioletnią córkę nie zadaję – ta bowiem wybrała tenis.

Nie ma siatkarek? Wyszkolmy je
Do pomysłu akademii dla młodzieży państwo Szawraccy dochodzili niejako dwutorowo. W czasie pandemii Monika Szymanek-Szawracka, jako trenerka łyżwiarstwa figurowego, zaczęła mieć coraz mniej pracy ze względu na koronawirusowe obostrzenia.
– Ja z kolei pierwszy raz pomyślałem o tym nieco wcześniej, gdy prowadziłem amatorską drużynę kobiecą (nazywaliśmy się już AS Lublin). Robiliśmy duże postępy i w pewnym momencie zaczęliśmy się nieco „profesjonalizować”. Transmitowaliśmy mecze we własnym zakresie, dochodzili sponsorzy. Następnie walczyliśmy już o wyjście z rozgrywek regionalnych i awans do II ligi [to trzeci szczebel rozgrywek w polskiej kobiecej siatkówce – red.]. Nie udało się – przydarzyły się kontuzje, a też niektóre zawodniczki musiały przerwać kariery ze względu na życie prywatne (można powiedzieć: urlopy macierzyńskie). Gdy chciałem uzupełnić drużynę, zorientowałem się, że nie mogę znaleźć siatkarek. Pomyślałem więc: może trzeba takie wyszkolić? – wspomina Łukasz Szawracki.
Jak funkcjonuje AS Lublin
Łukasz Szawracki dość znany na lubelskim rynku siatkarskim przyciągnął pierwszych sponsorów.
– Przydało się też to, iż przez cztery lata prowadziłem drużynę Spartana Lublin, drużynę skupiającą graczy niedosłyszących. I oto pierwszym sponsorem akademii została firma produkująca aparaty słuchowe. Przyszli też ci, którzy wspierali naszą seniorską drużynę kobiecą. Okazało się też, że system wsparcia sportu młodzieżowego nie jest u nas wcale zły, wbrew stereotypom – opowiada Łukasz Szawracki.
Kluczowe dla akademii okazało się to, że w Lublinie działał projekt, w którym sportowe organizacje pozarządowe mogą liczyć na pomoc infrastrukturalną.
– Program polega na tym, że placówki państwowe udostępniają za darmo swoje obiekty do treningów. Dziś możemy korzystać z pięknej hali Uniwersytetu Medycznego w Lublinie, do tego dochodzą szkoły podstawowe lub średnie. A ponadto granty ministerialne lub programy polskich firm Skarbu Państwa. W ubiegłym roku skorzystaliśmy na dotacji z pierwszej edycji programu Sportowy Orlen. Do tego dochodzą składki członkowskie i pomoc sponsorska firm, które często należą do trenujących u nas rodziców dzieci – podsumowuje Łukasz Szawracki.
Główne wnioski
- Akademia AS Lublin to sportowy ośrodek, który oferuje treningi w trzech dyscyplinach: siatkówce, łyżwiarstwie figurowym oraz figurowej jeździe na rolkach. Założony pod koniec 2021 r. klub liczy już ponad 700 osób, z czego 250 to młode siatkarki w wieku od 5 do 15 lat.
- Błyskawiczny sukces lubelskiego klubu może być potwierdzeniem badań, że polskie dzieci nie rezygnują z uprawiania sportu. Według najnowszych danych nawet 70 proc. z nich może uczęszczać po szkole na różnego rodzaju sportowe treningi. Nie przekreśla to, rzecz jasna, danych dowodzących, iż kondycja fizyczna obecnego pokolenia uczniów jest słabsza o tej, którą wykazywali się ich rówieśnicy w latach 90.
- AS Lublin jest akademią prywatną, która funkcjonuje dzięki pomocy ze strony publicznej – korzysta z hal szkół oraz uniwersytetu, a także wygrywa dotacje w programach ministerialnych oraz tych oferowanych przez spółki Skarbu Państwa. Także dzięki pomocy sponsorów – często są to firmy założone przez rodziców dzieci, które w klubie na co dzień trenują.




