Barbara Kasten w Zachęcie. Pierwsza tak duża wystawa 90-letniej artystki w Polsce
W Zachęcie – Narodowej Galerii Sztuki w Warszawie została otwarta wystawa prac Barbary Kasten, jednej z najważniejszych amerykańskich artystek pracujących na pograniczu fotografii, rzeźby i instalacji. Postabstrakcja to pierwsza w Polsce tak szeroka prezentacja twórczości artystki.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Skąd pomysł na wystawę Barbary Kasten w Zachęcie.
- Jakie prace możemy zobaczyć na wystawie.
- Co łączy amerykańską artystkę z Polską.
Chociaż jest to dopiero pierwsza tak duża wystawa w Polsce Barbary Kasten, to relacja artystki z naszym krajem jest dużo głębsza. Na początku lat 70. jako stypendystka z programu Fulbright-Hays pracowała w pracowni Magdaleny Abakanowicz w Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych w Poznaniu.
– Kilka lat temu Barbara Kasten opowiedziała mi o swojej relacji z Polską. O zbieraniu doświadczeń w pracowni Magdaleny Abakanowicz w Poznaniu oraz fascynacji polską szkołą tkaniny. Z kolei dwa lata temu odwiedziłam artystkę w jej pracowni w Chicago. Wtedy już byłam pewna, że absolutnie chcę pracować z Barbarą. Jest to osoba niesamowita, z ogromną pasją do życia i sztuki. Zdecydowana, konkretna, nie ulega modom. Co ważne, zawsze odświeża swoją praktykę, interesuje się nowinkami technologicznymi w obszarze fotografii – mówi kuratorka wystawy Agnieszka Pindera.
Jak dodaje, kontakt Barbary Kasten z polską szkołą tkaniny artystycznej – traktującą sztukę włókna jako pole eksperymentu i medium przestrzenne – miał niebagatelny wpływ na jej późniejsze myślenie o formie i strukturze obrazu. Wówczas powstała seria rzeźb z sizalu, które stały się punktem wyjścia dla dalszych eksperymentów artystki z przestrzenią i światłem.
– Dziś, po ponad 50 latach, na wystawie w Zachęcie zobaczymy jedną z tych prac: Formę siedzącą żółtą (1972 r.) prezentowaną z pracami z portfolio Figura/Krzesło (1973/2023). Dzięki temu zestawieniu widzowie mogą zaobserwować powiązania między rzeźbą a fotografią w twórczości artystki. Barbara Kasten to pionierka w każdym z rozwijanych przez siebie mediów – jedna z najbardziej konsekwentnych eksperymentatorek sztuki współczesnej. Jej twórczość wpisuje się w długą listę artystek redefiniujących pojęcie medium – ocenia kuratorka wystawy.

Warto wiedzieć
Artystyczne życie Barbary Kasten
Barbara Kasten urodziła się w 1936 r. w Chicago. Studiowała malarstwo na University of Arizona i projektowanie rzeźbiarskich form z tkaniny w California College of Arts and Crafts w Oakland. Jej mentorką była Trude Guermonprez, której metoda nauczania wywodziła się z Bauhausu. W latach 1971-1972, jako stypendystka programu Fulbright-Hays, odbyła staż w pracowni rzeźbiarki Magdaleny Abakanowicz w Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych (obecnie Uniwersytet Artystyczny) w Poznaniu. W 1982 r. w ramach artystycznej wymiany między Polską a Stanami Zjednoczonymi przekazała do Muzeum Sztuki w Łodzi fotografię Konstrukt PC/4B (1981 r.). Jej prace znajdują się w kolekcjach wielu muzeów na świecie, m.in. Museum of Modern Art (MoMA) i Whitney Museum of American Art w Nowym Jorku, Tate Modern w Londynie oraz Musée national d’Art Moderne Centre Pompidou w Paryżu.
W świecie wyjątkowej fotografii
– Twórczość Barbary Kasten koncentruje się na relacjach między światłem, kolorem i przestrzenią. Artystka buduje w studio i plenerze konstrukcje złożone z luster, metalowych prętów, siatek czy geometrycznych brył. Następnie fotografuje je w taki sposób, by światło i odbicia przekształcały je w abstrakcyjne kompozycje – podkreśla Agnieszka Pindera.
Fotografie powstają bez ingerencji cyfrowej. Nie mam tu żadnych programów graficznych ani sztucznej inteligencji. Najważniejszy jest aparat i lustra.
– Na zdjęciach widzimy obiekty architektoniczne w ich realnym otoczeniu. Z racji, że nie mogę przestawić budynków i zmienić architektury, ustawiam tam lustra. To pozwala mi pokazać wyjątkowość architektury. Tym samym staję się zarazem fotografem i rzeźbiarzem, ponieważ zaczynam przesuwać rzeczy w przestrzeni, aby uzyskać obraz, który chcę mieć – tłumaczy Barbara Kasten.
Na wystawie można zobaczyć m.in. zdjęcia, która artystka zrobiła Polaroidem.
– Polaroid był dla mnie idealnym medium, ponieważ nie miałam żadnego przeszkolenia w fotografii. Mogłam użyć materiału, zobaczyć co się stało, kiedy zrobiłam zdjęcie, a potem podjąć decyzję, czy mi się podoba, czy nie. To miało duży wpływ na mój sposób pracy, postrzegania i myślenia o fotografiach jak o obrazach – dodaje artystka.

Połączenie zdjęć z rzeźbą
Poza zdjęciami na wystawie możemy zobaczyć również nietypowe rzeźby autorstwa Barbary Kasten.
– Ekspozycja nie jest uporządkowana chronologicznie, lecz prowadzi widzów przez różne wątki obecne w twórczości Kasten: rzeźbę jako punkt wyjścia, fotografię jako pole eksperymentu oraz architekturę i przestrzeń jako aktywne elementy kompozycji. Dzięki temu uwidacznia konsekwencję, z jaką artystka od lat bada możliwości światła, koloru i geometrycznej formy – wyjaśnia Agnieszka Pindera.
– Stąd też tytuł wystawy – Postabstrakcja – odnosi się do dialogu, jaki artystka prowadzi z historią awangardowej fotografii oraz modernistyczną i postmodernistyczną architekturą – dodaje kuratorka wystawy.
Dodajmy, że dzieła Barbary Kasten w warszawskiej Zachęcie można oglądać do 7 czerwca.
Główne wnioski
- Wystawa Postabstrakcja pokazuje, jak konsekwentnie Barbara Kasten od ponad pięciu dekad rozwija własny język artystyczny, łącząc fotografię, rzeźbę i architekturę w spójną refleksję nad światłem, kolorem i przestrzenią.
- Ekspozycja pokazuje, jak ważny wpływ na twórczość artystki miało spotkanie z polską sztuką, zwłaszcza doświadczenie pracy w pracowni Magdaleny Abakanowicz i fascynacja polską szkołą tkaniny artystycznej.
- Prezentowane prace przypominają, że nawet w erze cyfrowej eksperymenty z materią, światłem i przestrzenią mogą prowadzić do powstawania niezwykle nowoczesnych i zaskakujących obrazów, tworzonych bez użycia programów graficznych ani sztucznej inteligencji.