Masz firmę i co dalej?
Faktoring w Polsce. Jak zamienić niezapłacone faktury na gotówkę i chronić firmę przed utratą płynności?
Aż 84 proc. polskich przedsiębiorców przyznaje, że ich kontrahenci nie płacą w terminie, a co trzecia firma czeka na zapłatę faktur dłużej niż 60 dni – wynika z badania przeprowadzonego na zlecenie Grupy BIK w czwartym kwartale 2025 r. Jednym z rozwiązań tego problemu może być faktoring, który pozwala szybciej zamienić należności na gotówkę, skracając czas oczekiwania na pieniądze i wspierając płynność firmy także w trudniejszych momentach.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Dlaczego zatory płatnicze należą do największych zagrożeń dla płynności finansowej firm w Polsce.
- Na czym polega faktoring i jak działa mechanizm zamiany niezapłaconych faktur na gotówkę.
- Które firmy i branże najczęściej korzystają z faktoringu oraz kiedy może być on lepszym rozwiązaniem niż kredyt obrotowy.
Jak pokazują dane BIK, nieterminowe płatności w Polsce pozostają poważnym problemem. Choć opóźnienia ze strony kontrahentów dotyczą dużej części przedsiębiorców, firmy wciąż niechętnie upominają się o swoje pieniądze. 30 proc. z nich deklaruje, że czeka na płatność nawet 60 dni po terminie, narażając tym samym swój biznes na utratę płynności. Przedsiębiorcy często nie domagają się szybszej zapłaty, ponieważ obawiają się, że może to zaszkodzić relacji z klientem.
W takiej sytuacji jednym z dostępnych rozwiązań jest faktoring. Z danych Polskiego Związku Faktorów wynika, że z tej usługi korzysta 33,2 tys. przedsiębiorstw, czyli o 23 proc. więcej niż w 2024 r. Firmy te przekazały do sfinansowania 31,5 mln faktur.
W perspektywie ostatnich około 10 lat popularność faktoringu w Polsce wyraźnie wzrosła. Potwierdzają to zarówno dane Polskiego Związku Faktorów dotyczące wartości obrotów, jak i liczby firm korzystających z tego rozwiązania. W horyzoncie ostatnich czterech–pięciu lat dynamika wzrostu rynku była jednak nieco słabsza. Zdaniem Łukasza Kozłowskiego, głównego ekonomisty Federacji Przedsiębiorców Polskich, wynika to przede wszystkim z serii szoków, których w tym czasie doświadczały polska gospodarka i sektor przedsiębiorstw – pandemii, zakłóceń w łańcuchach dostaw, wzrostu cen energii oraz spowolnienia tempa wzrostu gospodarczego w latach 2022–2023.
Komentarz partnera cyklu
Firmy nie walczą o zlecenia, tylko o gotówkę
Skala zatorów płatniczych jest powszechna. Z badań, które na zlecenie Bibby Financial Services przeprowadziła Keralla Research, wynika, że np. w branży transportowej aż 90 proc. firm otrzymuje płatności po terminie, a średnio 75,5 tys. zł pozostaje zamrożone w fakturach. W sektorze metalowym problem dotyczy niemal wszystkich firm – 96 proc. doświadcza opóźnień w płatnościach od kontrahentów, a średnio 100 tys. zł pozostaje poza obiegiem.
Sytuację dodatkowo zaostrza obecnie eskalacja napięć w rejonie Zatoki Perskiej. Wzrosty cen ropy i gazu oraz zaburzenia w łańcuchach dostaw przekładają się bezpośrednio na koszty prowadzenia biznesu. Dla wielu firm oznacza to podwójne uderzenie: rosnące wydatki i jednocześnie zamrożoną gotówkę w fakturach.
W tym kontekście zmienia się podejście przedsiębiorców do finansowania. Coraz rzadziej wybierają kredyt inwestycyjny, który wiąże się z długoterminowym zobowiązaniem i ogranicza elastyczność. Firmy nie rezygnują z finansowania – rezygnują z nadmiernego ryzyka.
Dlatego rośnie znaczenie faktoringu, który pozwala szybko zamienić fakturę na gotówkę i finansować działalność własną sprzedażą. Dotyczy to szczególnie branż operujących na niskich marżach i wysokiej rotacji, jak transport, produkcja czy handel hurtowy. Wszędzie tam szybki dostęp do gotówki często decyduje o przetrwaniu.
Faktoring – zwłaszcza w modelu oferowanym przez Bibby Financial Services – staje się tym samym świadomym wyborem firm, które chcą rosnąć bez zwiększania ryzyka i zachować pełną kontrolę nad swoją płynnością.
Kto może korzystać z faktoringu?
Faktoring stał się kluczowym elementem gospodarki i choć ta usługa jest dostępna dla niemal każdej firmy sprzedającej z odroczonym terminem płatności, to – jak wskazuje Almanach Polskiego Związku Faktorów z 2025 r. – jej głównymi beneficjentami pozostają przedsiębiorstwa z sektora handlu, przemysłu, transportu oraz budownictwa.
Widzimy, że rośnie nie tylko wartość finansowanych wierzytelności, ale również liczba klientów i liczba obsługiwanych faktur. To bardzo istotny sygnał. Oznacza bowiem, że przedsiębiorcy coraz częściej traktują faktoring nie jako rozwiązanie uzupełniające, ale jako stały i wiodący element finansowania działalności gospodarczej.
– Widzimy, że rośnie nie tylko wartość finansowanych wierzytelności, ale również liczba klientów i liczba obsługiwanych faktur. To bardzo istotny sygnał. Oznacza bowiem, że przedsiębiorcy coraz częściej traktują faktoring nie jako rozwiązanie uzupełniające, ale jako stały i wiodący element finansowania działalności gospodarczej. W czasach ekonomicznej niepewności, presji kosztowej i wydłużających się terminów płatności, taka elastyczność ma ogromne znaczenie – mówi Konrad Klimek, przewodniczący Komitetu Wykonawczego Polskiego Związku Faktorów.
Jak wskazuje Łukasz Kozłowski, faktoring stanowi ważne uzupełnienie dostępnych form finansowania obrotowego w polskich firmach, zapewniając tym samym płynność finansową w niepewnych warunkach i w sytuacjach, kiedy kontrahenci spóźniają się z płatnościami.
Niestety, mimo szeregu rozwiązań, w tym legislacyjnych, mających przeciwdziałać zatorom płatniczym, jest to zjawisko, które w dalszym ciągu występuje na istotną skalę w polskiej gospodarce i przed którym firmy działające na naszym rynku muszą się zabezpieczać.
– Niestety, mimo szeregu rozwiązań, w tym legislacyjnych, mających przeciwdziałać zatorom płatniczym, jest to zjawisko, które w dalszym ciągu występuje na istotną skalę w polskiej gospodarce i przed którym firmy działające na naszym rynku muszą się zabezpieczać. W takich przypadkach faktoring lepiej odpowiada potrzebom firm niż np. kredyt obrotowy, którego uruchomienie w celu uzupełnienia płynności finansowej w oczekiwaniu na płatność byłoby mniej praktycznym rozwiązaniem – mówi Łukasz Kozłowski.
Co dziś kształtuje branżę faktoringową w Polsce?
Konrad Klimek wskazuje trzy główne kierunki rozwoju rynku faktoringowego. Pierwszym z nich jest dalsza automatyzacja i cyfryzacja procesów, które mają zwiększyć dostępność usługi.
Drugim jest dalsze umacnianie pozycji tego instrumentu w sektorze MŚP, a trzecim – wzrost znaczenia wyspecjalizowanych rozwiązań opartych na faktoringu, szczególnie w warunkach rosnącej złożoności handlu i łańcuchów dostaw.
Równolegle rynek staje się coraz bardziej wyspecjalizowany, ponieważ dostarcza rozwiązania coraz lepiej dopasowane do konkretnych branż, modeli sprzedaży i łańcuchów dostaw. To oznacza, że o konkurencyjności firm faktoringowych coraz częściej decyduje nie tylko skala działania, ale również szybkość, technologia i umiejętność projektowania usług pod potrzeby klienta.
– Równolegle rynek staje się coraz bardziej wyspecjalizowany, ponieważ dostarcza rozwiązania coraz lepiej dopasowane do konkretnych branż, modeli sprzedaży i łańcuchów dostaw. To oznacza, że o konkurencyjności firm faktoringowych coraz częściej decyduje nie tylko skala działania, ale również szybkość, technologia i umiejętność projektowania usług pod potrzeby klienta – mówi Konrad Klimek.
Istotnym kierunkiem, który wskazano we wspomnianym wcześniej Almanachu, są zmiany produktowe, szczególnie rosnąca popularność faktoringu odwrotnego (zakupowego). W odróżnieniu od klasycznego modelu polega on na tym, że instytucja finansująca dokonuje bezpośredniej zapłaty za zobowiązania handlowe przedsiębiorstwa wobec jego dostawców. Dzięki temu rozwiązaniu firma może regulować płatności przed terminem i negocjować u dostawców korzystne rabaty. Jak podaje PZF, ta forma finansowania zanotowała w ostatnim roku wzrost na poziomie 19 proc. To pozwoliło jej osiągnąć 27,5 proc. udziału w obrotach całej branży.
Raport wskazuje też, że strukturalnie rynek ten pozostaje zdominowany przez faktoring krajowy (85 proc. udziału). Obsługuje on transakcje, w których wszystkie strony – sprzedawca, nabywca oraz faktor – prowadzą działalność na terenie tego samego kraju. To naturalne, ponieważ większość polskich firm współpracuje głównie z kontrahentami krajowymi.
Pozostałe 15 proc. obrotów generuje faktoring międzynarodowy, przeznaczony dla firm prowadzących wymianę handlową z kontrahentami zagranicznymi w formie eksportu lub importu towarów i usług.
Na poziomie europejskim najważniejszą zmianą jest dziś postępująca cyfryzacja obrotu gospodarczego, zwłaszcza rozwój e-fakturowania i cyfrowego raportowania. Dla branży faktoringowej to prawdziwy przełom. Im bardziej uporządkowany, cyfrowy i przewidywalny staje się obieg dokumentów, tym łatwiej jest podejmować szybkie decyzje, skutecznie zarządzać ryzykiem i budować bardziej dostępne usługi dla firm. To proces, który będzie miał bardzo silny wpływ także na rozwój rynku w Polsce.
– Na poziomie europejskim najważniejszą zmianą jest dziś postępująca cyfryzacja obrotu gospodarczego, zwłaszcza rozwój e-fakturowania i cyfrowego raportowania. Dla branży faktoringowej to prawdziwy przełom. Im bardziej uporządkowany, cyfrowy i przewidywalny staje się obieg dokumentów, tym łatwiej jest podejmować szybkie decyzje, skutecznie zarządzać ryzykiem i budować bardziej dostępne usługi dla firm. To proces, który będzie miał bardzo silny wpływ także na rozwój rynku w Polsce – mówi Konrad Klimek.
Jak technologia zmienia faktoring?
Eksperci wskazują, że branża faktoringowa coraz częściej wykorzystuje AI do automatyzacji kluczowych operacji, takich jak wydawanie decyzji kredytowych oraz prowadzenie procesów windykacyjnych, co znacząco skraca czas weryfikacji dokumentów i zwiększa efektywność pracy.
Wojciech Dąbrowski, dyrektor ds. projektów strategicznych Pekao Faktoring, podkreśla, że technologia ta umożliwia inteligentną ocenę kontrahentów oraz analizę tysięcy zmiennych w celu wykrywania anomalii i oszustw.
Istotną zmianę jakościową opisuje Jakub Norman (dyrektor ds. e-commerce w PKO Factoring), zauważając, że o ile tradycyjne modele scoringowe opierały się na analizie przeszłości, o tyle AI pozwala „przewidywać przyszłość”. Dzięki algorytmom uczenia maszynowego systemy te stają się narzędziami predykcyjnymi, które, analizując subtelne zmiany w bieżących wzorcach transakcyjnych, potrafią wykryć ryzyko braku zapłaty lub opóźnień nawet wiele dni przed ich faktycznym wystąpieniem.
Transformację tę uzupełniają duże modele językowe (LLM), które według Daniela Huszára (eksperta i praktyka specjalizującego się w technologiach oraz komunikacji w branży finansowej) zmieniają sposób interakcji z informacjami, umożliwiając narracyjną interpretację rozproszonych danych i „rozmawianie” z systemem o historii oraz kondycji klienta, zamiast ręcznego przygotowywania raportów.
Presja nowych pokoleń
Almanach pokazuje, że za zmianą technologiczną idzie też zmiana nawyków – szczególnie wśród młodszych przedsiębiorców.
Jak zauważa Barbara Dzida, pokolenie Z i milenialsi są przyzwyczajeni do tego, że sprawy załatwia się szybko, z poziomu telefonu i bez zbędnych formalności, dlatego podobnych standardów oczekują również od usług finansowych. W praktyce oznacza to presję na maksymalne uproszczenie procesów: ograniczenie ich do kilku kroków, skrócenie czasu decyzji do kilkunastu minut i wypłatę środków nawet w ciągu dwóch godzin.
Główne wnioski
- Nieterminowe płatności są powszechnym problemem, który realnie zagraża płynności finansowej firm, szczególnie w sektorze MŚP.
- Faktoring przestaje być rozwiązaniem awaryjnym, a coraz częściej staje się stałym elementem finansowania działalności operacyjnej.
- Cyfryzacja i sztuczna inteligencja znacząco przyspieszają procesy, zwiększają bezpieczeństwo i umożliwiają przewidywanie ryzyka niewypłacalności kontrahentów.


