Kategoria artykułu: Biznes

Świat się zbroi. Polska Izba Dual Use chce zmienić nasz kraj w ośrodek produkcji dla armii

Dziś wszystkie kraje zwiększają wydatki na zbrojenia, polski rząd zamierza wydać na obronność 2 bln zł. To niepowtarzalna szansa na zbudowanie silnego przemysłu, który będzie pracował nie tylko na potrzeby kraju, ale całej Europy, a nawet świata i dostarczał rozwiązania nie tylko armiom, ale też cywilom. Ruszyła izba, która zadba o interesy biznesu. Ma już poparcie ponad setki firm.

Adam Duda, gen. bryg. rez., prezes Polskiej Izby Dual Use i Łukasz Czajkowski, dyrektor generalny PIDU
Polska Izba Dual Use (PIDU) powstała, aby działać na rzecz większej integracji państwa, przemysłu i sektora technologicznego oraz budować trwałe mechanizmy współpracy – zarówno w kraju, jak i za granicą – wspierające ekspansję polskich firm i wzmacniające ich zdolności eksportowe – mówią Adam Duda, gen. bryg. rez., prezes PIDU i Łukasz Czajkowski, dyrektor generalny. Fot. materiały prasowe, XYZ

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Kto stoi za powstaniem PIDU i jakie izba wzbudziła zainteresowanie biznesu oraz administracji.
  2. Jakie cele ma PIDU.
  3. Jakie firmy mogą dołączyć do izby.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Skończył się czas pokoju i dziś cała Europa się zbroi. Ostatnie lata pokazały, jak kruche są globalne łańcuchy dostaw – od braków leków i maseczek w czasie pandemii, po deficyt amunicji kalibru 155 mm w Europie po wybuchu wojny w Ukrainie. Te same wydarzenia przyspieszyły rozwój technologii – od przełomowych szczepionek po dynamiczny postęp w obszarze systemów dronowych. Wojna na Bliskim Wschodzie dodatkowo uświadomiła Europejczykom, że Stany Zjednoczone dokonują strategicznego zwrotu, a budowa własnego potencjału obronnego staje się koniecznością.

Wydatki na zbrojenia rosną dziś w całej Europie, ale w Polsce ich skala jest wyjątkowa. Są plany zwiększenia sił zbrojnych z ponad 200 tys. do 300, a nawet 500 tys. żołnierzy. Do 2039 roku polski rząd chce wydać na obronność prawie 2 bln zł. Agencja Uzbrojenia od czasu wybuchu wojny w Ukrainie zawarła umowy na ponad 600 mld zł.

– Dlatego potrzebna jest Polska Izba Dual Use (PIDU). To odpowiedź na globalne trendy. Chcemy wykorzystać zwiększone wydatki na zbrojenia do zbudowania własnych zdolności produkcyjnych – mówi Adam Duda, gen. bryg. rez., prezes PIDU.

Zaznacza, że PIDU powstała, aby działać na rzecz większej integracji państwa, przemysłu i sektora technologicznego oraz budować trwałe mechanizmy współpracy – zarówno w kraju, jak i za granicą – wspierające ekspansję polskich firm i wzmacniające ich zdolności eksportowe. W poniedziałek 30 marca odbędzie się uroczysta inauguracja PIDU.

Warto wiedzieć

Ludzie w PIDU

Zarząd:

  • Gen. bryg. rez. dr Adam Duda, prezes
  • Łukasz Czajkowski dyrektor generalny
  • Karolina Opielewicz członkini zarządu, dyrektorka generalna KIG
  • Krzysztof Konrad Michalski, członek zarządu, menedżer

Rada statutowa

  • Tomasz Szpikowski, prezes Bergman Engineering i Test Army
  • Kontradmirał rezerwy Mirosław Mordel, absolwent Naval War College w Newport, 40-letni staż w służbie w tym w dowództwach NATO
  • Generał rez. Jarosław Mika, w latach 2017-2023 Dowódca Generalny Rodzajów Sił Zbrojnych

Prezydium

  • Mateusz Chmielewski, partner i wspólnik kancelarii SSW
  • Aleksander Kłak, inwestor w PE i VC
  • Piotr Pisarz, założyciel fintechu Uncapped
  • Krzysztof Wiater, założyciel i partner zarządzający NGL Advisory

Dobre, bo polskie

Dotychczas budowanie bezpieczeństwa było często utożsamiane z zakupem uzbrojenia – w dużej mierze za granicą. Dziś coraz wyraźniej widać, że Polska ma potencjał, by budować własne rozwiązania.

– Mamy dziś skalę wydatków, potencjał technologiczny i zaplecze biznesowe, które pozwalają myśleć o budowie własnych produktów i technologii konkurujących na rynkach międzynarodowych. Chcemy przesuwać środek ciężkości z modelu opartego na zakupach – często zagranicznych – w kierunku rozwiązań rozwijanych i wytwarzanych w Polsce – mówi Łukasz Czajkowski, dyrektor generalny PIDU.

Stopniowo nakłady na zakupy uzbrojenia będą ustępowały miejsca nakładom na utrzymanie i serwis tego sprzętu.

– To dziś jest to okno możliwości i szansa dla przemysłu. Jeśli dodatkowo firmy wyjdą ze swoimi technologiami szerzej – na Europę, a docelowo globalnie – będzie to jak przejście z jeziora na ocean – przekonuje dyrektor generalny PIDU.

Warto wiedzieć

Amunicji brak

Jednym z najbardziej widocznych przykładów problemów Europy jest dziś niedobór amunicji kalibru 155 mm, który w praktyce pokazuje szersze wyzwanie – ograniczone zdolności produkcyjne w sektorze obronnym w Europie.

– Wnioski z Ukrainy pokazują, że nie jest najważniejsze, ile mamy dywizji, tylko jak długo będziemy w stanie utrzymać zdolność bojową tych dywizji i jak szybko ją odtwarzać. A to wymaga zbudowania własnego potencjału produkcyjnego i serwisowego. Według otwartych źródeł Polska zdefiniowała swoje potrzeby amunicji 155 mm na ok.1 mln kpl [kompletów – red.]. Dlatego krytycznie ważne jest zbudowanie pełnej zdolności do produkcji tej amunicji w krajowym przemyśle zarówno państwowym, jak i prywatnym. Jej zakup jest częścią programu SAFE. Dziś niedobory tej amunicji dotyczą całego Sojuszu – mówi Adam Duda.

Dodaje, że trwa intensywne poszukiwanie zdolności do produkcji. Choć wojna trwa już cztery lata, Europa wciąż nie uruchomiła pełnoskalowej produkcji seryjnej – w wielu przypadkach to raczej montaż komponentów. W jego ocenie obecna sytuacja pokazuje, że konieczne jest szybkie zwiększenie mocy produkcyjnych – nie tylko w obszarze amunicji, ale w całym łańcuchu dostaw dla sektora obronnego.

PIDU chce wykorzystać ten moment do wzmocnienia pozycji Polski w europejskim ekosystemie obronnym i technologicznym.

– Chcemy pozycjonować Polskę jako kluczowy dla Europy Środkowej i jeden z wiodących w Europie ośrodków rozwoju i wytwarzania technologii dual use oraz rozwiązań dla obronności. Oczywiście są obszary, w których będziemy korzystać z zakupów zagranicznych – nie wyprodukujemy nagle F-35. Ale powinniśmy w pierwszej kolejności koncentrować się na tym, co jesteśmy w stanie wytworzyć w Polsce w przewidywalnej perspektywie i na konkurencyjnym poziomie jakości – mówi Łukasz Czajkowski.

Nie tylko zbrojeniówka

Zapotrzebowanie na sprzęt wojskowy ma charakter cykliczny.

– Dlatego kluczowe jest myślenie w kategoriach dual use, gdzie technologie rozwijane na potrzeby obronności znajdują zastosowanie także w gospodarce cywilnej. To właśnie tam skala rynku i popytu jest nieporównywalnie większa – mówi Łukasz Czajkowski.

PIDU chce wspierać nie tylko firmy już obecne w sektorze, ale także budować zainteresowanie i dostarczać wiedzę przedsiębiorstwom z innych branż, które widzą potencjał wejścia w obszar dual use. Technologie podwójnego zastosowania przenikają dziś wiele sektorów gospodarki.

– Rozwiązania dual use można dziś znaleźć w większości branż – od produkcji metalowej, elektroniki i automatyki, przez cyberbezpieczeństwo i oprogramowanie, po sektor lotniczy i kosmiczny. W tych obszarach potencjał podwójnego zastosowania jest szczególnie widoczny i to na nich chcemy się koncentrować, rozwijając naszą bazę członkowską. Jednocześnie to katalog otwarty – takich zastosowań jest zdecydowanie więcej w całej gospodarce – dodaje Adam Duda.

Zdaniem przedsiębiorcy

Brakowało takich inicjatyw

To bardzo potrzebny krok, bo takich inicjatyw brakowało na rynku. Firmy, takie jak nasza, rozwijające technologie – jak systemy informacji przestrzennej, analitykę zobrazowań satelitarnych, analitykę danych, analitykę intelligence czy rozwiązania dla infrastruktury krytycznej – coraz częściej działają na styku sektora cywilnego i bezpieczeństwa. Izba może pomóc zintegrować ten ekosystem i wzmocnić jego głos oraz stać się platformą do propagowania polskich firm z sektora nowych technologii.  To dobry kierunek, szczególnie w kontekście rosnących inwestycji w obronność.

Osobiście dostrzegam w powstaniu izby bardzo dużą szansę. Mogą skorzystać firmy prywatne – przede wszystkim przez łatwiejszy dostęp do informacji, partnerstw i rynków zagranicznych. Polskie firmy technologiczne mają rozwiązania, które mogą z powodzeniem konkurować z produktami z najbardziej rozwiniętych rynków, także ze Stanów Zjednoczonych. Izba może pomóc w ich umiędzynarodowieniu, a jednocześnie pełnić rolę platformy dialogu z administracją, co jest kluczowe dla rozwoju całego sektora.

Polskie firmy wnoszą przy tym jeszcze jedną niezwykle ważną wartość. Jest nią suwerenność technologiczna. Izba może pełnić rolę partnera eksperckiego, który wnosi wiedzę o realnych możliwościach technologicznych firm działających w Polsce. To ważne, aby fundusze SAFE były wykorzystywane nie tylko na zakupy, ale także na rozwój krajowych kompetencji. Dobrze zorganizowany dialog między biznesem a administracją zwiększa szansę, że te fundusze przełożą się na trwały rozwój polskich firm i technologii.

Nauka dla biznesu i administracji

PIDU zwraca też uwagę na potrzebę szerszego stosowania w Polsce współpracy państwa z przemysłem.

– Na całym świecie standardem jest aktywna promocja własnego przemysłu zbrojeniowego za granicą. W Polsce często budzi to od razu skojarzenia z lobbingiem. Tymczasem ambasady i attache wojskowi innych państw aktywnie wspierają swoje firmy i pytają o możliwości udziału w postępowaniach. To pokazuje kierunek, w którym warto ewoluować także u nas – podkreśla gen. Adam Duda.

PIDU chce też dzielić się wiedzą i ułatwiać firmom wejście do sektora.

– Dla średnich i małych firm uzyskanie koncesji na produkcję wojskową, certyfikatów dotyczących ochrony informacji niejawnych czy poznanie procedur odbiorowych jest dużym wyzwaniem. W wojsku normy ISO raczej nie funkcjonują, tu potrzebne są często NATO-wskie AQAP-y mówi Adam Duda.

Dodaje, że rynek zamówień obronnych jest znacznie szerszy, niż mogłoby się wydawać na podstawie największych kontraktów.

– Największe projekty, które znajdują się w centrum uwagi polityków, realizuje Agencja Uzbrojenia. Ale równolegle funkcjonuje bardzo duża liczba mniejszych zamówień – często mniej widocznych, ale w praktyce stanowiących istotną część rynku. Zakupy realizują m.in. Regionalne Bazy Logistyczne (RBlog) czy Wojskowe Oddziały Gospodarcze (WOG). Chcemy dzielić się wiedzą o tym, gdzie takich kontraktów szukać i jak się do nich przygotować – mówi prezes PIDU.

Izba chce również wspierać polskie firmy w wychodzeniu na rynki zagraniczne.

– Kluczowe jest zrozumienie, jak funkcjonują międzynarodowe systemy zakupowe, takie jak np. NSPA (NATO Support Procurement Agency) w Luksemburgu. Eksperci izby – w tym ja – mają w tym zakresie praktyczne doświadczenie i chcemy tę wiedzę szerzej udostępniać polskim firmom, aby ułatwić im wejście do tych systemów i skuteczne konkurowanie na rynkach zagranicznych – podkreśla gen. Adam Duda.

Jak się tworzy regulacje

PIDU chce aktywnie uczestniczyć w procesie kształtowania regulacji dla sektora.

– Jako branżowa krajowa izba gospodarcza zamierzamy brać aktywny udział w dialogu regulacyjnym i legislacyjnym, reprezentując potrzeby firm działających w Polsce w obszarze obronności i technologii podwójnego zastosowania. Chcemy współpracować z administracją w sposób partnerski i proaktywny, wnosząc perspektywę biznesu do tworzonych regulacji. Rozpoczynamy od działań w Polsce, m.in. w ramach prac nad Strategią Rozwoju Przemysłu Obronnego, ale w perspektywie najbliższych kilku lat chcemy być także obecni w Brukseli jako reprezentant polskiego sektora. Naszym celem jest rekomendowanie rozwiązań wspierających rozwój krajowego potencjału przemysłowego oraz kształtowanie debaty wokół jego wzrostu – mówi Łukasz Czajkowski.

Przedstawiciele izby wskazują, że ograniczony udział biznesu w procesie legislacyjnym może wpływać na praktyczną efektywność przyjmowanych rozwiązań. Przykładem jest ustawa z 25 lipca 2025 roku dotycząca zasad przygotowania i realizacji strategicznych i kluczowych inwestycji dla potrzeb obronności państwa. Miała przyspieszyć procesy inwestycyjne w zakresie budowy mocy produkcyjnych, m.in. w obszarze amunicji i rakiet.

– Tymczasem, mimo upływu czasu, do tej pory żadna firma nie skorzystała z jej zapisów – mówi Adam Duda.

Jak podkreśla, w praktyce zabrakło w tej ustawie jasnych mechanizmów wdrożeniowych oraz doprecyzowania ścieżki dostępu dla przedsiębiorstw do uproszczonych procedur inwestycyjnych.

– W listopadzie ubiegłego roku, m.in. w ramach inicjatywy SprawdzaMY, zgłoszono postulat doprecyzowania tych przepisów. Na razie jednak nie przełożyło się to na konkretne zmiany – dodaje prezes PIDU.

Okręt to nie kserokopiarka

Izba postuluje rozpoczęcie szerszej debaty na temat przyszłego modelu funkcjonowania systemu zakupów obronnych, w tym nowej roli Agencji Uzbrojenia jako agencji wykonawczej mającej instrumenty prawne nie tylko do pozyskiwania sprzętu, ale również wspierania budowy krajowego potencjału produkcyjnego i serwisowego oraz transferu technologii.

– Gdy kierowałem Inspektoratem Uzbrojenia (obecnie Agencja) osiem lat temu jej budżet wynosił ok. 8 mld zł. Dziś jest to ponad 50 mld zł rocznie, ale model działania w dużej mierze pozostał bez zmian. Przy takiej skali potrzebujemy rozmowy o Agencji Uzbrojenia 2.0 – instytucji działającej w sposób bardziej rynkowy, zarządzającej programami w pełnym cyklu życia i wyposażonej w nowoczesne narzędzia zarządcze, w tym mierniki efektywności. Oprócz mierników dotyczących udziału polskiego przemysłu w zamówieniach Agencji (local content ) warto myśleć także o bardziej zaawansowanych miernikach typu np. krajowa wartość dodana (KWD) wskazująca na wkład polskiej technologii i kompetencji w realizowane programy – mówi Adam Duda.

W jego ocenie obecne ramy prawne nie zawsze nadążają za złożonością współczesnych programów obronnych.

– W praktyce próbujemy stosować te same przepisy do zupełnie różnych kategorii zakupów – trochę tak, jakby według tej samej ustawy kupować laptopy i okręty. Tymczasem programy obronne to znacznie więcej niż sam sprzęt. Dobrym przykładem jest Miecznik – zamawiamy okręty, ale żeby je zbudować, powstaje infrastruktura produkcyjna, np. hala. I pojawia się bardzo praktyczne pytanie: czyja ona właściwie jest, czy zamawiający ma prawo finansować jej budowę, i jak ją rozliczyć w ramach obowiązujących przepisów? To pokazuje, że rzeczywistość wyprzedziła ramy prawne, które nie zawsze są dostosowane do skali i charakteru dzisiejszych programów – podkreśla prezes PIDU.

Dwie platformy

PIDU pracuje nad platformą Dual Use Connect, która ma stać się ekosystemem łączącym małe i duże firmy oraz tworzącym przestrzeń współpracy biznesu z administracją publiczną, w tym m.in. z Agencją Uzbrojenia czy Inspektoratem Wsparcia Sił Zbrojnych. Ma  ruszyć jeszcze w tym roku.

Równolegle izba rozwijać będzie komponent edukacyjny. Powstaje także Dual Use Academy – platforma wiedzy dla firm zainteresowanych wejściem i rozwojem w sektorze obronnym i dual use. Obejmie m.in. webinary, raporty i materiały praktyczne dotyczące funkcjonowania rynku, dostępnych instrumentów wsparcia, wymogów formalno-prawnych oraz zasad uczestnictwa w krajowych i międzynarodowych systemach zamówień, w tym strukturach NATO i rynkach zagranicznych.

W ekspansji międzynarodowej polskich firm PIDU chce pomagać, budując już teraz relacje z organizacjami partnerskimi w USA, Francji, Wielkiej Brytanii, Korei czy Japonii.

– Liczymy, że pierwsze listy intencyjne uda się podpisać jeszcze w drugim kwartale tego roku – dodaje Łukasz Czajkowski.

Misje, targi i współpraca

Choć izba powstała niedawno, już aktywnie buduje swoją pozycję jako partner dla administracji i biznesu.

– Zostaliśmy zaproszeni przez Ministerstwo Rozwoju i Technologii do konsultowania Strategii Rozwoju Przemysłu Obronnego. Bierzemy także udział w przygotowaniach do Konferencji Odbudowy Ukrainy w Gdańsku. Otrzymujemy zaproszenia do udziału w misjach i wydarzeniach międzynarodowych – m.in. w Kanadzie, Tunezji, Malezji czy Rumunii. W najbliższych tygodniach będziemy również gościć delegacje z Łotwy i Belgii – mówi Łukasz Czajkowski.

Jeszcze w tym roku PIDU chce rozpocząć organizację własnych wydarzeń dla firm członkowskich oraz szerzej dla rynku, a także rozwijać współpracę z partnerami instytucjonalnymi – m.in. w ramach Polskiej Strefy Inwestycji, specjalnych stref ekonomicznych, uczelni i parków technologicznych. Przykłady takich inwestycji już się pojawiają – jak projekt realizowany w Kostrzyńsko-Słubickiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej przez spółkę JV Grupy WB i koreańskiej firmy Hanwha Aerospace dotyczący produkcji pocisków rakietowych do systemów Homar-K.

Kilkuset członków?

Statut PIDU poparło 107 firm, co umożliwiło powołanie krajowej izby gospodarczej

– Już dziś widzimy bardzo duże zainteresowanie ze strony firm. Pojawiają się pytania, gdzie można się zapisać i jak dołączyć do izby. Naszym celem jest dostarczanie wysokiej jakości usług i realnego wsparcia biznesowego. Składki są zróżnicowane w zależności od wielkości firmy, ale chcemy, aby wartość, którą oferujemy, była dla naszych członków wielokrotnie wyższa – mówi Łukasz Czajkowski.

Izba rozpoczęła proces przyjmowania członków zwyczajnych i ma już pierwsze deklaracje. Liczy również na dołączenie największych graczy sektora.

– Bez takich firm jak WB Electronics czy Polska Grupa Zbrojeniowa (PGZ) obraz izby nie będzie pełny. Jesteśmy przekonani, że z czasem zbudujemy ofertę, która zachęci także największych uczestników rynku do dołączenia do naszej inicjatywy – mówi Łukasz Czajkowski.

Do momentu publikacji WB Electronics ani PGZ nie odpowiedziały na pytanie XYZ, czy dołączą do PIDU.

Główne wnioski

  1. Nowa rzeczywistość bezpieczeństwa i przyspieszone zbrojenia
    Ostatnie kryzysy – pandemia, wojna w Ukrainie i napięcia na Bliskim Wschodzie – pokazały, jak kruche są globalne łańcuchy dostaw i jak ograniczone są zdolności produkcyjne Europy w sektorze obronnym (np. niedobór amunicji 155 mm). W efekcie państwa europejskie gwałtownie zwiększają wydatki na zbrojenia, a Polska należy do liderów tego trendu, planując ogromne inwestycje oraz znaczną rozbudowę liczebności armii. Do 2039 roku rząd chce zainwestować 2 bln zł, a armia może urosnąć z ponad 200 tys. do nawet 500 tys. żołnierzy.
  2. Strategiczny zwrot: od importu do własnych kompetencji i technologii dual use
    Coraz wyraźniej widać potrzebę odejścia od modelu opartego głównie na zakupach zagranicznego sprzętu na rzecz budowy krajowych zdolności produkcyjnych i technologicznych. Kluczową rolę mają odegrać technologie podwójnego zastosowania (dual use), które mogą być wykorzystywane zarówno w wojsku, jak i w gospodarce cywilnej, zwiększając skalę rynku, innowacyjność i potencjał eksportowy polskich firm.
  3. Budowa ekosystemu: współpraca państwa, przemysłu i reformy systemowe
    Polska Izba Dual Use (PIDU) ma integrować administrację, biznes i sektor technologiczny, wspierać firmy (zwłaszcza MŚP) w wejściu do sektora obronnego oraz ułatwiać ekspansję zagraniczną. Jednocześnie chce znosić bariery systemowe – skomplikowane regulacje, niedostosowane przepisy i ograniczony udział biznesu w legislacji – które mogą hamować rozwój.