Kto jest odpowiedzialny za zaległości podatkowe w spółkach? Rząd chce walczyć z metodą „na słupa”
Projekt noweli Ordynacji podatkowej miał być odpowiedzią na wyroki TSUE, ale ostatecznie resort finansów poszedł o krok dalej. Eksperci mówią o rewolucji w odpowiedzialności członków zarządu za zobowiązania podatkowe.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Kto obecnie ponosi odpowiedzialność za zaległości podatkowe spółek i na jakich zasadach.
- Jakie zmiany w odpowiedzialności (zwłaszcza wobec tzw. słupów i osób faktycznie zarządzających) wprowadza projekt nowelizacji Ordynacji podatkowej.
- Jak zmieni się sposób uwalniania od odpowiedzialności? Jaką rolę będzie miała należyta staranność.
Menedżerowie czy nawet osoby zarządzające spółką „z tylnego siedzenia” nie unikną odpowiedzialności za długi wobec fiskusa. Nie pomoże już ogłoszenie upadłości jako mechanizm automatycznej tarczy obronnej. Fiskus weźmie pod lupę także kreowanie sztucznych struktur zarządu (na tzw. słupa), by wymigać się od płacenia. Do konsultacji trafił projekt noweli Ordynacji podatkowej (UC-138), który ma „oczyścić” rynek, ale może także przysporzyć spółkom dodatkowych obowiązków.
Odpowiedzialność za dług wobec skarbówki dziś
Wszystko sprowadza się do nowelizacji art. 116 Ordynacji podatkowej. W myśl obowiązujących przepisów, co do zasady, zarząd spółki solidarnie odpowiada całym swoim majątkiem za zobowiązania podatkowe spółki. Dzieje się tak w przypadku spółki akcyjnej, spółki akcyjnej w organizacji, spółki z ograniczoną odpowiedzialnością i spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w organizacji, prostej spółki akcyjnej, prostej spółki akcyjnej w organizacji.
Członkowie zarządu zostaną pociągnięci do odpowiedzialności za długi w wypadku nieskutecznej egzekucji z majątku spółki. Ustawa zakłada jednak, że od tej odpowiedzialności można się „uwolnić”. Warunkiem jest jednak wykazanie, że spółka we właściwym czasie złożyła wniosek o ogłoszenie upadłości lub w tym czasie zostało otwarte postępowanie restrukturyzacyjne. W przypadku późniejszego złożenia takiego wniosku należy wykazać, że spóźnienie nastąpiło bez winy członków zarządu. Od odpowiedzialności uchroni także wskazanie mienia spółki, z którego egzekucja umożliwi zaspokojenie zaległości podatkowych w znacznej części.
W związku z powyższym artykułem warte odnotowania są co najmniej dwie zmiany planowane przez nowelę Ordynacji podatkowej. Mowa o odpowiedzialności osób trzecich za zaległości podatkowe spółki i nowej podstawie do stwierdzenia tejże odpowiedzialności.
Koniec metody „na słupa”
Zacznijmy od zmiany, która rozszerza wyżej wspomniany krąg osób odpowiedzialnych za zaległe podatki o osoby trzecie. Mowa o tych, którzy faktycznie kierują spółką „z tylnego siedzenia” nie będąc członkiem zarządu. Takie osoby są decyzyjne w praktyce, lecz w teorii prawo nie obliguje ich wprost do odpowiedzialności za dług wobec fiskusa. Tu mowa wyłącznie o zarządzie. A w jego skład, jak zaznacza ustawodawca, może wchodzić tzw. słup, czyli osoba, która fikcyjnie pełni funkcje członka zarządu. W uzasadnieniu ustawodawca powołuje się na kontrolę Najwyższej Izby Kontroli (NIK), która wykazała, iż w wielu państwach członkowskich Unii Europejskiej faktycznie obowiązują przepisy przewidujące odpowiedzialność podatkową nie tylko członków zarządu, ale także osób faktycznie zarządzających spółkami kapitałowymi.
W praktyce może to wymusić wprowadzenie w spółkach dodatkowych procedur i mechanizmów zabezpieczających.
– Z jednej strony rozwiązanie to ma przeciwdziałać wykorzystywaniu tzw. słupów, czyli osób formalnie pełniących funkcje, ale bez realnego wpływu na działalność spółki. Z drugiej jednak strony oznacza ono istotne zwiększenie ryzyka dla szerokiego grona osób zaangażowanych w zarządzanie. W praktyce może to wymusić wprowadzenie w spółkach dodatkowych procedur i mechanizmów zabezpieczających – wyjaśnia Jakub Warnieło, doradca podatkowy, szef zespołu postępowań podatkowych i sądowych MDDP.
Reforma ta jest pokłosiem wyroków Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (m.in. w sprawie Genzyński). W orzecznictwie uzasadniano uwzględnienie nie tylko stosunków prawnych, ale także faktycznych łączących daną osobę trzecią z podatnikiem. W obecnym stanie prawnym nie można bowiem pociągnąć do odpowiedzialności podatkowej osoby, która nie pełni nominalnie żadnej funkcji w zarządzie, a faktycznie wywiera wpływ na działalność spółki.
– Projekt przewiduje także rozszerzenie odpowiedzialności na podmioty zagraniczne. Obecnie dochodzenie odpowiedzialności w takich przypadkach jest w praktyce bardzo ograniczone. Po zmianach organy podatkowe mają uzyskać możliwość dochodzenia zaległości również od osób zarządzających podmiotami zagranicznymi, o ile posiadają one zobowiązania podatkowe w Polsce – dodaje ekspert z MDDP.
Warto wiedzieć
Metoda „na słupa” okiem NIK
Najwyższa Izba Kontroli wielokrotnie przyglądała się skuteczności organów podatkowych w egzekwowaniu podatków. Z raportów NIK wynika, że schemat oszukańczego działania bywa powtarzalny. Przykład? Spółka z o.o. o kapitale 5 tys. zł była zarejestrowana pod adresem biura wirtualnego. Spółka wprowadzała do obrotu faktury, które nie odzwierciedlały rzeczywistych transakcji, uszczuplając przy tym wpływy z podatku VAT. Organ podatkowy ujawnił przekręt i orzekł o zabezpieczeniu majątku spółki na poczet zaległości. Swoim majątkiem solidarnie odpowiadał prezes, który „w trakcie kontroli stwierdził, że podpisywał jedynie faktury VAT, za co otrzymywał miesięcznie kwotę w wysokości 300 zł”. Sam nie miał majątku, na którym można było dokonać zajęć.
Zmiana przesłanek wyłączających odpowiedzialność
Kolejna zmiana dotyczy okoliczności „wyłączenia” odpowiedzialności zarządu – lub innych osób w praktyce zarządzających spółką – za zobowiązania podatkowe. Jak wyjaśnia mec. Maciej Małanicz-Przybylski, partner w kancelarii KBiW Kurpiejewski, Budzewski i Wspólnicy, „kończymy z przesłankami upadłościowymi”.
– Najważniejsza zmiana to odejście od obecnego art. 116, opartego na przesłankach upadłościowych, na rzecz modelu odpowiedzialności za niedochowanie należytej staranności. Zamiast o to, czy i kiedy pojawiły się przesłanki do upadłości, spory z organami koncentrować się będą na tym, czy zarząd realnie nadzorował podatki. Czy znał ryzyka i reagował we właściwym czasie. Przy czym to nie organ będzie musiał wykazać, że zarząd działał niestarannie. Osoby pociągane do odpowiedzialności będą musiały udowodnić, że staranności dochowały, posiadając m.in. wiedzę i umiejętności odpowiednie do zarządzania spółką – wyjaśnia Maciej Małanicz-Przybylski.
Zamiast o to, czy i kiedy pojawiły się przesłanki do upadłości, spory z organami koncentrować się będą na tym, czy zarząd realnie nadzorował podatki.
Nasi rozmówcy dodają, że obecnie nie sposób spełnić przesłanki wynikające z prawa upadłościowego. Moment pojawienia się niewypłacalności bywa nieostry, a sama spółka często dłużej pozostaje „na polu bitwy”. Zamiana tej przesłanki na zasadę dochowania należytej staranności wydaje się zatem słuszna, ale jest jeden haczyk. Eksperci obawiają się, że taka zmiana doprowadzi do niejasności prawnych w najbliższych latach. Minie bowiem sporo czasu, zanim orzecznictwo w tym zakresie nakreśli, czym w tym przypadku jest „dochowanie należytej staranności”.
- To rozwiązanie można ocenić pozytywnie, ponieważ daje realną szansę na uwolnienie się od odpowiedzialności. Jednocześnie jednak wprowadzenie niedookreślonej klauzuli należytej staranności może prowadzić do sporów z organami podatkowymi co do tego, jakie działania są wystarczające – dodaje z kolei Jakub Warnieło.
Więcej czasu dla skarbówki
Rozszerzenie kręgu osób potencjalnie odpowiedzialnych za podatki, a swoiste domniemanie, że spóła może nie dochować należytej staranności w kwestii zaległości względem fiskusa, może wydłużyć czynności kontrolne. Jak czytamy w uzasadnieniu ustawy, w postępowaniu w sprawie wspomnianej odpowiedzialności po pierwsze stwierdza się zaległość podatkową, a po drugie należy przypisać komuś odpowiedzialność za nią.
„Wprowadza to jakościową różnicę w stosunku do obecnego modelu, w którym dotychczas postępowanie takie ograniczało się tylko do kwestii głównej. (…) Dochodzi do istotnego skomplikowania postępowania. To musi zostać uwzględnione w terminie przedawnienia prawa do orzeczenia o odpowiedzialności osoby trzeciej” – czytamy w uzasadnieniu.
W związku z powyższym termin przedawnienia prawa do orzekania o odpowiedzialności osób trzecich wydłuży się o 2 lata (z 5 do 7 lat).
Przybędzie formalności w spółkach
Dochować należytej staranności, by nie doprowadzić do upadłości, to jedno. Nowela Ordynacji podatkowej wymusi także raportowanie działań spółki, zmierzających do zapobiegania powstawaniu długów fiskalnych. Wszystko na potrzeby ewentualnego starcia przed sądem.
Zmiana przesłanek odpowiedzialności w połączeniu z poszerzeniem katalogu osób odpowiedzialnych i wydłużeniem do 7 lat czasu na wydanie decyzji bardzo wzmacnia pozycję organów skarbowych. Pod pozorem dostosowania przepisów do wskazówek TSUE mocno zaostrzana jest odpowiedzialność za zaległości podatkowe.
– Zmiana przesłanek odpowiedzialności w połączeniu z poszerzeniem katalogu osób odpowiedzialnych i wydłużeniem do 7 lat czasu na wydanie decyzji bardzo wzmacnia pozycję organów skarbowych. Pod pozorem dostosowania przepisów do wskazówek TSUE mocno zaostrzana jest odpowiedzialność za zaległości podatkowe. Zakładając, że kierunek zmian będzie utrzymany, dla osób zarządzających pojawią się zupełnie nowe obowiązki. Chodzi nie tylko o obowiązek starannego działania, ale też dokumentowania tej staranności na potrzeby ewentualnego przyszłego sporu z fiskusem – mówi Maciej Małanicz-Przybylski.
Prawo do obrony
Przytoczone wyżej wyroki TSUE mówią także o odejściu od dotychczasowej praktyki w zakresie prawa do obrony. W myśl obowiązujących przepisów decyzja podatkowa wobec spółki jest niepodważalna w postępowaniu dotyczącym odpowiedzialności członka zarządu. Zgodnie z nowelą osoba trzecia będzie miała prawo kwestionowania ustaleń, które padły w pierwotnym postępowaniu wobec spółki. Zmiana ta według Jakuba Warnieły może budzić wątpliwości.
– Projekt przewiduje możliwość kwestionowania ustaleń z postępowania wobec spółki tylko w ograniczonym zakresie. I to przede wszystkim przez osoby, które nie pełniły funkcji w czasie prowadzenia tego postępowania. W praktyce może to ograniczać prawa obecnych członków zarządu i rodzić pytania o zgodność tych rozwiązań ze standardami wynikającymi z orzecznictwa TSUE. Jak często bywa przy tak dużych zmianach, obok rozwiązań pozytywnych pojawia się wiele propozycji wzmacniających pozycję organów podatkowych. Niekiedy dzieje się to w sposób budzący wątpliwości. Dlatego ważne jest, żeby dalej pracować nad ostatecznym kształtem tych propozycji. Ważne, by Ministerstwo Finansów wsłuchało się we wszystkie merytoryczne głosy przedstawione w ramach konsultacji społecznych. Tylko w taki sposób możliwe będzie wprowadzenie w Polsce modelu solidarnej odpowiedzialności, który będzie nie tylko realizował cele budżetowe, ale również zapewniał odpowiednie gwarancje osobom zarządzającym – podsumowuje ekspert.
Główne wnioski
- Odpowiedzialność za zaległości podatkowe obejmie nie tylko formalnych członków zarządu, ale także osoby faktycznie zarządzające spółką. Bez znaczenia pozostanie ich umocowanie prawne w kontekście decyzyjności w spółce. Taka zmiana ma ograniczyć m.in. wykorzystywanie „słupów”.
- Dotychczasowe kryteria zwolnienia z odpowiedzialności podatkowej (np. terminowe zgłoszenie upadłości) tracą znaczenie na rzecz oceny czy zarządzający dochowali należytej staranności w prowadzeniu spraw podatkowych.
- Wzmacnia się pozycja organów podatkowych, a zarządzający zyskają nowe obowiązki. Mowa m.in. o konieczności dokumentowania działań związanych z dochowaniem należytej staranności.


