Nie tylko PKB. Czy zbliżamy się do krajów UE pod względem długości życia? 7 wykresów
PKB na mieszkańca dobrze opisuje poziom dobrobytu, ale nie mówi wszystkiego. Jednym z kluczowych parametrów jest zdrowie mierzone zarówno długością życia, jak i subiektywną oceną jego jakości. Polska w obu tych obszarach stopniowo dogania kraje Unii Europejskiej, choć wciąż jest poniżej średniej, a tempo konwergencji różni się między pokoleniami i grupami społecznymi.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Jak Polska wypada na tle krajów UE pod względem oczekiwanej długości życia oraz subiektywnej oceny stanu zdrowia.
- Czy od czasu transformacji gospodarczej Polska dogania pod względem poziomu zdrowia kraje zachodnie.
- Jak różnice w stanie zdrowia wyglądają między grupami wiekowymi, dochodowymi i płciami oraz co mówią o przyszłej długości życia w Polsce.
Ekonomiści oceniając poziom dobrobytu w danym kraju z reguły skupiają się na wskaźniku PKB per capita. Jak wskazuje znany ekonomista rozwoju Lant Pritchett, PKB na osobę jest silnie skorelowany z innymi wskaźnikami, które utożsamiamy z lepszym życiem. Kraje o wyższym PKB per capita mają zazwyczaj dłuższą oczekiwaną długość życia, niższą śmiertelność niemowląt, większą satysfakcję z życia, lepszą edukację, a także więcej praw i wolności obywatelskich.
W poniższej analizie przedstawię w serii wykresów jeden z wymiarów ściśle kojarzonych z dobrobytem – zdrowie. Ograniczę się do dwóch jego aspektów: długości trwania życia oraz subiektywnej oceny jego stanu.
1. Polska wciąż odstaje od krajów UE pod względem oczekiwanej długości życia
Przewidywana przy urodzeniu długość życia jest miarą, która określa, ile przeciętnie lat będzie żyło nowonarodzone dziecko, jeśli obecne poziomy śmiertelności utrzymałyby się przez całe jego życie.
Z tego względu jest to wskaźnik konserwatywny i oparty na bieżących danych. Nie ma wbudowanego komponentu związanego z postępem technicznym w medycynie, poprawiającymi się warunkami fitosanitarnymi czy lepszym stylem życia (mniejszą konsumpcją alkoholu lub tytoniu). Paradoksalnie, można oczekiwać, że przeciętny noworodek będzie żył dłużej niż wynika to z oczekiwanej długość życia. Oczywiście, pod warunkiem, że po drodze nie przydarzą się katastrofy, wojny i pandemie.
W Polsce oczekiwana długość życia przy urodzeniu wyniosła w 2024 r. 78,5 lat. To o niemal trzy lata mniej niż średnio w Unii Europejskiej (81,4). Wszystkie kraje znajdujące się poniżej przeciętnej dla UE należały do dawnego bloku komunistycznego w całości lub częściowo (jak np. NRD będące obecnie częścią Niemiec). W tej grupie krajów znajdujemy się mniej więcej pośrodku ustępując Czechom o 1,6 lat, a wyprzedzając Rumunię o dwa lata.
Co ciekawe, w krajach śródziemnomorskich, jak Hiszpania, Włochy, Francja i Grecja oczekiwana długość życia jest wyższa niż wynikałoby to z samego PKB na osobę.
2. Dobra wiadomość? Polska zbliża się do krajów UE
Wielokrotnie pisaliśmy o szybkim doganianiu przez Polskę krajów UE pod względem PKB na osobę. Czy podobny proces zachodzi pod względem oczekiwanej długości życia? Pokazuje to poniższy wykres.
Jak widać, kraje obecnej UE, które miały niższą oczekiwaną długość życia, notują przeciętnie wyższe przyrosty w ciągu ostatnich 34 lat. Polska jest niemal na linii trendu (nieco powyżej), co oznacza, że następuje konwergencja. Do Niemców nadrobiliśmy dwa lata, a do Holendrów trzy lata.
Niektórzy radzą sobie lepiej od Polski, inni gorzej. W Czechach oczekiwana długość życia wzrosła bardziej niż u nas (8,6 lat), ale ich punkt startowy w 1990 r. był wyższy. Na drugim biegunie jest Bułgaria, w której oczekiwana długość życia wzrosła najmniej w UE.
3. Subiektywna ocena zdrowia jest skorelowana z oczekiwaną długością życia
Wspomniałem już o tym, że oczekiwana długość życia oparta jest na bieżących statystykach śmiertelności. Przy czym większość umierających to osoby w starszym wieku, urodzone w latach 50. lub 60. XX w., czyli jeszcze przed okresem transformacji gospodarczej. Czy możemy coś powiedzieć o tym, jak duża zmiana nastąpi w kolejnych pokoleniach?
Trochę informacji na ten temat można wywnioskować z subiektywnej oceny zdrowia, która przeprowadzana jest co rok ankietowo w UE. Respondenci z krajów członkowskich oceniają swój stan zdrowia w pięciostopniowej skali od „bardzo dobrego” do „bardzo złego”.
Problemem jest oczywiście subiektywność oceny. Czy opinie są skorelowane z twardymi danymi dotyczącymi stanu zdrowia? Na poniższym wykresie zagregowaliśmy odsetek odpowiedzi „bardzo dobre” i „dobre” wśród osób powyżej 65 roku życia ze statystykami o oczekiwanej długości życia.
Korelacja jest wyraźna. Im lepsza ocena stanu zdrowia, tym wyższa oczekiwana długość życia. Polska ma zbliżony odsetek takich odpowiedzi do Rumunii (niższa długość życia) i Czech (dłuższa długość życia). Najmocniej od linii trendu (negatywnie) odbiegają kraje bałtyckie oraz Portugalia. W krajach tych stan zdrowia jest oceniany gorzej niż wskazywałaby oczekiwana długość życia. Szczegółowe dane za 2024 r. w krajach UE pokazane są poniżej.
4. Zależność między dochodem i subiektywną oceną stanu zdrowia jest mniejsza niż w innych krajach regionu
Dane Eurostatu pozwalają wyodrębnić osoby ze względu na dochody. Na poniższym wykresie widać rozpiętość między oceną zdrowia w grupie 65+ dla osób o najniższych dochodach (dolne 20 proc.) oraz najwyższych (górne 20 proc.) w krajach UE. W Polsce w grupie z najmniejszymi dochodami 21 proc. osób ocenia swój stan zdrowia jako dobry lub bardzo dobry, natomiast wśród respondentów z wyższymi dochodami odsetek wynosi 41 proc.
Rozpiętość jest niższa niż w krajach regionu. Dla porównania, Czechy i Bułgaria mają zbliżony wynik wśród dolnych 20 proc., ale aż o 10 pkt. proc. wyższy wśród górnych 20 proc. Polsce bliżej pod tym względem do Rumunii i Chorwacji.
5. W poszczególnych grupach wiekowych zbliżamy się do średniej unijnej w ocenie stanu zdrowia
Kolejny wykres pokazuje jak Polacy oceniali swój stan zdrowia w porównaniu do średniej unijnej w poszczególnych grupach wiekowych. Jeszcze w 2010 r. osoby w wieku np. 55–64 lata oceniały swój stan zdrowia podobnie jak osoby z grupy 65+ w UE. Podobne przesunięcie było widoczne w przypadku osób w wieku 45–54 lat.
W ciągu ostatnich 15 lat widoczna jest znaczna konwergencja w subiektywnym poczuciu zdrowia między Polakami a średnią unijną. Największa różnica występuje wśród starszych grup wiekowych: dla osób powyżej 65 roku życia zmniejszyła się ona z 21 punktów procentowych do 12, a w grupie 55-64 lata z 23 punktów procentowych do zaledwie 6 punktów procentowych. W młodszych grupach wiekowych początkową lukę zredukowaliśmy już do zera albo wręcz wyprzedzamy średnią unijną.
To wskazuje, że doganianie krajów UE pod względem oczekiwanej długości życia powinno dalej postępować w Polsce.
6. Młodzi w ocenie zdrowia są już powyżej średniej unijnej
Ciekawe jest również porównanie subiektywnej oceny stanu zdrowia pod względem płci. Kobiety częściej niż mężczyźni oceniają go jako gorszy pomimo utrzymującej się różnicy w długości życia na ich korzyść. Tak jest zarówno w Polsce, jak i w UE, choć u nas różnice między kobietami i mężczyznami w tej ocenie są mniejsze.
W starszych grupach wiekowych Polki i Polacy oceniają swój stan zdrowia gorzej niż pozostali Europejczycy. W młodych wypadają znacznie lepiej niż średnia UE.
Główne wnioski
- Polska nadal pozostaje poniżej średniej UE pod względem oczekiwanej długości życia i subiektywnej oceny zdrowia, jednak dystans stopniowo się zmniejsza. Jednocześnie część krajów śródziemnomorskich osiąga wyniki lepsze niż sugerowałby ich poziom dochodu, co pokazuje, że poza PKB istotną rolę odgrywają także styl życia i czynniki społeczne.
- Od początku lat 90. XX w. Polska dogania kraje UE pod względem oczekiwanej długości życia. Nadrobiliśmy część dystansu do krajów zachodnich, choć niektóre państwa regionu, jak Czechy, poprawiały wyniki szybciej, a inne, jak Bułgaria, wyraźnie wolniej. Oznacza to, że proces doganiania trwa, ale nie jest automatyczny i zależy od polityk zdrowotnych oraz stylu życia.
- Największa poprawa oceny zdrowia widoczna jest w młodszych rocznikach, które niemal zrównały się ze średnią unijną w subiektywnej ocenie zdrowia, podczas gdy starsze pokolenia nadal odstają. Różnice między grupami dochodowymi w Polsce są mniejsze niż w części krajów regionu, co sugeruje relatywnie mniejsze nierówności zdrowotne. W efekcie wraz z wymianą pokoleń można oczekiwać dalszego wydłużania życia i stopniowego zbliżania się Polski do średniej UE.