Węgierscy miliarderzy w potrzasku. Jedni pakują manatki, inni się dogadują
Zmiana władzy na Węgrzech wywołała poruszenie wśród tamtejszych oligarchów, którzy wzbogacali się dzięki znajomościom z Viktorem Orbánem. Niezależne media informują, że po wygranej Petera Magyara rozpoczęła się „akcja zabezpieczania aktywów”. Niektórzy biją się w piersi.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Którzy węgierscy oligarchowie po wyborach parlamentarnych wyjmują pieniądze z kont swoich firm lub wysyłają najcenniejsze części swojego majątku poza ojczyznę.
- Jakie inne strategie stosują najbogatsi Węgrzy wobec zmiany władzy w kraju.
- Co dowodzi, że nazwisko Orbán przestało już być gwarancją bezkarności.
Przez ostatnich kilkanaście lat na Węgrzech funkcjonował tzw. system narodowej współpracy, NER (od Nemzeti Együttműködés Rendszere). To wprowadzona przez rząd Viktora Orbána nieformalna, bazująca m.in. na zamówieniach publicznych, sieć wiążąca firmy z instytucjami państwowymi. NER działał m.in. w budownictwie, infrastrukturze, bankowości, nieruchomościach, sektorze medialnym i IT.
I to właśnie dzięki niemu nad Balatonem w błyskawicznym tempie urosły bajeczne majątki ludzi z otoczenia Fideszu i samego szefa rządu. A najlepszym przykładem jest tu najbogatszy Węgier Lőrinc Mészáros, którego majątek magazyn „Forbes” oszacował ostatnio na 1,7 bln forintów (ponad 20 mld zł).
Akcja zabezpieczania aktywów
Partia TISZA, która wygrała ostatnie wybory parlamentarne, będzie miała istotny wpływ na funkcjonowanie węgierskich oligarchów. Pierwszym sygnałem był spadek – już na pierwszej sesji po głosowaniu – giełdowych kursów podmiotów, które należą do systemu NER. Przykładem może być kontrolowana przez najbogatszego Węgra spółka Opus Global.
Ponadto - jak pisze niezależny serwis Magyar Hang - właśnie w tym środowisku rozpoczęła się „akcja zabezpieczania aktywów”.
Zaraz po wyborach z kont należącej do Lőrinca Mészárosa firmy Envirotis Holding wypłacono około 4,4 mld forintów (ponad 51 mln zł). To niemal wszystkie jej płynne aktywa. Pieniądze trafiły do funduszu Status Next Environmental Protection, którego właścicielem jest również najbogatszy Węgier.
Jednocześnie firma Envirotis Holding rozpoczęła wyprzedaż majątku trwałego. Wystawiła na sprzedaż maszyny do prac ziemnych. Aby przyspieszyć transakcję, kazała własnym pracownikom wycenić ten sprzęt. Innego rodzaju urządzenia o łącznej wartości 200–300 mln forintów (2,3–3,5 mln zł) trafiły do różnych spółek tej grupy.
Portal 24.hu informuje, że nagle wstrzymano prace remontowe w siedzibie Envirotis Holding. Firma, której zlecono odnowienie nie ma pewności, czy dostanie zapłatę za wykonane już roboty..
Wcześniej – jeszcze przed wyborami – podobny manewr wykonano w V-Híd Network Kft., innej spółce Lőrinca Mészárosa. Jak informuje serwis G7.hu, z rachunków przedsiębiorstwa realizującego państwowe inwestycje kolejowe wypłacono około 4,5 mld forintów (około 53 mln zł). Pieniądze trafiły do innych podmiotów tego samego właściciela.
Z Budapesztu do Dubaju
Zapobiegliwością wykazał się również syn Györgya Matolcsyego, byłego prezesa Narodowego Banku Węgier (MNB) i ważnego człowieka z otoczenia Viktora Orbána. Według portalu 444.hu Ádám Matolcsy już od kilku tygodni wywozi do Dubaju najcenniejsze elementy swojego majątku. Chodzi m.in. o zabytkowe samochody (w tym kilka unikalnych egzemplarzy Porsche 911), cenne meble, precjoza i dzieła sztuki. Matolcsy junior zaprzeczył tym informacjom i wyjaśnia, że transporty są związane z działalnością jego firmy logistycznej.
Lőrinc Mészáros przyjął natomiast strategię dwutorową. Z jednej strony wyciąga pieniądze z kont swoich firm, a z drugiej zapewnia, że nigdzie się nie wybiera. Już dzień po wyborach jego koncern wydał oświadczenie, w którym podkreślono, że celem grupy jest tworzenie długoterminowej wartości „niezależnie od otoczenia politycznego i ekonomicznego”. Grupa Mészárosa podkreśliła w komunikacie, że jest jednym z największych prywatnych pracodawców na Węgrzech i zamierza nadal wzmacniać krajową gospodarkę.
Krewni i powinowaci Viktora Orbána
Podobny ton przyjęła grupa BDPST. To podmiot należący do Istvána Tiborcza, 40-letniego zięcia samego Viktora Orbána. Zaraz po ogłoszeniu wyników wyborów dziennikarze serwisu hvg.hu zapytali go, jakich zmian w jego firmach można się spodziewać w nowej sytuacji. Czy planuje jakąś reorganizację, czy może należy się spodziewać ich wyprowadzki z kraju? W odpowiedzi grupa BDPST wydała oświadczenie. Pisze w nim, że od momentu powstania prowadzi działalność biznesową i inwestycyjną, dążąc do długoterminowej obecności na Węgrzech. Od zeszłego roku wiadomo, że István Tiborcz i jego żona, Ráhel Orbán, mieszkają w Stanach Zjednoczonych.
O tym, że nazwisko Orbán przestało być gwarancją bezkarności świadczy przypadek spółki Hahót Tőzeg Kft., zajmującej się wydobyciem surowców. To jedno z kilkudziesięciu przedsiębiorstw z tej branży, wobec których urząd nadzorczy SZTFH, któremu podlegają wszystkie wrażliwe sektory gospodarki, wszczął właśnie postępowanie wyjaśniające. Bada, czy przestrzegają one przepisów dotyczących wielkości wydobycia. Kluczowy jest tu fakt, że Hahót Tőzeg Kft. należy do najbliższej rodziny premiera Viktora Orbána – brata Győző i matki Erzsébet Sipos.
Przedsiębiorcy przepraszają i chwalą władzę
W przestrzeni publicznej pojawiają się także zaskakujące sygnały zmiany frontu. Attila Balázs, właściciel firmy Bayer Construct i kolejny z węgierskich miliarderów, publicznie przeprosił za to, że przed wyborami wzywał pracowników do głosowania na Fidesz.
Warto wiedzieć
Kto jest kim
Lőrinc Mészáros
Na liście najbogatszych Węgrów magazynu „Forbes” numer 1. Działa m.in. w sektorze bankowym, rolnictwie, budownictwie, energetyce, przemyśle spożywczym i turystyce. Firmy to m.in. Grupa Mészáros, Opus Global, MBH Bank, V-Híd Építő.
Dániel Jellinek
W spisie najbogatszych Węgrów magazynu „Forbes” numer 7. Stan posiadania to 312,7 mld forintów (3,6 mld zł). Obszary działalności: nieruchomości, inwestycje korporacyjne, usługi finansowe. Najważniejsze firmy: Indotek, Appeninn Holding.
István Tiborcz
Na liście węgierskich miliarderów „Forbesa” numer 13. Szacowany majątek to 210,9 mld forintów (prawie 2,5 mld zł). Sektory, w których prowadzi biznes: nieruchomości, sektor bankowy, logistyka. Najważniejsze podmioty: BDPST, Gránit Bank, Waberer’s.
Attila Balázs
W ostatnim rankingu najbogatszych Węgrów miesięcznika „Forbes” numer 48. Stan posiadania: 74,3 mld forintów (870 mln zł). Funkcjonuje głównie w branży budowlanej, a jego najważniejsze przedsiębiorstwo to Bayer Construct.
Z kolei Dániel Jellinek, prezes Indotek Group i jeden z największych węgierskich inwestorów na rynku nieruchomości, pozytywnie odniósł się do pomysłu podatku majątkowego proponowanego przez partię TISZA. Zaznaczył jedynie, że kluczowe będzie jego sprawiedliwe i przejrzyste wdrożenie. Pozwolił sobie nawet na krytykę poprzednich władz. Dodał bowiem, że oczekuje, by nowy rząd położył kres nieprzewidywalnym i często doraźnym regulacjom, które obowiązywały dotychczas.
Główne wnioski
- Węgierscy miliarderzy zabezpieczają swoje majątki. W związku z przegranymi przez Fidesz wyborami parlamentarnymi część przedsiębiorców zblatowanych z dotychczasowymi władzami podjęła nietypowe działania. Jedni wypłacają pieniądze z kont swoich spółek i sprzedają ich aktywa. Inni wywożą najcenniejsze części majątku poza Węgry.
- Oligarchowie zapewniają, że chcą rozwijać gospodarkę Węgier. Koncerny należące m.in. do Lőrinca Mészárosa czy Istvána Tiborcza składają oświadczenia o „długoterminowym rozwoju w kraju, niezależnie od sytuacji politycznej”. Oznacza to próbę dostosowania się do nowych warunków bez utraty wpływów.
- Przedsiębiorcy przyznają się do błędów i chwalą nowe władze.
Wśród najbogatszych Węgrów są i tacy, którzy wcześniej obiema rękami popierali Fidesz. Teraz przepraszają za to. Inni na głos chwalą pomysły zwycięskiej partii – i to nawet te, które mogą się negatywnie odbić na ich majątkach.