Kategoria artykułu: Społeczeństwo

800+ na 10 i więcej dzieci. Jak wygląda system opiekunów tymczasowych dla Ukraińców

Obywatele Ukrainy wymieniają się informacjami, gdzie znaleźć fikcyjnego opiekuna dla dzieci. Często oddają mu całe 800+, byleby ich potomstwo mogło uczyć się w Polsce. Rekordziści pobierają po kilkadziesiąt świadczeń. Eksperci przyznają, że proceder istnieje, resort rodziny o problemie nie słyszał. 

szkoła
Ukraińcy na forach dzielą się informacjami na temat sposobów wynajęcia fikcyjnego opiekuna tymczasowego, który jest niezbędny do zapisania ich dziecka do polskiej szkoły. Fot. Alex Grimm/Getty Images

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Jak obecne przepisy dotyczące opiekunów tymczasowych dzieci z Ukrainy mogą sprzyjać nadużyciom.
  2. Dlaczego część rodzin szuka w Polsce „fikcyjnych” opiekunów.
  3. Ilu opiekunów pobiera 800+ na dużą liczbę dzieci i jak na problem reagują polskie władze.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Ukraińskie dzieci mają prawo uczęszczać do polskich szkół pod warunkiem, że ich rodzic przebywa z nimi w Polsce. Gdy rodzice pozostają w Ukrainie, niezbędne jest ustanowienie opiekuna tymczasowego. To on sprawuje codzienną opiekę nad dzieckiem, reprezentuje je przed organami administracji publicznej i zapisuje do szkoły. Stowarzyszenie Interwencji Prawnej przypomina na swojej stronie internetowej, że opieka ta ma charakter tymczasowy. Oznacza to, że rodzice nie tracą władzy rodzicielskiej nad dzieckiem.

Decyzję o ustanowieniu opiekuna tymczasowego podejmuje sąd. Ma na to 72 godziny. W pierwszej kolejności wybiera opiekuna spośród członków rodziny, ale gdy nie jest to możliwe, funkcję może pełnić inna osoba. Nie musi posiadać polskiego obywatelstwa.

Rekordziści pobierają świadczenia 800+ na 59 dzieci

Według danych Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w styczniu 2026 r. świadczenie 800+ wypłacano 2,9 tys. opiekunom tymczasowym. W tej grupie 43 osoby otrzymywały świadczenie na 10 i więcej dzieci. Rekordowe przypadki dotyczyły 59, 45 i 43 dzieci. ZUS informuje również, że spośród wszystkich 2,9 tys. opiekunów tymczasowych 2,6 tys. miało obywatelstwo ukraińskie. W tej grupie 31 osób pobierało 800+ na co najmniej 10 dzieci. Świadczenie trafia bowiem do opiekuna tymczasowego, a nie bezpośrednio do rodzica.

Warto odnotować, że od 1 lutego 2026 r. zmieniono zasady wypłaty świadczenia 800+ dla około 150 tys. obywateli Ukrainy, którzy przybyli do Polski po pełnoskalowej inwazji Rosji. Obecnie muszą wykazać aktywność zawodową w Polsce, a dziecko, na które pobierane jest świadczenie, musi uczęszczać do szkoły lub przedszkola. To jednak nie eliminuje opisywanego zjawiska. Wystarczy, że formalny opiekun będzie pracował.

Witam, szukam fikcyjnego opiekuna dla dziecka za 800+

Czy część opiekunów tymczasowych pełni jedynie rolę pośredników, czyli tzw. słupów? Czy wykorzystują trudną sytuację rodzin z Ukrainy, które chcą, by ich dziecko mieszkało i uczyło się w Polsce, a z opieki tymczasowej uczynili sposób na dodatkowy zarobek? Ślady tego procederu można bez trudu znaleźć w mediach społecznościowych, gdzie obywatele Ukrainy wymieniają się informacjami o życiu w Polsce.

„Witam. Ile kosztuje usługa opiekuna prawnego, który otrzymuje wypłatę 800 zł? Nie pomaga dziecku w żaden inny sposób, ponieważ mieszka w innym mieście. W rzeczywistości jest opiekunem fikcyjnym” – takie pytanie opublikowano na jednej z grup internetowych dla Ukraińców.

W komentarzach rodzice dzielili się doświadczeniami: „Nasz otrzymuje 800+”, „Słyszałam, że płacą 100 zł miesięcznie”.

Jedna z kobiet napisała, że pierwszą opiekunką tymczasową jej dziecka była Ukrainka, która przyjechała do Polski jeszcze przed wybuchem pełnoskalowej wojny. Za pełnienie tej funkcji zatrzymywała całe świadczenie 500+ (od 1 stycznia 2024 r. podniesione do 800+), a dodatkowo pobierała od rodziców 1000 hrywien, czyli dziś około 82 zł, za każdą wizytę u lekarza z dzieckiem.

„Teraz mamy polskich opiekunów, którzy za pomoc nie pobierają nawet grosza” – informowała autorka wpisu.

Lepiej nie szukać samodzielnie, lecz skorzystać z pośrednika?

Jedna z internautek przestrzegała ukraińskich rodziców przed samodzielnym poszukiwaniem opiekuna tymczasowego dla dziecka i sugerowała kontakt z wyspecjalizowanymi firmami.

Pod wpisem jednej z firm oferujących pomoc Ukraińcom w rozpoczęciu studiów w Polsce – co może dotyczyć także osób niepełnoletnich w wieku 16 lub 17 lat – użytkownik zapytał o koszt opieki tymczasowej. Firma informowała, że zapewnia wsparcie opiekuna tymczasowego, a w odpowiedzi zachęcała do kontaktu telefonicznego.

„Jestem oburzona, że taki proceder istnieje”

Linki do opisywanych wpisów pokazaliśmy Oksanie Pestrykovej z Fundacji Ukraiński Dom, która wspiera obywateli Ukrainy mieszkających w Polsce.

– Jestem oburzona, że taki proceder istnieje. Ktoś po prostu wykorzystuje trudne położenie innych osób i robi na tym biznes – mówi Oksana Pestrykova.

Ekspertka przyznaje, że wcześniej nie znała tego zjawiska, a do fundacji nikt nie zgłaszał podobnych problemów.

– Zdarzały się sygnały o opiekunach tymczasowych, z którymi nie było kontaktu. Teraz te elementy zaczynają układać się w całość – dodaje Oksana Pestrykova.

Jej zdaniem problem może dotyczyć głównie nastolatków tuż przed ukończeniem 18 lat.

– Być może w takich przypadkach rodzice są gotowi zapłacić za fikcyjną opiekę tymczasową, aby dziecko mogło dokończyć naukę w Polsce – mówi przedstawicielka fundacji.

W jej ocenie instytucja opiekuna tymczasowego powstała w dobrej wierze i miała pomagać rodzinom w sytuacji, gdy rodzic musi nagle wrócić do Ukrainy, a dziecko od dawna uczy się w Polsce.

– Jak widać, rozwiązanie to może być wykorzystywane w sposób nieetyczny – wzdycha ekspertka.

„Proceder istniał, ale w dużej mierze został ograniczony”

Aleksandra Zapolska z Fundacji Zustricz działającej na rzecz współpracy polsko-ukraińskiej potwierdza, że zjawisko fikcyjnych opiekunów dzieci z Ukrainy istniało. Jej zdaniem w dużej mierze zostało jednak ograniczone po wprowadzeniu w 2022 r. procedury opiekuna tymczasowego. Od tego czasu samo pełnomocnictwo nie wystarcza – konieczna jest decyzja sądu, choć ten ma na jej wydanie jedynie 72 godziny.

O problemie fikcyjnych opiekunów pisano już wcześniej. W 2019 r. serwis Prawo.pl wskazywał, że rodzice w Ukrainie płacili pośrednikom za wysłanie dziecka do polskiej szkoły, a legalność takich praktyk budziła poważne wątpliwości. Dziś dodatkowym elementem systemu jest możliwość pobierania świadczenia 800+ przez opiekuna tymczasowego.

Aleksandra Zapolska zwraca uwagę, że rodzice zazwyczaj starają się, aby opiekunami były osoby z najbliższej rodziny.

– Czasem jest to po prostu niemożliwe. Nikt z rodziny nie mieszka w Polsce. Zdarza się, że matka musi nagle wrócić do Ukrainy, a dziecko od lat uczy się tutaj. Bywają też sytuacje, gdy trudno znaleźć osobę gotową przejąć dużą odpowiedzialność za nastolatka – mówi ekspertka.

Władze Krakowa potwierdzają problemy z kontaktem z opiekunami

Przedstawiciele Krakowa przyznają, że zdarzają się utrudnienia w kontaktach z tymczasowymi opiekunami dzieci z Ukrainy. Małgorzata Tabaszewska z biura prasowego Urzędu Miasta Krakowa zaznacza jednak, że nie ma dowodów, aby wynikało to z istnienia fikcyjnych opiekunów tymczasowych. Jej zdaniem ograniczony kontakt może mieć związek z codzienną sytuacją życiową takich osób.

– Na przykład gdy opiekunem jest osoba samotnie wychowująca dziecko, a podjęcie pracy zawodowej ogranicza jej dyspozycyjność – wskazuje Małgorzata Tabaszewska.

Urząd podkreśla, że jeśli dziecko przez dłuższy czas nie realizuje obowiązku szkolnego, a opiekun nie odpowiada na próby kontaktu ze szkołą, uruchamiane są procedury przewidziane w prawie oświatowym.

Nie znamy problemu, ale uszczelniamy system

W odpowiedzi na pytania resort rodziny informuje, że nie jest mu znane zjawisko fikcyjnych opiekunów tymczasowych. Jednocześnie ministerstwo potwierdza prace nad rozwiązaniami, które mają zwiększyć nadzór nad systemem. Resort przypomina, że kontrolę nad wykonywaniem praw i obowiązków opiekuna tymczasowego sprawuje ośrodek pomocy społecznej lub inna jednostka wskazana przez wójta, burmistrza albo prezydenta miasta – właściwa dla miejsca pobytu małoletniego pozostającego bez opieki.

– Informujemy, że MRPiPS nie otrzymywało żadnych sygnałów o rzekomym procederze ustanawiania przez polskie sądy fikcyjnyc” opiekunów tymczasowych znalezionych przez obywateli Ukrainy w internecie wyłącznie po to, aby pobierać świadczenie wychowawcze – przekazał wydział prasowy ministerstwa.

Jednocześnie prowadzone są prace nad aktem prawnym, który ma określić sposób i tryb nadzoru nad realizacją praw i obowiązków opiekuna. Celem ma być lepsza ochrona dziecka oraz jednolity i skuteczny system kontroli.

Kim może być opiekun tymczasowy 59 dzieci?

Komentarze publikowane w internecie sugerują, że proceder fikcyjnych opiekunów może istnieć. Sam fakt pobierania wielu świadczeń 800+ przez jedną osobę nie stanowi jednak automatycznie dowodu nadużycia. Oksana Pestrykova z Fundacji Ukraiński Dom zwraca uwagę, że przypadki pobierania kilkudziesięciu świadczeń przez jednego opiekuna mogą dotyczyć dyrektorów placówek opiekuńczych lub osób odpowiedzialnych za relokowane z Ukrainy domy dziecka, a nie prywatnych osób budujących biznes na systemie.

– Wątpię, by sądy przyznawały przypadkowym osobom opiekę tymczasową nad kilkudziesięciorgiem dzieci. W mojej ocenie chodzi raczej o pojedyncze próby nieetycznego dorobienia pieniędzy. To nie zmienia faktu, że z takimi sytuacjami należy walczyć – mówi Oksana Pestrykova.

Kontrole ZUS nie wykazują nieprawidłowości

Zapytany o przypadki opiekunów pobierających więcej niż 10 świadczeń 800+, ZUS zapewnia, że nie widzi wielu takich sytuacji.

– W przypadku opiekunów ustanowionych przez sąd nie obserwujemy licznych przypadków przekroczenia liczby 10 dzieci. W jednym z takich przypadków przeprowadzona kontrola nie wykazała nadużycia. Osoba rzetelnie opiekowała się powierzoną jej grupą dzieci – informuje Karol Poznański, rzecznik prasowy Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.

ZUS podaje, że przy obsłudze spraw weryfikuje dane m.in. w rejestrach Straży Granicznej oraz w ewidencji małoletnich. Dzięki temu możliwe jest wykrywanie sytuacji, w których wnioskodawca opuścił Polskę. Taki mechanizm może ograniczać przypadki opiekunów, którzy wyjechali z kraju, ale trudniej wychwytuje sytuacje, gdy osoba mieszka w Polsce, a opieka ma jedynie formalny charakter.

– Departament Świadczeń dla Rodziny weryfikuje informacje dotyczące dzieci wszystkich narodowości, bez dyskryminacji. Nasze dane nie potwierdzają teorii, jakoby system był nadużywany przez jakąś konkretną nację. Samych nadużyć stwierdzamy niewiele, bo osoby niewidniejące w rejestrach po prostu nie otrzymują świadczenia – twierdzi Karol Poznański.

Część przepisów zmieniono już w marcu

Nie sposób dziś jednoznacznie określić skali ewentualnych nieprawidłowości. Część takich sytuacji może dotyczyć dzieci, które przed pełnoskalową inwazją Rosji na Ukrainę przebywały w ukraińskiej pieczy zastępczej. Jak wyjaśnia Zakład Ubezpieczeń Społecznych, jeśli małoletni przed przyjazdem do Polski znajdowali się w pieczy zastępczej w Ukrainie i przybyli wraz z osobą sprawującą nad nimi opiekę, sąd ustanawiał tę osobę opiekunem tymczasowym dla całej grupy dzieci.

Jak wskazują specjaliści zajmujący się migracją, rozwiązanie to rodziło problemy w sytuacjach, gdy dyrektorzy placówek – ustanowieni opiekunami tymczasowymi – zmieniali pracę albo chcieli czasowo wrócić do Ukrainy. Dlatego przepisy w tym zakresie zmieniono z początkiem marca. Obecnie wnioski o świadczenia dla dzieci przeniesionych z ukraińskich domów dziecka składa wyłącznie starosta lub upoważniony przez niego pracownik. To właśnie te osoby prowadzą także postępowania administracyjne w takich sprawach.

Główne wnioski

  1. Sąd wyznacza opiekuna tymczasowego dla dziecka z Ukrainy, kiedy dziecko pozostaje w Polsce, a rodzice nie są obecni w naszym kraju. Ma na to 72 godziny. ZUS informuje, że w styczniu 2026 r. spośród wszystkich 2,9 tys. opiekunów tymczasowych 2,6 tys. posiadało obywatelstwo ukraińskie, w tym 31 z nich pobierało 800+ na 10 i więcej dzieci.
  2. W niektórych przypadkach rodzice z Ukrainy są zmuszeni do znalezienia opiekuna tymczasowego spoza najbliższej rodziny. W sieci dzielą się informacjami na temat stawek i sposobu ich poszukiwań. Okazuje się, że w zamian za świadczenie 800+ niektórzy opiekunowie tymczasowi sprawują fikcyjną opiekę nad dziećmi z Ukrainy, mieszkając nawet w innych miastach. Istnieją wyspecjalizowane firmy, które pośredniczą w znalezieniu opiekuna tymczasowego. Jak wynika z wpisów na forach internetowych, niektóre osoby z bycia opiekunem tymczasowym zrobiły sobie sposób na podreperowanie budżetu domowego i za opiekę tymczasową, poza 800+, pobierają prawie 100 zł za każdą wizytę z dzieckiem u lekarza.
  3. Władze Krakowa przyznają, że istnieje problem z kontaktem z niektórymi opiekunami tymczasowymi, a przedstawiciele organizacji działających na rzecz współpracy polsko-ukraińskiej krytykują zjawisko fikcyjnych opiekunów prawnych. ZUS informuje, że kontrole opiekunów tymczasowych nie wskazują na nic niepokojącego. Ministerstwo rodziny informuje, że zjawisko to nie jest mu znane, ale jednocześnie pracuje nad uszczelnieniem kontroli opiekunów tymczasowych.