Cyfrowa rewolucja w biznesie. Polskie firmy czeka jeszcze długa droga
Choć świadomość tematu wśród przedsiębiorców jest duża, to wdrażanie sztucznej inteligencji w polskich firmach jest na początkowym etapie. Ale już teraz nawet niewielkie podmioty mają możliwość skorzystania z zaawansowanych mechanizmów wspierających biznes.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Co stanowi obecnie największą barierę w cyfrowej transformacji firm.
- Co ma wspólnego rozwój AI z gorączką złota.
- W jaki sposób automatyzacja wpływa na procesy sprzedażowe i księgowe.
Europa i Polska wciąż znajdują się na początku drogi we wdrażaniu rozwiązań biznesowych opartych na sztucznej inteligencji w porównaniu chociażby do Stanów Zjednoczonych czy Chin. Jednak rodzime firmy technologiczne już teraz masowo inwestują w edukację kadr oraz szkolą z obsługi algorytmów tysiące pracowników na wszystkich szczeblach. Jedną z barier towarzyszących transformacji technologicznej jest nie samo wdrożenie nowych rozwiązań, lecz koncentracja wyłącznie na informatycznych narzędziach, zamiast na celu, do jakiego zostaną użyte. A to wymaga nowego sposobu myślenia o zadaniach i pracy zespołów w nowych warunkach.
– W praktyce oznacza to, że trzeba na nowo wymyślić sposób pracy osób na większości stanowisk. McKinsey szacuje, że do 2030 roku 73 proc. stanowisk pracy będzie musiało być przeprojektowanych lub utworzonych od zera – uważa Zbigniew Rymarczyk, wiceprezes Comarchu, który był gościem XYZ podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.
Trzeba na nowo wymyślić sposób pracy osób na większości stanowisk. McKinsey szacuje, że do 2030 roku 73 proc. stanowisk pracy będzie musiało być przeprojektowanych lub utworzonych od zera.
Zaznacza jednocześnie, że odpowiedzialność za tę transformację nie spoczywa wyłącznie na firmach, ale i na branży technologicznej.
– Przemysł informatyczny wspólnie z biznesem powinien pracować nad tym, jak efektywnie te rozwiązania projektować. Inaczej będzie wyglądało rozwiązanie dla fabryki chemicznej, inaczej dla biura rachunkowego, firmy magazynowej, a jeszcze inaczej dla przedsiębiorstwa z produkcją w krótkich seriach. Komunikacja tych możliwości to na pewno jedna z dziedzin, w których jest sporo do zrobienia, ale nie jest to wyłącznie polski problem, lecz ogólnoświatowy – zauważa Zbigniew Rymarczyk.
Agentyzacja procesów i nowa era wydajności
Comarch od dwóch lat intensywnie inwestuje w rozwój AI, a ostatnio rozwija rozwiązania oparte na agentach.
– Koncentrujemy się na usprawnianiu procesów logistycznych, księgowych i sprzedażowych. Prowadzimy też szkolenia z efektywnego wykorzystania AI dla blisko 5 tys. pracowników – od programistów, przez działy sprzedaży i marketingu, aż po zarząd i radę nadzorczą – wyjaśnia Zbigniew Rymarczyk.
Wspomniana agentyzacja, czyli realizowanie niektórych procesów biznesowych przy pomocy wyspecjalizowanych algorytmów, staje się obecnie kluczowym trendem w AI. Cyfrowi asystenci nie są bynajmniej pieśnią przyszłości, lecz rozwiązaniami już funkcjonującymi w przemyśle i usługach. Jednym z popularnych zastosowań jest chociażby obsługa klienta. Jak zaznacza Zbigniew Rymarczyk, cyfrowi asystenci odpowiadają za obsługę ok. 60 proc. standardowych zapytań technicznych.
Ich największy potencjał optymalizacyjny drzemie w obszarach zawierających dużą ilość danych, takich jak logistyka czy księgowość.
– Budujemy agentów do procesów sprzedażowych. Jednym z nich, aktualnie przez nas testowanym, jest agent księgowy. Jest on w stanie przypisać odpowiednią kategorię do faktury kosztowej i na bazie przypisanej kategorii kolejny agent księguje daną fakturę korzystając ze schematu księgowego. To niesamowicie wzmacnia produktywność zespołów, bo pracownicy nie muszą tego robić manualnie, tylko oceniają, czy agent poprawnie przypisał kategorię i zaksięgował dokument – wyjaśnia Zbigniew Rymarczyk.
Biznes na rozdrożu i zmiana preferencji klientów
Przemysł technologiczny na całym świecie intensywnie poszukuje idealnych zastosowań dla sztucznej inteligencji, ale zdaniem wiceprezesa Comarchu to dopiero pierwszy etap tej rewolucji.
– Na razie zarabiają na niej producenci prądu i Nvidia, spółka o największej kapitalizacji na świecie. Gdyby porównać to do czasów gorączki złota w Kalifornii, to Nvidia byłaby ówczesnym producentem łopat i kilofów. Sukces transformacji nie zależy jednak od samego wygenerowania infrastruktury czy oprogramowania, lecz od ścisłej współpracy z biznesem i zrozumienia specyfiki konkretnej branży, by zastosować tam nową technologię – zaznacza Zbigniew Rymarczyk.
Gdyby porównać [rewolucję AI] do czasów gorączki złota w Kalifornii, to Nvidia byłaby ówczesnym producentem łopat i kilofów.
Co ciekawe, ewolucji ulegają również nawyki konsumenckie i sposoby prowadzenia negocjacji.
– Jedną z dziedzin, która wymagać będzie przeprojektowania, będzie chociażby sposób sprzedaży. Coraz częściej decyzje bowiem będą podejmowali nie ludzie, tylko automaty napędzane przez sztuczną inteligencję – dodaje wiceprezes Comarchu.
Globalny prestiż polskiej inżynierii
W tle tej globalnej rewolucji rysuje się historia awansu polskiej gospodarki i całego sektora informatycznego. Od czasów transformacji ustrojowej wizerunek krajowych przedsiębiorstw na rynkach zachodnich uległ znacznej poprawie i diametralnie zmienił swój charakter. Niegdyś polskie pochodzenie firmy bywało przeszkodą w budowaniu zaufania, dziś zaś szyld „Made in Poland” stanowi silny brand oznaczający wysoką jakość i innowacyjność.
– Jeszcze dwie dekady temu rozmowy o partnerstwie z właścicielami firm na Zachodzie zaczynały się od anegdotek na temat pracowników sezonowych zbierających jabłka w sadach. Teraz wygląda to diametralnie inaczej. Gdy podczas mojej ostatniej wizyty w Kopenhadze prezesi zachodnich firm produkujących oprogramowanie słyszeli, że jestem z Polski, byli bardzo zainteresowani naszą pracą, bo doskonale widzą tę dynamiczną zmianę – zauważa Zbigniew Rymarczyk.
Główne wnioski
- Wdrażanie sztucznej inteligencji w polskich przedsiębiorstwach znajduje się na wczesnym etapie, jednak rodzime firmy technologiczne intensywnie inwestują w edukację kadr. Główną barierą w transformacji nie jest brak narzędzi informatycznych, lecz konieczność całkowitego przeprojektowania dotychczasowych modeli pracy i funkcjonowania zespołów. Szacuje się, że do końca dekady zdecydowana większość stanowisk będzie wymagała gruntownych zmian lub stworzenia od podstaw.
- Przyszłością optymalizacji biznesowej staje się agentyzacja, czyli delegowanie powtarzalnych procesów wyspecjalizowanym algorytmom. Cyfrowi asystenci z powodzeniem przejmują już rutynowe zadania w obszarach obsługi klienta, logistyki oraz księgowości. Sukces tych wdrożeń zależy jednak od ścisłej współpracy branży technologicznej z konkretnymi sektorami gospodarki w celu precyzyjnego dostosowania rozwiązań do ich unikalnej specyfiki.
- Globalna rewolucja technologiczna zbiega się ze znaczącym awansem wizerunkowym polskiej branży informatycznej na rynkach międzynarodowych.
Artykuł powstał na zlecenie Comarchu.
