Firmy znów inwestują, leasing bije rekordy. „Powinien być oczkiem w głowie bankowców”
Rynek leasingu ma za sobą rekordowy marzec, a bankowe grupy coraz mocniej walczą o klientów. Szefowie firm leasingowych wskazują, które obszary rosną najszybciej, co napędza popyt i dlaczego leasing może stać się jednym z najważniejszych motorów finansowania inwestycji w Polsce.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Jaka jest łączna wartość finansowania ruchomości w okresie od stycznia do kwietnia 2026 r.
- Jakie bariery utrudniają firmom leasingowym finansowanie transportu ciężkiego?
- Dlaczego pojawienie się nowych marek samochodów z Chin stanowi szansę dla grup bankowych?
Rynek leasingu w Polsce ma się dobrze. Według Związku Polskiego Leasingu (ZPL), samorządu zrzeszającego instytucje w sektorze, po 8-procentowym wzroście finansowania w 2025 r., pierwsze miesiące 2026 r. przynoszą przyspieszenie. Od stycznia do kwietnia 2026 r. łączna wartość finansowania ruchomości (leasing i pożyczki), czyli głównie pojazdów, maszyn i urządzeń sięgnęła 36,2 mld zł. Była tym samym o 10,1 proc. wyższa niż przed rokiem.
Grupy bankowe mają duże leasingowe ambicje
Wzrosty napędza segment pojazdów, który rośnie w ujęciu rok do roku o 11,5 proc. Odpowiada za niemal trzy czwarte całego portfela. Segment pojazdów osobowych urósł przez cztery miesiące o 9,1 proc., a ciężkich, czyli powyżej 3,5 t o 21,9 proc. Finansowanie maszyn i urządzeń zwiększyło się 6 proc., a sprzętu i oprogramowania IT o 14,3 proc.
Grupy bankowe widzą trendy, dlatego mają coraz większe ambicje w tym obszarze. Przekonaliśmy się o tym podczas prezentacji strategii poszczególnych graczy. VeloBank celuje w czterokrotne zwiększenie sprzedaży leasingu. ING Lease z kolei zapowiada walkę o co najmniej trzecią pozycję na szybko rosnącym rynku. Pekao Leasing chce podwoić liczbę nowych klientów i być w TOP3 sektora. Będący liderem tego segmentu PKO Leasing zamierza zwiększyć swoje udziały z 13,9 do 16 proc. do 2027 r., a Alior Leasing stawia na wzrost portfela leasingowego z 7 do 10 mld zł do 2028 r.
Cezary Raczyński, były prezes mLeasing nie jest zaskoczony mocniejszym uwzględnianiem leasingu w strategiach grup bankowych. Jego zdaniem firmy leasingowe powinny być teraz oczkiem w głowie bankowców.
– Branża ma przed sobą świetne 5-7 lat. Po słabszym styczniu i lutym, mamy rekordowy marzec, a druga połowa roku może być bardzo dobra. To sprawia, że w 2026 r. sektor powinien znowu zanotować dwucyfrową dynamikę wzrostu – przekonuje nasz rozmówca.
Styczeń był słabszy, ale marzec wręcz rekordowy
W podobnym tonie wypowiadają się inni menedżerowie. Tomasz Bogus, prezes PKO Leasing przyznaje, że marzec zakończył się nie tylko rekordem dla branży, ale był też najlepszym miesiącem w historii PKO Leasing pod względem wartości nowego biznesu.
– W I kw. 2026 r. najszybciej rozwijaliśmy się w segmencie maszyn i urządzeń oraz agro, osiągając 1,16 mld zł wartości finansowania przy dynamice wzrostu na poziomie 32,9 proc. rok do roku. To blisko czterokrotnie wyższej niż tempo wzrostu całego rynku. Wpłynęła na to transakcja z KGHM International Ltd na finansowanie maszyn i urządzeń w kopalni miedzi w Nevadzie o wartości ponad 120 mln dolarów. To jedna z największych transgranicznych umów w historii polskiego leasingu – zaznacza nasz rozmówca.
Optymizmu nie brakuje też Andrzejowi Krzemińskiemu, prezesowi Pekao Leasing. Zaczyna od wskazania, że w styczniu branża odczuwała grudniowe zamykanie budżetów, a także wpływ większej liczby dni wolnych. Kolejne miesiące ocenia już bardziej pozytywnie.
Liderzy wzrostu zwiększają sprzedaż o 16-27 proc.
– Widzimy wzrastającą aktywność inwestycyjną firm, szczególnie w segmencie małych i średnich firm (MŚP). To ciekawe zjawisko, ponieważ historycznie to firmy mikro były podstawowym segmentem korzystającym z leasingu – twierdzi prezes Pekao Leasing.
Najszybciej w firmie rośnie segment samochodów osobowych, zwłaszcza niskoemisyjnych i flotowych. Wynika to z lepszej dostępności aut i wzrostu decyzyjności przedsiębiorców po okresie niepewności gospodarczej. Bardzo dobrze wypada segment maszyn i urządzeń. Firmy wracają do inwestycji zwiększających efektywność i automatyzację produkcji, a dodatkowym impulsem są środki unijne i oczekiwania dotyczące startu projektów infrastrukturalnych i energetycznych.
Inni gracze też mają się czym pochwalić. Anna Wiśniewska, prezes VeloLeasing ujawnia, że firma w segmencie pojazdów lekkich notuje dużo wyższe wzrosty niż rynek. W segmencie aut do 3,5 tony rośnie o 15 proc. rok do roku, czyli niemal dwukrotnie szybciej niż rynek.
Dobre wyniki ma Alior Leasing, którego sprzedaż zwiększa się o 27 proc. rok do roku. mLeasing podnosi sprzedaż o 16 proc., a Millennium Leasing o 12 proc.
Pojazdy do 3,5 t.: rynek napędzają chińskie auta ...
Nasi rozmówcy są przekonani, że kolejne kwartały powinny przynieść utrzymanie pozytywnych trendów. ZPL szacuje, że wartość inwestycji sfinansowanych przez branżę w 2026 r. wyniesie niemal 130 mld zł, czyli będzie o 9 proc. wyższa niż przed rokiem.
– Trend będzie wspierany silnym popytem konsumpcyjnym, uruchamianiem pieniędzy unijnych i stopniową poprawą eksportu – precyzuje Monika Constant, prezes ZPL.
Cezary Raczyński zwraca uwagę na segment aut do 3,5 t, zwłaszcza na pojazdy elektryczne i chińskie. Wskazuje, że o ile rejestracje aut będą rosły o 7 proc. średniorocznie, to w obszarze aut chińskich będzie to nawet 40 proc. Stwarza to duże szanse dla polskiego rynku leasingu. Powód?
– Chińscy producenci nie mają w Polsce własnych firm leasingowych [captive – red.] tak jak koncerny europejskie. W efekcie leasing tych aut będzie udzielany w dużym stopniu przez grupy bankowe. To dla nich duża szansa, ale i zakład o przyszłość, bo takich marek pojawia się bardzo wiele. Pytanie, ile z nich zostanie tu na dłużej i odniesie sukces – komentuje były prezes mLeasing.
Tomasz Bogus zgadza się, że marki chińskie będą motorem napędowym w segmencie lekkich pojazdów. Zauważa, że sukcesywnie zwiększają one udział w sprzedaży aut.
... i rosnąca rola wynajmu długoterminowego
Prezes PKO Leasing zwraca dodatkowo uwagę na rosnącą rolę wynajmu długoterminowego. Dostrzega zmianę podejścia klientów, którzy coraz częściej wolą użytkować niż posiadać. Krótsze cykle wymiany pojazdów i chęć ciągłego użytkowania nowego auta pomagają temu trendowi. Wierzy, że ostatecznie segment finansowania pojazdów do 3,5 t urośnie o kilka, maksymalnie kilkanaście procent rok do roku.
O rosnącym zainteresowaniu wynajmem mówi też Andrzej Krzemiński. Zwraca jednak uwagę na inne czynniki: w przypadku samochodów osobowych kluczowe znaczenie ma poprawa dostępności pojazdów, ale też finansowanie flot i postępująca transformacja w kierunku elektromobilności.
Cezary Raczyński natomiast radzi spojrzeć na rynek samochodów dostawczych do 3,5 t. Jego zdaniem segment ma spory potencjał, jeśli weźmie się pod uwagę, że takie pojazdy są wykorzystywane do dowożenia zamówionych w e-commerce produktów z magazynu do nabywcy.
– Szczególny potencjał mają samochody dostawcze nowe, jedno- i dwuletnie, które są wykorzystywane w e-commerce. Rynek e-commerce notuje dwucyfrowe wzrosty rok do roku, a jednocześnie leasing tych aut jest dość wolny. Rynek ma ogromny potencjał, ale wydaje się, że nie ma jeszcze produktu, który finansowałby takie auta – przekonuje były prezes mLeasingu.
Pojazdy ciężkie: dobre tempo, zagrożeniem regulacje
Nasi rozmówcy zwracają ponadto uwagę na przyspieszenie w segmencie pojazdów ciężkich. W pierwszym kwartale segment urósł o 19 proc. rok do roku. Na trendzie chce skorzystać VeloLeasing. Jego szefowa – Anna Wiśniewska – zapowiada, że firma w 2026 r. wejdzie w aktywne finansowanie tego obszaru. Na przełomie roku leasingodawca uruchomił ofertę leasingu dla transportu ciężkiego w euro. Zamierza je dalej rozwijać.
– Transport ciężki od początku roku rośnie w dobrym tempie i nie przeszkadza mu presja kosztowa. To efekt odroczonego popytu z lat 2023-2024. Firmy transportowe wracają do inwestycji, odbudowują floty, a poprawiające się stawki frachtowe zwiększają przewidywalność ich działalności – dodaje Tomasz Bogus.
Cezary Raczyński ocenia, że zagrożeniem dla rynku są regulacje. Chodzi o to, że transport ciężki, ale też i międzynarodowy charakteryzują się systemowo mniejszą dyscypliną płatniczą. Mówiąc wprost, częściej zalegają z opłatami. Firmy leasingowe rozumieją specyfikę tego sektora, bo w przypadku ewentualnej windykacji należności poziom odzysku przekracza 80 proc.
– Obecnie jednak regulacje europejskie nakładają na firmy leasingowe identyczne wymogi jak na banki. Stąd dużo mniejsza elastyczność w stosunku do specyfiki sektora, który stanowi krwiobieg gospodarki. Widzę tu przestrzeń dla produktów, które wspierałyby ten sektor – mówi menedżer.
Zdaniem Moniki Constant, w kolejnych miesiącach wyniki segmentu będą w dużym stopniu uzależnione od sytuacji geopolitycznej. Chodzi głównie o rozwój sytuacji na Bliskim Wschodzie.
Maszyny: segment skorzysta ze środków z UE ...
Według byłego prezesa mLeasingu wiele firm stara się też zwiększyć swoją obecność w obszarze maszyn i urządzeń. To szeroki segment, który rozwija się w silnej korelacji z dynamiką inwestycji.
– A programów rozwojowych pojawia się na horyzoncie najbliższych lat bardzo wiele: projekt elektrowni jądrowej, rewitalizacja linii kolejnych, kolej dużych prędkości, program SAFE. Sama transformacja energetyczna jest szacowana na 200 mld euro w perspektywie 10 lat. Szczególny popyt w tym obszarze może dotyczyć maszyn związanych z sektorem budowlanym – wskazuje menedżer.
Ten optymizm podziela Tomasz Bogus. Jego zdaniem finansowanie maszyn i urządzeń przyspieszy dzięki uruchomieniu środków z Krajowego Planu Odbudowy (KPO). ZPL szacuje, że wydatki inwestycyjne finansowane z funduszy UE mogą wynieść tylko w 2026 r. 182 mld zł wobec 63 mld zł rok wcześniej. Według prezesa PKO Leasing to potężny impuls dla inwestycji prywatnych.
... i inwestycji w transformację energetyczną
– Spodziewamy się poprawy na rynku maszyn budowlanych po trudnym 2025 r. Ważnym kierunkiem są też OZE [odnawialne źródła energii – red.], w tym magazyny energii, a także finansowanie szeroko pojętego IT. Pozycję PKO Leasing w tym segmencie wzmacnia uruchomiony w styczniu nowy budżet 1,07 mld zł w programie InvestEU. To największa pula unijnych gwarancji na polskim rynku leasingowym – wskazuje Tomasz Bogus.
Cezary Raczyński również wspomina o transformacji energetycznej. Według raportu Banku Gospodarstwa Krajowego (BGK) udział OZE w produkcji energii elektrycznej w 2025 r. osiągnął 30 proc., a do 2030 r. udział ten ma wzrosnąć do 52 proc. To oznacza spore inwestycje.
– Natomiast te formy produkcji energii charakteryzują się cyklicznością dobową oraz są zależne od pogody. Dlatego, aby zapewnić stabilność sieci przesyłowej, pojawi się m.in. popyt na finansowanie magazynów energii jako projektów stand alone [samodzielnych – red.], ale również na potrzeby własne przedsiębiorstw, aby mogły wykorzystać arbitraż cenowy – twierdzi Cezary Raczyński.
Andrzej Krzemiński potwierdza, że inwestycje związane z transformacją energetyczną będą napędzać popyt w kolejnych latach. Jego zdaniem trend ten będzie wspierać dodatkowo modernizacja parków maszynowych, automatyzacja i cyfryzacja.
TOP10 sektora kontroluje 80 proc. rynku leasingu
Największym graczem na rynku leasingu pozostaje PKO Leasing, który w I półroczu 2025 r. (to ostatnie dane podane przez ZPF, ponieważ organizacja publikuje statystyki z sześciomiesięcznym opóźnieniem) udzielił finansowania na 7,82 mld zł. Na drugim miejscu plasuje się Europejski Fundusz Leasingowy (EFL) z grupy Credit Agricole, który ma na koncie 5,05 mld zł finansowania. Podium zamyka Erste Leasing (4,33 mld zł).
– Dziesięć największych firm leasingowych ma 80 proc. rynku, a TOP6 realizuje 60 proc. biznesu. Sądzę, że efekty skali: łatwość wchodzenia w krajowe partnerstwa ze sprzedawcami, możliwość długofalowego inwestowania i rozwoju nowych obszarów, pogłębią to zjawisko – komentuje Cezary Raczyński.
W branży widać rosnącą konkurencję na marże
Cezary Raczyński wskazuje, że w branży leasingowej coraz mocniej widać walkę cenową. Trwa od końca 2024 r., czemu sprzyja właśnie walka o udziały rynkowe grup bankowych.
– Widać mocną konkurencję, ale to nic nowego. Intensywna rywalizacja utrzymuje się np. w segmencie maszyn budowlanych oraz captive. Warto zwrócić uwagę na dwa równoległe zjawiska. Pierwsze polega na tym, że część firm leasingowych agresywnie rywalizuje wysokością marży. Drugie – mamy do czynienia z nadpodażą samochodów i rosnącą aktywnością fabrycznych captive'ów, które organizują promocje dotyczące zarówno ceny zakupu samochodu, jak i samej oferty finansowania. Przy obecnej presji cenowej w segmencie automotive największą przewagę mają firmy, które zagwarantowały sobie silne relacje z importerami – współprace w formule captive i tzw. fabryczne captive'y – dodaje Tomasz Bogus.
W podobnym tonie wypowiada się Andrzej Krzemiński. Jego zdaniem konkurencja na rynku leasingowym jest już bardzo silna i może być jeszcze bardziej widoczna.
– Nie uważam jednak, że rynek będzie konkurował tylko marżą. Oczywiście presja cenowa będzie obecna, ale coraz większe znaczenie ma efektywność pozyskania i utrzymania klienta. Przewagę będą miały instytucje, które potrafią skutecznie wykorzystywać synergie w grupach bankowych, analizować dane klientów i oferować kompleksowe rozwiązania – wskazuje nasz rozmówca.
VeloLeasing, który dopiero niedawno zadebiutował na rynku, pomimo dużej konkurencji i konsolidacji branży, nadal widzi potencjał do wzrostów. Zdaniem Anny Wiśniewskiej firmom trudno wyróżnić się ofertą, dlatego na decyzję klientów będą wpływać czynniki behawioralne, jak szybkość decyzji, prostota procesu, zdalny proces sprzedaży, czy partnerstwa z bankami.
Główne wnioski
- Rynek leasingu w Polsce dynamicznie rośnie, a motorami tego wzrostu są segment pojazdów oraz inwestycje sektora MŚP. W okresie od stycznia do kwietnia 2026 r. wartość finansowania zwiększyła się o 10,1 proc. rok do roku, osiągając poziom 36,2 mld zł. Eksperci prognozują utrzymanie dwucyfrowej dynamiki i świetną koniunkturę przez najbliższe 5-7 lat.
- Grupy bankowe masowo zwiększają swoje ambicje i intensywnie konkurują o udziały w rynku leasingowym. Czołowi gracze planują nawet kilkukrotne wzrosty sprzedaży lub podwojenie liczby klientów, co wywołuje silną wojnę cenową i presję na marże. Rynek jest przy tym mocno skonsolidowany – dziesięć największych firm kontroluje aż 80 proc. całego sektora.
- Nowe trendy, takie jak elektromobilność, popularność marek chińskich oraz środki z KPO, wyznaczają kierunki rozwoju branży. Brak własnych instytucji finansujących u producentów z Chin otwiera przestrzeń dla polskich banków, natomiast napływ funduszy unijnych stymuluje zakupy maszyn i rozwój OZE. Równolegle rośnie znaczenie wynajmu długoterminowego oraz cyfryzacji samych procesów obsługi klienta.