Kategoria artykułu: Biznes

Mlekpol ma plan inwestycyjny za 1 mld zł. „W tym roku skupimy ponad 2 mld litrów mleka”

Rynek mleka w Polsce rośnie ok. 1-2 proc. rocznie. Spółdzielnia Mleczarska Mlekpol chce rozwijać się szybciej i rosnąć o kilka do kilkunastu proc. rocznie. Mimo wytycznych UE i niepewności rynku. Zdaniem ekspertów to stress test dla sektora.

- Istnieje jeszcze wiele krajów, w których mleko nadal stanowi podstawę diety i wyżywienia, tam siłą rzeczy notowany jest wzrost. Stąd nasz coraz intensywniejszy rozwój eksportu w Azji i Afryce - mówi Małgorzata Cebelińska, wiceprezes zarządu Spółdzielni Mleczarskiej Mlekpol/ fot. materiały prasowe SM Mlekpol
– Jest wiele krajów, w których mleko stanowi podstawę diety i wyżywienia. Stąd nasz coraz intensywniejszy rozwój eksportu w Azji i Afryce – mówi Małgorzata Cebelińska, wiceprezes zarządu Spółdzielni Mleczarskiej Mlekpol. Fot. materiały prasowe SM Mlekpol

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Jaka jest diagnoza polskiego rynku produkcji i przetwórstwa mleka.
  2. Jakie szanse i zagrożenia na rynku mleczarskim widzi Mlekpol.
  3. Jaki jest plan inwestycyjny i strategia rozwoju Spółdzielni Mleczarskiej Mlekpol.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Cały rynek nabiałowy w Polsce jest wart ok. 37,3 mld zł. Spółdzielnia Mleczarska Mlekpol generuje rocznie ok. 7,6 mld zł przychodów ze sprzedaży. Pod względem sprzedaży wyprzedzają ją Mlekovita i Polmlek, których przychody przekraczają 10 mld zł.

– O ile pierwsze półrocze 2025 r. zapowiadało się obiecująco, to w drugiej części roku nastąpiło pogorszenie koniunktury. Głównie w związku ze wzrostem podaży surowca. Większa dostępność mleka spowodowała natychmiastową presję cenową ze strony odbiorców i detalistów, co negatywnie wpłynęło na wyniki w drugim półroczu. Choć wypracowaliśmy zysk, sytuacja mogła wyglądać lepiej. Ze względu na zawirowania geopolityczne oraz rosnące koszty produkcji i przetwórstwa dzisiaj trudno powiedzieć, jak ten rok się potoczy – tłumaczy Małgorzata Cebelińska, wiceprezes zarządu Spółdzielni Mleczarskiej Mlekpol. 

Rynek mleka – diagnoza

Rynek mleka w Polsce rośnie ok. 1-2 proc. rocznie.

– Kluczowy jest dla nas rozwój na polskim rynku. Zarówno przez rozwój organiczny, jak i przez łączenie się z innymi spółdzielniami mleczarskimi. To może zaowocować umocnieniem tego modelu działalności i wykorzystaniem potencjału innych polskich marek spożywczych. Chcemy nadal rozwijać się szybciej niż rynek. Rośniemy rocznie o kilka do kilkunastu procent. Perspektywy są obiecujące, ponieważ opieramy się na mocnych fundamentach. W tym roku szacujemy, że skupimy od naszych dostawców, którzy są jednocześnie udziałowcami spółdzielni, o ok. 4 proc. więcej mleka niż przed rokiem, czyli po raz kolejny ponad 2 mld litrów – zapewnia Małgorzata Cebelińska.

Liczba rolników prowadzących gospodarstwa mleczne się zmniejsza, ale jednocześnie z roku na rok rośnie skala produkcji. Obecnie z Mlekpolem współpracuje ok. 7300 dostawców.    

– Droga energia oraz rosnące wymagania regulacyjne stanowią ogromne wyzwanie dla rolnictwa w całej Europie. W najbliższych latach wysokie koszty związane z hodowlą i niepewność rynkowa mogą doprowadzić do sytuacji, w której wielu producentów rolnych po prostu nie poradzi sobie finansowo – wyjaśnia Małgorzata Cebelińska.

Zdaniem eksperta

Diagnoza rynku mleka. Rok 2026 to stress test dla naszego sektora

To jest rok przełomowy. Z jednej strony w 2025 r. mieliśmy bardzo dobre wyniki eksportu, z drugiej ceny mleka dla rolników malały. W mojej opinii cztery czynniki będą definiowały ten rok.

Po pierwsze globalny rynek. Niepewność odnośnie notowań GDT (Global Dairy Trade) od początku 2026 r., sytuacja na Bliskim Wschodzie, która powoduje, że ceny energii dla Unii Europejskiej rosną o około 500 mln euro dziennie. To ponad 27 mld euro w 60 dni. Ta sytuacja przekłada się na niskie ceny płacone rolnikom. Więksi producenci mleka zapewne przetrwają ten kryzys, mniejsi i szczególnie ci z kredytami, mogą mieć kłopoty.

Po drugie kumulacja umów handlowych UE. Mamy umowy z krajami Mercosur, Australią, toczą się prace nad akceptacją umowy z USA. Żadna z tych umów oddzielnie nie oznacza bezpośredniego zagrożenia dla mleczarstwa, ale realny kanał oddziaływania to działanie pośrednie – wzrost podaży mleka w proszku i masła z Argentyny i Brazylii na rynkach Niemiec, Niderlandów, Francji obniża ceny, wg których polskie mleczarnie eksportują do Unii. A do UE idzie około 73 proc. naszego eksportu mleczarskiego.

Po trzecie Chiny. Od lutego 2026 r. obowiązują pięcioletnie cła antysubsydyjne na wybrane unijne produkty mleczne. Co prawda stawki są niższe niż zapowiadane 42,7 proc. i to jest sygnał deeskalacyjny ze strony Pekinu, ale mimo wszystko ten perspektywiczny rynek jest dla nas ograniczony.

Po czwarte koszty regulacyjne. UC100, czyli Rozszerzona Odpowiedzialność Producenta, wg koncepcji ministerstwa klimatu oznacza wzrost kosztów dla naszych zakładów przetwórczych o kilkaset procent. Kluczowe jest dla nas trwałe wyłączenie napojów na bazie mleka z systemu kaucyjnego – nad tym jako ZPPM aktywnie pracujemy. Do tego dochodzą inne akty prawne związane z polityką klimatyczną UE – wytyczne interpretacyjne KE do dyrektywy o opakowaniach PPWR z kwietnia 2026, raportowanie CSRD i należyta staranność w łańcuchu dostaw CSDDD, dyrektywa CER z terminem identyfikacji podmiotów krytycznych w lipcu 2026.

Jakoś tak się składa, że jedno pozostaje niezmienne – systematyczny wzrost kosztów działalności przy stosunkowo niskiej rentowności. Rok 2026 to stress test dla naszego sektora. Z tym że nie jest to test złej koniunktury, bo zawsze mieliśmy lepsze i gorsze lata. Jest to test tego, czy potrafimy mówić, jako branża, jednym głosem w sprawach regulacyjnych, gdzie naprawdę rozstrzygają się koszty w następnych latach.

Mlekpol – duże inwestycje

Mlekpol jest w trakcie dużych inwestycji. 

– Jednym z ważniejszych projektów jest rozpoczęta w zeszłym roku rozbudowa zakładu w Grajewie, obejmująca część produkcyjną przeznaczoną do konfekcjonowania serów. Inwestycja ta zaplanowana została na cztery lata, od 2025 do 2029 r. – mówi Małgorzata Cebelińska. 

Obecnie Mlekpol pakuje dziennie ok. 100 ton sera. Dzięki inwestycji możliwości te jeszcze wzrosną.

– Planujemy też budowę magazynu wysokiego składowania. Będzie to w pełni zautomatyzowany obiekt, który pozwoli ograniczyć pracę ręczną i usprawni procesy logistyczne. Realizujemy też inne inwestycje związane z automatyzacją, cyfryzacją i wykorzystaniem narzędzi sztucznej inteligencji. Przykładem jest produkcja mleka UHT, gdzie procesy są już w dużym stopniu kontrolowane przez systemy oparte na AI. To obecnie najbardziej zaawansowany technologicznie obszar w naszej działalności. W perspektywie 3-5 lat planujemy przeznaczyć 1 mld zł na inwestycje – zapewnia Małgorzata Cebelińska. 

Czy w związku z automatyzacją planowana jest redukcja kadry?

– Nasze potrzeby kadrowe stale rosną. Zmieni się jednak charakter pracy, ponieważ dążymy do redukcji pracy typowo fizycznej. Za to pojawia się więcej zadań związanych z obsługą urządzeń i nadzorem nad nimi oraz z zarządzaniem procesami. Tym samym rośnie i rosnąć będzie zapotrzebowanie na specjalistów z wykształceniem technicznym – mówi Małgorzata Cebelińska. 

Obecnie Mlekpol zatrudnia ponad 3 tys. osób.  

Warto wiedzieć

Mlekpol w liczbach

Historia Mlekpolu sięga 1976 roku, kiedy to rozpoczęto budowę Zakładu Produkcji Mleczarskiej w Grajewie. Dzisiaj Mlekpol dysponuje 12 zakładami produkcyjnymi. W portfolio Mlekpol ma takie marki jak m.in.: Łaciate, Milko, Rolmlecz czy Maślanka Mrągowska.

Fundamentem działalności Mlekpolu jest masowa produkcja: mleka, serów, masła, śmietany oraz produktów UHT. Istotnym obszarem są również produkty proszkowe, które w dużym stopniu trafiają na eksport. Firma widzi duży potencjał w produktach o wyższej wartości dodanej, przede wszystkim wysokobiałkowych, funkcjonalnych oraz bez laktozy. Ta ostatnia kategoria stanowi już około 10 proc. rodzimego rynku mleka.

Konsumpcja tradycyjnego płynnego mleka od kilku lat sukcesywnie spada. Na tym tle wyróżnia się jednak segment mleka smakowego, którego dynamika wzrostu rok do roku sięga nawet kilkudziesięciu procent.

XYZ za Mlekpol

Kierunek eksport

Polska jest dziś trzecim producentem mleka w Unii Europejskiej. Eksport produktów mleczarskich osiąga wartość blisko 4 mld euro rocznie. Mimo wielu wyzwań globalne zapotrzebowanie na produkty mleczne wzrasta. Dlatego istotnym kierunkiem rozwoju Mlekpolu jest dalszy rozwój eksportu. Szczególnie na rynkach, gdzie z różnych względów konsumpcja nabiału rośnie, a lokalna produkcja jest niewystarczająca. Dzisiaj eksport stanowi ok. 30 proc. całej sprzedaży Mlekpolu.

– Nasze produkty dostarczamy do ponad 100 krajów na całym świecie. Priorytetem pozostaje Europa. Bliskość geograficzna sprawia, że logistyka w obrębie naszego kontynentu jest prostsza i szybsza. Sprzedaż płynnego mleka spożywczego jest trudniejsza w krajach rozwiniętych. Ta kategoria nie rozwija się już tak jak kiedyś, gdy było ono podstawą działalności prawie każdej mleczarni. Jest jeszcze wiele krajów, w których mleko nadal stanowi podstawę diety i wyżywienia, tam siłą rzeczy notowany jest wzrost. Stąd nasz coraz intensywniejszy rozwój eksportu w Azji i Afryce – wylicza Małgorzata Cebelińska. 

Wyzwanie dystrybucja

Istotną kwestią, dla producentów mleka i jego przetworów, jest dzisiaj obecność na półce sklepowej. Dystrybucja detaliczna w obecnym układzie rynku w Polsce stanowi bardzo duże wyzwanie.

– Proces wejścia z produktem na półkę wymaga dziś spełnienia wielu warunków i dopasowania się do realiów funkcjonowania sieci. Kluczowe jest, aby produkty mogły pojawiać się w sklepach największych detalistów. W praktyce jest to bardzo trudne, ponieważ dostępna tam przestrzeń półkowa jest ograniczona. Z jednej strony mamy dużą liczbę producentów i wiele nowych pomysłów. Z drugiej fakt, że sieci w znacznym stopniu koncentrują się na rozwijaniu oferty marek własnych. Rywalizacja o miejsce na półce jest bardzo intensywna, a możliwość wprowadzenia nowego produktu ograniczona. Sieci mają swoje limity w poszczególnych kategoriach nabiałowych, najczęściej faworyzując markę własną – mówi Małgorzata Cebelińska. 

Mlekpol produkuje private label dla sieci handlowych, także poza Polską, a dominującym produktem jest pod tym względem mleko.    

– W niektórych krajach marki dystrybutorów są na tyle silne, że zamiast budować obecność na rynku od podstaw, podejmujemy współpracę z doświadczonymi partnerami handlowymi. Takie działanie pozwala szybciej osiągnąć efekty sprzedażowe – dodaje Małgorzata Cebelińska. 

Zdaniem Marcina Hydzika, prezesa zarządu Związku Polskich Przetwórców Mleka, to, że duzi polscy przetwórcy produkują równocześnie marki własne dla sieci i własne marki konsumenckie, nie jest sprzeczne.

– To jest racjonalna decyzja biznesowa konkretnego zakładu. Brand jest w pozycji słabszej tam, gdzie konsument traktuje produkt jako substytut. Tu produkt jest standaryzowany, decyzja zakupowa zapada na podstawie ceny, a lojalność w stosunku do marki jest znikoma. Marka producenta wygrywa tam, gdzie są cztery elementy: bariera technologiczna producenta, produkty z chronionym oznaczeniem geograficznym i lokalne wyroby, produkty wysoko innowacyjne i funkcjonalne oraz zaufanie konsumentów. Wszystkie te elementy można zniszczyć złą polityką promocyjną i głębokimi obniżkami i promocjami w rodzaju „4 za 1”, które uczą konsumenta, że prawdziwa cena jest 50 proc. niższa. Realny model dla średniego polskiego przetwórcy to nie brand albo marka własna, tylko podwójna gra. Marka własna dla wolumenu, przewidywalności i absorpcji mocy produkcyjnych, własny brand dla marży i pozycjonowania na rynku – zapewnia Marcin Hydzik.

Główne wnioski

  1. Cały rynek nabiałowy w Polsce jest wart ok. 37,3 mld zł. Spółdzielnia Mleczarska Mlekpol generuje rocznie ok. 7,6 mld zł przychodów ze sprzedaży. Pod względem sprzedaży wyprzedzają ją Mlekovita i Polmlek, których przychody przekraczają 10 mld zł.
  2. W perspektywie 3-5 lat Mlekpol planuje przeznaczyć 1 mld zł na inwestycje związane z automatyzacją, cyfryzacją oraz wykorzystaniem narzędzi sztucznej inteligencji.
  3. Dzisiaj eksport stanowi ok. 30 proc. całej sprzedaży Mlekpolu.