TOP CHARITY ChangeMAKERS 2026. Afryka nie oczekuje patronatu, lecz partnerstwa
Od sztucznej inteligencji po przyszłość Afryki – TOP CHARITY ChangeMAKERS 2026 stało się forum rozmów o kierunkach globalnego rozwoju. Szczególny charakter wydarzeniu nadała pierwsza w historii wizyta w Polsce Króla Asante Otumfuo Nana Osei Tutu II, a także udział Åsy Regnér, zastępczyni dyrektora generalnego UNESCO.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Jakie globalne trendy (AI, geopolityka, Afryka, bezpieczeństwo) kształtują dziś debatę o przyszłości gospodarki i społeczeństw.
- Jak liderzy biznesu, polityki i kultury definiują przyszłość relacji Afryka-Europa.
- W jaki sposób sztuczna inteligencja wpływa na rozwój gospodarczy, kreatywność i sektor publiczny i jak zmienia się podejście do bezpieczeństwa – od militarnego po żywnościowe, energetyczne i technologiczne.
Tegoroczna edycja TOP CHARITY ChangeMAKERS 2026, która miała miejsce w Pałacu Zamoyskich przy ulicy Foksal, przebiegała pod hasłem The Age od Reimagination. Art., Business and Philanthropy.
Celem konferencji było połączenie perspektyw liderów polityki, gospodarki, technologii i sektora społecznego w celu przedyskutowania roli sztucznej inteligencji, odpowiedzialnego przywództwa oraz geopolityki, ze szczególnym uwzględnieniem relacji afrykańsko-europejskich.
Zaufanie jako fundament globalnego porządku
Wydarzenie zainaugurowała zastępczyni dyrektora generalnego UNESCO Åsa Regnér z wystąpieniem o roli partnerstw publiczno-prywatnych oraz konieczności budowania zaufania w obliczu globalnych konfliktów i zmian klimatycznych.
– Zaufanie powstaje wtedy, gdy ludzie widzą, że instytucje skutecznie realizują swoje zadania i działają na rzecz obywateli, a nie we własnym interesie. Buduje się je również przez podejmowanie decyzji opartych na dowodach, przejrzystości i faktach, a nie na dezinformacji czy tzw. alternatywnych faktach – przekonywała Åsa Regnér.
Podkreśliła, że społeczności muszą mieć poczucie, że instytucje pracują na rzecz równości, zamiast pogłębiać istniejące nierówności. Wspominała w tym kontekście o działaniach UNESCO w powstrzymywaniu dezinformacji oraz nieetycznego wykorzystywania mediów społecznościowych i sztucznej inteligencji.
Åsa Regnér zwróciła też uwagę na drugi kluczowy obszar działań UNESCO – rozwój Afryki oraz wzmacnianie pozycji kobiet. Zaznaczyła, że kontynent dysponuje ogromnym potencjałem społecznym i gospodarczym, jednak jego wykorzystanie wciąż ograniczają nierówności w dostępie do edukacji i możliwości rozwoju.

Afryka i Europa: nowe otwarcie relacji
Wydarzenie uświetniła wizyta Otumfuo Osei Tutu II, 16. Króla Asante z Ghany, który w swoim wystąpieniu podkreślił, że Afryka nie oczekuje patronatu, lecz partnerstwa opartego na innowacjach.
– Polska wie, co znaczy bronić swojej tożsamości. Polska wie, co znaczy podnieść się po przeciwnościach losu. Polska zna wartość odwagi, wiary, rodziny, poświęcenia i godności narodowej. Afryka również zna te wartości. (...) Nasze historie nie są identyczne, ale wzajemnie ze sobą rezonują – powiedział Otumfuo Osei Tutu II.
Jak podkreślił, Polska doświadczyła okupacji, podziałów, wojny i odbudowy, a Afryka doświadczyła niewolnictwa, kolonializmu, wyzysku oraz wciąż trwającej walki o sprawiedliwość gospodarczą. Jednak ani Polska, ani Afryka nie zaakceptowały cierpienia jako ostatniego rozdziału swojej historii.
– Przetrwaliśmy. Odbudowaliśmy się. Zachowaliśmy pamięć o tym, kim jesteśmy. Dziś jesteśmy powołani nie tylko do pamiętania, ale także do budowania przyszłości – mówił Król Asante z Ghany.
Do refleksji monarchy nad powołaniem do budowania wspólnej przyszłości nawiązało wystąpienie gospodyni wydarzenia. Omenaa Mensah przedstawiła ideowe założenia platformy ChangeMAKERS, argumentując, że autentyczne przywództwo musi wykraczać poza tradycyjne ramy ekonomiczne.
– TOP CHARITY ChangeMAKERS to platforma ludzi, którzy rozumieją, że współczesne przywództwo nie może opierać się wyłącznie na biznesie, kapitale czy technologii. Musi być zakorzenione w odpowiedzialności, edukacji, kulturze i gotowości do budowania relacji ponad granicami. Bardzo się cieszę, że Polska może dziś odnawiać kontakt z Ghaną i otwierać nowy rozdział tej historii – mówiła filantropka.
Omenaa Mensah wskazała przy tym na osobisty i historyczny wymiar relacji z Ghaną.
– Mój świętej pamięci tata, który wywodził się z rodu Asante, przyjechał do Polski na studia medyczne w latach 60., w czasie, gdy Polska i Ghana budowały swoje pierwsze mosty dyplomatyczne, edukacyjne i kulturalne. W latach 1956-1975 Szkoła Języka Polskiego dla Cudzoziemców przy Uniwersytecie Łódzkim przygotowała do studiów ponad 1 100 osób z Afryki, które później kształciły się na polskich uczelniach. To nie jest abstrakcyjna historia dyplomacji, to historia ludzi, edukacji i relacji, które warto dziś odzyskać – mówiła Omenaa Mensah.

Afryka jako rynek przyszłości
Od nakreślenia skali afrykańskich przemian demograficznych rozpoczął się panel moderowany przez Rafała Brzoskę. Founder i CEO InPost zwrócił uwagę, że kontynent liczy dziś 1,5 mld mieszkańców, a do 2050 roku może osiągnąć 2,5 mld, przy medianie wieku wynoszącej zaledwie niespełna 20 lat.
– To jeden z najdynamiczniej rosnących rynków na świecie – mówił Rafał Brzoska.
Rayan Sharara, Partner Zarządzający Orca Deco Ghana & Zambia, mówił o Afryce jako miejscu „budowania od podstaw”, dostrzegając wyraźne podobieństwa do polskiej transformacji gospodarczej. Podkreślał, że europejskie doświadczenia mogą być tam wykorzystywane w logistyce, handlu czy budownictwie, ale kluczowe pozostaje zrozumienie różnic między poszczególnymi krajami.
Na skalę potencjału kontynentu zwrócił uwagę Marwan Zakhem, Founder Gallery 1957 i Managing Director Zakhem Construction. Przypomniał, że w Afryce znajduje się 30 proc. światowych zasobów mineralnych oraz 60 proc. niezagospodarowanych gruntów rolnych.
Kwame N. Acquah, Managing Director RDFC Holdings, wskazał przede wszystkim rolnictwo i bezpieczeństwo żywnościowe. Zwrócił uwagę na paradoks, w którym kontynent posiada ogromne zasoby ziemi uprawnej, a jednocześnie importuje żywność. Podkreślił, że skuteczne inwestycje wymagają czegoś więcej niż kapitału – przede wszystkim relacji i zrozumienia lokalnych społeczności.
Ten obraz uzupełniła Natalie Kolbe, Managing Partner Norrsken22, która wskazała trzy kluczowe przewagi kontynentu: młodą, cyfrowo aktywną populację, szybko rozwijającą się infrastrukturę łączności oraz zdolność do omijania etapów rozwoju technologicznego.
Bernard Dallé (doradca P1 Ventures i członek komitetu inwestycyjnego Norrsken22) podkreślił, że inwestowanie w Afryce wymaga fizycznej obecności i pracy z lokalnymi partnerami.
– Trzeba tam pojechać, zobaczyć rynek i znaleźć ludzi, którym się ufa – mówił Bernard Dallé.
Miniwywiad
Jeśli potrafisz zbudować biznes w Afryce, odniesiesz sukces wszędzie
Dlaczego przedsiębiorcy i właściciele firm powinni rozważyć inwestowanie w Afryce i jakie tematy są obecnie najbardziej ekscytujące w tym regionie?
Natalie Kolbe: Jako zarządzająca funduszem venture capital patrzę na to przede wszystkim przez pryzmat technologii. Świat przeszedł cyfrową transformację i będzie ona postępować jeszcze szybciej wraz z rozwojem AI. Afryka ma trzy istotne czynniki sprzyjające wzrostowi. Po pierwsze, bardzo młode społeczeństwo – mediana wieku wynosi 19 lat, które przyswaja nowe technologie znacznie szybciej niż starsze pokolenia. Za około 25 lat co czwarty człowiek na świecie będzie Afrykaninem, a większość z nich będzie miała poniżej 25 lat. Po drugie, choć infrastruktura cyfrowa i łączność przez długi czas pozostawały w tyle, obecnie są w nie znacznie inwestowane. Sprawia to, że dostęp do internetu staje się coraz bardziej powszechny dla mieszkańców kontynentu. Po trzecie i najważniejsze, Afryka zmaga się z wieloma wyzwaniami, których nie da się rozwiązać tradycyjnymi metodami. Nie jesteśmy w stanie wybudować wystarczająco wielu szpitali, szkół czy instytucji finansowych, by zaspokoić rosnące potrzeby ludności. Technologia to jedyna droga do dostarczania produktów i usług w cenach dostępnych dla przeciętnego Afrykanina, umożliwiając kontynentowi ominięcie tradycyjnych etapów rozwoju i bezpośrednie przejście do rozwiązań cyfrowych.
Czy AI może pomóc w realizacji tej misji?
Jak najbardziej. W krajach rozwiniętych powszechne są obawy, że AI przyczyni się do likwidacji miejsc pracy. W Afryce wierzę, że może mieć odwrotny skutek. AI działa jak wielki wyrównywacz, niweluje różnice dla tych, którzy wywodzą się z uboższych środowisk, dając im dostęp do edukacji i narzędzi na światowym poziomie praktycznie bez żadnych kosztów.
Przykładem jest nasza inwestycja w egipską platformę social commerce – Taager. Taager wykorzystuje AI, aby pomagać młodym przedsiębiorcom, technologicznie biegłej młodzieży dysponującej niewielkim kapitałem, w zakładaniu sklepów internetowych. Narzędzia AI pomagają im opracowywać strategie marketingowe, wychwytywać globalne trendy i rozumieć demografię kupujących. Ta technologia tworzy możliwości zarobkowania, których wcześniej po prostu nie było.
Jakie są główne różnice między realizowaniem projektów w Europie a w Afryce?
Afryka stawia przed nami więcej wyzwań infrastrukturalnych – niestabilne dostawy prądu, słabe drogi czy niewydajne porty. Z drugiej strony regulacje są tam często mniej uciążliwe niż w krajach rozwiniętych. W wielu przypadkach afrykańskie organy regulacyjne są bardziej przychylne startupom i pozwalają im na innowacje, na przykład w obszarze kryptowalut czy stablecoinów, jednocześnie dopracowując niezbędne ramy prawne. W krajach rozwiniętych regulacje zwykle poprzedzają działanie, co może je spowalniać. Głęboko wierzę w to, że jeśli uda ci się zbudować biznes w Afryce, mimo luk infrastrukturalnych, to poradzisz sobie z budowaniem biznesu wszędzie.
Jaka jest pani najważniejsza rada dla właścicieli firm, którzy chcą rozpocząć projekty lub inwestować w Afryce?
Moja najważniejsza rada: nie działaj sam. Sukces zależy od ludzi, z którymi współpracujesz. Nie można naprawdę zrozumieć rynku ani jego mieszkańców zza laptopa w Warszawie. Zoom i Teams sprawdzają się przy pierwszych rozmowach, ale ludzie są istotami społecznymi, które potrzebują prawdziwego kontaktu. Warto wsiąść w samolot, uczestniczyć w konferencjach, odwiedzać izby handlowe i „brudzić sobie ręce”, żeby naprawdę zrozumieć, co dzieje się w terenie.
Polska strategia wobec Afryki
Podczas wydarzenia przemawiał także wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz, który przedstawił polską strategię budowania relacji z Afryką. Minister zwrócił uwagę, że 33 państwa afrykańskie są uzależnione od importu zbóż, co w razie niedoborów żywności generuje poważne ryzyka migracyjne. Zapowiedział powołanie misji gospodarczej pod patronatem ministra rolnictwa, której celem byłoby nie tylko zwiększenie eksportu, ale budowa infrastruktury magazynowej u afrykańskich partnerów. W swoim wystąpieniu podkreślił, że bezpieczeństwo należy rozumieć szeroko.
– To nie tylko ochrona granic, to bezpieczeństwo energetyczne, żywnościowe, infrastrukturalne – mówił Władysław Kosiniak-Kamysz.
Europa, NATO i nowa architektura bezpieczeństwa
Kwestia bezpieczeństwa była poruszana także podczas debaty Budowanie odpornego państwa: technologia, gospodarka i przyszłość rządzenia, w której wzięli udział politycy i stratedzy. Aleksander Kwaśniewski przypomniał, że fundamentem dzisiejszej stabilności w Polsce są strategiczne decyzje podjęte u progu nowej ery – uchwalenie Konstytucji w 1997 roku oraz akcesje do NATO i Unii Europejskiej. Prezydent RP w latach 1995-2005 podkreślił, że Sojusz pozostaje dziś najważniejszą gwarancją bezpieczeństwa, a Polska przez lata udowodniła swoją wartość jako lojalny partner.
Kwaśniewski odniósł się jednak krytycznie do zmian w amerykańskiej strategii, zapoczątkowanych jeszcze przez administrację Baracka Obamy, które polegają na przesuwaniu uwagi z obszaru transatlantyckiego w kierunku Pacyfiku. Przypomniał przy tym, że NATO od początku swego istnienia było instrumentem ochrony interesów USA, a nie aktem bezinteresowności.
– NATO powstało w 1949 roku i nie była to organizacja charytatywna. To nie była tylko filantropia, mająca pomóc Europie po tragicznej II wojnie światowej. Był to instrument ochrony amerykańskich interesów w Europie Zachodniej i działał przez długi czas politycznie, gospodarczo i militarnie w każdym sensie. Potrzebujemy współpracy obu stron, Amerykanów i Europejczyków – mówił Aleksander Kwaśniewski.

Gospodarka w cieniu geopolityki i transformacji energetycznej
Kontrapunktem dla tej wizji była diagnoza przedstawiona przez Davida M. Harvilicza, byłego asystenta sekretarza w Departamencie Bezpieczeństwa Wewnętrznego USA. Przytoczył on dane z amerykańskiej strategii bezpieczeństwa narodowego, wskazujące na postępującą marginalizację gospodarczą Europy, której udział w światowym PKB spadł z 25 proc. w 1990 roku do zaledwie 14 proc. obecnie. Harvilicz wskazał na regulacje tłumiące innowacyjność oraz problemy demograficzne i migracyjne, ostrzegając, że przy zachowaniu obecnych trendów kontynent może się stać nierozpoznawalny w ciągu najbliższych 20 lat.
Na tę pesymistyczną prognozę odpowiedział minister finansów i gospodarki, Andrzej Domański. Podkreślił, że Polska jest obecnie najszybciej rozwijającą się dużą gospodarką w Unii Europejskiej i ma ambicje stać się jednym z trzech najważniejszych ośrodków ekonomicznych kontynentu w ciągu dekady. Kluczowym motorem tego wzrostu ma być transformacja energetyczna.
– Polska musi być w ciągu najbliższych 10 lat w grupie trzech najbardziej wpływowych gospodarek w Europie. I uwierzcie mi, będzie – zapowiedział odważnie szef resortu finansów.
Jak podkreślił, misją Polski jest, by Europa nie powtórzyła jej błędu, jakim było kupowanie gazu z Rosji.
– Wiemy, że gaz z Rosji jest tani, ale to narkotyk. To sprawiło, że niektóre kraje Europy Zachodniej faktycznie się od niego uzależniły, a potem my wszyscy zapłaciliśmy cenę za to uzależnienie. Silnie wierzę, że gdyby nie zamknięcie niemieckich elektrowni jądrowych, Putin nie zaatakowałby Ukrainy w 2022 roku – mówił Andrzej Domański.
Bezpieczeństwo jako warunek rozwoju
Podczas dyskusji Sam Burgess (Head of European Aerospace and Defence Equity Research, Goldman Sachs; University of Oxford) odnotował zmianę w postrzeganiu bezpieczeństwa przez rynki kapitałowe.
– Jeszcze pięć lat temu panowało przekonanie, że obronność to coś, czego być może nie powinniśmy dotykać, jeśli dbamy o zrównoważony rozwój, jeśli należymy do społeczności inwestycyjnej ESG (środowisko, społeczna odpowiedzialność, ład korporacyjny – przyp. red.). Myślę, że dostrzegliśmy bardzo znaczącą zmianę postaw i uznanie, że warunkiem wstępnym zrównoważonego rozwoju jest bezpieczeństwo, a wartości liberalno-demokratyczne wymagają wsparcia w postaci solidnego ekosystemu przemysłowo-obronnego – mówił Sam Burgess.
Kolejny wymiar odporności państwa przywołał Martin Vohánka (prezes firmy Eurowag), wskazując na deficyt debaty publicznej w kwestii wpływu sztucznej inteligencji na strukturę zatrudnienia i stabilność budżetów państwowych. Zwrócił uwagę, że automatyzacja wymusi stworzenie nowych modeli opodatkowania, aby zabezpieczyć dochody publiczne w świecie, w którym wartość generowana jest przez algorytmy, a nie tradycyjną pracę ludzką. Według Vohánki te wyzwania pojawią się w perspektywie kilku lat, a nie dekad.

Kreatywność w dobie sztucznej inteligencji
Temat AI został także poruszony podczas panelu Creative Frontiers: Jak kreatywność buduje prosperującą gospodarkę AI, poświęconemu roli sztuki i twórczości w epoce sztucznej inteligencji. W dyskusji moderowanej przez Leo Crane’a (brytyjskiego animatora i artystę) wybrzmiała przede wszystkim teza, że kreatywność nie jest jedynie efektem ubocznym rozwoju technologii, ale warunkiem nadania mu kierunku i sensu.
W tym kontekście Alex Haskell, General Counsel i Head of Global Affairs w ElevenLabs (wcześniej pełnił funkcje prawne i polityczne w Białym Domu oraz senacie USA), odniósł się do praktycznych źródeł rozwoju firmy, wskazując na problem jakości dubbingu. Podkreślał jednocześnie, że kluczowe jest projektowanie rozwiązań wspierających twórców, a nie zastępujących ich proces pracy.
– Naszym celem jest tworzenie narzędzi, a nie „zabawek” – zaznaczył Alex Haskell, zwracając uwagę na znaczenie współpracy z artystami i branżą kreatywną oraz rolę badaczy, którzy traktują swoją pracę jako formę twórczości na granicy technologii.
Wątek roli kultury w kształtowaniu społeczeństw pojawił się w wypowiedzi Kateryny Serdiuk (CEO & Founder, Subjektiv), która wskazywała, że kontakt ze sztuką rozwija zdolność oceny i interpretacji, co ma znaczenie także w kontekście współczesnych zjawisk społecznych i politycznych, w tym podatności na uproszczone narracje.
Z kolei perspektywa globalnych różnic w dostępie do narzędzi i zasobów wybrzmiała w wypowiedzi Kami Gahigi, rwandyjskiej kuratorki sztuki współczesnej i współzałożycielki GICA, która mówiła o wykorzystaniu AI w środowisku artystycznym w Rwandzie. Jak podkreślała, technologia może pomagać twórcom w budowaniu portfolio i przygotowywaniu się do funkcjonowania w międzynarodowych instytucjach sztuki, szczególnie tam, gdzie brakuje infrastruktury i wsparcia instytucjonalnego.
O znaczeniu relacji między sektorem kreatywnym a technologicznym mówiła Melanie Lenz (Curator of Digital Art w Victoria and Albert Museum w Londynie), wskazując, że fundamentem tej współpracy musi być zaufanie oraz gotowość do krytycznego spojrzenia na sposób użycia narzędzi. Clare Maguire, brytyjska wokalistka i autorka piosenek, dodała natomiast, że AI może odciążać artystów w obszarach organizacyjnych i biznesowych, pozwalając im skupić się na samej twórczości i rozwijaniu wyobraźni.

Główne wnioski
- Afryka staje się jednym z kluczowych obszarów globalnego wzrostu – dzięki demografii, zasobom i szybkiemu rozwojowi technologicznemu, ale wymaga partnerstwa opartego na relacjach, nie tylko kapitale.
- Europa stoi przed presją geopolityczną i gospodarczą, jej konkurencyjność ograniczają nierówności regulacyjne, demografia oraz spadek udziału w globalnym PKB.
- Przyszłość relacji Europa-Afryka i globalnego rozwoju będzie oparta na współpracy w obszarach infrastruktury, edukacji, żywności i technologii.
Napisaliśmy o tym, bo uznaliśmy to za ważne i ciekawe. Dla pełnej transparentności informujemy, że fundusz RiO, należący do Omeny Mensah i Rafała Brzoski, prezesa i akcjonariusza InPostu, jest inwestorem w XYZ.
