Prawie 5 tys. km nowych linii kolejowych. CPK przedstawia plan infrastruktury na dekady (MAPA)
Do 2050 r. w Polsce ma powstać 4,7 tys. km nowych linii kolejowych – poinformował rząd. To ponad dwa razy więcej niż zakładano we wcześniejszych komunikatach. Inwestycje mają być częścią Zintegrowanej Sieci Kolejowej, czyli długoterminowego planu rozwoju infrastruktury kolejowej.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Ile nowych linii kolejowych ma powstać w Polsce do 2050 r. w ramach Zintegrowanej Sieci Kolejowej.
- Czym nowa koncepcja rozwoju kolei różni się od wcześniejszego modelu „szprych”.
- Które miasta odzyskają dostęp do kolei i jak zmieni się oferta przewozowa.
Zintegrowana Sieć Kolejowa to długoterminowy plan rozwoju linii kolejowych w Polsce. Dokument przygotowały spółka Centralny Port Komunikacyjny oraz PKP Polskie Linie Kolejowe na zlecenie Ministerstwa Infrastruktury. ZSK ma wyznaczać kierunek rozbudowy sieci kolejowej do 2050 r.
Nad rekomendowanym wariantem przebiegu tras kolejowych pracowano od stycznia 2025 r. W konsultacjach uczestniczyła praktycznie cała branża – łącznie około 800 ekspertów reprezentujących różne środowiska i instytucje. Dokładny kształt ZSK wraz z przebiegiem linii kolejowych był dotychczas nieznany.
– To pierwszy tak kompleksowy plan rozwoju kolei. Mamy 19 magistrali nowych linii kolejowych, które stworzą nową sieć połączeń. Nie zapominamy o miastach średnich i mniejszych – mówił podczas premiery ZSK Maciej Lasek, pełnomocnik rządu ds. CPK i wiceminister infrastruktury.
Jak dodał, ZSK powstaje na wzór sieci dróg, która była konsekwentnie rozwijana przez ponad 30 lat.
Piotr Malepszak, wiceminister infrastruktury odpowiedzialny za kolej, stwierdził, że za około 10 lat Polska ma szansę mieć najlepszą sieć kolejową w Europie. Podkreślił, że ZSK to suma wielu elementów: modernizacji, nowych linii, poprawy parametrów technicznych i przede wszystkim lepszej oferty dla pasażerów, czyli częstych połączeń – nawet co godzinę lub co dwie godziny. Plan ma także pomóc wyrównać szanse transportu drogowego i kolejowego.
– To plan wypracowany jako wspólna wizja wielu osób i podmiotów. Dotąd takiego planu nie mieliśmy. Drogowcy zrobili swoje i wiemy, gdzie dzisiaj są. Teraz przyszedł czas na kolej. Ten plan powinien być realizowany stopniowo – dodał Piotr Malepszak.
Ostateczny wariant ZSK został przedstawiony w poniedziałek 15 czerwca podczas premiery z udziałem przedstawicieli rządu. Oto jego szczegóły.
Dwa razy więcej linii kolejowych
Najważniejsza informacja dotyczy skali inwestycji. W ramach Zintegrowanej Sieci Kolejowej ma powstać aż 4,7 tys. km nowych linii, w tym 2,7 tys. km linii dużych prędkości. To ponad dwa razy więcej, niż CPK komunikowało wcześniej. Jak mówił nam bowiem jeszcze w maju Michał Pyzik, szef projektu ZSK z ramienia CPK, w nowym wariancie miało powstać nie 4,7 tys., ale ponad 2 tys. km nowych linii kolejowych.
– To pierwszy projekt, który powstał na podstawie prognoz ruchu. Każdy zaplanowany odcinek ma oparcie w faktach. To nie jest plan jednego człowieka i kreska na mapie, ale projekt opracowywany od poprzedniego roku. Stoją za nim konkretne liczby. Nie chciałbym, żeby ktokolwiek mówił o tym projekcie jako o mrzonce. To sieć wpisana w policentryczny układ naszego kraju – tłumaczył Maciej Lasek, odpowiadając na pytanie, czy ZSK nie jest kolejnym rozbudowanym programem kolejowym na miarę wcześniejszych „szprych”.
Punktem startowym dla ZSK ma być 2035 r. Wtedy, zgodnie z planami rządu, ma zakończyć się budowa linii „Y” – trasy Kolei Dużych Prędkości łączącej nowe lotnisko z Warszawą, Łodzią, Wrocławiem i Poznaniem. Do 2035 r. ma powstać łącznie tysiąc kilometrów nowych linii kolejowych.

Sieć kolejowa zaprezentowana w ZSK uwzględnia policentryczny układ kraju. To jedna z najważniejszych różnic między nowym planem a modelem „szprych”, czyli koncepcją rozwoju kolei promowaną przez poprzedni rząd Prawa i Sprawiedliwości. Tamten model koncentrował się w dużym stopniu na połączeniu regionów z centrum kraju i nowym lotniskiem. Okazał się jednak niewystarczający. W ramach ZSK ma powstać więcej kilometrów nowych linii, niż zakładała wcześniejsza koncepcja.
Z przedstawionego planu wynika, że dostęp do sieci kolejowej ma uzyskać 27 małych i średnich miast, z czego 22 to miasta powiatowe. Kolej ma wrócić m.in. do Grójca, Kocka, Tomaszowa Lubelskiego, Radzynia Podlaskiego i Świecia.
Jakie korzyści?
Realizacja zaplanowanych inwestycji ma przełożyć się na 64-procentowy wzrost liczby pasażerów do 2050 r. Pociągi dalekobieżne mają wówczas przewozić 180 mln pasażerów rocznie, a regionalne – 540 mln. Łącznie daje to ok. 720 mln pasażerów rocznie. ZSK ma również skrócić czas przejazdu między Warszawą a większością największych aglomeracji do 100 minut. Przejazd przez kraj – z południa na północ albo ze wschodu na zachód – ma trwać trzy godziny.
Plan zakłada budowę 19 magistral, częściowo w istniejących korytarzach transportowych. Mają one wpisywać się także w europejski układ połączeń – m.in. w kierunku Ukrainy, przez trasę Warszawa–Lublin–Lwów–Kijów, a także przez Berlin i państwa bałtyckie.
Największy wzrost liczby pasażerów prognozuje się w Zamościu. W latach 2024-2050 ruch kolejowy ma tam się zwiększyć dziesięciokrotnie. Wśród głównych beneficjentów planu mają być także Nowy Sącz, gdzie liczba pasażerów ma wzrosnąć o 650 proc., Gorzów Wielkopolski – o 304 proc., Rybnik – o 275 proc., a także Jelenia Góra i Bielsko-Biała – o 241 proc.
ZSK obejmuje również kolej towarową, która od lat jest w impasie. Plan zakłada poprawę kondycji tego segmentu rynku oraz budowę 23 terminali intermodalnych. CPK deklaruje, że celem jest zwiększenie udziału kolei w przewozach towarowych do 25 proc., wobec obecnych 12 proc.
– Ruch towarowy jest w stagnacji. Żeby go pobudzić, potrzebujemy lepszej oferty i większej przepustowości. Dziś duży ruch pasażerski często utrudnia sprawną obsługę przewozów towarowych – mówił Piotr Malepszak.
Pieniądze są ważne
Inwestycje w ramach ZSK mają przynieść znaczące korzyści finansowe i społeczne. Spółka szacuje, że dzięki m.in. oszczędności czasu przejazdu, zmniejszeniu liczby wypadków drogowych oraz ograniczeniu emisji gazów cieplarnianych – wartość netto korzyści ekonomicznych wyniesie 756 mld zł.
Realizacja planu ma kosztować 610 mld zł. Budowę nowych linii kolejowych oszacowano na 410 mld zł, a modernizację istniejącej infrastruktury – na 200 mld zł. Jak powiedział Maciej Lasek, ZSK prawdopodobnie zostanie przyjęta w formie uchwały Rady Ministrów.
Główne wnioski
- ZSK to największy program rozbudowy kolei w historii Polski. Plan zakłada budowę 4,7 tys. km nowych linii, w tym 2,7 tys. km tras dużych prędkości. To ponad dwa razy więcej, niż zapowiadano wcześniej. Skala przedsięwzięcia pokazuje, że kolej ma stać się jednym z kluczowych filarów rozwoju transportu w Polsce w kolejnych dekadach.
- Nowa sieć kolejowa ma wyrównywać szanse rozwojowe regionów. W przeciwieństwie do wcześniejszej koncepcji „szprych” ZSK opiera się na policentrycznym modelu połączeń. Obejmuje nie tylko największe aglomeracje, ale także mniejsze miasta. Dzięki temu dostęp do kolei ma odzyskać 27 miejscowości, co może zwiększyć mobilność mieszkańców i wesprzeć rozwój lokalnych gospodarek.
- Inwestycje kolejowe mają przynieść wymierne korzyści gospodarcze i środowiskowe. Realizacja ZSK ma zwiększyć liczbę pasażerów do 720 mln rocznie, poprawić konkurencyjność przewozów towarowych oraz skrócić czas podróży między największymi ośrodkami. Według szacunków wartość korzyści ekonomicznych wyniesie 756 mld zł, czyli więcej niż planowane nakłady inwestycyjne na poziomie 610 mld zł.