Kategorie artykułu: Biznes Newsy Polityka

200 umów, miliardy euro i nowy etap współpracy z Ukrainą. Co przyniosła konferencja w Gdańsku?

Konferencja na rzecz Odbudowy Ukrainy odbyła się w cieniu politycznych sporów, jednak nie odgrywały one głównej roli. Uczestnicy przyznawali, że gdańska konferencja może przynieść lepsze efekty niż jej poprzednie edycje. Z kilku powodów, również politycznych.

Donald Tusk, Julia Swyrydenko
Premier Julia Swyrydenko przewodziła ukraińskiej delegacji podczas Konferencji na rzecz Odbudowy Ukrainy w Gdańsku. Wydała wspólne oświadczenie z premierem Donaldem Tuskiem. Fot. PAP/Adam Warżawa

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Jakie znaczenie miała Konferencja na rzecz Odbudowy Ukrainy w Gdańsku.
  2. Jakie ustalenia przyniosła Konferencja.
  3. O czym rozmawiano w kontekście przyszłości Ukrainy.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Konferencja na rzecz Odbudowy Ukrainy przyciągnęła do Gdańska ok. 7,5 tys. osób. Było to blisko 70 delegacji państwowych, w tym 19 na poziomie prezydenckim i rządowym. To również 30 delegacji organizacji międzynarodowych i 5 tys. przedstawicieli świata biznesu.

Byli to zarówno prezydenci państw, szefowie rządów, władze Komisji Europejskiej, ludzie biznesu oraz przedstawiciele instytucji, jak choćby szef Banku Światowego.

Premier Donald Tusk w wystąpieniu otwierającym przyznał, że wybór Gdańska na miejsce Konferencji miał symboliczne znaczenie.

– Gdańsk został podniesiony z gruzów i stał się, w wymiarze globalnym, jednym z najpełniejszych przykładów rekonstrukcji, nie tylko architektonicznej. Przywrócono także ducha tego miasta. Taki wielki wysiłek czeka dziś również Ukrainę – mówił w czwartek Donald Tusk.

Konferencja Odbudowy Ukrainy w Gdańsku

Premier mówił także, że wspólną przyszłość można budować tylko na prawdzie, wzajemnym szacunku i rozumieniu historii. Było to oczywiste odniesienie do ostatnich napięć polsko-ukraińskich związanych z historią.

Ich efektem było odwołanie przyjazdu do Gdańska prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, choć był współorganizatorem wydarzenia. Ranga ukraińskiej delegacji została obniżona i przewodziła jej szefowa rządu Julia Swyrydenko. Towarzyszyła jej połowa rządu. Ze strony ukraińskich gości nie brakowało wyrazów wdzięczności wobec Polski.

Przemierzy Tusk i Swyrydenko wydali wspólne oświadczenie, w którym zadeklarowali chęć współpracy w sferze bezpieczeństwa. Oświadczyli także, że nie chcą, by różnice w interpretacji historii podważały współpracę na rzecz przyszłości.

O historii i bolesnej przeszłości nie dyskutowano. Podkreślano, że konieczna jest współpraca na rzecz wspólnej przyszłości.

Prawie 200 umów

Eliza Zeidler, wiceszefowa resortu aktywów państwowych, podała, że w trakcie dwudniowej konferencji podpisano prawie 200 umów, porozumień i listów intencyjnych. Nie są to jednak pełne dane, a organizatorzy wciąż je gromadzą. Premier Julia Swyrydenko rozpoczynając konferencję, mówiła o nadziei na podpisanie 160 umów o łącznej wartości 10 mld euro.

Bank Gospodarstwa Krajowego przystąpił do European Flagship Fund for the Reconstruction of Ukraine. Zainwestował 15 mln euro. Fundusz ten zebrał w pierwszej rundzie ok. 260 mln euro. Oprócz BGK wsparły go również inwestycje rozwoju z m.in. Niemiec, Francji, Włoch oraz Europejskiego Banku Inwestycyjnego.

Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański mówił o potrzebie tworzenia narzędzi finansowych ułatwiających polskim przedsiębiorcom wejście na rynek ukraiński.

– Są umowy w sektorze zbrojeniowym, logistycznym i są porozumienia między instytucjami. Jeżeli polski KUKE będzie mieć lepsze relacje z ukraińskim odpowiednikiem, będziemy w stanie lepiej opisać ryzyka i lepiej je eliminować – mówił w czwartek podczas spotkania z mediami minister Andrzej Domański.

Jeżeli polski KUKE będzie mieć lepsze relacje z ukraińskim odpowiednikiem, będziemy w stanie lepiej opisać ryzyka i lepiej je eliminować.

BGK podpisał również porozumienia z ukraińskimi instytucjami finansowymi dotyczące wspólnych projektów inwestycji, rozwoju instrumentów finansowych oraz wsparcia dla sektora MŚP.

Współpraca dronowa

Wymienić należy również umowę zawartą między Polską Grupą Zbrojeniową a ukraińską spółką TAF Industries. Oba przedsiębiorstwa podpisały list intencyjny w sprawie produkcji na terenie Polski powietrznych bezzałogowców. To choćby drony FPV i systemy walki elektronicznej. Prezes PGZ Adam Leszkiewicz w rozmowie z mediami mówił, że produkcja nie rozpocznie się jeszcze w tym roku.

– Interesuje nas rozmowa z siłami zbrojnymi. Szczegóły chcemy zaprezentować podczas Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego w Kielcach [we wrześniu – red.]. Myślę, że będzie to przyszły rok, ale mam nadzieję, że wydarzy się to jak najszybciej – mówił prezes Adam Leszkiewicz.

Współpraca w przemyśle dronowym może mieć spore znaczenie. Ukraina broniąc się przed Rosją, rozwinęła tę technologię. Ze strony polskich polityków słychać o dronowej rewolucji, która pozostanie po tej wojnie.

Inwestycyjną umowę z Polskim Funduszem Rozwoju podpisała firma Rohlig SUUS Logistics. Inwestycja warta ok. 30 mln euro ma wesprzeć rozwój polskiego operatora na rynkach środkowo-wschodniej Europy oraz centralnej Azji.

Ważnym momentem było podpisanie listu intencyjnego na rzecz odbudowy ukraińskiej energetyki. Podpisały go Orlen, PGE, Enea i Tauron. Ponadto Orlen podpisał umowę rozszerzającą współpracę z Naftohazem.

Konferencja na rzecz Odbudowy Ukrainy
Konferencja na rzecz Odbudowy Ukrainy zgromadziła w Gdańsku ok. 7,5 tys. osób. Fot. Flickr

Nowe warunki rozmowy o odbudowie Ukrainy

Przedstawiciele zarówno świata polityki, jak i biznesu zwracali uwagę na kilka aspektów wyróżniających gdańską konferencję na tle poprzednich edycji. Pierwszy to ostatnie sukcesy Ukrainy na froncie i szkody ponoszone przez Rosję wskutek sankcji oraz ataków na infrastrukturę przemysłową. Drugi to otwarcie pierwszego klastra negocjacyjnego w rozmowach o członkostwie w Unii Europejskiej.

Wojciech Kostrzewa, prezes Polskiej Rady Biznesu, w rozmowie z XYZ tłumaczył, że ważne dla gospodarczej współpracy z Ukrainą jest posiadanie przez inwestorów instrumentów umożliwiających ubezpieczenie ryzyk wojennych. Oferują je m.in. KUKE, BGK, ale również międzynarodowe instytucje.

– Po raz pierwszy od wybuchu pełnoskalowej wojny mamy do czynienia z sytuacją, w której długoterminowy inwestor ma takie instrumenty. Z drugiej strony, mamy po raz pierwszy perspektywę dołączenia Ukrainy do Unii Europejskiej. To, że w czerwcu udało się otworzyć pierwszy klaster negocjacyjny, oznacza wytyczenie ścieżki dla Ukrainy do członkostwa w Unii – powiedział Wojciech Kostrzewa.

W kontekście ryzyka sporo mówiło się też o przejęciu przez PZU akcji MetLife Ukraina, do którego doszło jeszcze w maju.

Peter Huntley, szef White Star Real Estate, w panelu dotyczącym inwestowania przekonywał, że na takich rynkach jak ukraiński warto inwestować, jeszcze zanim pojawi się stabilność. Podkreślał, że konieczne jest zwalczenie korupcji, żeby inwestorzy decydowali się na interesy w Ukrainie.

Zdaniem szefa Polskiej Rady Biznesu rozwój współpracy gospodarczej z Ukrainą na samym początku tego procesu może dać dobre efekty, gdy Ukraina dołączy już do Unii.

– Nie wiadomo, czy to perspektywa na 5 czy 10 lat, ale jest już widoczna. Podobnie jak było z Polską 30 lat temu, gdy otwieraliśmy negocjacje akcesyjne, jest to szansa na zbudowanie sobie pozycji na tamtejszym rynku, która kosztowałaby nas ułamek ceny stworzenia adekwatnej pozycji na rynku Polski. Ukraina jest naszym sąsiadem, a nasze gospodarki będą współpracowały przez kolejne dziesięciolecia i stulecia – podkreślał Wojciech Kostrzewa.

To szansa na zbudowanie sobie pozycji na tamtejszym rynku, która kosztowałaby nas ułamek ceny stworzenia adekwatnej pozycji na rynku Polski.

Ukraina chce do Unii

Podczas Konferencji nie zabrakło rozmów o unijnych aspiracjach Ukrainy. Wicepremier i minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski mówił, że Ukraina będzie musiała pod różnymi względami dostosować się do reguł unijnych. Zastrzegł, że ten rodzaj negocjacji nie polega na spotkaniu w połowie drogi.

Taras Kaczka, ukraiński wicepremier ds. unijnej integracji przekonywał, że Ukraińcy chcą przystąpić do Unii Europejskiej, czego dowiedli już w 2013 r. podczas Euromajdanu.

– Jedność Unii Europejskiej jest nam potrzebna, by udowodnić całemu światu, w tym Rosji jako agresorowi, że Europa jest zjednoczona. Musimy przyspieszyć proces zjednoczenia. Nie przeskakujemy stopni, ale działamy szybko. Trzeba pokazać, że jesteśmy zjednoczeni mimo dyskusji z krajami członkowskimi. Ważne są nasze relacje bilateralne z krajami sąsiadującymi – mówił ukraiński wicepremier.

Nie przeskakujemy stopni, ale działamy szybko. Trzeba pokazać, że jesteśmy zjednoczeni mimo dyskusji z krajami członkowskimi.

Przekonywał również, że ujawniane ukraińskie skandale korupcyjne mają świadczyć o skuteczności państwa w walce z przestępczością. Zwalczenie korupcji oraz reformy w zakresie sądownictwa i praworządności przewijały się często w deklaracjach ukraińskich polityków mówiących o unijnych aspiracjach. Zwracali na to uwagę także przedstawiciele polskiego rządu i instytucji unijnych.

Mówił o tym także Witalij Kliczko, mer Kijowa. Zwracał również uwagę na potrzebę silnego samorządu.

Współpraca z Polską

Minister Andrzej Domański podczas rozmowy z ukraińskim odpowiednikiem Ołeksijem Sobołewem zwrócił uwagę, że w ostatnich pięciu latach wzrost wymiany handlowej z Ukrainą wyniósł 116 proc. Jak mówił, oznacza to dla Polski trzykrotnie wyższy wynik niż przeciętnie. W tej rozmowie również pojawił się temat ryzyka.

– W ostatniej dekadzie stabilność makroekonomiczna pozwoliła nam na wspieranie niszczonej infrastruktury. Inna rzecz to decyzje podjęte w czasie wojny. Wojna tworzy niecodzienne ryzyka. Przykład – ubezpieczenie na wypadek wojny. 100 km od linii frontu nie zajmie się tym żadna firma. Rząd musiał stworzyć program, który pozwoliłby firmom płacić koszty, na jakie mogą sobie pozwolić. Mamy pożyczki i granty, które pomagają biznesom się odbić – mówił ukraiński minister gospodarki.

Mówił też o staraniach Ukrainy na rzecz deregulacji i ułatwień na rzecz inwestycji w energetykę. W rozmowie z nim Andrzej Domański podkreślił, że energetyka i obronność to najistotniejsze sektory z punktu widzenia współpracy polsko-ukraińskiej.

Minister energii Miłosz Motyka w rozmowie z ukraińskim odpowiednikiem Denysem Szmyhalem przekonywał z kolei, że Europa musi do końca odejść od zakupu surowców z Rosji. Twierdził również, że lekcją z wojny w Ukrainie powinna być budowa systemu opartego na OZE i interkonektorach.

W cieniu politycznych napięć

W relacjach zachodnich mediów padały sugestie, jakoby polityczny konflikt między Polską a Ukrainą rzutował na przebieg konferencji czy wręcz ją przyćmił. Prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz przyznała, że do piątkowego poranka w światowych mediach pojawiło się ponad 7 tys. publikacji na temat konferencji, które dotarły do 50 mln odbiorców.

Nieobecność Wołodymyra Zełenskiego skrytykował w czwartek Władimir Kliczko, ukraiński mistrz boksu, który spotkał się z mediami. Dzień później do Gdańska dotarł jego brat, mer Kijowa Witalij Kliczko. Przez chwilę milczał, gdy padło pytanie o Zełenskiego. Pytany o napięcia w relacjach z Polską, mówił o potrzebie współpracy, a także o unijnych aspiracjach Ukrainy.

– Musimy patrzeć w przyszłość i szukać synergii. Bez Ukrainy to Polska będzie dalej strefą buforową między Rosją a Unią. Silna Ukraina to silna Europa. Bez reform sądownictwa i prokuratury nie możemy mówić o odbudowie – mówił Witalij Kliczko.

Witalij Kliczko
Mer Kijowa Witalij Kliczko był jednym z gości Konferencji na rzecz Odbudowy Ukrainy w Gdańsku. Fot. Flickr

„Część ukraińskiej gospodarki już w Unii”

Przedstawiciele polityki i biznesu twierdzili jednak, że polityczne napięcia nie przeszkodziły we współpracy.

– W sytuacji napięć politycznych między Warszawą a Kijowem miałem obawy, czy konferencja się odbędzie. Tym większą mam satysfakcję, że do niej doszło. Nie miałem wrażenia, że kogoś brakuje. Oczywiście, gdyby byli tu prezydenci Zełenski i Nawrocki wydarzenie miałoby najwyższy kaliber. Przemawia do mnie jednak argument, że dzięki temu rozmowy skupiły się bardziej na sprawach gospodarczych. Było mniej rozmów o wzajemnych pretensjach, a więcej o wspólnych projektach – komentował w rozmowie z XYZ europoseł Michał Kobosko.

– W Gdańsku politycy z Polski i Ukrainy starali się deeskalować, a przedstawiciele biznesu rozmawiali o dobrej kooperacji. Nie było widać napięć. Wszyscy przedstawiciele ukraińskiego biznesu sygnalizowali potrzebę współpracy z Polską, w której chcą budować pierwsze biznesowe przyczółki. Kilkadziesiąt tysięcy ukraińskich firm zarejestrowanych w Polsce to ogromny kapitał, a tego zaufania nie można zmarnować. One funkcjonują normalnie w ramach narzuconych przepisów unijnych. To część ukraińskiej gospodarki, która już jest w Unii – mówił Wojciech Kostrzewa z Polskiej Rady Biznesu.

Podsumowując gdańską Konferencję, pełnomocnik rządu ds. odbudowy Ukrainy Paweł Kowal stwierdził, że wśród zawartych umów wybijały się projekty energetyczne i logistyczne. Przyznał, że toczyło się wiele rozmów dwustronnych. Odniósł się także do politycznych napięć przed startem Konferencji.

– Relacje polsko-ukraińskie zawsze będą w pewnych emocjach. Mamy wspólną granicę, 800 tys. legalnie pracujących Ukraińców, 14 mld euro eksportu na Ukrainę. Powiedzieć dziś o ochłodzeniu, to emocjonalnie zareagować na wydarzenia ostatnich dni, które dotyczą ważnej dla nas sprawy, czyli ludobójstwa na Wołyniu. To jednak nie oddaje całej sprawy. Jeżeli ktoś planuje wydawać duże pieniądze, to nie kieruje się emocjami, tylko kosztorysem. Dzięki PZU Polska będzie miała w Ukrainie prawie 1 mln klientów – podkreślił Paweł Kowal.

Główne wnioski

  1. Konferencja zgromadziła ok. 7,5 tys. uczestników z kilkudziesięciu krajów z całego świata. Wydarzenie miało charakter polityczny i gospodarczy. Mimo politycznych napięć poprzedzających wydarzenie, przedstawiciele rządów Polski i Ukrainy deklarowali współpracę.
  2. Jednym z głównych efektów wydarzenia były liczne umowy gospodarcze. Według wstępnych szacunków podpisano ich niemal 200. Wśród kluczowych działań jest inwestycja BGK w fundusz odbudowy Ukrainy, list intencyjny Polskiej Grupy Zbrojeniowej i TAF Industries, a także list intencyjny polskich koncernów energetycznych na rzecz odbudowy ukraińskiej energetyki. Uczestnicy konferencji zwracali uwagę na rolę mechanizmów finansowych ograniczających ryzyko inwestycyjne.
  3. Istotnym tematem były unijne aspiracje Ukrainy. Przedstawiciele zarówno Polski, jak i Ukrainy podkreślali potrzebę wielu zmian przed akcesją. Mimo napięć politycznych, które poprzedziły wydarzenie, uczestnicy podkreślali, że nie rzutowały one negatywnie na współpracę.