Długowieczność robi szał na giełdzie. Ma być megatrendem wartym biliony
Coraz większe pieniądze przeznaczamy na wydłużenie życia. Ten nurt wkrótce będzie wart 8 bln dolarów rocznie. Specjaliści wskazali, kto na giełdzie najbardziej na tym skorzysta.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Dlaczego długowieczność jest uznawana za jeden z najważniejszych megatrendów inwestycyjnych.
- Które spółki i branże mogą najbardziej skorzystać na rosnącym rynku longevity.
- Jak zmieniły się nawyki konsumentów i inwestorów w związku z rosnącym zainteresowaniem wydłużaniem życia.
Giełdowe megatrendy nie biorą się znikąd. Kiełkują długo i po cichu, a rozkwitają nagle, w związku z jakimś głośnym wydarzeniem. Takim w ostatnich latach była pandemia.
Przykładów popierających tezę jest kilka. Cyfryzacja świata finansów nabrała rozpędu, bo nie mogliśmy chodzić do placówek bankowych. Pomogło to giełdowym kursom banków. Automatyzacja przemysłowa została wdrożona na szerszą skalę, bo przebywaliśmy na kwarantannach. Wsparło to notowania producentów robotów i spółek, które zautomatyzowały fabryki.
Podobnie w pandemii zaczęliśmy częściej pracować zdalnie i więcej używać elektroniki. Ona była naszym oknem na świat, gdy zamknęliśmy się w domach. To doprowadziło do wielkiej popularności giełdowych spółek technologicznych. Po czasie wsparł ją szał na AI, dla którego impulsem było upublicznienie Chatu-GPT.
Każdy z tych trendów istniał przed pandemią, ale zyskał szerszy zakres dzięki zmianom społecznym, które zaszły w trakcie pandemii. Podobnie było z długowiecznością. Wzrost świadomości zdrowotnej w trakcie pandemii doprowadził do wielkiego wybuchu jej popularności. Wcześniej tzw. longevity wiązane było z osobami starszymi, ale przez pandemię jej zakres się znacznie poszerzył. Nagle również dla młodych gigantyczne znaczenie zaczęły mieć produkty i usługi pozwalające potencjalnie wydłużyć życie.
Rynek longevity rośnie dzięki nowym technologiom i większej świadomości zdrowotnej
Kupujemy narzędzia, które mierzą już nie tylko tętno i ciśnienie, ale także poziom stresu, jakość snu czy równomierność oddechów. Chodzimy do lekarza już nie tylko po to, by zbadać krew, ale sprawdzić, ile wynosi nasz wiek biologiczny i co możemy zrobić, aby nasze ciało jeszcze bardziej odmłodzić. W przypadku drobnych dolegliwości nie zaciskamy zębów, bo nie chce nam się iść do lekarza, ale kontaktujemy się ze specjalistą zdalnie. Wszystko nie tylko po tu, by dłużej żyć, ale dłużej żyć w zdrowiu. To jest kwestia kluczowa.
Poziom szczegółowości, na jaki wchodzimy, analizując nasze zdrowie, kiedyś zarezerwowany był dla profesjonalnych sportowców lub astronautów. Dostosowują się do tego firmy, które zaczynają masowo produkować urządzenia i terapie lub zapewniać usługi klientom chcącym żyć możliwie długo i szczęśliwie. To przedstawiciele nie tylko sektora zdrowotnego, ale także biotechnologicznego czy po prostu, technologicznego.
Analitycy TD Cowen wyceniają adresowalny rynek związany z długowiecznością na 250 mld dolarów. Za to specjaliści z UBS przekonują, że długowieczność to megatrend, który raptem dwa lata temu był warty 5,3 bln dolarów, ale w 2030 r. dobije do równych 8 bln dolarów. Obie firmy zgadzają się co do tego, że długowieczność przez lata będzie podbijać kursy na giełdach, bo to motyw o wsparciu strukturalnym: społeczeństwo będzie coraz starsze, ale też coraz bogatsze. Tego się już nie da zatrzymać.
Najbogatsi napędzają rozwój rynku długowieczności
Motorem napędowym megatrendu mają być najbogatsi. Przede wszystkim z tego względu, że mają czas i pieniądze na dbanie o zdrowie. Mogą sobie pozwolić na regularną diagnostykę i badania przesiewowe. Współpraca z dietetykiem i zakup wyłącznie dobrej jakości żywności oraz suplementów to dla nich mały problem. Zakup wysokiej klasy urządzeń analizujących stan zdrowia i analiza wyników z ekspertem też nie brzmi jak coś nieosiągalnego.
Dochodzi inny wątek. Bogaci chcą jak najdłużej cieszyć się dobrami materialnymi, które zgromadzili. Często też, przez kryzys demograficzny i brak potomków czują, że muszą możliwie długo opiekować się własnym biznesem. W najnowszym badaniu przeprowadzonym przez Bank of America wśród bogatych klientów długowieczność była tematem numer jeden.
Aż 90 proc. klientów instytucji posiadających ponad 3 mln dolarów w aktywach inwestycyjnych wskazało długowieczność jako kluczową kwestię w planowaniu przyszłego życia. Ponadto 94 proc. respondentów wskazało, że na co dzień podejmuje kroki, które mają na celu poprawę zdrowia i wydłużenie życia. Na koniec najważniejsze: 60 proc. rozmawia o długowieczności nie tylko ze swoim lekarzem, ale także doradcą finansowym.
Które spółki mogą skorzystać na megatrendzie długowieczności?
Ma to sens, bo skoro można wspierać daną gałąź gospodarki jako klient, to dlaczego jednocześnie w nią nie zainwestować i nie czerpać korzyści z jej rozwoju? Megatrend związany z długowiecznością jest o tyle specyficzny, że łączy w sobie wiele branż. Dlatego inwestowanie tylko na jego podstawie może paradoksalnie zagwarantować dywersyfikację. Spółki powiązane z długowiecznością są bowiem podatne też na inne trendy jak np. AI.
Spółka często wskazywana przez analityków to Abbott Laboratories. Jest na liście zarówno analityków TD Cowen, jak i UBS. To producent urządzeń medycznych (m.in. do monitorowania glukozy czy wspomagania pracy serca) oraz specjalistycznych produktów żywieniowych (odżywki i suplementy dla dzieci i dorosłych). Wytwarza też zaawansowane testy diagnostyczne (np. do chorób zakaźnych) oraz nowoczesne leki generyczne (m.in. kardiologiczne lub gastroenterologiczne).
Notowania Abbott na przestrzeni ostatnich pięciu lat są 20 proc. na minusie, bo zaliczyły potężną korektę na początku tego roku. To efekt akwizycji spółki zajmującej się wykrywaniem raka, która kosztowała 23 mld dolarów i negatywnie wpłynie na wyniki Abbottu. Nie pomógł też spadek sprzedaży oraz prognoz w zakresie suplementów.
Diagnostyka i AI należą do najszybciej rozwijających się segmentów rynku
Inwestorzy na razie z dystansem obserwują, jak Abbott będzie się rozwijał w zakresie wykrywania nowotworów. To fundament długowieczności, na który stawia coraz więcej spółek. Grail, Guardant Health czy Natera to najważniejsi przedstawiciele tej niszy. Ich notowania podskoczyły na przestrzeni ostatnich lat o 350, 20 i 124 proc.
Trzymając się tematu wykrywania chorób, warto wspomnieć o kilku innych podmiotach. Od kilku tygodni na giełdzie notowany jest Alamar Bosciences, który na podstawie krwi potrafi wykryć m.in. choroby neurologiczne. Od debiutu notowania spółki są 20 proc. na plusie. Za to od dwóch lat na rynku akcji można znaleźć Tempus AI, któremu sztuczna inteligencja pomaga w badaniach medycyny precyzyjnej. Umie m.in. wykryć mutacje DNA, a jego akcje są 40 proc. na plusie od debiutu.
Podobnie jak wspomniany wcześniej Abbott, dużym producentem urządzeń do monitorowania glukozy jest DexCom, w tym roku na giełdzie jest 5 proc. na plusie. Ciekawym przykładem jest Butterfly Network, który produkuje przenośne maszyny USG i oprogramowanie do analizy wyników, oparte na AI. Notowania spółki w ciągu ostatniego roku urosły o ponad 300 proc.
Trend długowieczności obejmuje także żywność i aktywność fizyczną
To tyle, jeśli chodzi o spółki wysoce specjalistyczne, bo z trendem wiążą się za oceanem też restauracje ze zdrowym jedzeniem, jak Cava czy sieci siłowni, typu Planet Fitness. Jeżeli chodzi o rynki europejskie – w tym Polski – nie ma zbyt wielu opracowań analitycznych, które pozwoliłoby nam wyróżnić spółki powiązane z trendem długowieczności.
Każdy może to zrobić jednak samemu. Jak? Szukając w sektorze biotechnologicznym czy technologicznym podmiotów o działalności powiązanej ze zdrowiem. Ewentualnie zastanawiając się, z jakich produktów czy usług mogą korzystać ludzie w Europie chcący żyć dłużej. Warto pod tym kątem obserwować nasze artykuły poświęcone polskim spółkom.
Główne wnioski
- Długowieczność przestaje być niszowym zagadnieniem związanym wyłącznie z medycyną i staje się jednym z najsilniejszych megatrendów gospodarczych. Według przywołanych analiz rynek ten może osiągnąć wartość 8 bln dolarów rocznie do 2030 roku. Rozwój napędzają zmiany demograficzne, rosnąca świadomość zdrowotna oraz coraz większa gotowość konsumentów do inwestowania w profilaktykę, diagnostykę i technologie wspierające zdrowe życie.
- Trend longevity obejmuje znacznie więcej niż sektor ochrony zdrowia. Korzystają na nim producenci urządzeń medycznych, firmy biotechnologiczne, spółki rozwijające sztuczną inteligencję dla medycyny, a także przedsiębiorstwa związane ze zdrowym odżywianiem i aktywnością fizyczną. Oznacza to, że inwestowanie w ten obszar może zapewniać ekspozycję na kilka rozwijających się branż jednocześnie, co zwiększa potencjał dywersyfikacji portfela.
- Szczególnie aktywną grupą napędzającą rozwój rynku są osoby zamożne. Regularna diagnostyka, korzystanie z nowoczesnych technologii medycznych oraz planowanie długiego życia stają się dla nich elementem zarówno strategii zdrowotnej, jak i finansowej. Coraz częściej długowieczność jest więc postrzegana nie tylko jako cel medyczny, lecz także jako istotny czynnik wpływający na decyzje inwestycyjne i zarządzanie majątkiem.


