Robert Lewandowski i jego amerykański sen. W Chicago może zarabiać nawet 20 mln dolarów za sezon
Po zakończeniu czteroletniej przygody z FC Barceloną Robert Lewandowski ma kontynuować karierę w Major League Soccer. Kapitan reprezentacji Polski osiągnął porozumienie z Chicago Fire. Będzie to jeden z najgłośniejszych transferów tego lata i kolejny dowód na rosnącą atrakcyjność amerykańskiej ligi.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Ile Robert Lewandowski zarobi w MLS i jak jego apanaże będą prezentować się na tle wynagrodzenia Leo Messiego.
- Z jakim rozmachem pozycję Chicago Fire na różnych płaszczyznach buduje właściciel klubu.
- Gdzie polscy kibice będą mogli oglądać mecze Chicago Fire z Robertem Lewandowskim w składzie.
Jeszcze do niedawna wydawało się, że po zakończeniu gry w Barcelonie najbardziej prawdopodobnymi kierunkami dla Lewandowskiego będą Arabia Saudyjska, Serie A lub turecka Süper Lig. Ostatecznie Polak ma jednak wybrać Stany Zjednoczone. Otrzyma tam nie tylko atrakcyjne warunki finansowe, ale także możliwość pozostania globalną twarzą futbolu w szybko rozwijającym się projekcie MLS.
Świetne warunki dla całej rodziny Roberta Lewandowskiego
Według medialnych doniesień Lewandowski ma zarabiać niespełna 20 mln dolarów za sezon gry w Chicago Fire. Oznacza to wynagrodzenie sięgające około 70 mln zł rocznie. Uczyniłoby go to jednym z najlepiej opłacanych zawodników całej Major League Soccer (MLS) i bezdyskusyjnie największą gwiazdą w historii klubu z Chicago. Dla porównania: Leo Messi, najlepiej zarabiający piłkarz w MLS, otrzymuje około 20,4 mln dolarów gwarantowanego wynagrodzenia rocznie w klubie. A należy jeszcze dodać premie i umowy komercyjne. Jeden z piłkarzy wszech czasów zarabia więcej niż kilka klubów MLS wydaje łącznie na gaże całych drużyn.
Amerykańskie media podkreślają również, że Chicago Fire przygotowało ofertę nie tylko dla samego piłkarza. Klub miał zadbać o komfort życia Anny Lewandowskiej oraz całej rodziny. Przedstawił plan relokacji i warunki, które mają ułatwić przeprowadzkę do Stanów Zjednoczonych. Wcześniejsza wizyta Lewandowskiego w Chicago, podczas której zapoznał się z bazą treningową, stadionem i planami rozwoju klubu, miała odegrać istotną rolę w podjęciu decyzji.
Szlak dla gwiazd
Jak podkreśla Katarzyna Przepiórka, która specjalizuje się w amerykańskiej piłce nożnej, samo zakontraktowanie Lewandowskiego nie będzie dla Chicago Fire problemem od strony przepisów MLS.
– Chicago bez większych przeszkód może podpisać kontrakt z Lewandowskim jako zawodnikiem o statusie Designated Player (DP). Klub obecnie korzysta z innego modelu budowy kadry (U-22). Może go hedbaj zmienić i bez problemu zrobić miejsce dla takiego piłkarza. W MLS jest pod tym względem spore pole manewru – wyjaśnia ekspertka.
Przypomnijmy, że zasada Designated Player (nazywana „regułą Beckhama”) to przepis w MLS, który pozwala klubom pozyskać maksymalnie trzech graczy z pensjami i kosztami transferu przekraczającymi standardowy limit płacowy (salary cap). Pozwala to na sprowadzanie gwiazd światowego formatu bez łamania przepisów finansowych ligi. Aktualnie status Desiganted Player mają w Chicago Fire Jonathan Bamba i Hugo Cuypers.
To znacznie więcej niż futbol
Zdaniem Katarzyny Przepiórki w całej operacji równie ważny jak aspekt sportowy jest wymiar biznesowy.
– To nie jest wyłącznie oferta finansowa. Chicago przedstawia Lewandowskiemu szeroki projekt obejmujący również marketing i biznes. Wejście na rynek amerykański otwiera przed nim zupełnie nowe możliwości komercyjne. Mam wrażenie, że jak na piłkarza tej klasy Robert Lewandowski dotychczas nie wykorzystał w pełni swojego globalnego potencjału marketingowego. W Stanach Zjednoczonych skala współpracy z markami jest nieporównywalnie większa niż w Europie – mówi ekspertka.
Rozmówczyni XYZ zwraca uwagę, że z przeprowadzki może skorzystać również Anna Lewandowska.
– Mówi się nawet o tym, że część nowego centrum treningowego, wyposażonego w siłownie, mogłaby zostać wykorzystana przy projektach biznesowych żony kapitana reprezentacji Polski – dodaje Katarzyna Przepiórka.
Właściciel realizuje projekt z rozmachem
Transfer Lewandowskiego nie byłby możliwy bez inwestycji, które od kilku lat prowadzi właściciel Chicago Fire Joe Mansueto.
– To nie jest przypadek, że mówi się właśnie o Chicago. Mansueto od 2019 roku zainwestował ponad 100 mln dolarów w nowe centrum treningowe. Ponadto klub planuje budowę stadionu wartego około 750 mln dolarów. Widać spójną wizję właściciela i trenera Gregga Berhaltera. To projekt długofalowy, a nie jednorazowy marketingowy strzał – ocenia Katarzyna Przepiórka.
MLS coraz mocniej przyciąga największe nazwiska
Transfer Lewandowskiego wpisuje się w wyraźny trend obserwowany od kilku lat. Major League Soccer przestaje być ligą, do której trafiają wyłącznie piłkarze u schyłku kariery. Coraz częściej wybierają ją gracze, którzy nadal prezentują bardzo wysoki poziom sportowy. Po przejściu Leo Messiego do Interu Miami zainteresowanie ligą gwałtownie wzrosło. Do MLS dołączyli również Jordi Alba, Sergio Busquets, Luis Suárez, Son Heung-min czy Antoine Griezmann. Niewykluczone, że kolejnym będzie Robert Lewandowski. Zagraniczne media spekulują, iż jego obecność może zachęcić do przeprowadzki za ocean także Leona Goretzkę.
Zdaniem ekspertki MLS od dawna buduje swoją markę na wielkich nazwiskach, choć dziś kluby nie konkurują z Arabią Saudyjską wyłącznie wysokością wynagrodzeń.
– W tej lidze wcześniej grali David Villa, Zlatan Ibrahimović, Wayne Rooney czy Sebastian Giovinco. MLS nie jest w stanie płacić tak dużo jak Arabia Saudyjska, dlatego musi przekonać zawodnika wielopłaszczyznowym projektem. W przypadku Lewandowskiego właśnie to wydaje się kluczowe – uważa Katarzyna Przepiórka.
Kolejny napastnik Barcelony w historii Chicago Fire
Transfer ma także ciekawy historyczny wymiar. Jedną z pierwszych wielkich gwiazd Chicago Fire był Christo Stoiczkow. Legendarny Bułgar, słynący z ogromnego temperamentu, podobnie jak Lewandowski, trafił do MLS po sukcesach odniesionych w Barcelonie. W latach 2000-2002 rozegrał dla Fire 65 spotkań, zdobył 22 bramki i zanotował 15 asyst. Ponad dwie dekady później klub ponownie sięga po napastnika, który przez lata należał do najważniejszych postaci katalońskiego potentata.
Co z Cuypersem?
Jedną z największych niewiadomych pozostaje przyszłość Hugo Cuypersa. Jest obecnie liderem klasyfikacji strzelców MLS z 13 golami i jednym z najważniejszych piłkarzy Chicago Fire.
– Greg Berhalter deklaruje, że chce grać dwoma napastnikami, ale jednocześnie Cuypers wzbudza ogromne zainteresowanie innych klubów MLS. Dziś możliwe są już normalne transfery gotówkowe pomiędzy klubami ligi. Chicago może więc stanąć przed dylematem: zatrzymać obu napastników albo sprzedać Cuypersa za sporą kwotę. Na razie trudno przewidzieć, którą drogę wybiorą – mówi Katarzyna Przepiórka.
Były napastnik Legii także błyszczał w Chicago
Lewandowski nie będzie pierwszym zawodnikiem dobrze znanym polskim kibicom, który występował w Chicago Fire. W latach 2017-2020 barwy klubu reprezentował Nemanja Nikolić. Były napastnik Legii Warszawa przeniósł się do MLS bezpośrednio z Ekstraklasy i szybko stał się jedną z największych gwiazd zespołu. W 104 spotkaniach strzelił 56 goli i dołożył pięć asyst.
Dobra wiadomość dla polskich fanów Roberta Lewandowskiego
Pełne prawa do transmitowania wszystkich spotkań Major League Soccer ma Apple TV w ramach usługi MLS Season Pass. Pakiet pozwala oglądać każdy mecz ligi zarówno na żywo, jak i z odtworzenia. Co istotne – nie wymaga posiadania abonamentu Apple TV+.
Niewykluczone również, że transfer Lewandowskiego ponownie rozbudzi zainteresowanie tradycyjnych nadawców w Polsce. W przeszłości rozgrywki MLS pokazywali m.in. Orange Sport i Eurosport.
Chicago musi przekonać kibiców
Katarzyna Przepiórka zwraca uwagę, że choć Chicago jest jednym z najbardziej sportowych miast w Stanach Zjednoczonych, męska piłka nożna musi tam rywalizować o uwagę kibiców z NFL, NBA, MLB, NHL czy kobiecą piłką.
– Sam transfer Lewandowskiego nie wystarczy. Chicago musi przekonać lokalną społeczność, że realizuje długofalowy projekt. W ostatnich latach bardzo poprawiła się akademia, zmieniła się filozofia klubu, a nowy stadion w atrakcyjnej części miasta ma być kolejnym krokiem. W MLS to właśnie lokalna społeczność jest fundamentem funkcjonowania klubu. Oczywiście pozostaje kwestia pogody. Po Barcelonie zimy i wiatr w Chicago mogą być dla Lewandowskiego pewną niedogodnością. Jednak pod względem biznesowym i sportowym ten kierunek naprawdę ma sens – podsumowuje ekspertka.
Główne wnioski
- Według medialnych doniesień Robert Lewandowski ma inkasować w Chicago Fire niespełna 20 mln dolarów za każdy sezon gry, czyli około 70 mln zł rocznie. Oznaczałoby to, że już w pierwszym roku pobytu w MLS znalazłby się w ścisłej czołówce najlepiej opłacanych piłkarzy ligi. Pod względem podstawowego wynagrodzenia nieznacznie ustępowałby Leo Messiemu. Argentyńczyk otrzymuje w Interze Miami gwarantowaną pensję w wysokości około 20,4 mln dolarów rocznie. Jego rzeczywiste dochody są jednak znacznie wyższe dzięki premiom, udziałom w przychodach oraz lukratywnym umowom komercyjnym z partnerami ligi i klubu. W efekcie całkowite zarobki mistrza świata przewyższają roczne budżety płacowe kilku klubów MLS. Sam fakt, że wynagrodzenie Lewandowskiego ma być zbliżone do podstawowej pensji Messiego, pokazuje skalę inwestycji, na jaką zdecydowało się Chicago Fire.
- Za ambitnymi planami Chicago Fire stoi miliarder Joe Mansueto. Od przejęcia kontroli nad klubem w 2019 roku konsekwentnie inwestuje on zarówno w rozwój sportowy, jak i biznesowy organizacji. W ostatnich latach klub przeznaczył ponad 100 mln dolarów na budowę nowoczesnego centrum treningowego. Kolejnym krokiem ma być powstanie nowego stadionu, którego koszt szacowany jest na około 750 mln dolarów. Właściciel nie ogranicza się wyłącznie do sprowadzania znanych nazwisk. Równolegle rozwijana jest infrastruktura, akademia oraz zaplecze biznesowe klubu, dzięki czemu Chicago Fire chce stać się jedną z najmocniejszych i najlepiej zarządzanych organizacji w całej Major League Soccer.
- Pozytywem dla polskich kibiców jest to, że występy Roberta Lewandowskiego w MLS będą łatwo dostępne również w Polsce. Wszystkie spotkania Major League Soccer można oglądać w usłudze MLS Season Pass na platformie Apple TV. Co istotne, wykupienie pakietu nie wymaga posiadania abonamentu Apple TV+. Transfer Lewandowskiego może sprawić, że prawami do pokazywania wybranych meczów Chicago Fire ponownie zainteresują się także tradycyjni nadawcy telewizyjni. W przeszłości rozgrywki MLS były obecne na antenach Orange Sport oraz Eurosportu. Jeśli do ligi trafi największa gwiazda polskiej piłki, zainteresowanie amerykańskimi rozgrywkami wśród krajowych stacji z pewnością wzrośnie.
