Pogrzeb Alego Chameneiego w Teheranie

W Teheranie rozpoczęły się sześciodniowe uroczystości pogrzebowe byłego najwyższego przywódcy Iranu Alego Chameneiego, który zginął 28 lutego podczas amerykańsko-izraelskich nalotów.

W Teheranie rozpoczęła się publiczna część sześciodniowych uroczystości pogrzebowych byłego najwyższego przywódcy Iranu, ajatollaha Alego Chameneiego, który zginął 28 lutego podczas amerykańsko-izraelskich nalotów. Władze spodziewają się udziału nawet kilkunastu milionów osób, a kraj pozostaje w stanie najwyższej gotowości ze względu na obawy przed kolejnymi atakami.

W sobotę rano w Wielkim Meczecie Imama Chomeiniego w Teheranie rozpoczęło się publiczne pożegnanie 86-letniego Alego Chameneiego, najdłużej urzędującego najwyższego przywódcy Islamskiej Republiki Iranu od czasu jej powstania w 1979 roku. Ajatollah zginął 28 lutego, w pierwszym dniu amerykańsko-izraelskich nalotów na Iran.

Irańska agencja informacyjna Fars na swoim profilu w serwisie X przekazuje również obrazy z metra w Teheranie, na których widać i słychać ludzi wznoszących okrzyki Śmierć Ameryce":

Przy trumnie byłego przywódcy wystawiono również ciała członków jego rodziny, którzy zginęli razem z nim. Są to jedna z córek, zięć, synowa oraz trzyletnia wnuczka. Władze spodziewają się, że w ciągu sześciu dni uroczystości Chameneiego pożegna nawet kilkanaście milionów osób.

Jeszcze w piątek hołd zmarłemu oddali przedstawiciele irańskich władz z prezydentem Masudem Pezeszkianem i przewodniczącym parlamentu Mohammadem Bagherem Ghalibafem na czele. W ceremonii uczestniczyli również członkowie około 30 zagranicznych delegacji.

Trumna pozostanie w teherańskim meczecie do poniedziałkowego poranka. Następnie przez stolicę przejdzie główna procesja pogrzebowa. Według harmonogramu rozpocznie się ona rano i obejmie około 10-kilometrową trasę z placu Imama Husajna do placu Azadi.

Sześciodniowy pogrzeb obejmie Iran i Irak

We wtorek uroczystości przeniosą się do Kom, jednego z najważniejszych świętych miast szyickiego islamu. Zaplanowano tam modlitwy oraz kolejne ceremonie pożegnalne.

Dzień później ciało Chameneiego zostanie przewiezione do irackich miast Nadżaf i Karbala, najważniejszych ośrodków kultu szyitów. W Nadżafie odbędzie się oficjalne powitanie z udziałem premiera Iraku, przedstawicieli władz i duchowieństwa, a następnie kondukt uda się do sanktuarium Imama Alego. Później trumna zostanie przetransportowana do sanktuarium Imama Husajna w Karbali, po czym wróci do Iranu.

Czytaj również: Amerykanie ostrzegli Iran przed możliwym izraelskim atakiem na negocjatorów

Pochówek zaplanowano na czwartek w Meszhedzie, rodzinnym mieście Alego Chameneiego. Zostanie on pochowany w sanktuarium Imama Rezy, jednym z najświętszych miejsc szyickiego islamu.

Nie wiadomo, czy w uroczystościach pojawi się nowy najwyższy przywódca Iranu Modżtaba Chamenei, który objął urząd po śmierci ojca na początku marca. Modżtaba Chamenei został ranny podczas ataku, w którym zginęli jego ojciec i inni członkowie rodziny, i od tamtej pory nie wystąpił publicznie. Oficjalnie nie podano przyczyn jego nieobecności. Według spekulacji może obawiać się kolejnego zamachu lub nadal dochodzić do zdrowia.

Iran ostrzega przed atakami i wzmacnia środki bezpieczeństwa

Przed rozpoczęciem uroczystości Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) wydał ostrzeżenie pod adresem wszystkich, którzy mogliby próbować zaatakować Iran w najbliższych dniach. Formacja zapowiedziała, że „każda błędna kalkulacja spotka się ze zdecydowaną i bardziej miażdżącą odpowiedzią niż kiedykolwiek wcześniej”.

Ostrzeżenie pojawiło się po wcześniejszych wypowiedziach izraelskiego ministra obrony Israela Katza, który – według izraelskich mediów – stwierdził, że Modżtaba Chamenei został „oznaczony do śmierci”. Irańskie władze obawiają się, że zgromadzenie milionów ludzi oraz obecność najwyższych przedstawicieli państwa może stać się celem kolejnych zamachów.

W Teheranie znacząco zwiększono środki bezpieczeństwa. Na ulicach patrolują służby, a na poniedziałek ogłoszono całkowite zamknięcie przestrzeni powietrznej nad stolicą. Eksperci wskazują, że Iran bierze pod uwagę zarówno zagrożenia z powietrza, jak i możliwość ataków lądowych.

Władze obawiają się nie tylko działań Stanów Zjednoczonych i Izraela. Ryzyko wiązane jest również z działalnością grup zbrojnych działających wewnątrz kraju, w tym kurdyjskich bojowników, arabskich i beludżyjskich separatystów oraz organizacji Mudżahedini Ludowi Iranu (MeK), którą Teheran od lat oskarża o przeprowadzanie zamachów.

Czytaj również: Wojna na Bliskim Wschodzie spowalnia wzrost światowego PKB. Najmocniej od pandemii

Równolegle Iran zaostrzył retorykę wobec państw zachodnich. W sobotę wiceminister spraw zagranicznych Kazem Gharibabadi ostrzegł Wielką Brytanię i Francję przed jakimikolwiek działaniami wojskowymi w Cieśninie Ormuz, po zapowiedziach obu państw dotyczących zwiększenia zaangażowania na rzecz bezpieczeństwa żeglugi.

Irański dyplomata podkreślił, że bezpieczeństwo cieśniny należy do państw nadbrzeżnych, a Iran uważa się za gwaranta bezpieczeństwa tego strategicznego szlaku morskiego.

Źródło: PAP, CNN