Jarosław Kaczyński apeluje o spokój w PiS. "Wróg jest w innym miejscu"

Prezes PiS Jarosław Kaczyński zaapelował w niedzielę do polityków ugrupowania o „chwilę oddechu i łyk zimnej wody”. – Wróg jest w innym miejscu, a widząc tego rodzaju publiczne dyskusje, zaciera ręce; czy naprawdę chcemy dostarczać naszym oponentom powodów do satysfakcji – podkreślił.

Kaczyński w niedzielnym wpisie na platformie X zaapelował do swoich koleżanek i kolegów „o chwilę oddechu i łyk zimnej wody”. „Wróg jest w innym miejscu, a widząc tego rodzaju publiczne dyskusje, zaciera ręce. Czy naprawdę chcemy dostarczać naszym oponentom powodów do satysfakcji?” - zapytał lider PiS.

„W naszej partii są niestety tacy, którzy tę partię rozbijają, i są tacy, którzy dążą do tego, by nasze środowisko trwało i umacniało się. Trzeba jednak wciąż wierzyć, że istnieje możliwość porozumienia. Tylko zjednoczeni wygramy, a Polska potrzebuje dzisiaj realnego planu naprawy i strategii rozwoju na przyszłość. Polacy nam nie wybaczą, jeśli zaprzepaścimy tę szansę” – ocenił prezes Prawa i Sprawiedliwości.

Jak dodał, uchwalone reguły i decyzje Prezydium Komitetu Politycznego z 15 lipca br. obowiązują. „Ale nie oznacza to, że aktywność obecnych członków stowarzyszenia nie może przybrać innego, wewnątrzpartyjnego charakteru. Potrzebna jest tylko dobra wola i brak publicznych kłótni” – zaznaczył Kaczyński.

Konflikt w PiS. Kierownictwo partii nie chce, aby jej członkowie uczestniczyli w innych inicjatywach politycznych

Na wpis prezesa PiS zareagował na X Rafał Bochenek. „Stowarzyszenie albo partia. Tertium non datur” – napisał rzecznik partii.

Kierownictwo PiS podjęło w środę uchwałę, w której zobowiązało działaczy partii do wystąpienia ze stowarzyszeń „prowadzących działalność polityczną” w ramach ugrupowania; chodzi m.in. o „Rozwój Plus” Mateusza Morawieckiego i „Po pierwsze Polska” posła Jacka Sasina. Rzecznik partii Rafał Bochenek poinformował, że jeśli ktoś nie zrezygnuje z działalności w takich stowarzyszeniach, „wówczas zostanie uruchomiona procedura wykluczenia z partii za pośrednictwem Komitetu Politycznego”. Termin na podjęcie decyzji przez każdego parlamentarzystę upływa 23 lipca br.

Polecamy: PiS na krawędzi rozłamu. Czy Mateusz Morawiecki zostanie usunięty z partii?

Jeszcze w środę Sasin podporządkował się decyzji. Morawiecki podkreślił zaś, że „budowa Wielkiej Polski” jest i pozostanie celem stowarzyszenia Rozwój Plus. Członkowie stowarzyszenia „Rozwój Plus” z którymi rozmawiała PAP po środowej decyzji władz partii, deklarowali, że nie zamierzają opuścić tej organizacji. Według informacji PAP, do piątku deklarację o braku przynależności do stowarzyszeń złożyło ok. 130 parlamentarzystów.

W niedzielę w mediach społecznościowych pojawiło się wiele polemicznych wpisów polityków różnych frakcji w PiS. W tym komentarz posła ugrupowania Ryszarda Terleckiego, związanego z obozem Morawieckiego. Zdaniem Terleckiego niektórzy politycy z frakcji tzw. maślarzy, chcą „wykazać się gorliwością i prą do rozłamu”. „Muszę ich zmartwić: Prezes (PiS) czasem lubi słuchać lizusów, ale ich nie szanuje. Dlatego potem może się okazać, że niepotrzebnie się wygłupili” - podkreślił Terlecki. Do grupy „maślarzy” w PiS należy m.in. Jacek Sasin, Tobiasz Bocheński, Przemysław Czarnek i Patryk Jaki.

Źródło: PAP