Huti ogłaszają morską blokadę Arabii Saudyjskiej
Jemeńscy rebelianci zapowiedzieli morską blokadę Arabii Saudyjskiej. To zagraża transportowi ropy oraz towarów przez kluczową cieśninę Bab al-Mandab, która pozwala statkom dotrzeć na Morze Czerwone i płynąć dalej przez Kanał Sueski.

Huti ogłosili „embargo morskie przeciwko zbrodniczemu wrogowi z Arabii Saudyjskiej, oparte na zasadzie oko za oko, obowiązujące natychmiast po wydaniu tego oświadczenia".
To ma być odpowiedź na „niesprawiedliwe i opresyjne oblężenie narodu przez Arabię Saudyjską przez prawie 12 lat, grabież zasobów oraz nałożenie kompleksowej blokady na porty i lotniska drogą lądową, morską i powietrzną".
Abdulmalik al-Huti, przywódca rebeliantów, zagroził też 16 lipca atakami na infrastrukturę naftową Arabii Saudyjskiej. Do tego Iran poprosił Hutich, których wspiera militarnie i finansowo, by przygotowali się do ataków na statki w cieśninie Bab al-Mandab.
Cieśnina Bab al-Mandab pomaga Saudom ominąć irańską blokadę cieśniny Ormuz
To kluczowe miejsce na szlaku morskim z Azji do Europy, które umożliwia jednostkom wpłynięcie na Morze Czerwone i dotarcie do Kanału Sueskiego. Arabia Saudyjska wykorzystywała tę cieśninę do ominięcia blokady cieśniny Ormuz. Wysyłała bowiem miliony baryłek dziennie rurociągiem do terminalu naftowego na Morzu Czerwonym – przypomina CNBC.
Blokada tej cieśniny zablokowałaby więc tę furtkę, zaostrzając kryzys naftowy wywołany przez wojnę na Bliskim Wschodzie i doprowadzając do wzrostu cen paliw. Na razie jednak ceny ropy nie zareagowały na oświadczenie Hutich.
Wojna domowa w Jemenie trwa od 2014 r. Arabia Saudyjska stoi na czele koalicji, która walczyła z rebeliantami do 2022 r. Od tamtego roku trwa zawieszenie broni. Huti jednak od czasu do czasu atakują statki na Morzu Czerwonym. Ostatnie duże ataki miały miejsce podczas ataków Izraela na Strefę Gazy.
Źródło: PAP/CNBC