Tomasz Fornal: Nie myślę o przyszłości. Liczy się to, co jest tu i teraz
W weekend był w USA, gdzie reprezentacja Polski zakończyła pierwszą fazę Ligi Narodów. Za moment czeka go kolejna daleka podróż – do Chin na turniej finałowy. W międzyczasie odwiedził Polskę i znalazł czas na rozmowę z XYZ. Opowiada nam o nowym klubie, podróżach i… grach komputerowych.
Z tego wideo dowiesz się…
- Jakie nastawienie ma Tomasz Fornal przed turniejem finałowym tegorocznej Ligi Narodów.
- Co sądzi o kadrze swojego nowego klubu.
- W jakie gry komputerowe najczęściej gra Tomasz Fornal.
To może być najintensywniejszy pod kątem podróży rok dla Tomasza Fornala. Jeden z najlepszych polskich siatkarzy skończył sezon ligowy w Turcji, by ruszyć z reprezentacją na turnieje Ligi Narodów. Ten ostatni odbywał się w Chicago , gdzie reprezentacja Polski odniosła komplet zwycięstw. Na przełomie lipca i sierpnia kadrę czeka lot do chińskiego Ningbo, gdzie w ćwierćfinale Ligi Narodów zawalczy z Ukrainą.
– Ja się raczej nikogo nie obawiam. Jedziemy jako reprezentacja Polski, która na przestrzeni ostatnich lat na każdej imprezie zdobywa złoty medal, albo jakikolwiek medal. To nas się muszą przeciwnicy obawiać, a nie my ich. Jeżeli przejdziemy i wygramy z Ukrainą, to dalej już tak naprawdę okaże się na miejscu. Ale na każdy turniej, na który jedziemy jako reprezentacja Polski, jedziemy z myślą wygrania i zwycięstwa, a nie przejmowania się przeciwnikami – mówi Tomasz Fornal.
W ciągłej podróży
W ostatnich miesiącach Turcja, Stany Zjednoczone i Chiny stały się dla niego równie znajome jak polskie hale. Sam przyznaje jednak, że podróże są po prostu elementem zawodowego życia.
– Sądzę, że w tym sezonie byłaby to nadzwyczajna liczba kilometrów w powietrzu. Jeszcze w tureckim sezonie dosyć często lataliśmy, częściej niż to ma miejsce w Polsce. W Polsce raczej jeździ się autokarami na mecze, a tam na 95 proc. meczów lataliśmy samolotami. Takie życie sportowca. Wydaje mi się, że nieważne, jaką się uprawia dyscyplinę, to tych lotów, podróży, przejazdów autokarami i różnego transportu jest dosyć sporo – mówi Tomasz Fornal.
Przystanek w Polsce Tomasz Fornal wykorzystał, by zaprezentować nową kolekcję ubrań, którą we współpracy z siatkarzem przygotowała marka 4F.
Drużyna Marzeń w Zawierciu?
W nowym sezonie klubowym Tomasz Fornal zagra w Zawierciu. W podcaście Sport to pieniądz Jakub Bednaruk określił kadrę tego zespołu na nachodzące rozgrywki jako Dream Team. Prognozował, że zespół powinien kroczyć od zwycięstwa do zwycięstwa.
– Oczekiwania kreują media i kibice. Macie do tego pełne prawo, ale mnie to średnio interesuje, tak szczerze. Będziemy grać w siatkówkę. Zdajemy sobie sprawę, że mamy drużynę, która może wygrać wszystko. Nie chcę też obniżać wartości naszej drużyny, bo oczywistością jest, że jeżeli ktoś spojrzy na nas, to trudno się nie zgodzić, że jest to naprawdę drużyna bardzo mocna, która może wszystko wygrać. Sądzę, że my jako zawodnicy, jeżeli nie daj Boże, oczywiście nie życzę nam tego, ale przegramy jakiś mecz, to nie będziemy tego tak rozpamiętywać, jak pewnie będzie to przedstawiane w mediach – mówi Tomasz Fornal.
Jednocześnie wskazuje, że w przeszłości grał już w bardzo silnych kadrowo zespołach.
– Pamiętam sezon w Jastrzębiu, jeden, w którym mieliśmy też naprawdę bardzo mocną,
całą czternastkę. Był w niej Stéphen Boye z Jankiem Hadravą, gdzie był Trévor Clévenot, gdzie byłem ja i Rafał Szymura. Sądzę, że to może być bardzo porównywalna drużyna do tamtego sezonu, ale zobaczymy, jak t o się będzie wszystko przedstawiać - mówi Tomasz Fornal.
Jednak na razie nie zajmuje się jeszcze grą w klubie i nie czeka na debiut w nowych barwach.
– Raczej nie mam rzeczy, na które czekam. Żyję danym dniem, żyję daną godziną. Nie staram się myśleć o tym, co będzie w przyszłości. Teraz na przykład jesteśmy tutaj i myślę o tym, co się dzieje. Nie myślę o wylocie do Chin i tak dalej. W danym momencie mojego życia raczej korzystam i staram się czerpać z tego, co mam tu i teraz. A nie myśleć o tym, kiedy wrócę, co zrobię i tak dalej. Oczywiście planuję niektóre rzeczy w swoim życiu, bo też nie chcę mówić, że nie planuję, ale nie jestem typem gościa, który gdzieś myśli o przyszłości – mówi Tomasz Fornal.
Najważniejszy pokój już gotowy
Tomasz Fornal wróci na polskie parkiety po roku spędzonym w Turcji. Wraz z Ziraatem Bankası Ankara sięgnął po mistrzostwo i puchar kraju.
– Miałem przyjemność wystąpić na meczu towarzyskim z reprezentacją
Niemiec w Olsztynie, więc już zaznałem tego, powiedzmy, minimalnego powrotu na polską
halę, gdzie kibice wypełnili ją po same brzegi. Ale na pewno będzie superdoświadczeniem kolejny raz grać w PlusLidze, wrócić do ligi, grać przed wypełnionymi trybunami – mówi Tomasz Fornal.
Przyjmujący polskiej kadry przeprowadził się już do Zawiercia. Ma za sobą urządzenie pierwszego pokoju – pokoju, w którym oddaje się swojej ulubionej rozrywce, a więc grom komputerowym.
– Mam fazy na gry komputerowe i to w co aktualnie gram, bardzo zależy od danego, można powiedzieć, mojego zainteresowania. Czasami jest to League of Legends, czasami jest to World of Warcraft, czasami jest to Counter-Strike. Wydaje mi się, że jeżeli miałbym tak ogólnie powiedzieć, w co najwięcej gram, to jednak mimo wszystko dałbym League of Legends, ale jakoś mam ostatnio klimacik na GTA roleplay. Odgrywasz sobie różne postacie i sądzę, że mój gangster ze świata Los Santos może wróci, jak wrócę z reprezentacji – zapowiada Tomasz Fornal.