Resort klimatu chce wprowadzić listę zaufanych wykonawców w „Czystym Powietrzu". Wszystko zależy od zgody EBI
Resort klimatu planuje wprowadzić listę zaufanych wykonawców programu „Czyste Powietrze". Jeśli Europejski Bank Inwestycyjny zgodzi się na takie rozwiązanie, to może ono ruszyć w 2027 r.

Jak tłumaczy wiceminister klimatu Krzysztof Bolesta, Europejski Bank Inwestycyjny, który pomaga finansować „Czyste Powietrze", musi zgodzić się na szerszą reformę programu.
Bez jego zgody można było wprowadzić tylko małe zmiany, jak te, które weszły w życie 20 lipca. Rozszerzono wtedy wyjątki od obowiązującej w programie zasady posiadania nieruchomości przez minimum trzy lata, a także wprowadzono wyższe wsparcie na termomodernizację (dodatkowe 10 proc. na wybrane prace).
– Szukamy dalej formuły obniżenia ryzyka związanego z sektorem wykonawców. Zdecydowana większość z nich jest uczciwa, ale cały czas chcemy wyeliminować proceder naciągaczy i nieuczciwych firm. Takim najbliższym realizacji pomysłem jest lista zaufanych wykonawców w programie. Będzie to lista dobrowolna. Moim zdaniem może pomóc całemu rynkowi wykonawców – tłumaczył wiceminister.
Największym problemem jest ustalenie zasad, dzięki którym firmy trafią na listę. – W tej sprawie konsultujemy się z UOKiK i Prokuratorią Generalną, a naszym doradcą technicznym jest Bank Światowy. Firma, oprócz posiadania odpowiednich certyfikatów, będzie musiała spełniać pewne dodatkowe kryteria. Zależy nam, by na liście znalazły się też małe i średnie firmy – powiedział.
Dodał, że najbliższy termin negocjacji to wrzesień 2026 r. – Jeśli bank przychyli się do proponowanych zmian, to myślę, że lista mogłaby zacząć działać od przyszłego roku – stwierdził.
Rząd zrezygnował z weksli i umów trójstronnych
Dodał, że w ramach reformy resort zrezygnował z planowanego wprowadzenia umów trójstronnych między właścicielem domu (beneficjentem), wojewódzkim funduszem ochrony środowiska a wykonawcą inwestycji. To mogłoby bowiem za mocno skomplikować ten program. Obecnie umowy zawierane są między przyznającym dofinansowanie, czyli wojewódzkim funduszem ochrony środowiska, a beneficjentem pomocy lub jego pełnomocnikiem. – Szukamy sposobu jeszcze lepszego zabezpieczenia ludzi korzystających z programu, ale nie będzie to raczej forma weksla – stwierdził Bolesta.
Jedna z korekt programu zakłada, że beneficjent programu nie będzie musiał wykonywać pełnej lub pogłębionej termomodernizacji, wynikającej z audytu energetycznego. Uczestnicy programu muszą obecnie przeprowadzić audyt energetyczny przed inwestycją, a po niej uzyskać świadectwo charakterystyki energetycznej budynku. Pokazuje ono, jak termomodernizacja przyczyniła się np. do ograniczenia zużycia ciepła.
Bolesta poinformował ponadto, że blisko jest do „wyzerowania" kolejki niepodjętych do analizy wniosków o płatność w „Czystym Powietrzu", które mają powyżej 30 dni. – Na początku 2026 r. wartość nierozpatrzonych wniosków miała mniej więcej 1,5 mld zł. Na połowę lipca było to już tylko ok. 60 mln zł. Wydaje mi się, że za chwilę zejdziemy do „zera" i ten problem przestanie istnieć – wyjaśnił. Dodał, że wypłacono już 84 proc. wniosków za 2025 r. i 42 proc. za 2026 r.
Źródło: PAP