Polskie F-16 przechwyciły rosyjski samolot rozpoznawczy nad Bałtykiem

Para dyżurna polskich F-16 przechwyciła przed południem rosyjski samolot rozpoznawczy Ił-20 w odległości ok. 40 km na północ od Kołobrzegu. Nie doszło do naruszenia przestrzeni powietrznej – poinformował w piątek wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz.

O akcji polskiego lotnictwa szef MON poinformował w piątek na platformie X. „Kolejne skuteczne przechwycenie rosyjskiego samolotu nad Morzem Bałtyckim. Przed południem para dyżurna naszych F-16, 40 km na północ od Kołobrzegu przechwyciła rosyjski samolot rozpoznawczy Ił-20” – napisał.

Kosiniak-Kamysz dodał, że „po raz kolejny maszyna wykonywała lot w międzynarodowej przestrzeni powietrznej bez planu lotu i z wyłączonym transponderem”. Szef MON zaznaczył, że nie doszło do naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej.

„Siły Zbrojne RP nieprzerwanie monitorują sytuację i zdecydowanie reagują na działania Federacji Rosyjskiej, pozostając w ścisłej współpracy z sojusznikami z NATO. Bezpieczeństwo polskiego nieba pozostaje naszym najwyższym priorytetem” – dodał szef MON.

To kolejny taki incydent w ostatnich tygodniach. Poprzednio do przechwycenia rosyjskich samolotów nad Bałtykiem doszło przez trzy dni z rzędu w połowie lipca. Tego typu incydenty zdarzają się ze zmienną regularnością od dłuższego czasu, w szczególności po pełnoskalowej rosyjskiej inwazji na Ukrainę w 2022 r. Wśród przechwyconych w regionie Ustki oraz Jastrzębiej Góry samolotów znalazły się rozpoznawcze Iły-20 oraz bojowe myśliwce Su-30 z bazy w Królewcu.

Rosyjskie samoloty zwiadowcze – a ostatnio również bojowe – regularnie latają nad Bałtykiem z wyłączonymi transponderami i bez złożonych planów lotu, co uniemożliwia ich zdalną identyfikację i utrudnia pracę organom kontroli ruchu lotniczego.

Kontroli aktywności rosyjskiego lotnictwa w regionie służy m.in. misja NATO Baltic Air Policing, w ramach której samoloty polskie i sojusznicze patrolują przestrzeń nad państwami bałtyckimi i samym Bałtykiem. Ponadto przestrzeń międzynarodowa na morzu jest monitorowana przez siły zbrojne państw regionu – Polski, Szwecji, Danii czy Niemiec.

Źródło: PAP