Litewskie firmy masowo tną zatrudnienie. Pracę mogą stracić tysiące osób
Pracowników planują zwalniać firmy litewskie i zagraniczne – produkcyjne, usługowe i handlowe – działające w tradycyjnych i w nowoczesnych branżach. Główne powody? Konkurencja Chin i AI. Paradoksalnie stopa bezrobocia pozostaje stabilna.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Które firmy na Litwie planują zwolnienia grupowe i jak duża jest skala redukcji zatrudnienia.
- Dlaczego przedsiębiorstwa decydują się ciąć etaty?
- Czy redukcje zatrudnienia wpływają na poziom bezrobocia.
Litewska spółka szwedzkiej grupy DIAB, produkująca materiały piankowe, rozstanie się w przyszłym roku ze wszystkimi pracownikami poza jednym. Powód? Likwidacja zakładu produkcyjnego w Szawlach, który jeszcze kilka lat temu zatrudniał blisko 250 osób – informuje portal 15min.lt.
To nie jedyny przypadek zwolnień grupowych na Litwie w ostatnim czasie. Po raz kolejny zatrudnienie ogranicza również litewska spółka indyjskiego koncernu HCL Technologies, jednego z największych na świecie dostawców usług IT. Obecnie zatrudnia niespełna 60 osób, ale wkrótce liczba pracowników zmniejszy się do około 40.
Litewski oddział HCL Technologies jest dziś jedynie cieniem samego siebie sprzed kilku lat. Gdy w 2019 r. koncern przejął centrum usług IT banku Barclays w Wilnie, zatrudniał ponad pół tysiąca osób i należał do największych zagranicznych projektów informatycznych w kraju.
Producenci, bankowcy i handlowcy
Zwolnienia grupowe obejmą również pracowników spółki Amber Distribution Lithuania – podaje portal delfi.lt. Jeden z największych litewskich dystrybutorów alkoholu, należący do międzynarodowej Amber Beverage Group, planuje w październiku zmniejszyć zatrudnienie o ponad 17 proc.
Redukcja etatów czeka także sieć Maxima, największego detalistę na Litwie. W ramach zwolnień grupowych pracę straci 77 osób.
– Planowaliśmy rozstać się ze 126 pracownikami zatrudnionymi na stanowiskach rzeźników. Ostatecznie jednak 49 z nich zdecydowało się zmienić stanowisko i pozostanie w naszej sieci – powiedział cytowany przez LRT.lt Giedrius Galdikas, dyrektor ds. komunikacji firmy Maxima.
Znaczną część załogi zwolni także Danske Bank w Wilnie. W tym przypadku planowana jest redukcja 114 etatów.
– Sztuczna inteligencja już teraz aktywnie zmienia zapotrzebowanie na określone kompetencje i będzie to robić także w przyszłości – powiedziała, cytowana przez litewskie radio LRT, Indrė Sakalauskienė z Danske Bank.
Drwale, krawcy i nauczyciele
Ponad połowę pracowników zwolni również producent wyrobów drewnianych Du meškiukai – informuje portal alfa.lt. Całą załogę zwolni natomiast upadająca firma odzieżowa Nevėžis. Zgłoszenia dotyczące planowanych zwolnień grupowych złożyły także m.in. Wolt Services LT, Reklamos sistemos oraz szkoła Kelmės Kražantės progimnazija – podaje agencja BNS.
O tym, że na Litwie szykuje się fala zwolnień grupowych, wiadomo było już wiosną. W pierwszym kwartale liczba zgłoszonych zwolnień grupowych wzrosła o 53 proc. w porównaniu z analogicznym okresem 2025 r. Pracę miało stracić około 1,2 tys. osób, wobec 607 rok wcześniej.
Bankruci i optymalizatorzy
Redukcje planowały przedsiębiorstwa z bardzo różnych branż – od producentów wyrobów metalowych, przez firmy informatyczne, telekomunikacyjne, budowlane i logistyczne, po handel i gastronomię. Wśród najczęściej wskazywanych powodów znalazły się bankructwa i likwidacja działalności, a także zmiany organizacyjne, w tym optymalizacja procesów, spadek liczby zamówień oraz dążenie do bardziej efektywnego wykorzystania zasobów.
Kolejne miesiące przyniosły dalsze pogorszenie sytuacji. Od stycznia do maja zamiar przeprowadzenia zwolnień grupowych zgłosiło już 46 litewskich pracodawców. Łącznie planowali oni redukcję zatrudnienia o około 1,9 tys. osób – informuje dziennik „Verslo žinios”. Rok wcześniej było to 25 przedsiębiorstw i około 900 pracowników.
Co ciekawe, mimo rosnącej liczby zwolnień grupowych sytuacja na litewskim rynku pracy pozostaje relatywnie stabilna. Stopa bezrobocia utrzymuje się na umiarkowanym poziomie. Według danych OECD za maj wyniosła 7,2 proc. Jednocześnie wiele przedsiębiorstw – zwłaszcza z sektorów nowoczesnych usług, technologii i przemysłu obronnego – nadal zgłasza problemy ze znalezieniem wykwalifikowanych pracowników. Coraz wyraźniej widać jednak, że po okresie szybkiego wzrostu litewska gospodarka wchodzi w fazę większej ostrożności. Firmy ograniczają koszty, wstrzymują część inwestycji i dostosowują zatrudnienie do słabszego popytu.
Chińczycy i bezrobotni
Eksperci zwracają uwagę, że obecna fala zwolnień ma kilka przyczyn. W przemyśle głównymi problemami są wysokie koszty działalności, słabszy eksport oraz rosnąca konkurencja ze strony producentów z Azji. Z kolei w sektorze usług i IT coraz większą rolę odgrywają automatyzacja i sztuczna inteligencja, które zmieniają zapotrzebowanie na kompetencje pracowników. Oznacza to, że obecna fala zwolnień jest efektem zarówno słabszej koniunktury gospodarczej, jak i postępujących zmian technologicznych.
Choć litewski rynek pracy pozostaje relatywnie odporny, skala planowanych zwolnień pokazuje, że przedsiębiorcy coraz ostrożniej patrzą na najbliższe miesiące, a restrukturyzacja zatrudnienia staje się zjawiskiem obejmującym coraz więcej sektorów gospodarki.
Główne wnioski
- Fala zwolnień grupowych na Litwie obejmuje coraz więcej branż. Redukcje zatrudnienia ogłaszają zarówno firmy krajowe, jak i filie i oddziały zagranicznych zakładów. Obejmują one przemysł, IT, bankowość, handel, logistykę, edukację i usługi, co pokazuje, że spowolnienie nie dotyczy już pojedynczych sektorów gospodarki.
- Za zwolnieniami stoją zarówno słabsza koniunktura, jak i zmiany technologiczne. Przedsiębiorstwa wskazują na wysokie koszty działalności, spadek zamówień, konkurencję ze strony producentów z Azji oraz postępującą automatyzację i rozwój sztucznej inteligencji. Coraz częściej redukcje etatów są elementem długofalowej restrukturyzacji, a nie tylko reakcją na chwilowe pogorszenie sytuacji gospodarczej.
- Rynek pracy pozostaje jednak stabilny. Choć liczba pracodawców zgłaszających zwolnienia grupowe i planowanych redukcji zatrudnienia gwałtownie wzrosła, stopa bezrobocia utrzymuje się na umiarkowanym poziomie. W wielu branżach, zwłaszcza w sektorach nowoczesnych technologii i obronności, przedsiębiorstwa nadal odczuwają niedobór wykwalifikowanych pracowników.